Marki » I-K » orientalno - waniliowe « Grupy

Kenzo Amour Kenzo dla kobiet

Kenzo Amour Kenzo dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 228
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 119 Miałem: 115 Chcę: 85 Ukochany zapach: 3

główne akordy
waniliowy
kwiatowy
świeży
białe kwiaty
pudrowy
Filmy
Kenzo Amour Kenzo dla kobiet Filmy
Zdjęcia
Kenzo Amour Kenzo dla kobiet Zdjęcia Kenzo Amour Kenzo dla kobiet Zdjęcia Kenzo Amour Kenzo dla kobiet Zdjęcia Kenzo Amour Kenzo dla kobiet Zdjęcia Kenzo Amour Kenzo dla kobiet Zdjęcia Kenzo Amour Kenzo dla kobiet Zdjęcia Kenzo Amour Kenzo dla kobiet Zdjęcia Kenzo Amour Kenzo dla kobiet Zdjęcia Kenzo Amour Kenzo dla kobiet Zdjęcia

Kenzo Amour marki Kenzo to orientalno - waniliowe perfumy dla kobiet. Kenzo Amour został wydany w 2006 roku. Kenzo Amour stworzyli Daphne Bugey i Olivier Cresp. Nutami głowy są biała herbata i ryż; nutami serca są kwiat wiśni, plumeria i heliotrop; nutami bazy są piżmo, wanilia, nuty drzewne i kadzidło. Ten zapach jest zwycięzcą 2 nagród: FiFi Award Fragrance Of The Year Women`s Nouveau Niche 2007 i FiFi Award Best Packaging Women`s Luxe 2007.

Perfume rating: 3.74 out of 5 with 228 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Biała herbata Ryż

Środkowe Nuty
Kwiat wiśni Plumeria Heliotrop

Dolne Nuty
Piżmo Wanilia Nuty drzewne Kadzidło

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 2
 
słaba 7
 
przeciętna 16
 
duża 24
 
bardzo duża 11
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 13
 
przeciętna 22
 
duża 22
 
olbrzymia 5
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Kenzo Amour by Kenzo.

Ten zapach przypomina mi...  
Golden Glam
14 nie tak
Kenzo Amour Le Parfum
10 nie tak
Kenzo Amour Indian Holi
6 nie tak
Want
2 nie tak
L`Eau de Kenzo Amour
1 nie tak

Advertisement

Kenzo Amour Recenzje Perfum

nectaire
nectaire

Pierwszy raz poznałam je jakieś pięć lat temu w małej, angielskiej drogerii. Zwykle nad wyborem perfum zastanawiam się miliony godzin, z Amour było inaczej! Pierwszy niuch - i już wiedziałam. :) Minutę później wyszłam z moją pierwszą buteleczką w ręku. Aktualnie jestem na wykończeniu drugiej, bo choć to piękny zapach, to nie używam go każdego dnia. Ktoś niżej napisał, że ten zapach jest jak koc, jak kot... TAK! Podpisuję się. Jest niesamowicie... gładki. Bardzo intensywny, choć stonowany. Używam go teraz w takie dni, kiedy potrzebuję trochę wzmocnić swoją pewność siebie (jak na przykład wczoraj, na rozmowie o pracę). Czuję się z nim bezpiecznie. :-)

Nov
11
2016
china_doll
china_doll

Może to zabrzmieć zabawnie, ale określiłabym Kenzo Amour jako perfumeryjny odpowiednik koca. Podobnie jak miękki koc daje poczucie bezpieczeństwa (złudne przecież, ale zawsze), tak podobnie jest z tym oto zapachem. Jest on niezwykle gładki, kremowy i puszysty, składniki zostały zmieszane tak, że całość może kojarzyć się z kremem nivea, albo z czymś w stylu kaszki manny czy kleiku ryżowego, w każdym razie czegoś przyjemnego i kojarzącego się z dzieciństwem. W moim odczuciu główny temat to wanilia w duecie z kwiatem wiśni, oraz plumeria. W tle cały czas obecna jest delikatna smużka kadzidła, może odrobinkę tej białej herbaty? Całość jak już wspomniałam jest bardzo przytulna i pozbawiona kantów, taki właśnie koc :D
I co prawda zapach nadaje się do użytku przez cały rok, bo nie jest specjalnie przytłaczający (tylko trzeba oszczędnie aplikować!), ale najbardziej lubię go nosić w szarobure jesienne dni, zimne i deszczowe. Wtedy Amour tak przyjemnie otula i rozgrzewa, nie pozwala poddać się paskudnej pogodzie.
Na koniec dodam jeszcze,że buteleczka jest genialna, ma piękny kolor (akurat mój egzemplarz to fuksja) i spokojnie może służyć jako element dekoracyjny w domu.

Nov
02
2016
kpnz
kpnz

Kenzo Amour miałam flakon 100ml i nie znudził mi się w trakcie używania ani trochę. Szczerze mówiąc, chętnie bym do niego wróciła. Tutaj idealnie gra kadzidło, a rzadko można uświadczyć w mainstreamie tej nuty tak dobrze ukazanej i wyczuwalnej. To zapach, który niesie ze sobą poczucie bezpieczeństwa i ciepło. Taka bomba emocjonalnego ciepła. I polecałabym go wszystkim depresyjnym ludziom, bo daje mnóstwo pozytywnej energii.

May
27
2016
Rozan
Rozan

Kompozycja jest puchata, delikatnie słodka, w wersji przyjaznej każdemu, bez tłamszącego "cukru pudru", czy słodyczy w wersji mydlano - mdłej. Stricte waniliowe perfumy na lekkim, kadzidlanym podbiciu. Dobra projekcja i trwałość. Mój piętnastoletni syn stwierdził, że pachną jak budyń waniliowy. Lubię się nimi otulać w chłodne, ponure dni.

May
19
2016
malwusia
malwusia

Znajoma, która zaczęła hodować koty, opowiedziała mi kiedyś, że te zwierzaki wprowadziły do jej domu miłość. Jak bardzo jest to prawdziwe, przekonałam się o tym, kiedy przygarnęłam na zimę czarnego kocurka rasy europejskiej :) Nie chcę tutaj zanudzać, bo to nie forum kociarzy i kociozakręconych, ale kto miał w domu kota, ten wie, ile przyjemności, ukojenia daje obserwowanie czworonoga, jego psotek, cudownej, pełnej gracji sylwetki, delikatnych ruchów. Głaskanie, tulenie, słuchanie mruczenia...
Ponadto przy kocie nie podnosi się głosu, bo patrzy on potem kocimy ślepiami przestraszony i chowa się w ciemnym kącie. Łagodniejemy.

Kenzo Amour to dla mnie właśnie taki kotek.
Utuli swoim puszystym ciepłem, ukoi nerwy, złagodzi stres i przywoła uśmiech. Wciąż jednak to jest charakterny kot, a nie miś do przytulania.
UWIELBIAM! Uwielbiam się nim otulać i cieszyć oczy przepiękną butelką projektu Karima Rashida - jednego z najbardziej twórczych dizajnerów ostatnich lat.

Dziś mamy koniec kwietnia, a za oknem padają grube płaty mokrego śniegu. Jest bardzo zimno i nieprzyjemnie. W taką pogodę Kenzo Amour jest idealny. Najpiękniej się rozwija, pokazując głównie swoje słodko - kadzilane oblicze. Ogrzewające, ale i zmysłowe zarazem. Kiedy jest cieplej, bardziej czuję w nim pudrową, heliotropową nutę. Plumeria i drewno thanaka przywołują zaś klimaty egzotyki, a herbata odświeża i orzeźwia.

Perfumy są niezwykle trwałe, czuję je intensywnie, wracając po 10 godzinach z pracy, bez ponownej aplikacji. Bardzo mi się podoba, że właśnie wtedy najmocniej ukazuje się ukochana, waniliowo - kadzidlana baza, bo jestem już zwykle mocno zmęczona, lecz Kenzo wciąż pieści zmysły. Jak kotek, który ułożył się nam na kolanach i zasnął, mrucząc uroczo mrrrrrr...

Apr
27
2016
chjena
chjena

Oj, jak lubię się wtulić w Amour od Kenzo... i chociaż w mojej kolekcji coraz mniej miejsca dla słodyczy z wanilią na pierwszym planie - a co tu kryć, ta u Kenzo w tej odsłonie jednak króluje - to cały czas biję się z myślami, czy nie powitać tego zgrabnego flakonu na półce. Jako bezpieczny zapach na co dzień, pocieszyciel w pochmurne popołudnie po ciężkich godzinach w pracy, rozjaśniacz porannej kawy, anioł stróż.

Amour ma dwie warstwy - można go powąchać dość pobieżnie i uznać, że to już było, wanilia i tyle, bardzo podobne do Hypnotic Poison, polubić lub nie, pójść dalej, zapomnieć. Ale można też spróbować go zanalizować, znaleźć w nim herbaciano-plumeryjne podbicie, a nawet lekki kadzidlany dymek, dotknąć idealnie wypolerowanego flakonika kolorem i kształtem przywodzący na myśl odległe krainy, usłyszeć indiańskie dzwoneczki, poczuć przypływ dobrej energii. Kenzo Amour to przykład zapachu doskonałego marketingowo - zawartość, butelka i kampania reklamowa zgrywają się w przepięknie spójną całość, która sprawia, że Amour pociąga mnie prostą i bezpośrednią autentycznością.

Ach, odpalam CocoRosie w głośnikach, wchodzę pod kołdrę i cieszę się Kenzo... Zdecydowanie chcę się nim upajać dłużej.

Apr
25
2016
Nan
Nan

Nie cierpię ryżu, od dziecka. Może i dobrze, że w takim razie nie wczytywałam się specjalnie w nuty zapachowe, bo inaczej nigdy bym pewnie po Amour nie sięgnęła. Ryż i to w dodatku na słodko… Tymczasem zapach jest cudny. Miękki, słodki w sposób dla mnie akceptowalny (choć już na granicy), otulający jak ciepły koc, lub jak ramiona ukochanej osoby. Wymarzony towarzysz na chmurną i posępną jesień, gdyż Amour należy wg mnie do grona zapachów wyraźnie poprawiających nastrój i ocieplających atmosferę. Wspaniała wanilia rodem z pysznego, a nie przesłodzonego deseru. Zapach spokoju i równowagi wewnętrznej, doskonale gładki, wspaniale zmieszany. Nie dostrzegam wielkiego podobieństwa do Hypnotic Poison, który jest zdecydowanie bardziej ekspansywny i głośny – Amour jest cichszy, lepiej wychowany, subtelniejszy. Taki zen w butelce (bardzo ładnej zresztą), antidotum na głośny i „przebojowy” świat wokół nas.

Jan
25
2016
ewamarchewa
ewamarchewa

O nieee taki fenomen tego zapachu??nie rozumiem.Słodki ulepek i nic więcej.Płaski.Boli od niego głowa i przypomina mi zapach waniliowej świeczki z biedronki.Nie dla mnie!!!!!!

Nov
06
2015
Agnieszka1974
Agnieszka1974

Budyń waniliowy, przy kominku i w grubym swetrze- tam je widzę. Fajne!

Oct
15
2015
tofik1984
tofik1984

Nie będę wyjątkiem i również powiem że ten zapach to istna doskonałość.
Jest puchaty, kremowy, bardzo przyjemny, realaksuje gdy mamy ciężki dzień w pracy. Koi nerwy, chce się go wąchać i marzyć, i wąchać i marzyć.
To dopiero mistrzystwo stworzyć coś tak idealnie ułożonego, niby delikatny w sensie że nie drapie w nosi gardło ale jaka wspaniała projekcja i twałość.
Spokój i błogość to jest miłość wg Kenzo Amour. Tak się cieszę że je mam, może inne zapachy są bardziej charakterne/zaczepne/intrygujące, ale nie zawsze mamy dość siły aby je nosić, a w Kenzo Amour jest na odwrót - one dają nam siłę i spokój duchowy.

Aug
26
2015
Adrianna
Adrianna

Tyle recenzji więc co tu dodać !? :o) bardzo mi przykro,że poznałam je tak późno. Jednak przysłowie mówi "lepiej późno niż wcale " .. Już od pierwszego powąchania widziałam,że ten zapach był dla mnie,jest mój i będzie nim zawsze..
Ta słodycz,puchatość,miękkość,pudrowość,kremowość otula, mami i uzależnia. Nie jest nudno ani banalnie. Kenzou Amour nie bez powodu nagrodzony za kompozycje zapachową oraz za oryginalną butelke. Projekcja i trwałość DOSKONAŁA!
to miłość,o którą jestem zazdrosna ,więc nie zdradze imienia swojego wybranka :o) NIKOMU!

Aug
01
2015
Lizbet
Lizbet

Kenzo Amour to oda do kadzidlanej wanilii. W tle trochę herbaty i kleik z ryżu. Dla mnie całość sprawia wrażenie wanilii zanurzonej w kremie Nivea - lubię krem Nivea, więc "jestem zdecydowanie na tak"! Po jakimś czasie zostaje wanilia delikatna, miękka otulająca. Jednocześnie konstrukcja delikatnie wznoszącą, nie-ciężka, nie-świeża. Co tu się dużo rozpisywać - jest pięknie!

Jul
25
2015
KasiaS
KasiaS

Pewnie źle zgaduję, @Dagmy, ale może to klej Plastuś - mój ulubiony? :) Klej-kleik, coś jest na rzeczy, na pewno Amour, zwłaszcza jak się już trochę "uleży", daje efekt ciepłego, parującego garnka pełnego waniliowego kleiku ryżowego. Słodycz jest tu bardziej rozpuszczona w kuchennych, duszących oparach niż konkretna, ciastkowa czy cukierkowa, nie taka, którą bym wzięła do ust tylko kłębiąca się w nozdrzach i tworząca duszący opar. Dziecięcość, mama, dom - to mi się zawsze prędzej czy później włącza przy tym zapachu. Ciepło, bezpieczeństwo, kuchnia - wszystko tak pociągające, że, mimo iż naprawdę nie mogłabym nazwać Amour nazwać arcydziełem (troszkę jakby nie do końca dopracowany jest ten zapach, do tego mi akurat przeszkadza wiśnia) to muszę go koniecznie mieć. Do tego przepiękny, muzycznie wręcz kształtny, fascynujący mnie flakon - może spokojnie opuścić sypialnię, łazienkę, i stanąć w salonie jako element wystroju pokoju "pokazowego" :) Nawet perfekcyjna pani domu by się nie czepnęła, hehehe
PS: Reklama też cudna, Olga Kurylenko+przepiękne pejzaże=raj :)

Jan
25
2015
Dagmy
Dagmy

To jeden z moich ulubieńców. Cała moja półka ulubionych działa na mnie narkotycznie: mogę przyłożyć butelkę do nosa i wąchać, aż po zapomnienie. Co dziwne, w Kenzo amour czuję zapach kleju :-)))) nie wiem jakiej marki, ale to wyraźnie jakieś mocne skleidło, no i może stąd niewybredne skojarzenie z narkotykami :-0

Jan
25
2015
dotpsot
dotpsot

Uwielbiam wszystkie zapachy kojarzące się od razu z czym jadalnym :) Na równi z perfumami stoi w moim życiu smaczne jedzenie;) Po aplikacji czuję słodki ryż na mleku, taki typowo dla dzieci, słodki, ale lekki, puszysty. Zapach od razu otula, najciekawiej układa się w połączeniu z grubym swetrem. Na szalikach i apaszkach pozostaje na bardzo długo - a to lubię. Sama kompozycja mimo słodkości ma w sobie dużą lekkość, nie jest natarczywa ani mdląca. Osobiście ubóstwiam plumerię, czyli potocznie frangipani. Od dłuższego czasu posiadam oleiste masło do ciała Monoi z nutą frangipani - mogę śmiało powiedzieć, że jestem od niego uzależniona - owe masło na ciele plus frangipani to dopełnienie Amour Kenzo. Wiem z doświadczenia, że są osoby które od razu go wyczuwają i są zdecydowanie "na nie". Faktem jest, że nie stosuję ich co dzień, być może dlatego że mam wiele różnych butelek i co rano zastanawiam się "co dziś", ale z racji tego, iż zapach należy do słodki, może być to spowodowane tym, że czasem potrzebuję mocnej dawki energii i pobudzenia, a Amour raczej mnie wycisza, nawet lekko usypia i uspokaja. Zawsze uzupełniam zapas, jest to pozycja, która znajduje się u mnie od lat i po każdej skończonej butelce powraca w nowej :)

Dec
05
2014
esk10
esk10

Cudowne, słodkie i delikatne. Takie przytulaśne. Nie ma w nich nic drażniącego, ostrego, jest tylko słodycz kwiatów, wanili ale jest ciekawie, nie ma nudy.

Może to nie jest zapach dla wielkich dam ale dla kobiet zapewne. Dojrzałych, pewnych siebie, znających swą wartośc.

Noszę je do pracy, olewam te bzdury o wieczorowej porze.

Trwałoś całodzienna, projekcja średnia.

Jul
23
2014
amanda
amanda

Lubię ten zapach ponieważ jest ciekawy.
Zdołał umknąć banalności, a w przypadku gdzie w perfumach jest sporo wanilii nie jest to łatwe, bo prędzej czy pózniej na dłuższą metę wanilia robi się po prostu mdła.
Do tego jeszcze słodki heliotrop i plumeria dopełniłyby z wanilią kiepskiego finału. Jednakże dodatek ryżu, kadzidła, kwiatu wiśni winduje ten zapach w górę ,pozwalając mu się wybić poza przeciętność waniliowych perfum.
Trzeba zajrzeć w ich głębię by doszukać się zakamarków, lekkie kadzidło, drzewność podszyte zapachem ryżowych pól z wanilią gdzie kwiat wiśni i biała herbata filtrują wanilię pozostawiając ją bez nadmiaru mdłej słodyczy.

Feb
12
2014
majka79
majka79

Świetny ciepły i delikatny zapach dla mnie zaraz po Flower Kenzo, bo Flower jednak bardziej mi odpowiada :), obydwa są trochę podobne, kojarzą się ze spokojem, relaksem, są ciepłe, ale jak świetnie pachną na skórze latem. W Amour czuję herbatę, ryż i wanilię, trochę mniej wyczuwalnych kwiatów, zauważyłam że robi wrażenie na facetach, przynajmniej na mnie :)

Aug
01
2013
perfumeholic88
perfumeholic88

Ciepły otulający zapach, który nie koniecznie nadaje się tylko na jesień i zime, bowiem ładnie układa się na skórze rownież wczesna wiosna kiedy słońce mocniej przyświeca. Ten zapach to dużo wanilii, a w połaczeniu z ryżem przypomina to ni mniej ni więcej a kaszke na mleku z wanilia koniecznie domowej roboty lub budyń. Uwielbiam wanilię, więc ten zapach przyjemnie mi się nosi, choć niestety na mojej skórze jest nietrwaly i raczej bliskoskórny.

May
04
2013
samsara
samsara

Nie dziwią nagrody dla tego zapachu-ta woń to dzieło sztuki, powinna być wizytówką Japonii, kojarzą mi sie też z perską księżniczką. Z jednej strony są wytworne i królewskie, z drugiej nowoczesne i pełne polotu jak współczesna japońska młodzież-piękno w każdym calu-ryż ,wiśnia, wanilia-hmm... ale to nie wiśniowe belriso czy waniliowy pudding, to coś o wiele więcej!

Mar
08
2013
Lady Mitsouko
Lady Mitsouko

Pachną pięknie wanilią i ryżowym pudrem, z dodatkiem kwiatów i kadzidła. Dla mnie są idealnie wyważone: niby waniliowe, ale mało słodkie, niby ryżowe, ale niejadalne, kwiaty i kadzidło zaznaczają swoją obecność, ale żadna z tendencji nie bierze ostatecznie góry, nie zdominowuje pozostałych.
Taki trochę niejadalny gourmand w klimacie zen - bo dla mnie jednak nie są typowym otulaczem, zawsze pozostawiają trochę dystansu, odrobinkę chłodu, pozwalają oddychać swobodnie.
Mistrzostwo świata!
A butelka to dzieło sztuki - dzięki dobremu sercu przyjaciółki jestem szczęśliwą posiadaczką amarantowej pięćdziesiątki EDP ("Exclusive travel retail" - u can hate me now! ;)) ).

Jan
21
2013
Ann
Ann

Puszysta wanilia, przykryta mleczną kołderką. Bezczelnie przebita kadzidlaną strzałą. Przede wszystkim wanilia jest (a nie była) miękka, słodka, śmietankowa, w przeciwieństwie do czarnej, nie do końca niewinnej wanilii z Vanille Noire. Nie miesza się z kadzidłem, nie wędzi się. Czuję wyraźnie jej pierwotną naturę, choć stanowią spójną całość. A jednak kadzidło nie dominuje, jest raczej subtelnym uzupełnieniem, dzięki czemu zapach nie jest zbyt mdły, jadalny. Kto wie, może strzałę wystrzelił z łuku tytułowy amor, tworząc kompozycję idealną...?

Generalnie zapach bardzo w moim typie, świetnie sprawdzi się w zimowe chłody i mrozy. Podobieństwo do Hypnotic Poison jest, zdecydowanie. Oba zapachy uwielbiam, z tym, że Amour jest jakby mniej słodkie, a intensywniejsze. Trwałość na poziomie, flakon oryginalny, wyróżnia się.

Jan
21
2013
mala9mi
mala9mi

Wanilia-tak.
Chociaż po przeczytaniu recenzji w internecie spodziewałam sie po Amour ciastek, mleka i ogólnie dziecięcej miekkości.A na mnie Amour nie jest wcale takie slodko-miękko-jadalne.
Owszem jest waniliowo ale dzięki dodatkowi kadzidła wanilia nie wpada w ten deserowo-budyniowy stan.Jest troche uwędzona, dymna i wręcz wytrawna.Idealna na jesień.
U mnie trwałość jest bardzo dobra.Spokojnie wytrzymuje 10-12 godzin.
Butelka jest fantastyczna.Aż chciałoby się kupic wszystkie 3 za jednym zamachem i ustawić na półce;)

Sep
16
2012
Beatafm
Beatafm

Kenzo Amour - to przede wzszysktim wanilia, którą uwielbiam, więc zapach dla mnie jest cudowny. Ciepło, przytulność i kobiecość - cóż więcej pragnąć? Dla mnie to cudowny, otulający ciepłem zapach jesienno zimowy.

Sep
14
2012
go_go_yubari
go_go_yubari

Amour EDP jest bezpiecznie waniliowe, ciepłe, otulające słodyczą. Jednocześnie frangipani i coś w rodzaju mlecznej kaszki ryżowej ożywiają zapach, nie pozwalają mu wpaść w sztampę słodkiego, płaskiego ulepu. Budyniowo, ale nie banalnie.

Niestety, występuje tu ten sam problem co przy dość podobnych perfumach- Vanille Noire- Yves Rocher. Skandaliczna krótkotrwałość.

Jun
15
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Kenzo Kenzo Amour, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Kenzo Kenzo Amour, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Kenzo Amour marki Kenzo. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Kenzo Amour marki Kenzo reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Christian Dior Hypnotic Poison Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka Christian Dior Dolce Vita Thierry Mugler Alien Essence Absolue Christian Dior Dior Addict Thierry Mugler Angel Lancome Hypnose Kenzo Kenzo Jungle L'Elephant Hermes L’Ambre des Merveilles Christian Dior Midnight Poison Estée Lauder Sensuous Noir Viktor&Rolf Flowerbomb Guerlain Shalimar Christian Dior Dune Estée Lauder Sensuous Chopard Casmir Thierry Mugler Angel Eau de Toilette Laura Biagiotti Roma Givenchy Organza Indecence Hugo Boss Deep Red

Advertisement

Popularne marki i zapachy: