Marki » L » kwiatowe « Grupy

Tendre Kiss Lalique dla kobiet

Tendre Kiss Lalique dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 38
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 14 Miałem: 25 Chcę: 2

główne akordy
owocowy
różany
lekko korzenny
świeży korzenny
słodki
Zdjęcia
Tendre Kiss Lalique dla kobiet Zdjęcia Tendre Kiss Lalique dla kobiet Zdjęcia Tendre Kiss Lalique dla kobiet Zdjęcia Tendre Kiss Lalique dla kobiet Zdjęcia Tendre Kiss Lalique dla kobiet Zdjęcia Tendre Kiss Lalique dla kobiet Zdjęcia

Tendre Kiss marki Lalique to kwiatowe perfumy dla kobiet. Tendre Kiss został wydany w 2002 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Anne Flipo. Nutami głowy są liczi i czerwone jagody; nutami serca są gałka muszkatołowa, różowy pieprz i róża; nutami bazy są labdanum, drzewo sandałowe i wanilia.

Perfume rating: 3.15 out of 5 with 38 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Liczi Czerwone jagody

Środkowe Nuty
Gałka muszkatołowa Różowy pieprz Róża

Dolne Nuty
Labdanum Drzewo sandałowe Wanilia

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 1
 
słaba 9
 
przeciętna 2
 
duża 0
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 7
 
przeciętna 4
 
duża 0
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Tendre Kiss by Lalique.

Ten zapach przypomina mi...  
Bollicine
2 nie tak
Paradise
1 nie tak
Eau de Cartier Goutte de Rose
1 nie tak

Advertisement

Tendre Kiss Recenzje Perfum

dianthus
dianthus

Bardzo chciałam je mieć, nawet w ciemno i Mikołaj spełnił marzenie w wersji 100ml, a co za tym idzie we flakonie "pontonowym", gdzie płyn jest w tej oponce naokoło, a na środku tylko jedna warstwa szkła z wypiaskowaną całującą się parą. Rodzinka mówi że robi wrażenie bazarowego wypustu (ach Lalique ! dobrze że nie słyszysz ^^) ale zapach ładny, bo taki "inny" :)

A zapach niczym smutny nastoletni elf w ruinach zamku gotyckiego letnią, wieczorową porą. Jak samotna poranna wędrówka przez spalone słońcem pola w środku lata. Jest róża, to nostalgia musi być ;)

Młodzieńcze (różowe w brzmieniu konotacje z Miracle Lancome), suche (czerwony pieprz znany mi nieco z Si Lolity), zadumane (retro róża, nie tłusta, nie bułgarska, taka romantyczna koronkowo-falbankowa z XIX w.). A po wielu godzinach zostawiają na skórze metaliczny zapach (coś jak zapach rozsmarowanej na ciele gliny z dużą domieszką tych rudych żelazowych minerałów ).

Coś nowego, coś innego. Czaimy się na siebie jak z nieznajomym kotem.
Trwałość nieuchwytna. Niby po 2h znikają, ale rano jednak są dalej na mnie, a może ich nie ma?

Dec
25
2015
youdytka
youdytka

Najrzadziej używany przeze mnie z mojej kolekcji, leży sobie już 3 rok, prawie nie ruszony. W moim odczuciu jest jakiś wytrawny, zimny, ma coś gorzkiego w sobie. Może się podobać, ale nie moja bajka, chociaż chcę dać mu jeszcze szansę, może wiosną :). Trwałość poniżej przeciętnej

Nov
26
2015
lili-ya
lili-ya

Zamożna, niemłoda już arystokratka zamieszkująca niewielki, coraz pilniej potrzebujący remontów pałacyk. Samotna, bo oprócz służby nikt tu nie mieszka. Mąż już dawno na cmentarzu, jedyny syn – wciąż kawaler mimo czterdziestki na karku – trwoni rodzinny majątek na zwiedzanie świata. Szare, nudne dnie ubrane w piękne, choć nieco już staromodne suknie, smutek w otoczeniu cennych mebli i dziwacznych pamiątek przywiezionych przez syna z dalekich krain, których ona nigdy nie zobaczy. Jedyna radość – we wspomnieniach. Pierwsza i jedyna w życiu miłość – wcale nie mąż. Jego ciemne, kręcone włosy i prawie czarne oczy, rozpromieniające się na jej widok. Ich pierwszy spacer po parku wokół pałacu. Ich pierwszy i jedyny pocałunek – czuły, miękki i niewprawny. Ich ostatnie spotkanie, ukradkiem, dwa dni przed jej ślubem z lepszym – zdaniem ojca – kandydatem.
Kobieta patrzy w lustro. Smutne niebieskie oczy otoczone siateczką zmarszczek. Siwe włosy upięte w kok przez służącą. Na szyi perły, ponoć symbolizujące łzy. Możliwe. Na małym stoliku świeżo uwarzona konfitura z wyjątkowo dorodnych w tym roku żurawin i kilka tych zabawnych, z wierzchu kolczastych, a w środku galaretowatych owoców liczi, chińskiej śliwki, które ostatnio przywiózł jej syn z podróży po Indochinach. Otwiera szufladę toaletki. Suszone różane płatki, zamknięte we własnoręcznie uszytym woreczku z jedwabnej organzy. Niektóre płatki pamiętają jeszcze to lato, kiedy jako młoda panienka poznała zapach miłości, inne ususzyła kilka tygodni temu. Egzotyczne przyprawy , które lubi skrobać paznokciem i wdychać piekący, korzenny zapach różowego pieprzu i owoców muszkatołowca. Przyjemnie drapiące nozdrza aromaty choć na sekundę wyrywają ją z otępienia i odrywają jej myśli od wspomnień i tego pocałunku, jedynego pocałunku z miłości, nie z obowiązku.

Wyszła mi smutna opowiastka rodem z taniego romansu, zbyt długa i zbyt ckliwa, ale takie mam skojarzenia. Przeszłość, nostalgia, tęsknota za młodością i szczęściem. Odbieram ten zapach jako nieco niedzisiejszy i wrażenie to potęguje cudny flakon (znam go tylko ze zdjęcia, widziałam inną, prostopadłościenną wersję). Nie wyczuwam w Tendre Kiss róży świeżej ani konfiturowej, lecz różane potpourri. Ten pocałunek jest raczej suchy i pikantno-korzenny za sprawą przypraw, jedyne soczyste akcenty to żurawina i liczi. Udany zapach, choć nie do końca w moim guście i raczej nie chciałabym go mieć.

Nov
08
2015
chjena
chjena

Ale śmieszny flanker Lalique! Niby buteleczka podobna, ale kolor zupełnie inny, nazwa właściwie odwołuje się do flaszki-matki, choć dla niepoznaki zmienili język. W sumie można sobie wmawiać, że to Le Baiser Délicate, jednak... po co, skoro to zupełnie inny zapach?

Tendre Kiss to kolejny słoiczek z różaną konfiturą w mojej odlewkowo-samplowej spiżarence. W tym przypadku do gara z owocami róży i liczi niechcący wpadł młynek z pieprzem, a może nawet kolczaste łupinki liczi? W każdym razie ostrość jest wyraźnie wyczuwalna, aż świdruje wszystkie zmysły, czuć przyprawy na języku. Jakby tego było mało, w garze już wcześniej znalazło się wielkie nasiono muszkatowca...

Zgadzam się z przedmówcami, że w tej kuchni na cały weekend zostawionej słoikami i miskami z owocami stoi też ogromny bukiet świeżo zerwanych piwonii. Dziwne, że nie widać ich w nutach - wszak taniec piwonii z różą to dość typowe połączenie, ale doprawione tak, jak w tym przypadku to już raczej ekstrawagancja.

Mi się podoba. Nie jest za słodko, jest pazur, choć stępiony nieco słabą trwałością i raczej bliskoskórną projekcją. Dla mnie osobiście znacznie przyjemniejszy i bardziej noszalny niż ciężkawe podstawowe Le Baiser... ale wiecie, ze mnie fanka przyprawowej róży, więc nie jestem obiektywna.

Oct
20
2015
Beata Maria
Beata Maria

Zapach kameleon, co nos to inne doznania. Mnie się podoba. Odkrył bardzo ciekawe oblicze. Jest kwiatowy, zgoda, ale to taka zielona i chłodna wręcz kwiatowość. To bardzo interesujące doznanie, niezbyt często spotykane, bowiem zapach nie męczy i nie otula ale jednocześnie nie jest tak zwanym świeżakiem. Jeśli zamysł twórcy (twórczyni) taki miał być- to udało się w stu procentach.
Nie jest wymieniona w składzie ale dla mnie bardzo wyraźnie wyczuwalna jest piwonia oraz czerwone owoce. Różowy pieprz i gałka muszkatołowa podkręcają kwiatowe akordy. Labdanum i drzewo sandałowe są tylko akcentem.Róża spina całość. Skąd to doznanie chłodu, wiatru, mrozu?-doprawdy nie wiem. Nic w składzie na to nie wskazuje a jednak odbieram takie elementy i bardzo mi się podobają. To jest atutem tej kompozycji.
Trwałość średnia,około 3-4 godzin, projekcja początkowo na długość ramion, szybko przechodzi do bliskości skóry. Flakonik bardzo ładny. Cieszę się, ze dzięki agusi12321 mogłam Tendre Kiss poznać. Polecam chociażby testy.

Jun
17
2015
tekturowa
tekturowa

Zapachowy zabójca.
Dostałam go w prezencie od znajomej.
Buteleczka wyglądala ciekawie, wiec nie zastanawiając sie wiele spsikalam się oficie perfumem, przed wyjściem na uczelnię.

Po ok. 20 minutach prawie wiłam się z bólu. Początek był ciezki ale znośny lecz gdy z kłębów pieprzu wypełzła plastikowa róża myślalam że oszaleję...
Róża ewoluowała kilkakrotnie mieszając sie z niezidentyfikowanymi dla mnie aromatami kwiatowymi. Wszystkie odsłony róży, doprowadzaly mnie do mdłości, a jej sztuczność nie ustepowała ani na minutę.
Czułam sie jak zamknięta w plastikowym czarnym worku, który mnie przyduszał i krępował ruchy.
Wstydziałm się nim pachnieć, czułam sie w nim jak w jakimś karykaturalnym stroju, który mnie uwiera i oszpeca.

Pod koniec róża zostalo okraszona pudrem, a ja ledwo żywa, resztkami sił doczołgalam się do domu i wkońcu wziełam wymarzony prysznic.
Czułam go bardzo intensywnie ok. 6 godzin!!!
Oddalam go mojej 80 letniej babci. I szczerze mówiąc na niej pachnie mi jeszcze bardziej sztucznie i nienaturalnie. ;/ Ja wyczuwam ten zapach z kilometra! Nie rozumiem stwierdzenia że jest bliskoskórny. Czuc go wszczędzie i wcale nie jest delikatny ;/


Jak dla mnie zapachowy horror.

Nigdy wiecej!

Oct
02
2013
monika690
monika690

Dziwne, bo czuję zaraz po aplikacji dużą ilość gałki muszkatałowej(może sie komuś przedawkowało) i czerwonego pieprzu, który pachnie owocowo. Dla mnie nieco dziwny zapach, ale spróbuję się z nim zaprzyjaźnić.

Sep
19
2013
perfumeholic88
perfumeholic88

Cóż to mój nos wyczynia? Test nadgarstkowy wypadł niezbyt pomyślnie. Tendre Kiss przybrało na mojej skórze zapach... rysika do ołowków!! Zdziwiło mnie to niepomiernie, bo jak czyms takim mam pachnieć?!
Jednak test całośiowy wypadł pomyślniej. Na samym początku wyczuwalny na mnie jest ów różowy pieprz w cąłej swej okazałości i ten pieprz trwa aż do końca, ale dołacza do niego róża, taka typowo ´´laliquowa´´ dla mnie nie do pomylenia z żadną inną oraz gałka. Te trzy nuty całkowicie dominują na mej skórze. Nie ma w nim żadnej słodyczy i jakoś mnie miłośniczce ramonesek i motocyklów ten zapach się z nimi nie kojarzy ( Bvlgari Black jak najbardziej). Zapach miałby potencjał, gdyby nie fatalna trwałość i projekcja. Jest bliskoskórny, a po niecałych 2 godzinach nie czuc już nic, no chyba, że z baaardzo bliska.Niby to EDP, ale znika ekspresowo i nie jest intensywny. Gdyby nie te dwie wady to może polubilibyśmy się na dłużej, a tak skończe flakonik i do widzenia.

Jun
09
2013
newelka
newelka

Zapach bym opisała raczej jako orientalno-zielony niż kwiatowy.

Pierwsza aplikacja i faktycznie zaskoczenie - jest "inny" niż wszystkie, zimny, wręcz mroźny, zimno-zielony z dużą ilością gałki muszkatołowej. Zero słodyczy. Połyskująca chmura przypraw. Później dochodzi pieprz i nieśmiała, ale bardzo naturalna, róża. I pudrowy krem w podstawie.

Bardzo bliskoskórny - niewyczuwalny przez otoczenie. Dlatego jeśli szukasz czegoś co pomoże uwodzić - to niestety się rozczarujesz. To zapach którym sprawisz przyjemność tylko samej sobie.

Mało trwały - niby EDP a sama przyrównałabym go raczej do mgiełki zapachowej. Normalnie perfum używam 2-3 psików i tyle mi starcza na pełną aplikację, a tutaj muszę dochodzić nawet do 8 (słownie: ośmiu) psików, żeby zapach czuć choć przez 2-3 godziny. Przez to - niewydajny. A mój egzemplarz podróbką nie jest - kupiony jest w sprawdzonej drogerii internetowej.

Sam zapach jako woń podoba mi się niesamowicie - przywodzi mi na myśl skórzaną ramoneskę, motocykl i wiatr we włosach. Szalone, wolne lato - żadna praca, elegancja czy ołówkowa spódnica. Na mnie jest bardzo energetyczny, wytrawny, konkretny, rześki. I przez to wszystko - niebanalny, pazurzasty.

Posiadam prostokątne, proste opakowanie i takie dużo bardziej pasuje mi do zawartości niż obła butelka z buziaczkami.

Za zapach by była piąteczka, ale z uwagi na koszmarną trwałość (2h w porywach do trzech) i tak bliskie trzymanie się ciała... co mi po takim, chociażby i najpiękniejszym, zapachu...

May
08
2013
amanda
amanda

Mnie niestety Tendre Kiss też nie chciał pokazać swojej urody i trzymał mnie tylko na zielnej linii z piołunową dominacją nie wiedzieć czemu .
Bo właśnie na owy piołun uparcie mi pachniały samym wstępem i to już mnie zniechęcało do dalszych kontaktów .
Będąc dzieckiem za płotem naszych kwietno warzywnych ogrodów rósł sobie owy piołun ja czasem urywałam kawałeczek i rozcierałam w dłoniach wąchając jego aromat , który powrócił do mnie w Tendre Kiss .
Nawet po czasie wyczuwałam ciągle zielne aromaty , których w perfumach nie jestem fanką .
Zapach podobał mi się jedynie wąchając go przy dozowniku , kojarzył mi się wtedy z takim letnim rozgrzanym powietrzem , ale nie na wąchaniu dozownika polega mieć perfumy.

Apr
14
2013
Tam
Tam

Co jakiś czas dziwię się na nowo, co wyrabia z perfumami nasza skóra, jak odmiennie perfumy pachną na różnych osobach. Te pefumy nie chciały mi pokazać swojej urody. Nie i już. Pojawił się krótki, kwietny powiew nie do zidentyfikowania, bo niezwykle ulotny. Pstryk i zgasło. No cóż, żegnaj.

Jan
22
2013
Marzenlop
Marzenlop

Czuć pieprz,trwałość średnia.Nie moja bajka.

Jan
02
2013
elczyk
elczyk

Pierwsze podejście - wielkie rozczarowanie. Jakaś kwaśność z pieprzem. Natychmiast poleciałam do łazienki zmyć z nadgarstka. A, że jestem kobietą upartą niedawno było drugie podejście, ale już dłuższe.
Przetrwałam tą kwaśność i po około 15 min. dostałam w nagrodę piękny różany zapach. Miękki przytulny i bardzo trwały.Nie snuł się za mną w całym pomieszczenia, ale trzymł się mojej skóry doś blisko. Nie mniej ja go wyczuwałam jeszcze na drugi dzień, jako delikatną, waniliową piwonię (mimo, że nie ma jej w składzie).

Aug
03
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Lalique Tendre Kiss, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Lalique Tendre Kiss, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Tendre Kiss marki Lalique. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Tendre Kiss marki Lalique reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Cartier Le Baiser Du Dragon Estée Lauder Sensuous Noir Molinard Nirmala Cacharel LouLou Angel Schlesser Angel Schlesser Oriental Edition II The Different Company Sublime Balkiss Slava Zaitsev Nikita Thierry Mugler Angel Eau de Toilette Molinard Habanita Alexander McQueen My Queen Calvin Klein Obsession Christian Dior Poison Mauboussin Mauboussin Lalique Perles De Lalique Lalique Amethyst Laura Biagiotti Roma Thierry Mugler Angel Garden Of Stars - Violette Angel Guerlain Champs Elysees Eau de Toilette Yves Rocher So Elixir Purple Eau de Parfum Miu Miu Miu Miu

Advertisement

Popularne marki i zapachy: