Marki » L » orientalno - drzewne « Grupy

Eau des Baux L`Occitane en Provence dla mężczyzn

Eau des Baux L`Occitane en Provence dla mężczyzn
Sponsored
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 73
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 35 Miałem: 23 Chcę: 30 Ukochany zapach: 1

główne akordy
aromatyczny
balsamiczny
waniliowy
ciepły korzenny
drzewny
Zdjęcia
Eau des Baux L`Occitane en Provence dla mężczyzn Zdjęcia Eau des Baux L`Occitane en Provence dla mężczyzn Zdjęcia

Eau des Baux marki L`Occitane en Provence to orientalno - drzewne perfumy dla mężczyzn. Eau des Baux został wydany w 2006 roku. Nutami głowy są różowy pieprz i kardamon; nutami serca są cyprys i kadzidło; nutami bazy są wanilia i fasolka tonka.

Perfume rating: 4.23 out of 5 with 73 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Różowy pieprz Kardamon

Środkowe Nuty
Cyprys Kadzidło

Dolne Nuty
Wanilia Fasolka tonka

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 4
 
duża 16
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 1
 
przeciętna 14
 
duża 6
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Eau des Baux by L`Occitane en Provence.

Ten zapach przypomina mi...  

Eau des Baux Recenzje Perfum

chjena
chjena

Oho, ale odkrycie! Nie takie męskie, żeby nie mogła na co dzień nosić go kobieta, ale jednocześnie jednoznacznie wskazuje grupę odbiorców - zamierzam podrzucić próbkę chłopakowi, bo ostatnio szukał jakichś konkretnych kadzideł. A w Eau des Baux na kadzidle się nie kończy, choć jego miłośnicy z pewnością ucieszą się na jego dymną obecność.

Świetnie zmieszane proporcje leśne, kościelne i gourmandowe. Tak pachnie dżentelman dobrze wychowany, z tradycjami, spacerujący po lesie w weekendy po obiedzie, nie wstydzący się przyznać do swej wiary. Ciastko też z nim można zjeść, bo przecież nie o to w życiu chodzi, żeby ascetycznie wszystkiego sobie odmawiać. Jeśli zaś chodzi o nosicielkę, to równa babka z niej - tupnie nogą bez oporów, zdecydowana i wymagająca, ale wanilia i tonka zdradza, że pod tą szorstką warstwą kryje się wrażliwa dusza.

Dla każdego coś dobrego, a w ogólnym odbiorze doskonała kompozycja. Wisienką na torcie jest tu kardamon, składnik, który nie często pojawia się w nutach - tutaj cały potencjał został wykorzystany do cna, i bardzo dobrze.

Jan
24
2016
Harlem Nocturne
Harlem Nocturne

Eau des Baux przesycone są dla mnie melancholią, nostalgią, zadumą. Jest w nich coś mistycznego, coś, czego nie da się wyjaśnić racjonalnie. Zawierają w sobie pierwiastek metafizyczny, nieodgadniony. Możemy doświadczyć jego odbicia, reminiscencji, nigdy jednak nie dotrzemy do jego istoty.

Eau des Baux to przede wszystkim cyprys - symbol żałoby, ale też nieśmiertelności i odrodzenia, "wykrzyknik żalu", który od XIX wieku powszechnie sadzony jest na cmentarzach. To właśnie cyprys odpowiada za moją percepcję tych perfum (wybaczcie moje zboczenie naukowe). Chropowaty, aromatyczny, surowy, majestatyczny, wyraźnie góruje nad pozostałymi nutami.

Eau des Baux to także gęste, sennie snujące się między drzewami smugi zimnego, ascetycznego kadzidła oraz ciepło i miękkość wanilii, która wybrzmiewa tu dostojnie, poważnie, daleka jest od słodkich, spożywczych klimatów.

Zgadzam się z tym, że Eau des Beaux to perfumy kontrastowe, gra ciepła i zimna, pierwiastka racjonalnego z irracjonalnym, melancholii i nadziei, troski i spokoju. Najbardziej zaskakuje mnie w tej grze przeciwieństw doskonała harmonia, płynność, równowaga, niesamowity kunszt.
Niech przetrwają na rynku jak najdłużej.

Nov
14
2015
Kiszonyogor95
Kiszonyogor95

Eau des Baux to jeden z tych zapachów, które pokochałem od pierwszego „zaciągnięcia się”. W tym wypadku urzekło mnie idealne, przy czym całkiem nieskomplikowane połączenie nut bardzo przeze mnie lubianych, jak również rzucająca się w nos świetna jakość niniejszego dzieła.
Rzeczywiście, jeśli chodzi o kompozycję, mamy do czynienia dokładnie z tym, co przedstawione zostało na piramidzie nut. Otwarcie to delikatnie gryzące połączenie pieprzu z kardamonem. W tej fazie, Eau des Baux przypomina mi trochę przyprawowy charakter Equus’a od Lalique, z tym że L’Occitane jest słodszy i cieplejszy, już od pierwszych sekund na skórze. Po chwili do przypraw dołącza cudowny cyprys, magicznie sprawiający, że w głowie zaczynają pojawiać się obrazy związane ze świętami, rodzinną atmosferą i zwyczajną, szczerą radością. Piękne, leśne kadzidło jeszcze bardziej potęguje to wrażenie, dodaje ciekawej dymności i urozmaica tym samym całą mieszankę. Po pewnym czasie, zapach zaczyna się coraz mocniej wysładzać dzięki bobowi tonka i wanilii, która przejmuje palmę pierwszeństwa w kompozycji. Całość staje się jeszcze bardziej „milusińska”, a wokół szczęśliwca noszącego Eau des Baux, tworzy się aura ciepła i przyjemnej, nienachalnej słodyczy. Cuuuudo!
Na dodatek, wszystko to wybrzmiewa tak naturalnie i sugestywnie, że składniki czuć niemal dosłownie, jakby leżały tuż przed nami (albo raczej na nas). Chyba pierwszy raz spotykam się z taką, nieperfumową wręcz naturalnością i dosłownością, co więcej – cholernie mi się to podoba!
Parametry stoją na dobrym poziomie, choć mogłoby być lepiej. Zapach siedzi na mojej skórze około 7h, mocno projektując przez pierwsze ~2-3h. Spodziewałem się lepszych wyników, szczerze mówiąc.
Biorąc pod uwagę powyższy wywód, pojawienie się flaszeczki Eau des Baux’a na mojej półce jest dość prawdopodobne… Gdyby tylko trwałość była lepsza, nawet bym się nie zastanawiał. To naprawdę piękny, kapitalny jakościowo zapach na zimne dni i jeśli chodzi o kompozycję, ciężko jest mi się do czegokolwiek przyczepić. Gdybym miał coś w niej zmienić, to przedłużyłbym czas wybrzmiewania tego cudownego cyprysa, bo jak dla mnie za szybko zaczyna się toto wysładzać. Chociaż to taki zarzut trochę „na siłę” – i tak podziwiam te perfumy takimi, jakie są :)
Świetna robota L’Occitane!

Mar
17
2015
Arsonist
Arsonist

Iglak + słodkości + kadzidło + przyprawy = could it get any better? <3 Jak tylko zobaczyłam ten skład, wiedziałam, że Eau des Baux musi być moja. I tak też się stało - a ja mam na koncie kolejną miłość od pierwszego niucha.

Na przedzie kroczy świątecznie pachnący cyprys podkręcony pieprzem. Efektowi "leśnego odświeżacza toalet" skutecznie zapobiega wanilia, która odpowiada za kobiecy pierwiastek tych męskich wszakże perfum. Całość spowita jest adwentowym, kręcącym w nosie kadzidłem, które nadaje atmosfery magii i tajemnicy. Widzicie już tę drewnianą chatkę z wesoło trzaskającym ogniem w kominku, stojącą w środku ośnieżonego lasu, który wygląda jak zaczarowany? To dodajcie jeszcze do tego kilka ziaren bobu tonka i szczyptę kardamonu - voila, oto grudniowy ideał Arsonist!

Bajeczny zapach, faktycznie skręcający w męską stronę, ale nie przeszkadza mi on czuć się absolutnie kobieco. Bardzo trwały - do 12 godzin, z projekcją na długość ramion. Ale najbardziej kocham jego magiczną moc przenoszenia mnie w czasy dzieciństwa i wyciągania z zakamarków pamięci wspomnień najweselszych Świąt i śnieżnych ferii spędzanych na najwspanialszych zimowych zabawach.

Dec
23
2014
hasi
hasi

Bardzo lubię !Ostry cyprys i kadzidło,a w tle słodka wanilia. Kontrastowe, ale bardzo udane połączenie.
Dobrze mi się je nosi, jesienią/zimą używam na co dzień do pracy, nie uważam, żeby odbierały kobiecości. Ciepły, nieskomplikowany, a jakże urokliwy zapach. Brawo !
Trwałość świetna- 7 godzin spokojnie wytrzymuje, projekcja przeciętna.
Dodam, że naprawdę lubię flakon Eau des Baux, nie jest jakiś fikuśny, ale dla mnie to prawdziwa ozdoba toaletki.

Dec
03
2014
Piotrek007
Piotrek007

Piernik to pierwsze co przychodzi mi na myśl tuż po aplikacji Eau des Baux.
Przyprawy delikatnie świąteczne i mocno rozgrzany, babciny piec... Te nuty są dla mnie otwarciem, które już po kilku minutach traci na mocy a wanilia odsłania swoje piękno. Większość korzennych dodatków zanika a pozostaje nuta rozgrzanego pieca węglowego do którego włożono gałązki cyprysu i nadmiar wanilii ze stołu. Po chwili czuć jeszcze odrobinę tonki i kardamonu które dopieszczają słodyczą. Całość to taka aksamitna aura która działa bardzo uspokajająco i odprężająco. Niesamowicie przyjemnie i pięknie układająca się na skórze mieszanka.
Długo pozostaje na skórze i posiada całkiem porządną projekcję.
Mmmmmmmm... Jak przyjemnie :)

Aug
22
2014
MrGwyn
MrGwyn

Urocze, małe Coś. Nieprzesadzone i nieskomplikowane. Stworzone, by zwrócić uwagę na piękno rzeczy prostych i niezobowiązujących. Słodkie kadzidełko, czekoladowy dym. Filiżanka abstrakcyjnego kakao wypełniona po brzegi parującą gładką masą o konsystencji i słodkości mleka skondensowanego i kolorze rozcieńczonej nim kawy. Gładka masa ze startej na puder wanilii, tonki i kadzidła, która podgrzana zaczyna roztaczać gęsty obłok i wypełniać przestrzeń słodką chmurką. A gdzieś tam jeszcze kardamon i żywica cyprysowa, które sprawiają, że ta czekolada "śmiesznie smakuje" :) . Wszystko pięknie wymieszane, zero grudek. Bezpretensjonalna słodycz dla każdego i o każdej porze, gdziekolwiek by się nie było. Trochę Spicebomb, trochę Ambre Narguile. Perfumy o tym, że małe, słodziutkie dymki mogą bez obaw stanąć przy wysublimowanych i dumnych kadzidłach.

Jun
08
2014
estrellas_de_noche
estrellas_de_noche

Już od dawna te perfumy widnieją w moim profilu pod hasłem "kocham", ale tak dawno ich nie używałam, że już nawet zapomniałam, za co właściwie je kocham, a w końcu coś mnie tknęło, żeby właśnie dzisiaj sobie przypomnieć.
Kompozycja - jak wynika z recenzji Przedmówców i Przedmówczyń - nie grzeszy złożonością, ale jakoś nie wydaje mi się, żeby czegoś tu brakowało: jest kadzidło, cyprys i wanilia (tyle wyczuwam) i okazuje się, że czasem więcej do szczęścia nie trzeba :)
Niewątpliwie na uwagę zasługuje projekcja tych perfum - otaczają człowieka delikatną mgiełką, wyczuwalną stale, ale dyskretnie; tym samym spełniają oczekiwania, żeby pachnieć i czuć, że się pachnie, ale bez obaw, że komuś mogłoby to przeszkadzać.
Co jeszcze? Wcześniej używałam tylko "po domu", bo zapach wydawał mi się raczej męski, ale dziś wyszłam z nim do ludzi i okazało się, że wieczorny spacer po mieście z przyjaciółmi to idealna okoliczność dla tych perfum. I bynajmniej nie miałam wrażenia, że mnie chłopem czuć :)))

Apr
30
2014
Caligo
Caligo

Mnie się Eau des Baux szalenie podoba. Cyprysu jest tu akurat tyle, ile trzeba, by się nie znużyć słodyczą, by tylko zaostrzyć apetyt na dymne słodkości. Płynąc poprzez podkręcony pieprzem kardamon a potem odymiając fasolki z wanilią, kadzidło nie zaskakuje noszącego – wycisza się podobnie jak zaczęło... Ale dla mnie to zaleta, bo czasem akurat takiej stałości nam potrzeba. I Eau des Baux wypełnia doskonale takie zapotrzebowania na wyrafinowaną w swej prostocie linię kadzidlaną.
Dla mnie to zdecydowanie zapach unisex. Co charakterystyczne, kadzidło – chyba poprzez kontrast z nutami głowy – na początku wydaje się słodsze niż kiedy poczyna słabnąć, kiedy znika już ze skóry: wysusza się coraz bardziej, by przejść w strużkę wytrawnego nieomal dymu.

Feb
17
2014
Argentum
Argentum

Eau des Baux, choć słabo noszalne dla chłopaka w moim wieku, to wpisało się w poczet moich ulubionych kompozycji. Minimalistyczna, wytrawna, nie męcząca. Całość idealnie zmieszana (wielka szkoda, że nie wiadomo przez kogo!). Próżno szukać tutaj jakichkolwiek drażniących syntetyków. To iglaste, płonące kadzidło, złożone ze składników najwyższej jakości. Pierwszy akord to mocne uderzenie zielonego kardamonu, w towarzystwie lekko drapiącego pieprzu. Przyprawy raczą nas swoim aromatem zaledwie kilkanaście minut, później oddają palmę pierwszeństwa cyprysowi i kadzidłu, położonych na wytrawnym piedestale wanilii. Serce należy do kadzidła, to mój ulubiony składnik, gdyż można go łączyć dosłownie ze wszystkim - zawsze wyjdzie coś ciekawego. Cyprys dodaje całej mieszance żywiczności, a wanilia ją uszlachetnia. Niech nikt nie przeraża się waniliową bazą tych perfum. Gwarantuję Wam, że takiej wanilii nie znacie! Piękna i wytrawna, lekko nadpalona, wręcz zjednoczona z kadzidłem. Eau des Baux to dla mnie kadzidło absolutne. Łączy w sobie wszystkie cechy dobrej mieszanki - żywiczność, ciepło i umiarkowaną słodycz. Mam wrażenie, że moja ręka to trybularz z żarzącym się węgielkiem, a L'occitane to kadzidło, które do niego sypię.
Polecam wszystkim "początkującym wąchaczom", te perfumy, są jak książka - można w nich wyczuć bez trudu całą piramidę nut!
Elegancka projekcja, która nie słabnie z upływem czasu. Gdy przechodzimy, zostawiamy po sobie delikatny i intrygujący ślad. Trwałość? Jesteśmy chodzącym trybularzem przez dobre 7 godzin.
Obowiązkowa pozycja dla fanów i fanek kadzidła!

Oct
27
2013
jacekwis
jacekwis

Dostojny, dystyngowany, rycerski.
Tak pokrótce można opisać ten zapach.
Eau des Baux L`Occitane en Provence moim zdaniem, utrzymany jest zdecydowanie w tonie klasycznym chociaż powstał kilka lat temu. Zapach został powołany do życia przez jednego z tzw. producentów ekologicznych deklarujących w swoich produktach tylko składniki naturalne przetwarzane wg tradycyjnych metod i receptur.
Dlatego też Eau des Baux nie jest symfoniczną orkiestrą nut zapachowych, ale raczej kwartetem specjalizującym się w reprodukcji olfaktorii dawnej. Tu pierwsze skrzypce gra kadzidło przy wdzięcznym wtórze wanilii, które to wespół powolnym tempem zmierzają do cyprysowej nuty zapachowej. Gdzieniegdzie wtrąci przysłowiowe „trzy grosze” fasola tonka, ale po kilku „podskokach” w przeciągu godziny znika i nie kwapi się z powrotem. W zasadzie przebieg zapachu od początku do końca jest liniowy z tym, że przez cały ten czas cyprys jakby nabiera mocy.
Moim zdaniem jest to perfekcyjnie „skrojona” kompozycja olfaktoryczna, która da się nie tylko polubić, ale można ją nawet pokochać ;-) Gdyby jeszcze wspomniany cyprys popieścił powonienie świeżym aromatem, a nie przypominał dawno ścięte i ususzone drewno, to można byłoby Eau des Baux śmiało nazwać „kadzidłowcem” doskonałym. Domyślam się, iż w zamyśle twórców zapachu, pewnego ożywienia miały mu nadać pikantne nuty pieprzu, ale ja niestety ich nie wyczuwam, a szkoda.
Podsumowując myślę, że Eau des Baux to świetna propozycja olfaktoryczna, ale nie na każdą okazję i niestety nie do codziennego użytku. Jednocześnie Eau des Baux jest zapachem wymagającym od jego właściciela poprawnych manier oraz ponadprzeciętnego słownictwa. Tzw. „chamstewko” zdecydowanie odpada. Na pewno fajnie jest poczuć się Lancelotem, ale na dłuższą metę „maszerowanie wyniosłym krokiem z pasem rycerskim na biodrach i kilkunastokilogramowym mieczem u boku”, może zmęczyć. Eau des Baux L`Occitane en Provence jest niewątpliwie faworytem na mojej półce, ale będę sięgał po niego tylko na specjalne okazje.

Feb
08
2013
blueberry
blueberry

Odkąd wieki temu poznałam Black Cashmere i Opium, zawsze poszukiwałam perfum z kadzidłem. Po różnych porażkach i przesadnie kadzidlanych, realistycznie kościelnych dusicielach, metodą prób i błędów ustaliłam, że jeśli kadzidło w perfumach, to tylko na słodko i w przyprawowej bądź ziołowej otoczce, bo właśnie tak podane sprawia mi przyjemność na dłużej niż 1h.

W Eau des Baux (szkoda, że nie Beaux;)) skąpanego w słodkich nutach wanilii i pudrowej fasoli tonka kadzidła jest mnóstwo, do tego wyczuwam roztarte w dłoniach iglaste gałązki cyprysowe (na szczęście niedominujące) i przyjemny balsamiczny kardamon. Zapach ten jest właściwie dość linearny i monumentalny - owija swoją szczelną powłoką niczym zbroja rycerza, oczywiście robiąc to w zdecydowanie cieplejszy i bardziej komfortowy sposób, jednocześnie wcale nie czyniąc nosiciela zbyt ociężałym, bo choć jest esencjonalny i mocny, pozwala wziąć głęboki oddech i napełnić płuca rześkim, leśnym olejkiem eterycznym.

Całość jest tak przyjemna, że aż szkoda rezygnować z użycia tych perfum, mimo oficjalnego przeznaczenia ich dla mężczyzn. Warto spróbować ponosić je na swojej skórze, bo L'Occitane zachowało w zapachu raczej uniseksowy charakter, idealnie wysładzając ostre cyprysowe nuty i kadzidlane tony. Doskonałe na zimową porę, niekoniecznie na wieczorowe wyjścia. Projekcja przeciętna, ale za to trwałość na poziomie minimum 7h.

Jan
22
2013
belor
belor

Eau des Baux to przede wszystkim świetna gra cyprysu i kadzidła na słodkiej bazie (bób i wanilia). Nieco kontrastowe, odrobinę gorzkawe (i słodkie zarazem), doskonałe. Jeden z tych zapachów, które robią na człowieku wielkie wrażenie, oczywiście nie na każdym ;)

Apr
06
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum L`Occitane en Provence Eau des Baux, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu L`Occitane en Provence Eau des Baux, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Eau des Baux marki L`Occitane en Provence. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Eau des Baux marki L`Occitane en Provence reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Kto lubi te perfumy, lubi także
Serge Lutens Fille en Aiguilles Yves Saint Laurent La Collection M7 Oud Absolu Yves Saint Laurent M7 Givenchy Pi Thierry Mugler A*Men ScentStory 24 Gold Lubin Idole Eau de Parfum Lalique Hommage a L'Homme Lalique Encre Noire Cartier Le Baiser Du Dragon Estée Lauder Sensuous Noir Calvin Klein Obsession for Men Michal Szulc Sale Perfume 01 Givenchy Organza Indecence Rochas Rochas Man Gucci Gucci pour Homme Serge Lutens Ambre Sultan Burberry London for Men Mauboussin Mauboussin Lalique Lalique White

Popularne marki i zapachy: