Marki » I-K » orientalno - drzewne « Grupy

Joop! Femme Joop! dla kobiet

Joop! Femme Joop! dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 81
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 53 Miałem: 37 Chcę: 17 Ukochany zapach: 3

główne akordy
białe kwiaty
drzewny
balsamiczny
pudrowy
zwierzęcy
piżmowy
Zdjęcia
Joop! Femme Joop! dla kobiet Zdjęcia Joop! Femme Joop! dla kobiet Zdjęcia Joop! Femme Joop! dla kobiet Zdjęcia

Joop! Femme marki Joop! to orientalno - drzewne perfumy dla kobiet. Joop! Femme został wydany w 1987 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Michel Almairac. Nutami głowy są aldehydy, kolendra, nuty owocowe, bergamotka i cytryna; nutami serca są kwiat pomarańczy, jaśmin, konwalia i róża; nutami bazy są drzewo sandałowe, fasolka tonka, ambra, paczula, piżmo, cywet, mech dębowy, wanilia i cedr.

Perfume rating: 3.77 out of 5 with 81 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Aldehydy Kolendra Nuty owocowe Bergamotka Cytryna

Środkowe Nuty
Kwiat pomarańczy Jaśmin Konwalia Róża

Dolne Nuty
Drzewo sandałowe Fasolka tonka Ambra Paczula Piżmo Cywet Mech dębowy Wanilia Cedr

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 2
 
słaba 0
 
przeciętna 3
 
duża 10
 
bardzo duża 10
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 3
 
przeciętna 8
 
duża 10
 
olbrzymia 8
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Joop! Femme by Joop!.

Ten zapach przypomina mi...  
Gabriela Sabatini
14 nie tak
Jasmin Imperatrice Eugenie
2 nie tak
Royal Delight
2 nie tak
Chocolat Amere
1 nie tak
Sun
1 nie tak

Advertisement

Joop! Femme Recenzje Perfum

olełka
olełka

Oczywiście że kojarzy się z Creedem, ale nie przesadzajmy. Powinien mieć atomizer aplikujący możliwie mało, łatwo przesadzić i u mnie kończy się mdłościami. Jest wyjątkowy i intensywny, kompozycja jest mistrzowska. Na chłodne wieczory, jesienne, zimowe. Różnie projektuje, tzn. zależnie od temperatury różne składniki wychodzą na pierwszy plan, warto poznać. Bardzo trwały.

Sep
18
2016
adarca
adarca

Są różne gusta, o których nie powinno się dyskutować. Wszytko jest sprawą indywidualną. Błędem jest krytykować odmienny gust a swój uznawać za wyznacznik tego jedynego, słusznego. Jednak tutaj można spotkać tych co wydają opinie o perfumach i tych co opiniują inne opinie. Szczególna tendencja towarzyszy zapachom ciężkim oraz skrajnie świeżym; tak jest w przypadku Joop czy Cinabara- kiedy to ich zwolenniczki zarzucają przeciwniczkom brak dojrzałości olfaktorycznej,a nawet klasy czy smaku, itd. Wielbicielki świeżaków zarzucają babciny gust "orientalistkom" itd, itp. Tylko po co? Czy moje jest lepsze, bo bardziej "mojsze" niż "twojsze"? Szanujmy się i to zróżnicowanie, które nie czyni jednych lepszych od drugich. Sorki za tę uwagę ale jakoś mnie to razi. Przyznaję, sama niekiedy dziwię się, że (wg mnie) jakiś "śmierdziuch" ma takie branie; ale do jasnej anielki przecież on obiektywnie nie jest śmierdziuchem lecz został stworzony pod konkretny charakter i gust. Nie wszyscy lubią te same nuty; nie wszystkie skóry lubią nuty, które preferują nosy. To truizm, owszem, ale może warto o tym pamiętać zanim zaczniemy hejtować czyjeś osobiste opinie. Moje można, zapraszam :)
Otóż co do ww perfum:
Cywet i aldehydy to coś czego nie znoszę; tego pierwszego wręcz się brzydzę. Moja skóra odrzuca wszelkie zwierzęce wydzieliny i wypociny, ulatniając je w postaci amoniaku i mokrej sierści psiaka. I gdyby nie one zapach byłby dla mnie noszalny. Ogólnie podoba mi się, na koleżance prezentuje się szalenie elegancko, zmysłowo i wyraziście, zawsze ją komplementuję. Nie jest to jednak "mój" zapach; cywet zabija pozytywne doznania węchowe z mojej skóry.

Sep
05
2016
Lady_Daisy
Lady_Daisy

Oj, oj, oj... - po aplikacji z próbki, zamurowało mnie. Co za uderzenie kwiatów. Eksplozja. Zapach, wwierca się w nos, świdruje i niszczy inne wonie na swojej drodze. Przebija nawet zapach unoszący się w kuchni. Wow. Siła i moc - ogromne.
Nie ma szans, nie udźwignę Joop! Tak, to zapach zdecydowanie cliché. Reprezentuje mainstream z lat 90. Dużo zapachów miało taką siłę i serwowało kwiatowy wybuch (że też kiedyś nie żałowali składników). Białe kwiaty do kwadratu. Dla mnie jednak to zbyt wiele.

Aug
06
2016
pachniewitch
pachniewitch

Pamietam trzy zapachy ktore byly dostepne w "magazynach" w latach 90 , jako zapachowe zakladki...
Pachnialy dlugo i niestety takze papierowo...( Eternity, Sun, Moon, stars i wlasnie ....Joop )
Ale ten utkwil mi gleboko w pamieci..jako esencjonalny i intrygujacy..
Cudownie bedzie zweryfikowac po 20 latach :)

Kocham cywet , choc nie powinnam, jako wegetarianka..a jednak...

Lece zakupic 30 ml :)

Dopisze wnioski ....

ps.No to jest zapach -BESTIA ! Absolutna bomba atomowa....

Prawdziwy kunszt rzemiosla perfumeryjnego :)

Miod i cywet - gestosc i power jakiego nigdy nie czulam w innych perfumach...
Zapach do kontemplowania ...// mozna sie go bac....
Mnie kojarzy sie ze szczytowym momentem podniecenia gdy to odczucie pojawia sie nie w podbrzuszu ...a chwyta za gardlo,....

Cos fenomenalnego!!!!

May
01
2016
BlueJeans
BlueJeans

Moja zona dostala ode mnie w prezencie walentynkowym Joopa femme. Musze przyznac, ze wyczuwalny jest w nich old school przypominajace no°5 od Chanela (zapewne za sprawa aldehydow). Aby zapach sie rozwinal i przerodzil w pudrowa slodycz trzeba mu dac troche czasu. Uwazam ze ten zapach nie bedzie podobal sie kazdej pani. Mimo tego moge stwierdzic, ze te perfumy stanowia bariere pomiedzy byciem nastolatka a kobieta.

Feb
17
2016
chjena
chjena

Kiedy pytają mnie, kto i dlaczego pchał aldehydy i cywet do nut zapachowych, odpowiadam: żeby osiągnąć taki efekt jak w Joop! Femme.

To cudowny ciepło-orientalny miks ambry, tonki, wanilii i drzewa sandałowego, które tworzą dosyć współczesny kwartet, słodki i otulający. Obecność kilku składników z poprzedniej epoki sprawia jednak, że perfumy są jedyne w swoim rodzaju, bogate, eleganckie, bardzo bardzo kobiece.

Mech dębowy nadaje specyficznej zieleniości i suchości słodkawej masie, cywet z kolei sprawia, że jest ostrzejsza, z pazurem, z charakterkiem. Aldehydy oczyszczają całe towarzystwom, dzięki czemu brak tutaj wulgarności, którą animalne nuty mogłyby wydobyć.

Perfumy przez duże P i nie zawaham się zarzucić wytartym (niestety!) frazesem, że dzisiaj takich perfum już nie ma... Dobrze, że można znaleźć je bez większego trudu i raczyć się prawdziwą sztuką perfumeryjną. I nie bójcie się tej kompozycji - pierwszy moment może być szokujący i dość mocny, ale z czasem zapach łagodnieje, poza tym osoby postronne odbiorą go jako elegancki i kobiecy, bez większych kontrowersji.

Nadgarstkowo się zachwycam, globalnie jest dla mnie zbyt ciężki, ale bardzo tego żałuję - naprawdę z chęcią nosiłabym Joop! Femme często... i częściej.

Nov
14
2015
jagoda5706
jagoda5706

Femme Joop kupiłam już dość dawno i od dawna zabieram się do napisania tej recenzji. Ciagle to odkładałam bo obawiam się czy znajdę właściwe słowa by opisać ten zapach i wrażenia jakie na mnie zrobił. Wiedziałam ,że muszę go znać , ale nie mogłam odszukać go w pamięci. Czytałam wiele ciekawych, generalnie pozytywnych opinii. W końcu zdecydowałam się na zakup, pomyślałam , że przecież mnie kobiecie dojrzałej wypada pachnieć perfumami z minionej już epoki.Gdy rozpakowałam paczuszkę i zdjęłam korek doleciał mnie niezwykły , odurzający aromat. Jakoś tak długo nie mogłam zdecydować się na ten pierwszy psik i wtedy z pomocą przyszedł mi mój mąż . Ochoczo nadstawił nadgarstek , psik i oboje z zaciekawieniem zaczęliśmy wąchać. Mąż zapytał , co czujesz i gdy już otrząsnełam sie z pierwszych emocji powiedziałam -teatr, tak teatr , tak właśnie pachniała widownia Ateneum , gdy biegałam z przyjaciółką na premiery. Femme to niezwykły, wytworny zapach. Początek tak mocny,ostry, wyrazisty i fizjologiczny, że aż boli , myślę , że to za sprawą aldehydów i hektolitrów cywetu. Sam początek może zszokować i zniechęcić , ale wierzcie mi warto chwilkę poczekać , bo zapach bardzo szybko łagodnieje. Powoli robi się ciepły,miękki , słodki , wręcz ulepny i taki gęsty , ciągnący. W składzie bogactwo nut, ale przyznam, że nie potrafię ich wszystkich wychwycić , ale czy to konieczne dla oceny zapachu. Czy nie wystarczy,że jestem zachwycona , oczarowana i najchętniej bym się w nich wykąpała . Cóż jeszcze mogę dodać , każda miłośniczka perfum powinna go znać i mieć bo bardziej kobiecych , zmysłowych i magicznych perfum to ja nie znam , a do tego są jeszcze niwiarygodnie trwałe. Oj bo chyba nichcący obraziłam Amarige , które może równać sie urodą z Femme , ale to tak na mój gust.

Mar
10
2015
EJo
EJo

Dlaczego, och dlaczego znowu się zakochałam? I to w taki dzień, kiedy łamałam sobie głowę jaki nowy zapach nabyć na wiosnę - lekki, łatwy i przyjemny łagodnością wonnych tulipanów czy innych bławatków, świeżością ocieplającego się powietrza, zieleniejącej trawy i liści fiołka.

Życie bywa jednak przewrotne - wpadła mi w ręce próbka Femme i od pierwszego momentu wiedziałam, że żadnej wiosennej lekkości, listowia oraz tataraku (którego zapach notabene uwielbiam) już nie chcę. I że natychmiast, wiedziona uczuciem nagłym i głębokim, dającym się jedynie porównać z chęcią spałaszowania na raz paczki orzechów w czekoladzie , pobiegnę do najbliższej perfumerii :D

Femme jest piękna. Piękna, dojrzała i ogromnie pociągająca. Harmonijna jak świadoma swoich zalet uśmiechnięta kobieta, której całe piękno emanuje z wewnątrz - niezależnie od tego jak wygląda, ile ma lat, skąd pochodzi i dokąd zmierza. Ciepła i miękka, rozwija się niezwykle interesująco - na mojej skórze odpowiednio aldehydy, kolendra, odrobina suszonych owoców, chłodnawy jaśmin, kwiat pomarańczy i słodka róża. Jednak prawdziwym mistrzostwem świata jest to, jak Femme gaśnie - staje się przykurzona, lekko nostalgiczna, słodka tonką i sandałowcem, kremowa i niesamowicie dla mnie zmysłowa, wręcz cielesna. Kolejny raz przekonuję się, że ogromnie uderza mnie w zapachach ów wspominany efekt "przykurzenia" - takiej niedosłowności, zadumania, leniwej kontemplacji i niedopowiedzenia. Femme fascynuje mnie również z tego powodu - jak spojrzenie spod woalki ocienione rondem kapelusza, jak odurzający zapach podążający za kobietą ubraną nad wyraz skromnie, które tak umiejętnie potrafią zawładnąć wyobraźnią. Będę nosić ją z dojmującym uczuciem, że tak mogła pachnieć Ava Gardner. Albo Marylin Monroe w "Skłóconych z życiem".

Jednym słowem - kobiecość przez duże K :D

Feb
14
2015
Ready_Elisa
Ready_Elisa

Rewelacyjny! Wanilia, miód, jaśmin...mój ulubiony. Używam go od wielu lat. Pierwszy raz zetknęłam się z nim, gdy dostałam go w prezencie od cioci z Niemiec ;) w 1995 roku i od tamtej pory mi towarzyszy.
Zniewalający, na mojej skórze rozwija się wprost cudownie ciepło i słodko, tylko Givenchy Amarige Mariage może z nim konkurować. Zdecydowany, nasycony, ponadczasowy, niezwykle trwały! Zmysłowy, bardzo intensywny, elegancki, dla odważnych kobiet. Mocny, ja akurat uwielbiam takie zapachy. Joop! Femme to orientalno - drzewne perfumy, został wydany w 1987 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Michel Almairac.
Nutami głowy są aldehydy, kolendra, nuty owocowe, bergamotka i cytryna.
Nutami serca są kwiat pomarańczy, jaśmin, konwalia i róża.
Nutami bazy są drzewo sandałowe, fasolka tonka, ambra, paczula, piżmo, cywet, mech dębowy, wanilia i cedr.

Używam tego produktu od: dziewiętnastu lat
Ilość zużytych opakowań: niezliczona

Feb
08
2015
Arsenicum
Arsenicum

Prawdziwe perfumy, których nie pokonały nawet reformulacje i IFRA. Jakość, moc, zmienność i zawiesistość. Uwielbiam nosić je na nadgarstku, oczywiście w domowym zaciszu. Joop! Femme, to prawdziwa bomba kobiecości i kameleon, co ciekawe, gdybym miał wybierać między Femme, a Homme, to bez wątpienia wybrałbym Femme! Wiem, że to wybór między dwoma damskimi zapachami (:D), jednak Homme, to zapach dla kobiety bez żadnej ogłady (ordynarny i wyzywający), a Femme, to perfumy dla kobiety eleganckiej - zatem, jeśli już miałbym strugać babkę, to chociaż z klasą! :D

Muszę Wam przyznać, że nie potrafię wyczuć poszczególnych składników. Wcale mi nie wstyd z tego powodu, gdyż ,mam świadomość, że obcuję z zapachową ekstraklasą. Femme cały czas ewoluują: od agresywnych, cywetowych dźwięków podbitych cytrusowymi nutami, przez kremowe kwiaty, aż po delikatną, miękką bazę, w której wyczuwam drewno sandałowe i... Shalimarową wanilię! Wydaje mi się, że Femme i Shalimar, mają ze sobą dużo wspólnego, ale zaznaczam, że nie ma mowy o ściąganiu. Zbieżność nazwisk, że tak powiem... Na koniec dodam, że nie lubię pisać recenzji takich zapachów - one wykraczają poza percepcje przeciętnego człowieka i nie sposób opisać bogactwa przeżyć i zmysłowych odczuć, jakie ze sobą niosą. Musicie to przetestować, naprawdę! Wiem, że na kimś, kto nie traktuje perfum poważnie, Femme nie zrobią wrażenia (to znaczy zrobią, ale złe), jednak jeśli ktoś "siedzi w perfumach" już dość długo i nie poznał Femme, to niech błyskawicznie nadrobi tę zaległość! Ja, idę z perfumami przez świat już od kilku lat, a Femme oczarowały mnie swoją nietypowością i bogactwem, których nie znalazłem nawet w niszowych pachnidłach.

Aż dziesięć godzin trwałości, przy bardzo dużej projekcji. Jeśli chodzi o parametry, to stawiam Angela, Słonia, Amarige i Femme w jednym szeregu.

Jan
24
2015
sloma_bubu
sloma_bubu

TAK! Piękna, niepowtarzalna, elegancka, niezwykle trwała i z ogromną projekcją woda. Trochę przypomina Gabrielę Sabatini, ale jest o wiele lepsza, bardziej charakterna, przepięknie się rozwija, na mojej skórze działa jak szal, otulając i rozgrzewając. Bardzo się podoba mojejmu mężowi, dla otoczenia uciążliwy - choć nie rozumiem dlaczego. To grupa perfum wiekowych, mimo to nigdy nie przemijających.Polecam, dla wszytskich ceniących sobie nie banalne kompozycje, z takim bogactwem nut, a z całą pewnością JOOP Femme będzie strzałem w dziesiątkę.

Apr
23
2014
Roma
Roma

Nadeszła wiekopomna chwila! Hahaa... Przyznaje, Joop! miala ze mna pare przykrych chwil, odrzucona, dwa razy wystawiona na allegro... ale wahalam sie wciaz, pamietajac o tym, ze czesto zaluje, w pospiechu sprzedajac. Szykowalam ją do wymiany, ale zrezygnowalam z tego pomyslu, choc nie bardzo wierzylam w glebie, w jej "drugie dno", ze w ogole "otworzy sie" przede mna. Szalona woda zostala uznana za zbyt piekna, zbyt jasna, swietlista, jednowymiarowa, optymistyczna i zostala odstawiona karnie w odosobnione miejsce... gdzie powoli skruszala, a ja doszlam do wniosku, ze... skarbu sie nie pozbede.

Wczoraj dalam jej szanse, bo po pierwsze, jest niedroga a bardzo trwala, a ja mam problem z "nieczuciem" perfum, ktorych uzylam, po drugie, skoro tak wiele osob sie nia zachwyca, uwaza za klasyk i stawia na rowni z wodami Guerlain - L'Heure i Mitsouko, Jean Desprez - Bal a Versailles i Habanita - Molinard, jako rzecz warta uwagi... to na pewno jednak cos jest na rzeczy i warto sie zastanowic, tym bardziej, ze te trudne w poznaniu wody zazwyczaj sa pokochane przeze mnie na zaboj.

Poniewaz ma takie swietne nuty, a zwlaszcza w bazie, zdecydowalam sie ja poznac powtornie... i dzis juz czuje ją inaczej. Jest piekna, szlachetna, kadzidlano - miodowa juz na wstepie, slodka wanilia polaczona plynnie z jasminem i ziolami, jedynie jakos do bazy dojsc nie moge, ale to z wlasnej winy, bo dodaje co jakis czas nowa dawke perfum. Ta woda rozwija sie niezwykle dlugo - nuty glowy snuja sie kilka godzin, a nie kilka minut, jak u wiekszosci mych pachnidel, cala reszta - tak samo i w zaleznosci od pogody, czy nastroju sporo w niej mozna znalezc...

Joop! Femme to zapach i elegancki i z lekka szalony, wg.mnie jest kwintesencja kobiety odwaznej. Meskich nut tu nie ma, moze przy tej wodzie jednak majstrowano, bo nic mnie od niej zwierzęcego nie odpycha, a kiedys czulam cos dziwnego, jakby pot na koncu kompozycji, ale poniewaz teraz wrecz szukam takich nutek w perfumach - to mnie tylko by zachecilo:-] Jest tez slodki, jest gesty ogromem skladnikow, bogaty, troszke zadziorny, jest dym[ek] - jest ciekawie.
Perfumy czuć caly dzien, a nuty w nich zmieniaja wraz z uplywem czasu, ale nie jakos specjalnie mocno. Ma jakas wspolna nic z meskim Joop! - tak samo zadziwia, jest intrygujacy, mocny...
Tylko dla kobiet z charakterkiem, zapewne;-]

Feb
19
2014
Roma
Roma

Obecne tu nuty są jak najbardziej o.k., to moje najbardziej ulubione, a baza to już szczególnie...
Joop!... Mam znów, ale... nie mogę jej poznać, czuje ją inaczej, jest inna, nie taka ja zapamietalam, mialam ok. 3 lat temu i oddalam, ale caly czas korcilo mnie, zeby kupic, wiec... jest.

Czuje tu glownie bergamotke, cytryne i plynny miod, lubie miod ogromnie, ale taki skrystalizowany, a nawet, jak w Parfum de Peau, niemal w stalej postaci, mocny, bogaty... o niskiej nucie... a ten taki nie jest, jest zwyczajny, jasny, lekko ziolowy, chociaz... nie taki znow zly.

Joop jest bardzo, naprawde bardzo rzezki, taki, ze melancholika błyskawicznie stawia na nogi, otwiera [mu] oczy szeroko [nie lubie tego;-)] byc moze podnosi na duchu... no, budzi do... [zycia?] Co dalej... dalej nuty dzialaja tak, jak chca, robią to, co chca, ale fakt, sa bardzo ladnie splecione w calosc, za wczesnie na to, zeby je wszystkie dostrzec, ale wiem i tak, to pewne: te perfumy sa zmienne, bogate, wiec co i rusz, ukazuja inne, ciekawe oblicze, w sumie dlatego znow je kupilam...

Jednak inaczej je pamietalam, moze zmienil mi sie gust... czy co... pachnie mi jak nowe LouLou... jest [za] jasna, zlota, a ja pamietalam tylko, ze to killer... ze to ciemny typ, ze jednak cos ciezkiego, ze ma nuty troche meskie...
A to, co mam, kojarzy mi sie takze z Cinema, czy ja zwariowalam?! Bardziej na lato widze te wode... I... nie dla mnie, chyba...
Tak samo mialam z odbiorem Vanderbilt, byly dla mnie jasne, dziewczece, nie kobiece, wcale nie trudne, wcale nie ciezkie i... jakby rumiankowe, jednowymiarowe...

Wiec widze Joop! dzis inaczej... jest zwyczajny dla mnie, kwaskowy, ma niby slodycz, ale malo, silny i trwaly - tak, ale jednak jest [czego nie spodziewalam sie] jasny, letni, słoneczny, coz, takie sa moje odczucia...
Ostatnio lubie, preferuje ciemne wonie perfum, cos jak Tabu, Youth Dew, Niki de Saint Phalle, takie ponure raczej. I ma byc niska tonacja;-]

Jeszcze cos, wazna rzecz, moze nawet to kluczowa sprawa... Widze, zauwazam to po raz kolejny, ze warto zobaczyc reklame interesujacych perfum, ona naprawde wiele, o ile nie niemal wszystko, o nich mowi.
A takze liczy sie wyglad flakonu i kolor perfum... Jesli tym sie kieruje w wyborze perfum, to nie mam potem wielkiego, w sumie zadnego, zdziwienia, bo RZADKO tak jest, ze flakon nie pasuje do zawartosci. Tu jakos, przyznaje, nie sugerowalam sie tym, co zobaczylam, a opiniami innych i swoimi wspomnieniami, jak widac, wyblaklymi.
Ale moze byc tak, ze ja troche "podrasowano", bo nie czuje nut zwierzecych...

Feb
01
2014
kolorowo13
kolorowo13

W moim odczuciu zapach ten bardzo przypomina Givenchy Amarige Mariage. Gdyby ktoś tak określił ten zapach zanim go kupiłam, napewno nie byłby mój. Zapach otwiera się nutami owocowymi, może jakaś brzoskwinia ?, nastepnie zmienia się w kierunku miękkiego, ciepłego orientu. Nuty zapachowe są gęsto ze sobą splecione i początkowo trochę męczył mnie brak "przestrzeni" w tych perfumach. Nie umiałabym określić poszczególnych nut ale absolutnie nie wyczuwam kwiatów ani cywetu. Jest ciepło, miękko, dość gęsto, ale przytulnie jak w domowym zaciszu.

Jan
23
2014
maggie11
maggie11

To był zakup w ciemno. I jak to często bywa otwarcie trochę mnie zdezorientowało- nie spodziewałam się takiej mocy. Ale to była jedyna chwila niepewności, zaraz potem Femme zabrały mnie w bogatą w doznania podróż.
Początek jest dość ostry, trochę kadzidlany, lekarstwiany z dodatkiem miodu. Po ok 2 godz. drzewne nuty wychodzą na pierwszy plan i robi się przytulnie, pudrowo. Czuję również wanilię i piżmo. Ta faza jest bardzo "pociągająca" ale wciąż elegancka. Trwa bardzo długo co sprawia nie lada przyjemność gdy się ją uwielbia!:)
Femme odbieram jako kompozycję bardzo bogatą, dopracowaną wręcz luksusową. To perełka choć niedoceniana. Fankom lekkich, rozwodnionych mgiełek nie spodoba się. Zwolenniczki drzewnych otulaczy będą zachwycone. Potwierdzam doskonałą trwałość i projekcję- jak na takie parametry cena niezwykle przystępna.
Buteleczka ładna, prosta aż trudno uwierzyć, że skrywa płynne złoto!;)

Jan
12
2014
lady Vader
lady Vader

Początek dość dziwny - bergamotka zanurzająca się w drewnianej kadzi pełnej miodu. Słodycz jest tutaj zmieszana z gorzką nutą, która pachnie aptecznie, niczym gorzko-słodki syrop na kaszel.

Ta średnio przyjemna nuta szybko na szczęście znika, przykryta gęstą, drzewną wanilią w połączeniu z lekko ziołową, męską paczulą.

Bardzo dobry zapach - gęsty, intensywny, bardzo trwały, o intrygującej bazie, która pachnie momentami jak dobra, męska woda kolońska.

Nov
27
2013
Koko55
Koko55

Brawo Tam, mam takie samo zdanie o perfumach. Lubię stare zapachy,trwałe, mocne i eleganckie. Teraźniejsze syntetyki pachną podobnie i krótko. Joop Femme jest moim ulubionym zapachem tak samo jak Joop Homme męża.

Oct
21
2013
Dakini
Dakini

Uwielbiam Joop! Femme. Jest wielowymiarowy, niezwykle bogaty w swojej projekcji. Bywa, że zaskakuje. Spodziewam się w nim np. waniliowo-piżmowej słodyczy, a on serwuje mi sandałowo-ambrową orientalną przygodę. Innym razem sięgam po niego, by zdystansowac się do wszechobecnych ostatnio w perfumach klimatów gourmand, a on otula mnie słodyczą i ciepłem. :-)

Feb
15
2013
Tam
Tam

Teraz się porobiło tak, szanowna przedmówczyni, że płyny z homeopatyczną ilością składników ( czytaj popłuczyny typu dziesiąta woda po kisielu) nazywane są "perfumami". Młodsze pokolenia wychowane na owocowych kompocikach i kwietnych podmuchach nie zaznały smaku prawdziwych perfum. Stąd zdumienie, gdy trafią na solidną robotę perfumiarską vintage i stąd niezrozumienie tematu.
[Nie dziwią emocje związane z produktami Thierrego Muglera, który jako jeden z nielicznych trzyma fason i jego perfumy można perfumami nazwać, oceniając zarówno kompozycje jak i ich trwałość]

Dlatego mam tak wielki sentyment do dobrej starej roboty perfumiarskiej i wszystkich produktów, które opierają się reformulacjom. Do nich m.inn. Joop Femme należą, za to im chwała.
Zaczynających przygodę z perfumami zachęcam do sięgania po "starocie", można znależć perełki, wyszkolić nos i wyrobić dobry gust. Warto.

Jan
17
2013
monika690
monika690

Oj jak ja lubię ten zapach. Inspiracją do zakupu była moja koleżanka za studiów, która tego zapachu używała. Składniki są tak doskonale zmiksowane, że nie są wyczuwalne poszczególne nuty, wychodzi z tego przyjemna ciepło- słodko delikatnie kwiatowa mieszanka. Dla mnie jest to zapach typowo zimowy, świetnie "rozgrzewa" i jest bardzo trwały, a to tylko edt i bardzo ogoniasty. W moim otoczeniu kobiety kręcą nosem(one tak naprawdę nie znają się na dobrych perfumach lubią wszelkiego rodzaju fruty-florale), a facetom się podoba. Polecam koneserkom "prawdziwych perfum".

Jan
17
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Joop! Joop! Femme, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Joop! Joop! Femme, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Joop! Femme marki Joop!. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Joop! Femme marki Joop! reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Laura Biagiotti Roma Guerlain Samsara Eau de Parfum Cartier Le Baiser Du Dragon Cacharel LouLou Hermes Eau des Merveilles Christian Dior Dune Guerlain Shalimar Hermes Elixir des Merveilles Givenchy Amarige Christian Dior Dolce Vita Cacharel Eden Givenchy Organza Indecence Kenzo Kenzo Jungle L'Elephant Slava Zaitsev Maroussia Calvin Klein Obsession Estée Lauder Sensuous Noir Molinard Habanita Joop! Joop! Le Bain Christian Dior Dior Addict Lanvin Arpege

Advertisement

Popularne marki i zapachy: