Marki » L » kwiatowe « Grupy

Rose Privée L`Artisan Parfumeur dla kobiet i mężczyzn

główne akordy
zielony
kwiatowy
świeży korzenny
różany
ziołowy
Zdjęcia
Rose Privée L`Artisan Parfumeur dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia

Rose Privée marki L`Artisan Parfumeur to kwiatowe perfumy dla kobiet i mężczyzn. Są to nowe perfumy, Rose Privée został wydany w 2015 roku. Rose Privée stworzyli Bertrand Duchaufour i Stephanie Bakouche. Perfumy zawierają takie składniki, jak bazylia, bez, goździk (roślina), siano, magnolia, róża majowa, paczula, liść fiołka i ambra.

Perfume rating: 4.11 out of 5 with 21 votes.

Perfumowe Nuty

Bazylia Bez Goździk (roślina) Siano Magnolia Róża majowa Paczula Liść fiołka Ambra

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 5
 
duża 0
 
bardzo duża 1
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 4
 
przeciętna 1
 
duża 0
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Rose Privée by L`Artisan Parfumeur.

Ten zapach przypomina mi...  
Lime Basil & Mandarin
2 nie tak

Advertisement

Rose Privée Recenzje Perfum

Misia33
Misia33

Zachwyciłam się tymi perfumami już dość dawno temu, to była miłość od pierwszego powąchania - od razu wiedziałam że muszę je mieć. Ponieważ staram się poskramiamiać swoje zakupowe szaleństwa czekałam na odpowiednią okazję do korzystnego zakupu. Teraz kiedy jestem już szczęśliwą posiadaczką własnych mililitrów zdecydowałam się na napisanie recenzji.
Co mogę powiedzieć teraz po wnikliwych globalnych testach? Otóż jest to zapach który zdecydowanie zyskuje dzięki globalnej aplikacji. Po pierwsze posiada projekcję i trwałość o które bym go nie podejrzewała. Po drugie pokazuje się jako idealny mix -woń prawie doskonała, w której każdy składnik jest dopełnieniem innego. Nuty ze sobą współpracują płynnie przechodząc jedna w drugą. Podczas testów nadgarstkowych mocniej wyczuwałam bazylię, co nie do końca mi odpowiadało, w globalnym użytkowaniu bazylia jest tak mocno złączona z różą i resztą nut, że ciężko ją rozpoznać. Wspomniałam o róży, ale zaznaczyć muszę , że to nie jest to najbardziej popularna ogrodowa, lub kwiaciarniana róża. Dla mnie to jest róża z dużego krzewu, który rośnie dziko skąpany w słońcu. W pobliżu naszego krzewu rozrastają się zioła. Powietrze jest delikatne i ciepłe, rozświetlone promieniami słońca, przepełnione delikatną miodową słodyczą. Cóż mogę jeszcze dodać -kocham różę w takim odrobinę zielonym, romantycznym i odrobinkę pikantnym wydaniu...

Nov
01
2016
Rozterka
Rozterka

Róza biegająca boso po polach , tak to najlepsze określenie dla tego zapachu - ukłony dla Seeandsmell -
do wcześniejszych opisów dodam tylko , że to jedna z nielicznych róz , którą można z powodzeniem nosić na co dzień.Naprawdę udany zapach.
Pierwsza faza świeża, lekko zielona z kopką siana wygrzaną słońcem, potem dochodzi róża, aksamitna , zroszona , jasna, bardzo naturalna i bardzo piękna , potem dochodzą listki, gałązki i lekko ziołowe tło, róza znika aby po jakimś czasie wybrzmieć znowu, Jak na razie trzyma się trzecią godzinę i czuję zapach przy każdym poruszeniu dłonią.

Sep
19
2016
AlexGGS
AlexGGS

Kojarzycie takie letnie poranki, gdy słońce prześwieca przez listki drzew i figlarnie zagląda do naszych okien? Przez uchylone okno wpada głos rozbrykanych jaskółek , które z radością przypisaną tylko tak małym ptaszkom ogłaszają początek nowego, słonecznego dnia. Do tego młoda kobieta,w zwiewnej jak nimfa koszulce, ogarnia dłonią rozbrykane po nocy kosmyki.
I taki jest ten zapach. Ulotny i dziewczęcy. Początek ostrzejszy , świeższy. Czyżbym była w stanie wyczuć geraniol? Potem łagodnieje i przechyla się w stronę gładko różaną. Dość bliskoskórny. Po 3 godzinach tylko bliskoskórny. Ale to L`Artisan, czasem trzeba dopsikać. Mnie to nie przeszkadza. Zapach z rodziny bezpiecznych, na każda okazję.

May
10
2016
seeandsmell
seeandsmell

Zazwyczaj wiosenna róża w perfumach kojarzy się z romantycznym dziewczęciem, ta z najnowszych perfum L’Artisan Parfumeur — Rose Privée — jednak zdecydowanie nim nie jest. Jest figlarnym małym chłopcem o jasnych lokach i wielkich niebieskich oczach, który z miną aniołka potrafi nieźle nabroić. Ot, na przykład wytarzać się w trawie w swoim najlepszym, niedzielnym ubranku. Rose Privée to nie tylko róża z łodygą i liśćmi, to róża z całym dobrodziejstwem ogródka, w którym wyrosła.

Otwarcie tych perfum jest dość krótkie. Cytrusowe, soczyste i zielone — jak niedojrzała mandarynka, a może raczej grejpfrut? Gdzieś przebija się jednak pikantny zapach listków bazylii na tle fiołkowych liści, ziemistej paczuli i wilgotnego siana. Na przestrzeni tych kilku minut rozrzucono niedbale i luźno dojrzałe owoce czarnej porzeczki i jaskraworóżowe różane płatki.

Rose Privée odkrywa swoje serce szybko. W otoczce z ciemnozielonych liści fiołka i kiści rosnączej w cieniu porzeczki, znajduje się zwarty bukiet z róż, bzu, magnolii i goździków. Zwarty, bo te kwiate nie są wyraźne i osobne, ale łączą sie w płynną całość. Można powiedzieć nawet, że to po prostu pęk róż — zerwany prosto z krzewu, przesiąknięty sąsiedztwem: zabarwiony lekkim fioletem bzu, kremowy za sprawą magnolii, wytrawny jak goździk.

Nie stoi jednak ten bukiet na bielonej komodzie w wazoniku w stylu vintage, ale co najwyżej w szklance z grubego szkła na parapecie przy otwartej, drewnianej okiennicy. Choć nietrudno wyobrazić mi sobie, że zostawił go ktoś pod krzewem, z którego go zerwał. Teraz przesiąka powoli podłożem: opadłymi listkami krzewów, mchem i schnącym sianem. A unoszący się z chaty mieszkającego obok pszczelarza aromat pszczelego wosku przykleja się doń słoneczny, lepki i złoty jak miód.

To nie jest zapach ani kobiecy, ani męski. Ani jasny, ani ciemny. Ani słodki, ani gorzki. Ani lekki, ani ciężki. Niektórym ta niejednoznaczność pewnie wyda się nijakością, a inni zawiodą się mało dystyngowanycm charakterem tych perfum. Sportretowana w nich różach to nie królowa róża, ale róża, która wszelakie zaszczyty dworskie ma w nosie, bo woli biegać boso po polach. Jak dla mnie, stanowi ciekawą alternatywę na ciepłe dni dla woni na wskroś cytrusowych, których wielką fanką nie jestem.

To takie małe, prywatne „A może by tak rzucić wszystko…”. Prywatne tym bardziej, że te perfumy są bliskoskórne, wręcz intymne.

Apr
06
2015

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum L`Artisan Parfumeur Rose Privée, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu L`Artisan Parfumeur Rose Privée, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Rose Privée marki L`Artisan Parfumeur. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Rose Privée marki L`Artisan Parfumeur reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Cartier Le Baiser Du Dragon Fendi Fendi Theorema Givenchy Organza Indecence Vivienne Westwood Boudoir Thierry Mugler Angel Garden Of Stars - La Rose Angel Nina Ricci L'Air du Temps Juliette Has A Gun Not A Perfume Jil Sander Sun Amouage Amouage Lyric Woman Majda Bekkali Sculptures Olfactives Mon Nom Est Rouge Sisley Soir de Lune Oscar de la Renta Esprit d’Oscar Lalique Le Baiser Cartier Must de Cartier Gres Cabochard Guerlain L'Heure Bleue Moschino Moschino Funny! Guerlain Samsara Eau de Parfum Mauboussin Mauboussin Agent Provocateur L'Agent

Advertisement

Popularne marki i zapachy: