Marki » L » aromatyczno - przyprawowe « Grupy

Tea for Two L`Artisan Parfumeur dla kobiet i mężczyzn

Tea for Two L`Artisan Parfumeur dla kobiet i mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 108
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 74 Miałem: 33 Chcę: 27

główne akordy
ciepły korzenny
zielony
słodki
świeży korzenny
tytoniowy
cynamonowy
Zdjęcia
Tea for Two L`Artisan Parfumeur dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia

Tea for Two marki L`Artisan Parfumeur to aromatyczno - przyprawowe perfumy dla kobiet i mężczyzn. Tea for Two został wydany w 2000 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Olivia Giacobetti. Nutami głowy są bergamotka, anyż gwiazdkowaty i herbata; nutami serca są cynamon, imbir, przyprawy i piernik; nutami bazy są miód, wanilia, skóra i tytoń.

Perfume rating: 3.64 out of 5 with 108 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Bergamotka Anyż gwiazdkowaty Herbata

Środkowe Nuty
Cynamon Imbir Przyprawy Piernik

Dolne Nuty
Miód Wanilia Skóra Tytoń

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 2
 
słaba 2
 
przeciętna 16
 
duża 5
 
bardzo duża 3
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 5
 
przeciętna 16
 
duża 6
 
olbrzymia 1
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Tea for Two by L`Artisan Parfumeur.

Ten zapach przypomina mi...  
Noel au Balcon
1 nie tak
Private Collection Un Crime Exotique
1 nie tak
1899 Hemingway
1 nie tak
Tobacco
1 nie tak
Portrait For Men
1 nie tak

Advertisement

Tea for Two Recenzje Perfum

teo
teo

Na przetestowanie czegoś od L'Artisan miałem ochotę od dawna, tak samo z resztą, jak na jakiś dobry herbaciany zapach. Pachnidła tej marki zbierają jednak dość często skrajne opinie. Co więc najlepiej zrobić w takiej sytuacji? Przetestować? Ależ nie. Najlepiej kupić w ciemno. I tak padło na Tea for Two.
Na ogół, jeśli pomyślimy o męskim zapachu z dominującą herbatą pierwszy przyjdzie nam do głowy Gucci Pour Homme II. Niestety nie należę do jego amatorów i chciałem, żeby moja herbata olfaktoryczna pachniała dokładnie tak, jak nie pachnie Gucci. Dzięki Tea for Two to się udało. Jest to piękne odwzorowanie podanej na orientalną modłę herbaty z miodem. I do tego lekko podwędzonej dymem. Muszę też przyznać, że w tym wypadku L'Artisan zadziwił mnie jakością składników. Przy niedawnych spadkach temperatury (ok. 12 °C) dane mi było ją ponownie przetestować i w takich warunkach wybrzmiewa jeszcze bardziej naturalnie. Zapach jest raczej bliskoskórny, lecz trwałość ma dość dobrą - do 6 godzin i są to parametry, które, moim zdaniem, idealnie do niego pasują. Według mnie świetnie sprawdzi się jesienią. Dzięki Tea for Two, L'Artisan Perfumeur wywalczyło sobie u mnie wielki szacunek i nie mogę doczekać się spotkania z ich pozostałymi zapachami.

Sep
29
2016
olełka
olełka

Doceniam kompozycje, mnie jednak mocno mdli, z zakresu herbat coś tam wiem, z przypraw dużo więcej i nie czuję nic szlachetnego, ani dobrego gatunkowo, niestety u mnie pierwsze skojarzenie: źle zaparzona herbata, z piernikowym tanim syropem, który przeszedł już zapachem plastiku butelki, robiona przez panią z czerwonym Vickiem w ustach. Jest bardzo trwały i projekcję ma super, lubi się go lub nie. Wiem że ma wielu zwolenników i doskonale to rozumiem, jednak ja już wolę wdychać TEGO Lapidusa (pozdrawiam i podziwiam odważnych).

Sep
19
2016
fortissimo1603
fortissimo1603

Nie będę się tak pięknie rozpisywać jak moi poprzednicy, powiem krótko: nie wąchałam chyba jeszcze tak świetnego odwzorowania prawdziwej, czarnej, esencjonalnej herbaty, jakie serwuje nam marka L’Artisan.

Nie znajdziemy tu torebek, czy modnych ostatnio piramidek, nawet liściom z herbaciarni czegoś tu brakuje. A brakuje najważniejszego. Pustynnego krajobrazu. Bo to prawdziwa beduińska herbata, która przy 40 stopniowych upałach rozgrzewa ciało do podobnej temperatury. Arabowie używają cukru, natomiast Olivia Giacobetti ulepszyła nieco swoją miksturę i dołożyła miodu oraz sporą dawkę przypraw, które jeszcze bardziej podnoszą ciepłotę ciała. Niestety brak tu beduińskiego habaku, ale za to całość okopcona jest ściskającym za gardło, tytoniowym dymem.

Świetne perfumy. Kto nie zna niechaj szybko to nadrobi bo warto.

Aug
21
2016
Nan
Nan

W perfumach cenię sobie chyba najbardziej to, że mają moc przywoływania wspomnień, nawet tych wydawałoby się już dawno zatartych. Gdy zaaplikowałam Tea for Two na skórę po raz pierwszy, poczułam zapach wydobywający się z paleniska pieca kaflowego, którego używaliśmy na wakacjach w wiejskim gospodarstwie. Zwykle stał nieużywany, natomiast kiedy robiło się bardzo zimno, albo jesienią (moi dziadkowie spędzali na letnisku kilka miesięcy w roku) piec bardzo się przydawał, szczególnie do suszenia grzybów i do ogrzewania domu. Tea for Two, zwłaszcza jego otwarcie, pachnie identycznie jak płonące w piecu drewno i szyszki, które zbieraliśmy w lesie. W jednej chwili z warszawskiego mieszkania przeniosłam się w czasie i przestrzeni do tej wiejskiej chałupy, w której przeżyłam tyle szczęśliwych i beztroskich chwil, które już nigdy nie wrócą. Większość osób, która grzała się wówczas przy tym piecu już nie żyje. Do tej chałupki także już nigdy nie wrócę. Zostały wspomnienia i zapachy, a zapach płonącego drewna należał do najpiękniejszych. Nigdy nie pomyślałabym, że można go tak wiernie odtworzyć, zamknąć w butelce i mieć na każde zawołanie. Zapomniałam już, jaki był piękny, słodki, żywiczny, ile dawał ciepła i poczucia bezpieczeństwa. Wraz z upływem czasu perfumy robią się mniej dymne, mniej żywiczne, ale wciąż są piękne. Mają moc rozgrzewania serca, jak gorąca herbata z przyprawami, obecność bliskich ludzi, ciepło płynące ze starego kaflowego pieca. Zaraz zjem genialną szarlotkę babci, doprawioną cynamonem (której przepis potem odtworzę z pamięci, gdy babci nie będzie już na świecie), popiję gorącą herbatą, rozgrzeję się po długim grzybobraniu, które trwało od bladego świtu i wyjdę znowu, do wilgotnego, pachnącego lasu. Może uchowało się jeszcze parę podgrzybków, może w maliniaku znajdę jeszcze trochę malin, które będzie można zjeść po kolacji. Jeżeli nie, nazbieram kasztanów, które nie służą do niczego, poza tym, by cieszyć się ich przepiękną barwą. Później położę się spać z głębokim poczuciem, że tak już będzie zawsze. Po latach przekonam się, że jednak nie będzie. Ale będę mogła mieć flakon, w którym jakimś magicznym sposobem zostały zaklęte moje najpiękniejsze wspomnienia sprzed przeszło dwudziestu lat.

Chylę czoła przed panią Olivią Giacobetti, której udało się przywołać do mnie te wspomnienia. Dziękuję za mistrzowską, przepiękną, niesłychanie oryginalną kompozycję, dzięki której odbyłam tę podróż w czasie.

Aug
10
2016
allie
allie

"Tea for two" to stara piosenka Doris Day. Sielsko-beztroska, figlarna, słodkawa wręcz. Herbatka z tej piosenki jest zapewne złocistym, optymistycznie nastrajającym naparem, którym urocza para dobrze wychowanych młodych ludzi popija angielskie herbatniki. Nie ma nic wspólnego z Artisanowską "Tea for two", którą popijać mogłoby w celi dwóch internowanych dysydentów w mrocznych czasach stanu wojennego. Właśnie w miejscach przymusowego odosobnienia piekielnie mocna herbata, zwana czajem, była dyżurnym napojem.

Początek "Tea for two" to kłęby dymu. To dosłowny, stalowoszary, suchy dym z ogniska, w którym od kilku godzin spalają się grube kłody, może nawet całe pnie drewna. Kto kiedyś taki pień od ogniska wrzucił ten wie, że palą się one bardzo długo, ale nie spalają całkowicie; lizane cierpliwie godzinami przez języki ognia, niemal osiągają postać węgla drzewnego.I tak właśnie pachnie T4T w otwarciu - świeżo zwęglonym drewnem.

Z czasem dym się nieco rozprasza i zaczynam czuć liście wędzonych w nim liści czarnej herbaty. Wącham je i wiem, że gdyby je zaparzyć, to powstałby napój o zabójczej mocy, prawdziwa esencja esencji, ale - na szczęście - pozbawiony cierpkiego, teinowego posmaku. Pasowałyby do niego wiśniowe konfitury. Jednak Tea for Two nie jest dosmaczona konfiturą, a miodem. Jego naturalna, organiczna nuta nieco zmiękcza i wygładza tego herbacianego szatana, ale bynajmniej nie czyni z niego swojskiej herbatki, którą popija rodzina w reklamach środków przeciw grypie. To do końca pozostaje napój dla koneserów.

Zapach z początku nieco mroczny, ale zadziwiająco energetyzujący, z czasem nabiera nieco kontemplacyjno-melancholijnego charakteru. Słowem - idealny na jesień.

May
15
2016
pachniewitch
pachniewitch

Zapach jest fenomenalny... perfumeryjna najwyzsza polka... Nie jest to czaso-umilacz ...po prostu pachnaca won..
To jest opowiesc...historia, ktora kojarzy mi sie z podroza na wschod...i pozytywnym szokiem jaki wywoluje pierwszy kontakt z prawdziwa egzotyka czy orientem..

Zapach urzerza mocno w nozdrza, .czarodziejska Kraina otwiera swoje magiczne wrota...
Widze miekkie dywany w mongolskim namiocie, lub usmiechniete buzie mlodych tybetanskich mnichow..
Nad ogniem wedzi sie upojna MOCNA herbata...zachodzi slonce...
Atmosfera gestnieje...
Niech ta chwila trwa...

Trwalosc przecietna ..niestety ,,ok 3 h

Apr
10
2016
Arsenicum
Arsenicum

Mocna, gorzka, trudna do przełknięcia i solidnie doprawiona różnymi przyprawami herbata.
Wieczór, w dłoniach dobra książka. Na zewnątrz śnieg. Kompozycja zupełnie inna, niż Five o’clock Lutensa, która przywodzi mi na myśl miłe chwile w gronie bliskich. Tea for Two, kojarzy mi się raczej z samotnością, może to dlatego, że lubię sobie zrobić "fikuśną", mocną herbatę, wrzucić do niej pół skrojonej cytryny i z 10 plastrów imbiru, a następnie zaszyć się w pokoju i czytać, czytać, czytać... Tak właśnie pachnie Tea for Two - bardzo mocną, czarną herbatą z dodatkami, nawet nie gorącą, tylko przestygłą, z charakterystycznym, gorzkim "kożuchem". Idealna interpretacja, przy której chowa się wszystko, co herbaciane, począwszy od Green Tea, przez Bvlgari Black, aż po Five o'clock Lutensa, które choć ciekawe, nie są doskonałe, jak dzieło Giacobetti. Chyba przestanę wąchać jej kompozycje, bo mi się łezka w oku kręci, że od dwóch lat nic nie zmieszała... A może zmieszała, tylko ja o tym nie wiem? Wolę drugą opcję.
Cztery godziny trwałości przy średniej projekcji – „popisowe parametry” Olivi Giacobetti, kto zna chociaż jedną z jej kompozycji, ten może się spodziewać zawsze tego samego w kwestii parametrów - słabizny. Coś za coś...

Jan
17
2015
hasi
hasi

Mocna, słodka, esencjonalna, dymna herbata.
Kojarzy mi się z pobytem w Moskwie, gdzie piłam litrami taką 'wędzonkę'.
Lubię bardzo, mam flakonik, ale nie używam zbyt często- przy codziennym użytkowaniu może męczyć.
Trwałość i projekcja przeciętne, ale jest to dla mnie spójne z samym zapachem i mi nie przeszkadza.

Dec
07
2014
amanda
amanda

Mocna,słodka,esencjonalna herbata.
Można jeszcze powiedzieć,że doprawiona czymś mocniejszym.
To nie miłe spotkanie przy popołudniowej herbatce na miłych pogaduchach,lecz to herbata dla kogoś na wzmocnienie nadwątlonych sił.
Długiej, wyczerpującej drogi w wietrze,deszczu lub śniegu i mrozie.
Wokół unosi się papierosowy dym mieszający się ze słodyczą przypraw.
Dla mnie ten zapach kojarzy się z czymś miłym,ciepłym,bezpiecznym.
Jakimś trudem drogi,pracy,która już została wykonana i można delektować się spokojem,odpoczynkiem,ciszą i papierosem z gorącą,mocną herbatą.

Sep
02
2014
salvadora
salvadora

Jak dla mnie to zapach herbaty, a wokół niej mnóstwo dymu. Przewaga skóry i tytoniu. Niestety zapach przypraw, pierniczków i wszelkich słodkości jest zdominowany przez trzy składniki, które nadają gorzkawy i cierpki posmak.

Dec
31
2014
gurlen87
gurlen87

Herbaciany grzaniec aspirujący do 1. miejsca i miana signature scent w moim rejtingu uroczej kategorii "tea":). Za granicą piszą "smooky", rzeczywiście od pierwszych brzmień czuć wędzoną herbatkę i tak jest do końca. Choć na brak zwrotów akcji również narzekać nie mogę, bo udziwnień nie brakuje. Jest imbir, piernik, miód i cynamon. Oczywiście prym wiedzie czarna podpalana herbatka.Wszystko kapitalnie zmiksowane, wyważone, delikatnie otulające.Odnośnie parametrów... mam gdzieś, że całość efektywnie trwa 4-5h:). Niestety tak ten świat urządzony jest, że w życiu piękne są tylko chwile:)....
Holistyczna ocena.
Kompozycja:10/10
Parametry:5/10
Flakon:7/10

Jul
27
2013
EJo
EJo

Miałam do czynienia ze sporą liczbą L'Artisanów - to jeden z zapamiętanych na dłużej. Esencja herbaty, słodkiej, gorącej, pobudzającej zmysły, rozgrzewającej i głębokiej. Przywodzi na myśl turecką knajpkę, gdzie na koniec posiłku serwowana jest herbata - dokładnie taka jak w T4T :). Napar tak mocny, że aż wierci w nosie, ciemnobrązowy, osłodzony lecz z goryczką imbiru i przypraw, których naturalnie w herbacie nie ma, lecz ich aromat unosi się przecież wszędzie dookoła ;) Przy stoliku obok siedzi - pochylając się nad taką samą czarką herbaty - Turek palący wonny tytoń, którego woń dolatuje do nas falami, mieszając się z aromatem liści i naparu. Na koniec herbatka wysładza się, równoważąc swą cierpkość miodnymi nutami - bo przecież zapomnieliśmy zamieszać w filiżance ;))

Piękny zapach, nie szkodzi że tak dosłowny :) Jedyna jego wadą jest trwałość, niestety. Wart poznania.

Feb
17
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum L`Artisan Parfumeur Tea for Two, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu L`Artisan Parfumeur Tea for Two, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Tea for Two marki L`Artisan Parfumeur. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Tea for Two marki L`Artisan Parfumeur reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Serge Lutens Fille en Aiguilles Donna Karan Black Cashmere Serge Lutens Ambre Sultan Lubin Idole Eau de Parfum Hermes Hermessence Ambre Narguile Gucci Gucci pour Homme M. Micallef Gaiac Olivier Durbano Cristal de Roche (Rock Crystal) Diptyque Tam Dao L`Artisan Parfumeur Caligna L`Artisan Parfumeur Timbuktu Christian Dior Midnight Poison Comme des Garcons Comme des Garcons Series 3 Incense: Avignon ScentStory 24 Gold Estée Lauder Sensuous Noir Olivier Durbano Black Tourmaline Christian Dior Poison Guerlain Shalimar Hermes Eau des Merveilles Nasomatto Black Afgano

Advertisement

Popularne marki i zapachy: