Marki » I-K » szyprowo - kwiatowe « Grupy

Lady Vengeance Juliette Has A Gun dla kobiet

Lady Vengeance Juliette Has A Gun dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 56
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 28 Miałem: 23 Chcę: 22 Ukochany zapach: 1

główne akordy
różany
piżmowy
paczulowy
ambrowy
ciepły korzenny
aromatyczny
Zdjęcia
Lady Vengeance Juliette Has A Gun dla kobiet Zdjęcia Lady Vengeance Juliette Has A Gun dla kobiet Zdjęcia Lady Vengeance Juliette Has A Gun dla kobiet Zdjęcia

Lady Vengeance marki Juliette Has A Gun to szyprowo - kwiatowe perfumy dla kobiet. Lady Vengeance został wydany w 2006 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Francis Kurkdjian. Nutami głowy są bergamotka i lawenda; nutami serca są róża bułgarska, marokańska róża, iso e super i paczula; nutami bazy są ambroksan, wanilia i białe piżmo. Perfumy zawierają takie składniki, jak paczula, wanilia i róża.

Perfume rating: 3.98 out of 5 with 56 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Bergamotka Lawenda

Środkowe Nuty
Róża bułgarska Marokańska róża Iso E Super Paczula

Dolne Nuty
Ambroksan Wanilia Białe piżmo

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 1
 
słaba 2
 
przeciętna 2
 
duża 5
 
bardzo duża 2
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 2
 
przeciętna 2
 
duża 5
 
olbrzymia 1
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Lady Vengeance by Juliette Has A Gun.

Ten zapach przypomina mi...  
Vengeance Extreme
4 nie tak
Rosa di Filare
2 nie tak
Romantina
1 nie tak
Ballerina No 3
1 nie tak
Elle
1 nie tak

Lady Vengeance Recenzje Perfum

chjena
chjena

Sama, dosyć przewrotna nazwa marki, kojarzy mi się z piosenką Aerosmith "Janie's got a gun". Z tą tylko różnicą, że utwór ten opowiada o dziewczynie, która w wyniku ogromnej krzywdy, w przypływie rozpaczy chwyciła za broń i zemściła się na swoim oprawcy. Lady Vengeance jest inna, nie działa w afekcie, nie pozwala ponieść się emocjom, chłodno kalkuluje i planuje odwet od kilku dobrych lat. Bo zemsta najlepiej smakuje na zimno.

I Lady Vengeance jest w zasadzie zapachem chłodnym, w końcu mieszanka paczuli z różą zazwyczaj powiewa lodowatym wiatrem, ale swoje robi także dosyć intrygująca obecność iso e super - perfumy dzięki temu składnikowi są przestrzenne, wibrujące, niczym serce Lady Vengeance przyspieszające rytm na myśl o nadchodzącej słodkiej zemście.

Słodkiej... bo po godzinie, dwóch do głosu dochodzi wanilia i coś oudowo podobnego, co sprawia, że całość staje się łudząco podobna do przyjemnego, mało kontrowersyjnego w odbiorze Benefit Under my spell Noelle. Nie wiem czy to znak, że Lady Vengeance sobie odpuściła niecne plany, czy zdążyła już zaspokoić swoje żądze, ale chłodem już nie wieje. Szkoda, bo chłód w tych perfumach robi wiele.

Polecam testy, zwłaszcza dla początkowej fazy.

Jun
09
2016
perfumeholic88
perfumeholic88

Geum-Ja chciała tylko spokojnego życia, stabilizacji, ale kiedy porwano jej córkę jej życie zmieniło się o 180 stopni i jedyne o czym myśli to zemsta. To już nie ta sama słodka, naiwna, krucha kobieta. To Lady Vengeance.

Czy bohaterka tego koreańskiego filmu mogła pachnieć propozycją JHaG? Nie wydaje mi się, ponieważ ten zapach jest zbyt mało ekspansywny, trzyma się blisko skóry i osobiście słabo go na sobie czułam, a myślę, że powinien to być szalenie seksowny killer. Róża, która próbuje być słodka, choć raczej balansuje na tej granicy wraz z paczulą,a ją z kolei łagodzi piżmo, kóre moim zdaniem jest tu zbędne, bo właśnie sprawia, że brakuje mi tu ´´morderczego instyktu´. Brak ewolucji aż tak bardzo by nie przeszkadzało gdyby parametry były o wiele lepsze. Ciekawostka do której nie wrócę. Miło było, ale bardzo szybko się skończyło.

Feb
07
2016
Arsonist
Arsonist

Juliette Has a Gun była jedną z pierwszych marek, o których usłyszałam, gdy zaczęłam interesować się perfumami spoza mainstreamu. Od razu mnie zafascynowała swoją zaczepną nazwą, dziewczęcą stylistyką flakonów i ogólnym wydźwiękiem (bo czy Citizen Queen nie brzmi fantastycznie?). Pierwsze nasze spotkanie niestety okazało się traumą - Midnight Oud mnie znokautował i przez długi czas unikałam Juliette. Jednak gdy wreszcie odważyłam się dać jej drugą szansę, od razu zapomniałam o wszystkich krzywdach... :)

Lady Vengeance to przede wszystkim moje endorfiny w sprayu. To jedne z tych nielicznych perfum, w których nie chodzi o samą kompozycję, ale o efekt, jaki wywołuje ona w moim nastroju. Niby świeża piżmowa róża lekko podbita wanilią w bazie nie miała szans rzucić mnie na kolana. Tymczasem ja... Chciałabym czuć ten zapach już zawsze, wszędzie, bez przerwy! On krzyczy: wiosna, optymizm, pewność siebie! Nie ma dnia, bym chociaż raz nie sięgnęła po elegancki czarny flakon i nie zaciągnęła się moim osobistym narkotykiem; zaś każdy dzień, kiedy rano wychodzę nim otulona, to prawdziwe święto. Plecy same się prostują, wszelkie czarne myśli ulatują, a świat wydaje się nagle jaśniejszy, szczęśliwszy... Czyżby usłany różami?!

Nie wiem, co oni dają do tych molekuł, ale zostaję stałą klientką. :D

Aug
29
2015
Pozzzziomka
Pozzzziomka

Lubię :) Nawet bardzo lubię - za piękną różę, gdzie dodatki w postaci domieszek paczuli, białego piżma czy wanilii podkreślają charakter, a nie zdobinowują.
Róża intensywna, nieco wyrachowana, pewna siebie, momentami słodko-lekkokonfiturowa, esencjonalna i namiętna.
Cieszę się, że paczula nie powoduje zdominowania, trwałość bardzo dobra, o wiele lepsza Pani Zemsta klasyczna niż jej wersja Extreme, która za bardzo koncentruje się na dookoła, a to róża ma być królową.

Jul
24
2015
Arsenicum
Arsenicum

Lubię! Facetowi też się jakaś róża od życia należy... Jeśli chodzi o tutejszy kwiat, to na pewno nie jest on w 100% kobiecy, ooo nie! Owszem, czasem wychodzą pudrowo-waniliowe akordy, nadające róży wybitnie kobiecego charakteru, ale to tylko "zemsta" tych perfum, użytych podczas nieodpowiednich dla nich warunków (upały). W chłodne dni, Lady Vengeance wybrzmiewa piękną, metaliczną, postrzępioną różą - męską (no dobra, uniseksową), nieco ziemną, z dodatkiem lawendy, która jest swoistą zaporą, nie pozwalającą wejść "lejdi" w zbyt kobiece rewiry. Trudno mi dodać coś więcej do tego krótkiego tekstu, bo kompozycja jest (jak mawia Zenek z formacji Akcent o muzyce disco polo) "prosta, jednak nie prostacka". Dorzucić do prostoty innowacyjność, i mamy udane pachnidło. LV, prócz swojej innowacyjności, (zręczna gra chemicznych składników z naturalnymi esencjami) jest również nowoczesna. W poczet zalet tej kompozycji, wpisuje również wysycenie - Lady Vengeance, to perfumy pełne, okrągłe, skończone. Często, wąchając jakiś aromat, mam wrażenie, że czegoś mu brak... Nie tym razem.

Żeby nie było...: Francis, nadal Cię nie lubię.;)
---
Świetna trwałość, rzędu siedmiu godzin, bujna projekcja, która jest sprawką chemicznych podkręcaczy. Polecam wszystkim, gdyż jest to bardzo nietypowa interpretacja typowego składnika - myślę, że liberalni olfaktorycznie mężczyźni, również znajdą tu coś dla siebie. Na koniec dodam, że mimo obecności chemicznych komponentów, całość jest przyjemna i sprawia wrażenie bardzo naturalnej.

Sep
27
2014
Savanoja
Savanoja

Pani Zemsta to piękna róża, chłodna, soczysta, pewna siebie, delikatnie dosłodzona kropelką wanilii. Jest jej wszędzie pełno, nie odpuszcza łatwo, ale na jej twarzy widać uśmiech :) Charakterna jest, to pewne. Lepiej jej nie ranić, kolców ma sporo. Ale można z nią pożartować, flirtować, bo to w sumie miła róża. Zupełnie jak Prawdziwa Kobieta...
To jedne z niewielu różanych perfum, które naprawdę lubię i noszę z ogromną przyjemnością. Róża bardzo oczywista i chłodna. Kropla lawendy dodała jej fajnej świeżości, ziemista paczula jest lekko mrocznym tłem, dodaje tajemniczości, a ambroksan rozbuchał całość. Iso jest tu ledwo wyczuwalne, dodaje troszkę "męskawej" świeżości i ogona. W efekcie kreacja ta jest lekka, nie przytłacza i nie poddusza swoją "różanością" takich malkontentów różanych jak ja.
Parametry bardzo dobre.

Aug
17
2014
kasia67
kasia67

Dla mnie to róża "afektywno dwubiegunowa" - kobieco-męska - myślę, że za ten męski pierwiastek odpowiada lawenda, ja nie przepadam za lawendą w damskich perfumach, w męskich natomiast bardzo ją lubię, tutaj ją toleruję, ale cieszę się, że dość szybko cichnie, potem natomiast jest już pięknie, całe swe oblicze ukazuje oryginalna, wyrafinowana i zmysłowa róża, doprawiona mrocznością paczuli i słodkością wanilii...

May
17
2014
vertigo
vertigo

Dawno nie wąchana Lady Vengeance...
Bardzo mi się podoba - młoda, jasna, chrupiąca róża w towarzystwie ziemisto-zielonkawej paczuli i powietrznych molekuł. Proste i bardzo atrakcyjne.
Chyba jednak nie pasuje do mojej skóry, bo ma pewien metaliczno-kwaśny zgrzyt, od początku do końca.
Szkoda trochę.

Mar
18
2014
Izabela
Izabela

Pierwszy raz testowałam je mniej więcej rok temu.
Wtedy było lato, nie byłam przyzwyczajona do wielu cięższych, orientalnych lub paczulowych woni. Dlatego właśnie Lady Vengeance nie spodobała mi się, to nie był ten czas.
Dzisiaj postanowiłam zrobić do nich podejście numer dwa. I dzisiaj wszystko zagrało.
Róża piękna, dokładnie taka, jaką kocham, słodka, soczysta, fantastyczna. Myślę, że jest dosłodzona wanilią, aby ten efekt osiągnąć.
Dodatkowo Iso E super dodają jej wiatru, lekkości. Ten zapach dzięki nim dostaje ogona, który uwielbiam. Iso E super już pokochałam w Molecule 01.
I dodatkowo mamy tutaj paczulę, która dodaje pazura i równoważy słodką różę.
Zakochałam się, cóż mogę więcej powiedzieć?
Muszę jeszcze napisać o opakowaniu. Zarówno flakon jak i pudełko są przepiękne. Mogę podziwiać za walory wizualne. I pięknie pachnieć.
Wskakują na półkę "chcę."

Feb
02
2014
samsara
samsara

Sam sex- intensywny, pobudzający wyobraźnię aromat,mając go na sobie, naprawdę czuję się uzbrojona-faceci padają na kolana, ale nie ze strachu-prawdziwa broń masowego rażenia...mmm

Mar
03
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Juliette Has A Gun Lady Vengeance, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Juliette Has A Gun Lady Vengeance, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Lady Vengeance marki Juliette Has A Gun. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Lady Vengeance marki Juliette Has A Gun reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Kto lubi te perfumy, lubi także
The Different Company Sublime Balkiss Angel Schlesser Angel Schlesser Oriental Edition II Bottega Veneta Bottega Veneta Diptyque L'Ombre Dans L'Eau Christian Dior Midnight Poison Christian Dior Dune Ginestet Botrytis Cartier Le Baiser Du Dragon Yves Rocher Neonatura Cocoon Juliette Has A Gun Vengeance Extreme Fendi Fendi Theorema Juliette Has A Gun Mad Madame Christian Dior Poison Cartier Baiser Vole Kenzo Kenzo Amour Jil Sander Sun Lalique Amethyst Lalique Perles De Lalique Cacharel LouLou Mauboussin Mauboussin

Popularne marki i zapachy: