Marki » I-K » orientalno - fougere « Grupy

Joop! Homme Joop! dla mężczyzn

Joop! Homme Joop! dla mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 126
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 67 Miałem: 57 Chcę: 22 Ukochany zapach: 3

główne akordy
ciepły korzenny
waniliowy
białe kwiaty
balsamiczny
cytrusowy
cynamonowy
Filmy
Joop! Homme Joop! dla mężczyzn Filmy
Zdjęcia
Joop! Homme Joop! dla mężczyzn Zdjęcia Joop! Homme Joop! dla mężczyzn Zdjęcia Joop! Homme Joop! dla mężczyzn Zdjęcia Joop! Homme Joop! dla mężczyzn Zdjęcia Joop! Homme Joop! dla mężczyzn Zdjęcia Joop! Homme Joop! dla mężczyzn Zdjęcia Joop! Homme Joop! dla mężczyzn Zdjęcia Joop! Homme Joop! dla mężczyzn Zdjęcia Joop! Homme Joop! dla mężczyzn Zdjęcia

Joop! Homme marki Joop! to orientalno - fougere perfumy dla mężczyzn. Joop! Homme został wydany w 1989 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Michel Almairac. Nutami głowy są kwiat pomarańczy, mandarynka, bergamotka i cytryna amalfi; nutami serca są jaśmin, heliotrop, konwalia, kardamon i cynamon; nutami bazy są drzewo sandałowe, fasolka tonka, paczula i wanilia.

Perfume rating: 3.14 out of 5 with 126 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Kwiat pomarańczy Mandarynka Bergamotka Cytryna Amalfi

Środkowe Nuty
Jaśmin Heliotrop Konwalia Kardamon Cynamon

Dolne Nuty
Drzewo sandałowe Fasolka tonka Paczula Wanilia

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 4
 
duża 20
 
bardzo duża 20
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 0
 
przeciętna 5
 
duża 17
 
olbrzymia 22
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Joop! Homme by Joop!.

Ten zapach przypomina mi...  
Individuel
3 nie tak
Miss Wild
1 nie tak

Advertisement

Joop! Homme Recenzje Perfum

Krzysiek Krawczyk
Krzysiek Krawczyk

To moje trzecie spotkanie z Joop!Homme. Pierwszy raz miał miejsce 12 lat temu, ostatnio "prowadzaliśmy" się razem jakieś pięć lat wstecz. Jedno jest pewne. Kiedy zużyjesz flakon masz dosyć na jakiś (dłuższy) czas. Czemu? Nie wiem, ale tak jest. Joop!Homme pod wieloma względami przypomina mi czerwonego Jacomo Rouge, którego, nie ma co owijać w bawełnę, lubię bardziej. Jest milszy dla nosa, równie słodki ale mniej migrenogenny. Joop! ma w sobie tę "przypaloną" wanilię która mnie drażni też w JPG Le Male. Tu na dodatek obficie posypaną cynamonem. Ten cynamon podobnie wybrzmiewa i w Salwadorze (zresztą ten sam nos tworzył te zapachy) i w dobrze przeze mnie pamiętanym Friktionie. W Jacomo słodycz przyjemnie ochładza mięta. Tu jest bardziej landrynkowo i nieraz możemy odczuć przesyt i zniechęcenie do tej wody. Lubię go i tak bardziej od Le Male i wg mnie jest bardziej noszalny i mniej się zestarzał. Co prawda nie ma już takiej mocy jak dwanaście lat temu, ale wciąż jest ok. Raz na jakiś czas będę do niego wracał

Feb
19
2016
BlueJeans
BlueJeans

Perfumy te sa kontrowersyjne tak jak moja osobowosc. Mozna wyczuc w nich ogromna slodycz, zas z bliska wyczujemy ich ciezkosc. Przesadzajac z ilos ia podczas ich aplikacji mozna uprzykrzyc sobie i komus zycie. Mimo tego uwazam ze Joop homme jest pozycja ponadczasowa.

Feb
17
2016
blueberry
blueberry

Jedne z pierwszych "męskich" perfum, jakie z pełną świadomością zakupiłam dla siebie. Kiedy powąchałam Joop!Homme w perfumerii, nie mogłam uwierzyć, że przeznaczony jest dla facetów. Żart, czy co? Nic na to nie poradzę, że dla mnie to w pewnym sensie synonim damskich eskadowych słodziaczków-misiaczków, mający nad nimi tę kolosalną przewagę, że skomponowano go po mistrzowsku i w sposób, który do mnie absolutnie przemawia. Wspaniały, esencjonalny blend miłych mi nut - cynamonu, kwiatu pomarańczy, jaśminu, pudrowego heliotropu oraz waniliowo-tonkowych słodyczy - dla mnie jest to jednorodna, ale szlachetna, choć niewątpliwie syntetyczna i plastikiem podszyta niczym biust Freddiego Mercury'ego z teledysku "I Want to Break Free" gęsta mieszanina wszystkiego, co lubię i w czym czuję się ULTRAKOBIECO (chyba nawet bardziej kobieco, a z drugiej strony także mniej dojrzale :D niż w Joop! Femme, które też zresztą kocham). Subtelnym pachnidłem nazwać go nie mogę, dlatego rozumiem te zarzuty o wulgarność, dosadność, przeładowanie, a nawet kicz. Ale serce ani nos nie sługa... kocham po prostu miłością dozgonną, do tego stopnia, że latem stosuję wersję "Natural Deodorant", bo nie chcę rozstawać się z tym radośnie zmysłowym, pozytywnym, trochę zakręconym, lecz przede wszystkim komfortowym dla mnie aromatem. To perfumy otulające i rozpieszczające powonienie, a co więcej, mam tę satysfakcję, że koszę za nie komplementy. Mimo wielu lat na rynku, wciąż pachną doskonale i nie tracą swojej istoty. Należą też do perfum z wymierającego już gatunku - im mniej, tym lepiej - kropla potrafi zdziałać wiele i dlatego śmiało można powiedzieć "to to PERFUMY!" Projekcja i trwałość gargantuiczne - dosłownie brak skali na Fragrantice - co będzie błogosławieństwem dla fanów/fanek zapachu, a zarazem przekleństwem dla jego zaciekłych wrogów. Tak czy owak, trzeba z gagatkiem uważać ;)

Feb
26
2015
rolcyng
rolcyng

Mercedes W124 zamknięty we flakonie. Ze wszystkimi jego zaletami i wadami: trwały i niezawodny, ale trochę brzydki.

Jan
11
2015
Kokos ;)
Kokos ;)

Zapach niewątpliwie kontrowersyjny i oryginalny jednak dla mnie to perfumowy koszmar i trauma podobna jak z "Arabie" Lutensa. Może i narażam się fanom tej różowej trucizny ale jak dla mnie to słodki do bólu kwiatowy słodziak. Nie wiem w czym tkwi fenomen i popularność tych perfum. Zmycie ich ze skóry wymaga niestety papieru ściernego . Trwałość jest zabójcza.

Jan
11
2015
snakesoncane
snakesoncane

Osobiście nie jestem fanem tego zapachu. Bezsprzecznie jest on kwiatowy, ciepły lecz w życiu nie określiłbym go mianem orientalnego zapachu. Początek jest według mnie najgorszy, ponieważ zapach rozpoczyna się zbyt kwiatowo i słodko, do tego sztucznie. Wanilia sprawia, że da się do niego przyzwyczaić po jakimś czasie lecz połączenie paczuli i bodajże heliotropu odrzuca mnie za każdym razem, gdy go na sobie czuje. Mimo iż moja kobieta bardzo lubi otwarcie, jak i całość tego zapachu, nie wyobrażam sobie go na mnie na dłużej.

Co do trwałości - jest ona średnia, nawet powiedziałbym że mizerna, lecz to pewnie przez wysuszoną skórę. W porównaniu do Opium pour Homme czy A*Men zarówno trwałość jak i projekcja pozostawiają wiele do życzenia na mojej skórze, lecz nie dziwię się temu - tak niepowtarzalny i ciężki do zrozumienia zapach nie powinien wypełniać pokoi i trwać zbyt długo. Oczywiście jest to wyłącznie moja opinia i nie powinna wpłynąć na czyjeś zdanie podczas wybierania zapachu - każdy dodaje coś od siebie do zapachu.

Dec
06
2014
aegon
aegon

"O Wielki Olfaktoriusie! Niech będzie pochwalona godzina, w której z próbówki mistrza Michaela Almairac uniosła się woń, nazwana później na cześć Wolfganga Joop. Gdyż chwila ta, wielkością swoją przewyższa wszystko, co w sferze pachnideł mogło się zdarzyć."
Taką pieśń można by stworzyć, po tym jak w nozdrzach pojawi się ów cudo. Jest to bowiem, zapach niepowtarzalny i niedościgniony w swym geniuszu. Jego słodko-kwaśne akordy grają tak perfekcyjną melodię, że trudno nie popaść w stany euforyczne. Smuci mnie jedynie fakt, iż nie wszyscy tę melodię słyszą, nie dość, dla niektórych ta melodia to zwykła weselna rąbanka (nie obrażając nikogo :)). Cóż, trzeba z tym przejść do porządku dziennego i mieć nadzieję, że to arcydzieło mieniące się wanilią połączoną z pomarańczą, mandarynką i przeplatane jaśminowo-cynamonową nutą, znajdzie odzwierciedlenie w wielu nowych, orgastycznych ;) opiniach.
Na koniec trzeba dodać, że mistrz Almairac zadbał także o to, aby nie zapomnieć wieczorem, co ma się na swojej skórze od rana, a także aby otoczenie przez długie godziny nie wychodziło z osłupienia, w jakie wprawił je zapach, którym pachną bogowie...

Aug
24
2014
arturovittorio
arturovittorio

Jeden z najpiękniejszych męskich słodkich zapachów, jakie dane mi było poznać. Rewelacyjnie wydobyty kwiat pomarańczy wzmocniony cynamonem i innymi składnikami kwiatowymi. Konsekwentnie utrwalony nutami bazy. Ciepły, ale dla mnie nie duszący, wręcz przeciwnie-miło otula. Budzi skrajne emocje: love or hate. Ja uwielbiam! Przywodzi wspomnienia lat dziewięćdziesiątych, kiedy to kupiłem pierwszy flakon. Dziś wracam do tych perfum-wciąż piękne, ale po reformulacji trwałość i dyfuzja już nie są tak porażające jak dawniej, choć nadal bardzo przyzwoite! Po stokroć warto! A dla wielbicieli oryginalnych odsłon olfaktorycznych męskości must have!

Mar
14
2014
Piotrek007
Piotrek007

Nie będę się rozpisywać, bo nie ma o czym.

Przyjemny zapach dobrego proszku do prania. Nie odrzuca, ale nie wyobrażam mieć tego na sobie !! o.0

Piramida nut bardzo dobrze odzwierciedla to co dostajemy w Joop'ie. Wanilia, cynamon i kwiatki.

No thank you.

Mar
04
2014
Johnny Tetris
Johnny Tetris

Gdybym był obrońcą z urzędu tego zapachu, byłaby to moja najciekawsza chyba sprawa sądowa.
Zacznę od tego, że już sama buteleczka którą wypełnia różowawa ciecz jest myląca. Myślimy sobie, że obły kształt szkła, skrywa słabe różane psikadło dla jakiegoś niedorobionego hipstera. Błąd! Ciecz to nietypowy fougere. Nietypowe jest przesunięcie nut drzewnych na rzecz słodkiego wydźwięku kwiatów, słodkich do bólu ale z pewnością męskich. Lawenda niszczy resztę składników mocą. Sam zapach jest zresztą trochę jak 50 Cent, który postanowił detonować granat odłamkowy w cukierni Hortexu ewentualnie w trakcie wykonu ”Candy Shop”...
Sama słodycz ma kadzidlany, ciężki charakter. I dlatego, każdy kto chce ten zapach pokochać a nie znienawidzić, powinien używać go z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Dwa strzały na nadgarstki i delikatne muskamy nimi skórę szyi. Koniec.
Inne użycie - bezpośrednia aplikacja na szyję - błąd!
Ból i zawroty głowy, mdłości. W skrajnych przypadkach przeradza się w fascynację Hello Kitty...

No cóż, miałem perfumy trzymające równie długo, ale Joop Homme to zapach który jest synonimem trwałości. O ile nie mamy podróbki, bo ten zapach jest często niestety podrabiany. Nawet nie wspomnę o chińskim markecie, gdzie widziałem coś co nazywało się Juup…
Na mojej wymagającej skórze, przy minimalnej dawce: 1 strzał, perfum działa 7 - 8h. Jestem jednak przekonany, że ktoś o milszej kreacji swojego pH może nim pachnieć i ze 10h.
Ważne tylko, żeby nie przesadzić!
Joop dobrze komponował się z moim ubraniem, które pachnie nim długo ale nie w sposób duszący czy gorzki, jak to się czasem zdarza, gdy używaliśmy słodkawych perfum.
Projekcja jest równie silna i bezkompromisowa. Woda ma prosty kompozycyjnie charakter. Mnie to nie przeszkadza, ale ci wszyscy którzy chcą mieć zapachową dyskotekę z mrugającymi jak stroboskop poszczególnymi składnikami, nie będą zadowoleni. Z tego powodu jako kosmetyk do codziennego użytku, po pewnym czasie Joop staje się tak banalny jak bułka kajzerka, mycie zębów czy widok Anny Mołek w sobotnim Dzień Dobry TVN i to jedyny minus.
To dobre perfumy. Dziś to stylistyczny oldschool owszem, ale i tak są wyjątkowe. Przed premierą tego pachnidła, prawie ćwierć wieku temu, nikt nawet nie próbował robić takich mikstur dla mężczyzn. Nie znajdziemy niczego podobnego. Natomiast potem, wiele zapachów próbowano z różnym skutkiem upodobnić do naszego bohatera. Moim zdaniem najlepiej klonował facet pracujący dla Jacomo ( wersja Rouge ) ale klasyka ma to do siebie, że wszystko zwycięża.

Rekomendacja? Tak. Oryginalny, potężny, ciekawy kosmetyk . Dla pewnego siebie faceta, który ma gdzieś konwenanse i ugrzecznione normy wytyczane przez metroseksualny świat, który mówi do kobiet - kończąc zdania wykrzyknikami a nie znakami zapytania. Klasyka.

Nov
19
2013
Carli
Carli

To " Poison" dla mężczyzn. Mroczny, gęsty, euforyczny, prawda że słodki ale w szalony sposób. Mąż uwielbia a ja na Mężu go uwielbiam.Trwałość i projekcja szokująca. Genialny zapach, dla odważnych mężczyzn. I jako kobieta piszę, że działa jak najsilniejszy afrodyzjak.

Sep
28
2013
dizellos
dizellos

Idziesz na randkę? Jest wieczór? Wybierz ten zapach! P.S. W lecie jedno psiknięcie, w zimie MAX dwa w innym przypadku nasz zdobycz może stracić świadomość - tak mocny!

Sep
04
2013
Roq
Roq

Od dobrych kilkunastu lat posiadam flakon 75ml, którego nie zużyłem nawet w połowie. Kilkadziesiąt razy próbowałem się do tego płynu przekonać, i za każdym razem poległem. Jego trwałość jest jego przekleństwem. Nawet minimalna aplikacja powoduje, że czuję się, jakbym wdepnął w odchody.
Pamiętam, jak w latach 90' odwiedzały nasz kraj grupy niemieckiej młodzieży z charakterystycznymi fryzurami typu "szczęśliwy Helmut byłego NRD", i prawie każdy z nich walił tym Joopem.
Myślę, że zapach ten świetnie odzwierciedla "teutońską lekkość i poczucie piękna". Dla mojego nosa, jest zapachem zwyczajnie ordynarnym, w dodatku, w swojej ordynarności, liniowym. Niewiele się tu dzieje. Jest sobie jakaś słodka, syntetyczna, lepka zupa, a jej kolor sprawia, że czuję, jakby moja twarz automatycznie przybierała ten sam odcień.
Kontrowersyjny na maksa, ma swoich fanów, ale ja nim z pewnością nie będę. Arcydzieło? Raczej arcydziAło.
Fioletowy koszmar dla tych, którzy lubią pokrzyczeć zapachem.
Oczywiście, jeśli lubią pachnieć, jak kierowca taksówki z okolic Drezna...

Oct
07
2012
gurlen87
gurlen87

Ten niepozornie wyglądający, różowy flakonik kryje w sobie niebywale ciężarną ciecz, której przynajmniej ja nie jestem w stanie udźwignąc...Skojarzenia? Syropowa słodycz z barku babci. Trwałośc i moc nie do zdarcia, przy nim mozna się nie myc:).

Jul
18
2012
pknbgr
pknbgr

Tak nieśmiało napiszę, że to arcydzieło. Ale przez małe "a", na 5 z plusem. Mam teorię spiskową, że tak pięknie podanego kwiatu pomarańczy sam Kurkdjian pozazdrościł i przedstawił po swojemu w Fleur du Male. W Homme jest przesłodzony i doprawiony paroma przyprawami jednak mocno dominuje przez większość czasu. Początek jest mega mocny. Przy pierwszych kontaktach mnie odrzucał, ale teraz jest fajny. Po chwili łagodnieje i tak trwa na skórze przez minimum tydzień. Później słabnie, wychodzi cynamon i tak jeszcze 3 dni. I to przy maksymalnie (więcej nie, miejcie litość dla otoczenia!) dwóch chmurkach. 30 ml spokojnie na dwa pokolenia starczy.
Bardzo, bardzo dobra woda.

Apr
20
2012
Sheila
Sheila

Bardzo lubię ten zapach na moim mężczyźnie, to taki klasyk, aż trudno uwierzyć, że powstał w 1989 r. Pachnie bardzo intensywnie, długo utrzymuje się na skórze, niewiele się rozwija, ale, ze względu na fantatsyczny dobór nut, nie jest to wadą. Bardzo polecam!

Apr
07
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Joop! Joop! Homme, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Joop! Joop! Homme, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Joop! Homme marki Joop!. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Joop! Homme marki Joop! reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Versace Dreamer Jean Paul Gaultier Le Male Yves Saint Laurent M7 Thierry Mugler A*Men Jean Paul Gaultier Fleur du Mâle Yves Saint Laurent Opium Pour Homme Kenzo Kenzo pour Homme Calvin Klein Obsession for Men Chanel Antaeus Guerlain L'Instant de Guerlain pour Homme Givenchy Pi Montale Black Aoud Lalique Encre Noire Christian Dior Dior Homme Intense Davidoff Zino Davidoff Hermes Terre d'Hermes Prada Infusion d`Homme Yves Saint Laurent Rive Gauche pour Homme Yves Saint Laurent La Collection M7 Oud Absolu Christian Dior Fahrenheit

Advertisement

Popularne marki i zapachy: