Marki » L » drzewno - kwiatowo - piżmowe « Grupy

Loewe 7 Loewe dla mężczyzn

Loewe 7 Loewe dla mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 99
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 58 Miałem: 26 Chcę: 36 Ukochany zapach: 2

główne akordy
balsamiczny
drzewny
dymny
świeży korzenny
zielony
ciepły korzenny
Zdjęcia
Loewe 7 Loewe dla mężczyzn Zdjęcia Loewe 7 Loewe dla mężczyzn Zdjęcia Loewe 7 Loewe dla mężczyzn Zdjęcia Loewe 7 Loewe dla mężczyzn Zdjęcia

Loewe 7 marki Loewe to drzewno - kwiatowo - piżmowe perfumy dla mężczyzn. Loewe 7 został wydany w 2010 roku. Nutami głowy są pieprz i jabłko; nutami serca są róża, konwalia, neroli i kadzidło; nutami bazy są cedr, wetyweria i piżmo.

Perfume rating: 4.02 out of 5 with 99 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Pieprz Jabłko

Środkowe Nuty
Róża Konwalia Neroli Kadzidło

Dolne Nuty
Cedr Wetyweria Piżmo

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 2
 
przeciętna 16
 
duża 11
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 10
 
przeciętna 13
 
duża 7
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Loewe 7 by Loewe.

Ten zapach przypomina mi...  
Cacharel Pour Homme
7 nie tak
Loewe 7 Natural
5 nie tak
Comme des Garcons Series 3 Incense: Zagorsk
1 nie tak

Advertisement

Loewe 7 Recenzje Perfum

Intoxicated
Intoxicated

Niania Ogg ma dziś bardzo dobry dzień. Ugotuje swój słynny na całe Ramtopy przyprawowy jabłecznik. Niestety, znana ze swojego zamiłowania do alkoholu rubaszna Niania, była tak podekscytowana tym jakże ważnym dla całego Lancre wydarzeniem, że wypiła wcześniej jedną ze swoich starych butelek. Całą oczywiście. "Rozgrzana", będąc już na rauszu, bo przecież nigdy nie gotuje go na trzeźwo, zabrała się do pracy.
Zapaliła swoje specjalne kadzidło które zawsze się pali gdy gotuje swój jabłecznik wypełniając podniosłym i magicznym aromatem kuchnię. "Taki jest rytuał a o rytuałach się nie dyskutuje" to słowa Babci Weatherwax a ona przecież zawsze ma rację! Aromat kadzidła roznosi się w najlepsze a Niania na dno wielkiego sagana wrzuca obrane jabłka.
Więcej jest tych kwaśnych niż słodkich ale to nie istotne. "Przecież wszystkim smakuje mój jabłecznik" - pomyślała. Jabłka doprawiła delikatnie cynamonem, ale tak na prawdę delikatnie bowiem nie cynamon jest tu ważny, (w przepisie go niby nie ma ale to nie szkodzi, przecież nikomu nie zaszkodzi). Wzięła pełną garść czarnego pieprzu (a dłonie jak każdy wie ma dość pokaźnych rozmiarów) którego nigdy nie żałowała w swoim kompocie i wrzuciła w odmęty sagana. Ahh! Jeszcze jedna garść, nikomu nie zaszkodzi.
Do kompotu wrzuciła sporo wetiwerii (nie pytajcie skąd ją miała, przecież to czarownica a one mają swoje tajemnice). Nieostrożna i pijana jak bela Niania zatańczyła z radości i wirując zaczęła śpiewać swoją ulubioną piosenkę "O jeżu którego przelecieć się nie da" po czym przez przypadek potrąciła chochlą stojący na półce słoik z goździkami który wylądował w samym środku tego gotującego się wywaru.
"O matko z córką! Przeklęta Gytho coś Ty najlepszego narobiła!" - krzyknęła, lecz po chwili w swoim upojeniu stwierdziła, że może nikt nie zauważy i zdecydowanie nikomu to nie zaszkodzi. Generalnie goździki nie wchodziły w skład kompotu ale każdemu będzie i tak smakowało. Nie odważą się skrytykować.
Po całym tym incydencie Niania lekko ucichła i usiadła obok w bujanym fotelu, zapaliła fajkę czekając by wywar przeszedł wszystkimi składnikami. Po kilku godzinach gotowania wywar był gotowy więc przelała go do swoich siedmiu wielkich butli z niebieskiego szkła. Zawsze robiła wywar na siedem butli, taka była tradycja, a o tradycjach się nie dyskutuje.

Wróćmy do rzeczywistości - trochę konkretów o samym zapachu. To taki bardzo mocny kompot jabłkowy. Mocno kadzidlany i przyprawowy. Właściwie to te jabłka tam są tylko niewielkim dodatkiem bo resztę przyćmiewa wspomniane kadzidło i przyprawy.
Oczami wyobraźni widzę starego, poczciwego proboszcza świeżo po zakończonej adoracji, leżącego sennie na łące pełnej wetiweru a spod sutanny wystają mu obrane skórki zielonych jabłek i goździki.
Zapach TYLKO na jesień i zimę (moim zdaniem nie do noszenia na lato gdzie za to idealnie sprawdzi się Loewe 7 Natural - znany jako proboszcz w cytrusach). Bardzo dobra trwałość (między 8 a 12 godzin) i projekcja która słabnie dopiero pod koniec życia tego pikantnego kompotu.
Komuś szklaneczkę?

Apr
18
2016
hajjack
hajjack

Tak się składa że jest to moja obowiązkowa pozycja i powiem szczerze że nie mogę nigdzie znaleźć zapachu po refurmulacji i ze mienionym flakonem. Jeżeli masz wiedzę gdzie można zapoznać się z nowym wydaniem to proszę o info.

Feb
23
2016
Kokos ;)
Kokos ;)

Zmienili "7" flakon i atomizer, teraz zapach stał się znacznie lżejszy i przyjemniejszy. Dominuje zielone jabłko z pieprzem. Kadzidło zeszło na daleki plan. Fani mogą być zawiedzeni, osobiście mi pasuje :)

Aug
11
2015
Kokos ;)
Kokos ;)

Nie cierpię kadzidła z paroma wyjątkami w perfumach.
Ale to co jest tutaj budzi we mnie kompletne zniechęcenie.
Te perfumy przypominają mi zapach starego drewnianego i opuszczonego domu zarośniętego pleśnią i grzybami.Polecał bym to jako odstraszacz na komary albo ewentualnie jako odstraszacz ludzi w pociągu.Przynajmniej będziesz mieć pewność że nikt się nie dosiądzie. Trwałość piekielna, po 16 godzinach nadal go wyczuwam.

Nov
02
2014
kwiatek
kwiatek

A ja od pierwszego spotkania lubię 7mkę. Tyle, że na mnie raz wychodzi kadzidło, innym razem goździki a jeszcze innym razem cedr z wetywerem tworząc do złudzenia aromat cyprysa. Wszystko w zależności od temperatury powietrza. Generalnie nigdy mnie nie uwierał a nawet czasem mam wrażenie, że jest na mnie rachityczny. Człowiek to złożona jednostka i normalnym jest, że jednego 7 odepchnie, innego przyciągnie, choć obojętnym nie powinien nikt zostać. Zbyt dużo charakteru, kościelnego charakteru. Do kościoła też nie wszyscy chodzą a nawet ci co chodzą nie wszyscy lubią woń kadzidła. Ja lubię i dlatego 7 posiadam i używam, dostałem za nie nie jeden komplement. Uważam, ze Loewe ma jaja wypuszczając takie perfumy w czasach łanmelonów, vipów i inwiktusów. Owacje na stojąco ode mnie dla marki za nie podążanie z prądem.

Oct
26
2014
J'Osephine
J'Osephine

Mój Partner strzelił sobie Loewe,a ja zamierzam strzelić sobie w łeb,bo nie zamierzam być kobietą księdza.Mirra mirrą popędzana,na nim czuć tylko kadzidła jakby co najmniej tydzień egzorcyzmów na nim odprawiano.W niczym ten zapach nie jest pociągający,no chyba że zakonnice lecą na te klimaty. Zapach jest mocny,trwały,ogoniasty,nie wyczujesz nawet nutki jakiegoś innego zapachu (np płynu po goleniu) on dominuje,on rządzi i prawi kazanie wszystkim wokół że:
.....drodzy parafianie dzisiaj królem i panem jestem ja Loewe....Nawet sam noszący musi być silny żeby to udzwignąc bo na słabiutkich facecikach to nie przejdzie.
Kurcze,podziwiam kobiety które mogą lubić ten zapach na swoim partnerze i jeszcze większy podziw dla kogoś kto by to nosił cały dzień. Będe nim pryskać pomieszczenia w świeto Trzech Króli,przyblizy mi to przynajmniej trochę klimaty Baltazara,Kacpra i Melchiora,albo jeszcze lepiej jak przyjdzie ksiądz na kolęde to mu wcisne to zamiast koperty,może sie ucieszy :)

Oct
26
2014
aegon
aegon

Zacznijmy od tego, że ten zapach podoba się kobietom (really?!). Tak więc, bez cienia wątpliwości zaopatrzyłem się w niewielką odlewkę tegoż cuda. Cóż, miło jest zbierać komplementy od kobiet. Tak i to by było na tyle, co miałem dobrego do powiedzenia o tym zapachu. Dalej będzie zjazd po równi pochyłej do bram piekieł (nie to, żebym miał coś przeciwko piekielnym pachnidłom, ale tak mi się tekst złożył ;)). Gdyż...ten zapach jest odpychający, wręcz odrażający. Czy winić za to należy kadzidło? Możliwe, lecz zdaje się, że to połączenie kadzidlano-pieprzno-wetyweryjne daje mieszankę nie do przejścia dla mojego nosa. Nie, nie będę więcej pisał jaki to okropny zapach. Zjazd zakończony, przecież ten zapach kochają kobiety...

Aug
23
2014
Piodr
Piodr

Perfumy Loewe 7 nie są w moim guście, ale stoją na półce mojego ojca, więc od czasu do czasu sobie używam ;)

Prawdą jest, że dominującą nutą jest tu kadzidło. Ale ono nie przytłacza, nie przypomina kościoła, etc.
Trwają cały dzień. CAŁY ! Choć ja sam po 2 h od aplikacji czuję go tylko od czasu do czasu, to osoby postronne często pytają mnie, "co to za zapach?!". Nawet dzisiaj, znajoma która przechodziła 2 metry obok, powiedziała, że bardzo ładnie pachnę.

Dla mnie jednak Loewe 7 jest zbyt mało wyrazisty, pozbawiony trochę charakteru czyt. pazura. Zapach należy bardziej do eleganckich i dystyngowanych, choć strój galowy w tym przypadku nie jest konieczny.

Mar
24
2014
Serious Sam
Serious Sam

Loewe 7 kadzidłem stoi. Kto nie lubi zapachów o dominującej nucie kadzidła, może sobie podarować testy - według mnie to chyba najbardziej kadzidlany zapach z mainstreamu, przebijający wszelkie Ikony, Visity czy Gucci Pour Homme. Niby jest tu pieprz, niby jest jakaś kwaskowa nutka imitująca jabłko, ale kompozycja to jednak hegemonia kościelnego kadzidła. Dla mnie, co prawda, jest go tutaj za wiele, ale sam zapach mógłby z powodzeniem stanąć w szranki z wieloma niszowcami od Comme des Garcons (Avignon) czy Montale (Full Incense). Szczerze mówiąc urodą ani trochę im nie ustępuje.

Jan
04
2014
Lincoln
Lincoln

A ja bardzo lubię Loewe 7 :-). Przykład współczesnego mainstreamu, który doceniam. Kompot jabłkowy z goździkami, doprawiony kadzidłem frankońskim. Radosny i nieskomplikowany, lecz jakże przyjemny i uroczy. Pomimo rzekomo orientalnego charakteru, na okres wiosenno letni jak ulał. Syntetyczności nie wyczuwam w ogóle, za co duży + .

L7 przywołuje mi bardzo przyjemne chwile z życia, mógłby.. hm, to już pozostawię dla siebie. :-P

Jedynym minusem jest stylistyka flakonu, nie do końca pasuje do urody kompozycji. Mimo to kiedyś powinien zagościć na mojej półce.

Oct
26
2013
Roq
Roq

Poczytałem o nim, podpaliłem się, a kiedy wreszcie spróbowałem, mój entuzjazm zjechał w pobliże stanów olewawczych. Próbowałem parę razy i...nic ciekawego.
Genialny i wyjątkowy, bo czuć w nim kadzidło? Dość się nawąchałem kadzidełek za 2 złote paczka, żebym miał jeszcze sam pachnieć, jak ksiądz. Poza tym, nie po to pozbyłem się Gucci PH, żebym na powrót miał się męczyć z kościelnymi klimatami. Fakt, że w Loewe7 "ksiądz" pachnie znacznie mizerniej, ale jednak.
Loewe7 to nie jest zły zapach. Jest dla mnie przeciętny. W dodatku, nie wiedziałbym, kiedy go nosić. Na lato zbyt ciężki, na wieczór zbyt słaby. Z pewnością go nie kupię, bo nie znalazłem w nim nic interesującego. To, że stosunkowo trwały, nie ma dla mnie większego znaczenia. W dodatku, całość wlano do tandetnego flakonu z wyjątkowo szpetnym, "chromowanym", plastykowym atomizerem.
Dam mu trójkę. Tak będzie sprawiedliwie.

Mar
09
2013
k.pietr
k.pietr

Mi osobiście z żadną apteką się nie kojarzy.
Bardzo ciekawa kompozycja, ale nie daje odkryć więcej niż 3 nuty zapachowe.
Zapach bardzo trwały, ale od początku do końća taki sam.

Drogi w Polsce.

Dla odważnych i szukających czegoś innego w zapachach zdecydowanie polecam.

Aug
24
2012
kamolskee
kamolskee

Brrr... niestety zapach kompletnie mnie zawiódł. Akurat nie w moim guście. Przypomina mi jakiś syrop na kaszel, kojarzy się typowo aptecznie. Z drugiej strony mam również przed sobą obraz śliwek w occie. Dla mnie przeciętny.

Jul
16
2012
gilbert
gilbert

Jestem po testach tytułowego bohatera, więc postaram się napisać kilka moich wrażeń i przemyśleń.

Męska kompozycja, powstała w 2010 roku.
Autorem jest Emilio Valeros - dyrektor techniczny i twórca zapachów marki pochodzącej z Hiszpanii.

Szperając w internecie, znalazłem bardzo interesujący wywiad z tym perfumiarzem, który przedstawił ideę i zamysł, który przyświecał podczas tworzenia tego dzieła.

Siódemka w nazwie oznacza ilość składników, na jakich opiera się ta kompozycja. Są to nuty kwiatowe, pieprz, kadzidło, cedr, czerwone jabłko, piżmo i wetiwer.

Postawiono więc na pewien minimalizm, co może pozornie oznaczać nijakość, ale nic z tych rzeczy.

Już podczas pierwszego globalnego użycia miałem wrażenie, że obcuje z zapachem bardzo ciekawym i na pewno wyjątkowym.
Po pierwsze, jako dosyć nowa propozycja, nie opatrzył się jeszcze, nie jest popularny, ale przede wszystkim dlatego, że zaproponowano tutaj coś nowego, coś, czego nigdy jeszcze nie czułem.

Ja określiłbym ten zapach jako połączenie pewnych skrajności - kadzidło, czyli ciężka nuta, używana głównie w perfumach wieczorowych, oraz owoce - (wymienione jest jabłko, ale ja cały czas mam nieodparte wrażenie, że czuje także kwaskową śliwkę) - kojarzące się głównie ze 'świeżakami'.
Róża jest nieco mniej wyczuwalna, przynajmniej dla mnie, ale niewątpliwie również czuć jej obecność, chociaż przedstawiono ją tutaj w inny sposób niż chociażby w 'klasykach'.
Miks niezmiernie ciekawy, i tak jak już wspomniałem, oryginalny.

Od początku jest tutaj gęsto, ale faktura jest dosyć uniwersalna - nie jest to pachnidło ani przesadnie ciężkie, ani świeże, więc szukając zastosowania co do pory roku, znajduję je gdzieś 'pośrodku'.
Nie wiem, czy to idealna propozycja do noszenia codziennego. Na pewno sprawdzi się na specjalnych okazjach, wtedy, gdy chcemy zwrócić na siebie uwagę i dopełnić naszego stylu w zaskakujący nieco sposób.

Trwałość jest dobra. Nie jest to mistrz w tej kategorii, ale wstydu także nie ma.

Podsumowując, powiem jeszcze, iż jest to mój pierwszy kontakt z Loewe, i od razu niezmiernie udany.
Testy te nastroiły mnie pozytywnie. W nudnym, obecnym mainstreamie, jest jeszcze miejsce na odważne, stylowe propozycję.

W moim prywatnym rankingu automatycznie zajął wysokie miejsce. Myślę, że użycie słowa 'geniusz', w tym przypadku nie okaże się przesadą.

Daje 6.

Jun
15
2012
Seth
Seth

Prosta i czysta kompozycja, której filozofię oparto na liczbie 7-miu tworzących go ingrediencji, kontrastowo łączącymi tradycję i nowoczesność, siłę i delikatność, pierwiastek męski i żeński. Każdy ze składników reprezentuje jedną z wartości, które zapach uosabia, odkrywając pokłady człowieczeństwa, duchowości i wypływającej z niej wielkiej wewnętrznej wrażliwości. Na mojej skórze zachowuje się linearnie, tworzy intrygującą – świadczącą o wyjątkowym warsztatowym kunszcie – przestrzenną aurę, nieinwazyjnie otaczającą noszącego w granicach fizycznej prywatności. Zmysłowość kwiatów, siła pieprzu, boski pierwiastek kadzidła, wzniosłość cedru, wiodące na pokuszenie jabłko, szlachetna duma piżma oraz sztuka i tradycja odzwierciedlone wetiwerem, tworzą ryzykowną, daleką od tradycyjnych, lecz niepowtarzalną i zniewalającą jako całość kompozycję. Idealna projekcja i zadziwiająca trwałość wraz z charakterystyczną, nieoczywistą świeżością, czynią go wysoce uniwersalnym i predysponują do traktowania jako „signature scent”. Na osobną wzmiankę zasługuje ultranowoczesny, szklany flakon w opalizującym kolorze pawiego błękitu, wykończony z niezwykłą dbałością o szczegóły podkreślające wyjątkowo luksusowy charakter. Idealnie sprawdza się przy dziennych okazjach jesienią i wiosną, oraz w letnie wieczory. W skali (1-6): za kompozycję - 5; oryginalność - 5; intensywność - 5; trwałość - 5. Ocena końcowa: 5,00.

Apr
07
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Loewe Loewe 7, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Loewe Loewe 7, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Loewe 7 marki Loewe. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Loewe 7 marki Loewe reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Gucci Gucci pour Homme Hermes Terre d'Hermes Lalique Encre Noire Serge Lutens Fille en Aiguilles Chanel Egoiste Platinum Comme des Garcons Black Gucci Gucci Pour Homme II Yves Saint Laurent La Collection M7 Oud Absolu Creed Aventus Olivier Durbano Black Tourmaline Thierry Mugler A*Men Yves Saint Laurent Opium Pour Homme Christian Dior Fahrenheit Lalique Lalique White Tom Ford Sahara Noir Kenzo Kenzo pour Homme Lalique Lalique Pour Homme Equus Cartier Declaration Chanel Egoiste Serge Lutens Ambre Sultan

Advertisement

Popularne marki i zapachy: