Marki » I-K » kwiatowo - owocowo - gourmand « Grupy

Killer Queen Katy Perry dla kobiet

Killer Queen Katy Perry dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 67
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 48 Miałem: 17 Chcę: 19

główne akordy
słodki
owocowy
drzewny
białe kwiaty
paczulowy
Zdjęcia
Killer Queen Katy Perry dla kobiet Zdjęcia Killer Queen Katy Perry dla kobiet Zdjęcia Killer Queen Katy Perry dla kobiet Zdjęcia Killer Queen Katy Perry dla kobiet Zdjęcia Killer Queen Katy Perry dla kobiet Zdjęcia Killer Queen Katy Perry dla kobiet Zdjęcia

Killer Queen marki Katy Perry to kwiatowo - owocowo - gourmand perfumy dla kobiet. Killer Queen został wydany w 2013 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Laurent Le Guernec. Nutami głowy są Śliwka, bergamotka i leśne owoce; nutami serca są jaśmin wielkolistny, plumeria i celozja; nutami bazy są pralina, drewno kaszmirowe i paczula.

Perfume rating: 2.89 out of 5 with 67 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Śliwka Bergamotka Leśne owoce

Środkowe Nuty
Jaśmin wielkolistny Plumeria Celozja

Dolne Nuty
Pralina Drewno kaszmirowe Paczula

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 2
 
słaba 2
 
przeciętna 4
 
duża 5
 
bardzo duża 8
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 5
 
przeciętna 4
 
duża 5
 
olbrzymia 11
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Killer Queen by Katy Perry.

Ten zapach przypomina mi...  
Killer Queen Oh So Sheer
5 nie tak
Betsey Johnson
3 nie tak
La Vie Est Belle
2 nie tak
Poison Girl
2 nie tak
Dolce&Gabbana Pour Femme Intense
1 nie tak

Killer Queen Recenzje Perfum

Millianna
Millianna

Pewnego jesiennego dnia robiłam zakupy w Naturze. Do zakupów dorzucili mi gazetkę. Wiecie, takie typowe babskie pisemnko z horoskopem, poradami typu jak schudnąć i artykułami pt.,,Pokochaj siebie taką jaką jesteś". Potem poszłam do optyka gdzie wybrałam i kupiłam swoje pierwsze okulary. W domu, już w okularach, zabrałam się za spokojne wertowanie gazetki. I pierwszą rzeczą jaką ujrzałam po raz pierwszy zza szkieł okularów była reklama Killer Queen.
Katy Perry siedząca w sukni(zapewne od najlepszych projektantów) kreowanej na królewską szatę, z berłem. W tej reklamie miała być tą bezlitosną, apodyktyczną, drapieżną królową. Patrzy się w obiektyw(zapewne najbardziej nowoczesnego aparatu dzierżonego przez zapewne najbardziej profesjonalnego fotografa) wzrokiem skarconej pięciolatki, która w głowie ma wizję kary za popełnione występki i teraz ze łzami w oczach wyraża nieme błaganie o litość.
Mimo mej ciekawości tym zapachem, którą to we mnie spowodowała intensywna reklama tychże perfum-telewizja, internet, babskie gazety, brakowało mi jedynie Katy wyskakującej zza rogu z ,,okrzykiem" ,,Own the throne.", mijałam obojętnie w drogerii ten zapach.
Raz jednak się złożyło, że stanęłam z tym flakonikiem(swoją drogą mi się podoba. Tandetny, kreowany na kryształ, kiczowaty, ale fajny, taki inny:D) twarzą w twarz-przyjaciółka buszowała wśród Hallie Berry, a ja stanęłam przed Killer Queen.

Najchętniej powiedziałabym ogólnie-miły, ciepły, słodki zapach. Dla mnie pachnie sympatycznie miękką, NIEprzesłodzoną(!) czekoladką z owocowym sokiem oraz nutką karmelu. Plus ździebeczko jaśminu-znam zapach tego kwiatka i zdecydowanie wolę go w formie ostrej, w towarzystwie innych kwiatów. W Killer Queen jaśmin nie jest nutą typową kwiatową-wtula się w całość i przyporządkowuje tej słodyczy-nienachalnej.
Właśnie tą łagodność w słodyczy polubiłam tu najbardziej-lubię słodziaki, ale już często spotykałam się z takimi, które dawały mi doznanie równe tym, które spotykały mnie gdy jako dziecko zjadłam za dużo słodyczy:brzydal: A ja wolę słodkości w dawkach umiarkowanych i średnio stężonych.
Do dominującej tu, ale łagodnej, czekoladki świetnie się tu wpisuje wyczuwalna nuta owoców-ciepłe powidła śliwkowe z delikatną nutką leśną(ale bez malin. I bardzo dobrze, bo malin nie znoszę).
Nie jest to żaden mocny, władczy zapach. Nie daje po nosie, nie szokuje. Nie zaskakuje wymyślnością. Czasami wręcz zalatuje na bazarkowy banał.
Jednak ja lubię Killer Queen. To sympatyczny, dziewczęcy, cieplutki zapach-na co dzień w sam raz.
I co ważne-nie męczy. Należę do osób, które łatwo dopada perfumeryjna migrena-mnie do nudności i bólu głowy doprowadza wiele zbyt intensywnych zapachów.
Najbardziej pasuje mi na jesień i zimę-przyjemnie otula i ładnie pasuje do płaszcza i szalika:)

Trwałość imponująca nie jest, jakieś pięć godzin, ale ja biorę pod uwagę to, że mnie zapachy słabo się trzymają. Takiego mam pecha:)
Projekcja-bliskoskórna.

Apr
27
2016
violaa92
violaa92

Nie rozumiem tych wszystkich negatywnych emocji które wywołują te perfumy przecież to lżejsza wersja la vie est belle... wszak nie porównywałabym ich jakoś dogłębnie, ale TAK - są podobne. Słodko-pralinkowe z tym że Killer Queen się nie rozwijają. To co pobrzmiewa na moim nadgarstku przez większość dnia to bez wątpliwości rozcieńczone lveb, czyli właściwie nic wyrafinowanego ani odkrywczego ani coś czego byśmy już nie znali. Słodziak dla tych co lubią cukierkowe ulepki czyli właściwie dla większości społeczeństwa jakie mnie otacza (i nie tylko mnie jak sądzę). Głównie wyczuwalnymi nutami są tu praliny w otoczce owoców których mój nos nie identyfikuje. Projekcja jest wg. mnie średnia a trwałość dość duża. Buteleczka straszna - wcale nie zachęcała mnie do testowania :)

Jan
17
2016
kaktuska01
kaktuska01

Flakon ciekawy, ladny . Ale nazwa nie pasuje do zawartosci. Killerem to on nie jest bo to zwykly slodziak. Zbyt prosty żeby się wybić z tlumu innych zapachów . Trochę już mnie męczy ta wszechobecna słodycz w perfumach i słodkie owoce. . Niby to bezpieczna droga ale juz tego za dużo. A pozatym jest rownie wiele zwolennikow co przeciwnikow slodkich zapachów więc nie rozumiem dlaczego za bezpieczne i latwe do sprzedazy uwaza sie wlasnie landrynkowe zapachy skoro przybywa ich przeciwnikow. Trwałość dobra. Warto wypróbować jesli ktos jest zwolennikiem tego rodzaju perfum.

Mar
26
2014
paninatalia66
paninatalia66

okropieństwo,chciałam zabić kobitkę gdy podała mi to na testerze w Douglasie gdy uwaga......zabrakło wisha choparda :) . Może myślała,że skoro flakon podobny to wezmę i to. Metaliczne landrynki,trafia do top 5 najgorszych zapachów ever. Na pewno jest to jeden z najbardziej nie udanych celebryckich tworów. Nie pomoże mu nawet fajny flakon i ciekawa reklama.
Dziwi mnie że zapach z tak fajnym składem tak za przeproszeniem śmierdzi. Po składzie mogłabym je nawet kupić w ciemno i bardzo bym się nadziała....

Mar
11
2014
Magdusia8723
Magdusia8723

Gdy czytałam skład wydawało mi się że perfumy będą przepiękne.

Niestety testując w Douglasie rozczarowałam się.

Na początku czuć jakieś owoce ale tylko na chwilę.

Potem perfumy stają się nie do zniesienia! Obrzydliwe, nijakie bez wyczuwalnych nut.

Śmierdzą jak stara babka a jedyne co w nich czuje to drzewo (chyba jakieś spruchniałe). Przyprawiają o mdłości.

Dosłownie ,,Killer" bo tym zapachem naprawdę można kogoś otruć.

Dec
07
2013
KasiaS
KasiaS

Za słodko,za słodko,za słodko... jak mantrę powtarzam ostatnio to i w kółko Macieju. I nie dziwota,bo znaleźć na damskiej półce zapach bez tony cukru,to już niemal graniczy z cudem. Kobiety to nie landrynki,na Swaroga! Ta Katy Perry ma dobrą projekcję i trwałość,ale każdy powyżej 15 roku życia powinien się dwa razy zastanowić czy chce pachnieć jak żelek-miś. Konkrety? Czuję: cukier,cukier,cukier,a następnie trochę kwiatów. Zawartość chemii w cukrze - 100 pro i cukrzyca cukrzycę próchnicą pogania. Ale flakon zaiste miły całkiem,trochę mi przypomina Magnifique(ach,jak mogłam kiedyś wzgardzić tym pięknym,bezcukrowym zapachem!)

Oct
22
2013
vipek
vipek

Największy plus tego zapachu to bez wątpienia jego trwałość, gdzie w przypadku perfum celebrytów jest raczej przeciętna. Tu naprawdę jest inaczej- zapach na mojej skórze utrzymuje się ponad 12 godzin, natomiast na odzieży ponad dwie doby.
Sam zapach- z pewnością owocowy, śliwka i jagody-to je tam wyczuwam od pierwszych chwil, choć i jaśmin nie jest tam bez zdania. To wszystko podszyte jest pralinową słodkością, która mimo tego, że jest dopiero w bazie, jest wyczuwalna od samego początku.
Jak dla mnie Killer Queen to taka dużo mocniejsza wersja owocowych słodziaków- w sam raz na jesienne dni.

Oct
09
2013
natajluska
natajluska

Wiem, że go gustach się nie dyskutuje, ale już wolałabym pachnieć jak piernik niż nosić Killer Queen. Naprawdę, lubuję się w słodkościach, ale to co tu jest podane, jest po prostu jakimś syntetyczno-chemicznym wytworem, niemającym nic wspólnego z perfumami. Nie oczekiwałam po nich kwintesencji perfumiarstwa, ale jeśli coś ma być dla ludzi, to niech chociaż daje się nosić, bez zabijania przy tym chęci do życia. Naprawdę, zapachy mogą podobać się ludziom bardziej lub mniej, ale Killer Queen odrzuca mnie na kilometr. Nigdy więcej.

Oct
06
2013
perfumeholic88
perfumeholic88

EDIT : Po opróżnieniu dość pokaźnego dekantu wiem napewno, że ta słodycz potrafi dać porzadnie w kość! Męczy, bije w głowę i drażni, a w dodatku jest sztuczna. Nigdy więcej Killer Queen!

Butelka rzeczywiście jest ładna, a sam zapach jak na mój nos trochę przereklamowany i napewno nie dałabym za niego tyle, ile sobie obecnie życzą w necie i na aukcjach.
Od początku czuje słodkie jagody z delikatną śliwką i chyba te pralinki. Jest słodko, ale nie zamulająco, to napewno nie taka słodycz jak np. ekstremalne Fantasy od Britney. Jest to raczej słodycz z przewagą owocoów i tylko szczyptą cukierków.
Nie mam pojęcia jak pachnie celozja ( i czy w ogóle pachnie), ale z kwiatów wyłapuje tu bardzo dalekie echa frangipani.
To nie jest zapach, który rzuca na kolana, nie jest jakiś super oryginalny, ale nie powiedziałabym, że jest zły.

Sep
14
2013
kKIRA
kKIRA

Butelka ciekawa , niczym elixir jednak zawartość juz mniej magiczna. Killer fakt , bo slodycz zawarta w zapachu moze być zabójcza .
Jak dla mnie początkowa faza jest jeszcze dość ciekawa , potem zapach staje sie słodki i bez polotu. Moze nie jest tragicznie ale wydaje mi się ze zapach jest "powielony" i nie zaskakuje niczym nowym . Jeśli chodzi o trwałość to bez zarzutów 6-8 godzin , projekcja rownież dobra .

Aug
31
2013
Martielle
Martielle

Premiera w sierpniu. czekamy :)

Jul
31
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Katy Perry Killer Queen, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Katy Perry Killer Queen, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Killer Queen marki Katy Perry. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Killer Queen marki Katy Perry reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Kto lubi te perfumy, lubi także
Britney Spears Fantasy Giorgio Armani Si Rihanna Rebelle Viktor&Rolf Flowerbomb Rihanna Reb'l Fleur Lancome La Vie Est Belle Madonna Truth or Dare Thierry Mugler Angel Eau de Toilette Yves Rocher Secret d`Essences Neroli Beyonce Heat Lady Gaga Fame Yves Rocher So Elixir Bois Sensuel Moschino Moschino Funny! Lolita Lempicka Lolita Lempicka Versace Crystal Noir Jimmy Choo Jimmy Choo Thierry Mugler Alien Essence Absolue Jessica Simpson Fancy Thierry Mugler Angel Yves Saint Laurent Black Opium

Popularne marki i zapachy: