Marki » L » drzewne « Grupy

Dzing! L`Artisan Parfumeur dla kobiet

Dzing! L`Artisan Parfumeur dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 64
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 36 Miałem: 18 Chcę: 17

główne akordy
skórzany
słodki
piżmowy
karmelowy
zwierzęcy
drzewny
Zdjęcia
Dzing! L`Artisan Parfumeur dla kobiet Zdjęcia

Dzing! marki L`Artisan Parfumeur to drzewne perfumy dla kobiet. Dzing! został wydany w 1999 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Olivia Giacobetti. Perfumy zawierają takie składniki, jak skóra, imbir, fasolka tonka, piżmo, białe drzewa, karmel, szafran, toffee, kandyzowane jabłko i wata cukrowa.

Perfume rating: 3.32 out of 5 with 64 votes.

Perfumowe Nuty

Skóra Imbir Fasolka tonka Piżmo Białe drzewa Karmel Szafran Toffee Kandyzowane jabłko Wata cukrowa

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 1
 
słaba 2
 
przeciętna 8
 
duża 5
 
bardzo duża 1
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 4
 
przeciętna 11
 
duża 0
 
olbrzymia 2
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Dzing! by L`Artisan Parfumeur.

Ten zapach przypomina mi...  

Advertisement

Dzing! Recenzje Perfum

mimozka
mimozka

Marka L'artisan jest specyficzna pod względem wypuszczanych spod swoich skrzydeł zapachów. Każde ich perfumy, mają w sobie tę charakterystyczną nutę, która wskazuje na fakt, iż zapach przynależy do tej firmy, a nie innej. Nie są tworzone wg. utartego schematu, są specyficzne. Niezbyt przeze mnie lubiane właśnie za sprawą tej unikatowej nuty zapachowej.
Dzing to już w ogóle ewenement w skali roku :)
Tak dziwnego pachnidła nie poznałam dotychczas.
Czuję tonę skóry o łagodniejszym wydźwięku niż np. w Cuir Ottoman Parfum d'Empire. W Dzing ta ponoć cyrkowa skóra jest złagodzona tonką, ale i podkręcona imbirem i stąd ten świdrujący, wwiercający się w moje nozdrza specyficzny zapach.
Ogólnie rzecz ujmując podoba mi się Dzing, ale uważam, iż jest to typowy unisex i ma więcej przeciwników niż zwolenników.

Mar
06
2016
chjena
chjena

Nieodmiennie Dzing! kojarzy mi się - ze względu na nazwę, rysunek na flakonie i niespotykany raczej chaos w nutach - z piękną piosenką "Cyrk" śpiewaną przez Marię Peszek:

"ach już tracę dech (tak)
a moja krew pulsuje tak
że rozrywa mi ciało
serce mi drży
słyszę swój krzyk
i biegnę choć
nic nie widzę przez łzy
lecz to za mało
tak, tak, to ciągle za mało by żyć
i unoszę się
a moje włosy jak skrzydła trzepocą
ach zdążyć przed nocą
nim dopadnie mnie sen..."

Dużo tutaj zamieszania, na początku skórzany bicz poganiający zwierzęta do pokazywania coraz to nowszych sztuczek, szelest gryzionego przez dzieci popcornu, szum maszyny do robienia waty cukrowej, mlaskanie ust zlepionych karmelem. Za dużo bodźców, zapachy mieszają się z dźwiękami, a Maria Peszek miota się od klatki z tygrysami do sufitu z zawieszoną podeń liną, próbując wyrzucić ten bezład z głowy.

Niezła prowokacja artystyczna, ale to tyle. Do cyrku chodzi się bardzo rzadko albo i wcale, nikt nie będzie nosił Dzinga! na co dzień...

Jan
30
2016
Piotrek007
Piotrek007

Wykładu nie będzie, bo potrzeby takiej nie widzę. Napisze natomiast krótko, zwięźle i na temat, bo na tyle według mnie zasługuje ta kompozycja.

Dzing to otwarcie zepsutego akordu skóry... Wiele osób uważa go za zwierzęcy, za intrygujący, za niecodzienny i oryginalny. No cóż, dla mnie to żadna nowość, gdyż mój (niedoszły) skisły Fahrenheit pachnie dokładnie tak samo jak otwarcie w Dzing. Niestety przez wielkie niedopatrzenie, butelka od Diora leżała w łazience u moich rodziców w domu przez kilka miesięcy. Bez okien, z ciągłymi kąpielami Bożenki (mama), łazienka była istną sauną, a dla perfum traumą. Po kilku miesiącach dostałem ją w spadku, bo tacie się 'znudziły' jednak to co otrzymałem było tragiczne, wręcz traumatyczne. Właśnie ta tragedia (dla mnie osobiście) ukazana jest w otwarciu tego L'Artisana, połączona z wszelką 'suchą' słodyczą jaką Olivia mogła tylko wyszukać. Od waty cukrowej, po karmelki, spalony cukier i inne słodycze. Niestety trwa to do samego końca i pomimo zmiany nuty skóry, ja dalej czuję ten zepsuty akord którego po prostu nie znoszę.
Nie wiem jaki był zamysł tych perfum, niestety ja nie byłem w stanie doszukać się w nich niczego atrakcyjnego. Wytrzymałem max 4h zapachu, który praktycznie się nie zmienia i atakuje mój nos nieprzyjemną wonią. Ciesze się, że wiele osób docenia ten aromat i czuje w nim to, czego ja nie potrafię. Równie wielce zadowolony jestem z faktu, że mi się ten zapach nie podoba, bo nie wyobrażam sobie noszenia czegoś takiego. Nawet jeśli nie zrozumiałem przekazu tego tworu, nie żałuję wcale. Może na kimś innym? Kto wie.

Ma być wycofany? Uff...

Nov
04
2015
Kiszonyogor95
Kiszonyogor95

Przed Państwem jedna z najdziwniejszych kompozycji spod szyldu L’Artisan Parfumeur – Dzing!
Nie będę oryginalny jeśli chodzi o odbiór tego zapachu, zresztą został on dość precyzyjnie nakreślony przez moich poprzedników. Prym wiedzie oczywiście skóra – słodkawa, na początku charakterystycznie zwierzęca, a po pewnym czasie bardzo zmysłowa i przyjemna. Nie wiem co jest przyczyną tego dziwacznego, „spoconego” akordu, ale efekt jest co najmniej frapujący. Przy pierwszym spotkaniu może odpychać, choć w rzeczywistości pachnie to naprawdę interesująco i wyjątkowo. Co tam, że trochę brudnawo i nieświeżo – przynajmniej wiadomo, że nie będziemy się z tą skórą nudzić :) Za słodycz (umiarkowaną, na szczęście) odpowiada spora dawka przypalonego karmelu i faktycznie wyczuwalna wata cukrowa. Pierwszy raz czuję ją tak wyraźnie w perfumach, co więcej – podoba mi się!
Dzing! przetrwał na mojej skórze jakieś 6-7h, przy przyzwoitej projekcji - parametry typowo L’Artisanowskie.
Bardzo oryginalny to zapach – rzekłbym wręcz, że jedyny w swoim rodzaju i za to ogromny plus. Co do noszalności, to już kwestia bardzo osobista. Mi tam się podoba :) Mimo to, uważam że nadaje się jedynie dla Pań, raczej na chłodniejsze dni. Facet ubrany w Dzing! mógłby „wyglądać” dość kuriozalnie…
Testy zdecydowanie wskazane, tym bardziej że krążą słuchy o wycofaniu tej pozycji. Kolejna, która okazała się „zbyt trudna”. Szkoda…

Sep
15
2015
Szozda
Szozda

Zapach świetny. A muszę przyznać że do niedawna ze skórą nie było mi po drodze... Lecz tu na słodko i w towarzystwie zwierzęcym jest cudownie. Trochę tak pachnie seksem na skórzanym fotelu, ale obok czai się jakby ogier. Perwersyjnie brzmi, ale zapach bardzo udany i z przyzwoitą trwałością.
Dla mnie damski, ale kilku znajomych mężczyzn chętnie używa.

Sep
12
2015
Raisa
Raisa

Skóra i pot. Dla mnie piękne. Dla otoczenia - zwykle intrygujące. Prowokuje co najmniej do pytania, co to.

Trzeba uważać w ciepłe dni - o jeden psik za dużo i można się udusić. Może w ciepłe dni w ogóle trzeba z Dzinga zrezygnować?

May
19
2015
Arsenicum
Arsenicum

15 lat minęło... Zatem mamy jubileuszową recenzję.

Dżing! zawsze mnie pociągał - dźwięczna nazwa, L'Artisan, Olivia Giacobetti, dziwne recenzje i... uroczy tygrysek ze skąpo odzianą panią na flakonie. :D Dżing poniekąd kojarzy mi się z tym obrazkiem, jednak mój mózg go trochę „uślicznił”, bo pani zyskała ciekawy strój… i pejcz!
Kobieta, ubrana od stóp do głów w czarną skórę -chyba nie muszę Wam mówić, że nie pracuje ona w cyrku? W oczekiwaniu na kolejnego klienta, nasza dama nieco się spociła, nie wspominam już o tym, że jej „roboczy uniform” jest już całkowicie przepocony i w jej „gabinecie” unosi się erotyczny zapach czarnej skóry dobrej jakości, potu i… kota! Futrzak towarzyszy naszej bohaterce w codziennych czynnościach, leży sobie w swoim baraku, który wydziela delikatny, koci zapach. Tak mi pachnie Dżing!
Te perfumy utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie zamieniłbym swojego głupiego mózgu, rysującego najdziwniejsze obrazy na świecie, na żaden inny… :D
Trzy godziny trwałości, przy lichej projekcji.

Dec
30
2015
anja
anja

Nie lubie cyrku ,a ten zapach rzeczywiscie posiada troche cyrkowe cechy.Brudne,spocone ,umeczone tresura zwierze?duszny namiot pelen rozkrzyczanych ludzi?Jednak to tylko zludzenia i poczatek ktory wodzi Mnie za nos.Dla niektorych moze okazac sie zbyt "drastyczny" i odpasc juz na starcie.Warto poczekac....Najpiekniejsze dopiero nadejdzie i juz takie pozostanie.Delikatnie,kobieco i przy tym surowo.Prowadzi skora,delikatna,rozgrzana,robi sie wykwintnie i rasowo.Tutaj juz nie ma zadnych odchylen,jest mega kobieco .Dla niektorych moze to byc brudna stajnia ,dla innych konskie odchody a jeszcze dla innych skorzana galanteria.Dla Mnie jest to KOBIETA ujarzmiona Dzing! Uwielbiam,lezy na Mnie jak druga skora,nie uwiera ,nie meczy,tak samo piekny zima i latem na rozgrzanej spoconej skorze.Wszak czlowiek tez zwierze.

Oct
17
2014
amanda
amanda

Moje pierwsze skojarzenie wąchając Dzinga,to Tea For Two rownież L'Artisana.
Mamy ten sam rodzaj skóry co w Herbatce,skóry zadymionej doprawionej słodyczą.
Jednakże Herbatka jest o rok młodsza,więc to ona jest jakby powielaczem Dzinga tylko została wzmocniona na wstępie i jest uniseksem.
Hm..zapach dla kobiet, ja bym jednak powiedziała,że to uniseks.Co prawda jest to delikatniejsza skóra,lecz jednak jest ona papierosowa i pomimo słodyczy jakoś ten zapach bardziej kojarzę z drugą płcią.
Uważam go za ciekawy, bo w doskonały sposób połączono skórę ze słodyczą i dymnością.
Ja jednak osobiście tych obu wydań skór nie potrafię nosić,może dlatego,że skóra nie ma u mnie tak wysokich notowań jak drzewności i kadzidła.
I nie wiem dlaczego Dzing znalazł się w drzewnej kategori a nie w skórzanej,gdzie mu po drodze.

Oct
04
2014
Melitele
Melitele

Niesamowicie kontrowersyjny, nietypowy zapach.
Połączenie skóry, karmelu, waty cukrowej oraz toffi wydaje się być szalonym pomysłem i rzeczywiście daje szalony efekt :)

Całość jest jakby nieco przypaloną, słodkawą gumą.
Kojarzy mi się z zapachem warsztatu samochodowego, gdzie niesamowicie seksowny pan z ogromnym zaangażowaniem pochyla się nad maską pięknego, krwistoczerwonego, klasycznego auta, rzucając rozbrajające spojrzenie na czekającą po odbiór nieco zakłopotaną panią, hmmmm...

Sep
18
2014
lady Vader
lady Vader

Ciekawe połączenie smolistej skóry ze słodszymi nutami wanilii i waty cukrowej.

Zapach ciepły, rzeczywiście zawiera w sobie przyjemny, zwierzęco - cielesny akord, choć patrząc na nuty nie bardzo wiadomo, skąd się tu wziął. Nie kojarzy mi się on z seksem, a raczej z dzieciństwem, bo przypomina zapach owczarni mojego ojca, która pachniała ciepłymi oddechami zwierząt i sianem.

Niestety, Dzing nie ma dobrej trwałości i nie jest też na mnie specjalnie intensywny.

Jan
26
2014
perfumeholic88
perfumeholic88

Zapach nowej torebki czy skórzanej kurtki jest tym co bardzo lubię, choć jeszcze kiedyś mi przeszkadzał. Ze skórzanych zapachów jak dotąd najbardziej przypadł mi do gustu Bvlgari Black. Dziękuję Drogiej Koleżance, że dzieki niej mogłam zapoznać się z Dzing! i stwierdzam, że niczym mnie ten zapach nie ujął.
Oczywiście jest przyjemny, miło sie go nosi, ale na mnie jest straszliwie jednostajny i... płaski, bo w ogóle się nie rozwija. Ciągle ta skóra i skóra bez żadnego dodatku co mnie dziwi, bo skład jest bardzo fajny, a tu takie coś. To poprostu dosłowny zapach skórzanej galanterii , a szkoda, bo liczyłam na chociaż niewielki udział słodszych nut. Miło było potestować i już wiem, że nie kupię własnego flakonu.

Nov
19
2013
EJo
EJo

Majstersztyk, seksowny i nieokiełznany ;) Przecudna skóra, fasola tonka, suche nuty drzewne, imbir i odrobina szafranu - w tej kolejności tańczą na mojej skórze jak tancerka na linie pod pułapem cyrku. Słodkości brak, na szczęście, a jeśli są to jedynie przypalony, zbrązowiały karmel w kontraście z ostrą wonią imbiru. Intrygujący i uwodzący swoją dosłownością, ale na pewno nie wulgarny. Przestrzenny, jak chyba większość zapachów LArtisana - zostawia pole do wyobraźni, która w tym przypadku nie przywołuje "grzecznych" skojarzeń ;))
Jak dla mnie kolejne zauroczenie. Niesamowity.

Mar
16
2013
kpnz
kpnz

Z racji tego, że mam odlewkę 20ml zaznaczyłam, że mam ;) dla mnie Dzing! to nie są perfumy w sensie pachnidła, raczej są dla mnie czymś w rodzaju sztuki uchwycenia czegoś w kompozycji. Dzing to w istocie skóra nasiąknięta cyrkowymi zwierzętami. Osobiscie kojarzy mi się ze słoniem, sianem przesiąkniętym zapoconą skórą, jakimiś zdobionymi materiałami, rękawiczkami itp. Zapach jest mocno kontrowersyjny. Szczerze mówiąc boję się go używać poza domem. W domu lubie się zachwycać jego szlachetnością i zarazem odrobiną "wulgarności". Raz odważyłam się w nim wyjść i na szczęście nie został zganiony. Myślę, że w minimalnych ilościach nie będzie drażnił otoczenia, a cieszył nos użytkowniczki/ka. Trwałość przyzwoita, akuratna jak na ten zapach. Fajne jest to, że przy różnych ilościach inaczej się układa. Przy delikatnym użyciu jest zaczepny i szlachetny, przy większym sentymentalnie cyrkowy, ale przy mocnym spryskaniu może się już narzucać skórnością i tą nutą "zwierzęcego potu".

Nov
16
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum L`Artisan Parfumeur Dzing!, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu L`Artisan Parfumeur Dzing!, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Dzing! marki L`Artisan Parfumeur. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Dzing! marki L`Artisan Parfumeur reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Cartier Le Baiser Du Dragon L`Artisan Parfumeur Voleur de Roses Donna Karan Black Cashmere Ginestet Botrytis Michal Szulc Sale Perfume 01 Sisley Soir de Lune L`Artisan Parfumeur Tea for Two Yves Rocher Neonatura Cocoon Serge Lutens Daim Blond Givenchy Organza Indecence Christian Dior Poison L`Artisan Parfumeur Timbuktu Molinard Habanita Christian Dior Dune Hermes Un Jardin En Mediterranee Comme des Garcons Comme des Garcons Series 3 Incense: Zagorsk Gucci Gucci pour Homme Serge Lutens Fille en Aiguilles Hermes Elixir des Merveilles Clinique Aromatics Elixir

Advertisement

Popularne marki i zapachy: