Marki » I-K » orientalno - kwiatowe « Grupy

Sun Jil Sander dla kobiet

Sun Jil Sander dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 71
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 41 Miałem: 34 Chcę: 18

główne akordy
balsamiczny
waniliowy
drzewny
słodki
ciepły korzenny
Zdjęcia
Sun Jil Sander dla kobiet Zdjęcia Sun Jil Sander dla kobiet Zdjęcia Sun Jil Sander dla kobiet Zdjęcia Sun Jil Sander dla kobiet Zdjęcia Sun Jil Sander dla kobiet Zdjęcia Sun Jil Sander dla kobiet Zdjęcia

Sun marki Jil Sander to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet. Sun został wydany w 1989 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Pierre Bourdon. Nutami głowy są kwiat afrykańskiej pomarańczy, nuty owocowe, bergamotka, cytryna amalfi, liść czarnej porzeczki i drzewo różane; nutami serca są goździk (roślina), ylang-ylang, heliotrop, korzeń irysa, róża i konwalia; nutami bazy są piżmo, drzewo sandałowe, paczula, ambra, styraks, benzoes, fasolka tonka i wanilia.

Perfume rating: 3.60 out of 5 with 71 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Kwiat afrykańskiej pomarańczy Nuty owocowe Bergamotka Cytryna Amalfi Liść czarnej porzeczki Drzewo różane

Środkowe Nuty
Goździk (roślina) Ylang-ylang Heliotrop Korzeń irysa Róża Konwalia

Dolne Nuty
Piżmo Drzewo sandałowe Paczula Ambra Styraks Benzoes Fasolka tonka Wanilia

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 1
 
przeciętna 8
 
duża 7
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 2
 
przeciętna 9
 
duża 5
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Sun by Jil Sander.

Ten zapach przypomina mi...  
Chic
2 nie tak

Advertisement

Sun Recenzje Perfum

Lakebutler
Lakebutler

Świetny zapach, świetnie by pasował do niszy.
To jest zapach ewidentnie inspirowany zapachami kosmetyków do opalania. Syntetyczny, jedyny w swoim rodzaju, letni,, sportowy.Absolutnie nie jest to zapach ozonowy, zielony, mimo, że letni nic typu Cool Water Acquy Armaniego itp. Jednak otoczenie niezbyt go docenia...Jest odbierany często jako dziwaczny i męczący, bynajmniej na mnie. Ja znowu mam mocne skojarzenie z letnią wersją Lou Lou, ich wspólnym mianownikiem jak na stare lata jest ta plastikowa, syntetyczna nuta. Kiedy ponad 20 lat temu zbierałam miniaturki perfum wtedy to były jedyne tak dziwaczne zapachy...

Jun
28
2016
Harlem Nocturne
Harlem Nocturne

Jeszcze do niedawna byłam święcie przekonana, że te perfumy nie mają prawa mi się podobać. Nazwa budzi jednoznaczne skojarzenia z plażą, prażeniem się w ostrych promieniach słońca, olejkami do podsmażania, błogim lenistwem, drinkami z palemką, czyli tym wszystkim co jest mi obce i za czym nie przepadam. Flakon też nie napawał optymizmem, podobnie jak opinie w stylu „pachnie jak spray na komary”. Trzymałam się więc przez te wszystkie lata z daleka od Sun, choć z drugiej strony co jakiś czas wracałam do nich myślami, bo przecież to Jil Sander, marka, którą lubię i szanuję, bo skład bogaty i bardzo w moim stylu, bo powstały w okresie, który w kontekście moich upodobań perfumeryjnych jest mi bliski. W końcu postanowiłam się przełamać i dziękuję sama sobie za ten zryw odwagi, bo dzięki niemu odkryłam jedne z moich ulubionych perfum.

Sun faktycznie kojarzą się z cieplejszymi miesiącami, choć według mnie daleko im do trzydziestostopniowego ukropu i bezlitosnego żaru lejącego się z nieba. Przewrotnie kojarzą mi się z ciepłą, słoneczną wiosną, pełną życia przyrodą, lekkim podmuchem rześkiego wiatru, beztroską, bezpieczeństwem i... dzieciństwem. Być może właśnie przez to pozytywne skojarzenie i sentymentalną podróż w czasie bezwarunkowo podbiły moje serce.

Sun to perfumy ciepłe, gęste, skondensowane, nieco przyciężkie, ale jednocześnie urocze i pełne wdzięku. To prawda, nie są pozbawione chemicznego, plastikowego pierwiastka, charakterystycznego dla wielu kompozycji z lat 80. i 90., jednak ja tę sztuczność bardzo lubię, bo nie jest nachalna, przytłaczająca, w znacznej mierze to ona określa charakter i wyjątkowość tych perfum.
Lato w perfumeryjnym mainstreamie często cytrusy, nuty wodne, coś zielonego, jakiś kwiatek, melon czy (o zgrozo) ogór, tymczasem Sun to kremowy benzoes, słodka wanilia, pudrowy heliotrop, ciepła ambra, subtelne białe piżmo i ciężka zmysłowość ylang-ylang. Brzmi jak standardowy opis perfum jesienno-zimowych, prawda? Owszem, Sun nosi się wyśmienicie zimą, ale mimo wszystko moje skojarzenia z wiosną są tak silne, że wprost nie mogę się jej doczekać – w tym roku (i nie tylko) będzie ona pachnieć Słońcem.

Trwałość bardzo dobra, nawet 10 godzin, moc początkowo ponad normę, po jakichś 3 godzinach staje się umiarkowana. Cena również napawa optymizmem. Wychwalam pod niebiosa i zachęcam do testów, jak w przypadku każdej mojej perfumeryjnej miłości.

Feb
09
2016
china_doll
china_doll

Pierwszy raz użyłam ich tego lata podczas wakacji nad morzem. Wydawało mi się, że będzie świetnie pasował...
Jednak zniechęciłam się i to bardzo, ponieważ oczekiwałam olejku do opalania i ciasteczek, a dostałam, podobne jak jedna z Przedmówczyń gryzący i ostry preparat na komary. Byłam strasznie rozczarowana...

Jednakże dzisiaj dałam mu kolejną szansę i już mi nie pachnie tak paskudnie. Teraz pachnie tak , jak powinien: ciepło, kremowo, pudrowo, słodkawo. Od razu przypomniały mi się wakacje i...lody włoskie! Tak! Sun to zapach naszej skóry posmarowanej kremem przeciwsłonecznym zmieszany z zapachem piasku, morskiej wody i słońca oraz wielkich śmietankowych lodów włoskich, które jemy ze smakiem na nadmorskim bulwarze podziwiając zachód słońca.

Sun dostanie ode mnie jeszcze nie jedną szansę i zobaczymy co dalej z tą znajomością. Na razie mam próbkę, a kiedyś...kto wie? :)

Dec
30
2015
samsara
samsara

Te perfumy kojarzą mi się z białą dziką kotką w rui. Są jakieś takie bezkompromisowe, puszyste i zwierzęce. I zdecydowanie chadzają własnymi drogami. Nie proszą się o akceptację otoczenia-albo pokochasz ich mocny charakter albo uciekniesz i nie wrócisz. W każdym z wypadków one i tak zachowają swą dumę, bo mają świadomość swej indywidualnej, nieszablonowej urody.Początki naszej znajomości były delikatnie mówiąc szorstkie, jednak ta podstępna kocica pazurami wbiła mi się w nozdrza i skórę, tą drogą przemycając odrobinę trucizny do mej pamięci zapachowej. Rozsądek był na nie, ale serce buntowniczki uległo coraz częstszym podszeptom podświadomej tęsknoty za tym zakurzonym, nęcącym czymś. I tak oto od czasu do czasu ulegam tej brudnej, grzesznej przyjemności, jaką jest SUN. Choć ja w nazwie zmieniłabym U na I - zdecydowanie. W żadnym innym pachnidle nie czułam się większą grzesznicą - bardzo działają na mężczyzn. A przy dźwiękach 'Saint' M. Mansona jeszcze bardziej;)

Nov
15
2015
chjena
chjena

Idealny, słoneczny skin-scent z całym bogactwem końcówki lat 80. zamkniętych w buteleczce przypominającej olejek do opalania. Kojarzycie ten specyficzny zapach rozgrzanej latem skóry, ciepły, złocisty, lekko przyprawowy, choć tak naprawdę przede wszystkim cielisty i taki... nagi. Cudowna słodko-drzewna mieszanka, z której ciężko wyodrębnić poszczególne nuty, ale czuć, że jest ich tam cała plejada.

Sun kojarzy mi się ze wszystkimi letnimi piosenkami, dżinsowymi szortami na opalonych nogach, radosnymi piegami na roześmianej buzi, wakacyjną beztroską. Jeśli test Kibbe zakładałby także dopasowanie perfum do typu urody, najpewniej przyporządkowałby tę wodę do Flamboyant Natural - wysokiej, smukłej, ale silnej kobiety, o nieco sportowym stylu.

Jestem blada jak ściana, ze sportów uprawiam głównie spacer i nad morzem w sumie już dawno nie byłam, ale idealnie czuję się w Sun także w mieście i w sukience. Wspaniały wybór dla tych, którzy nie potrafią się rozstać z bogactwem poprzednich dekad nawet w najwyższych temperaturach. Bardzo pozytywne zaskoczenie!

Aug
04
2015
Pozzzziomka
Pozzzziomka

Genialny zapach, niesamowicie inny, nietuzinkowość 100%, ogromne zaskoczenie, sztuczność dość spora, ale niesamowicie uzależniająca. Ten zapach do narkotyk, raz powąchany pozostał i będzie w mej pamięci na całe życie.
Ogromna trwałość, nośność zapachu i do tego tak tani.
Jest mocno, odurzająco, wręcz szokująco, jest plaża, słońce, kosmetyki do opalania, cała ta otoczka, ale są też nuty jakby chemiczne, które z 1 strony dziwią, z 2giej tak intrygują, obłędnie intrygują, do tej pory jestem zdumiona tym zapachem, a tak dawno go poznałam.
Efekt plaży ... - to kwiat pomarańczy, osłodzony heliotropem, wanilią, żywicą ..., jest nieco topornie, ale cudnie.
Moc różnych białych kwiatów, wysłodzenie wspomnianymi składnikami, korzeń irysa i heliotrop nadające pudrowo-słodkiego wydźwięku.
Dziwny, specyficzny i 1 w swoim rodzaju, miłość albo nienawiść, ja pokochałam za zdumiewającą nietuzinkowość i niesamowitą sugestywność, I od razu na myśl o tym zapachu, pojawia się na mojej twarzy uśmiech, bo poczuję piasek, plaże, słońce, wakacje i nieco chemio-sztuczność, która podrasowuje ten zapach i 1 raz w życiu coś a la sztucznego mnie tak zachwyca. Tego nie się opisać, nie przepadam za zapachami JS, mało który wydaje mi się interesujący, ten taki jest, nic mu nie dorówna w dziwności, a jednocześnie zdolności do zachwycania, uzależniania.
Może się okazać ciężki do ogarnięcia, ciężko-noszalny, ale warto poznać, bo jest niezapomniany.

Jul
25
2015
bujdanaresorach
bujdanaresorach

Zapowiadał się romans wszech czasów. Wydawało się, że jest tym, czego od dawna szukałam - zapachem rozgrzanej słońcem i maźniętej balsamem do opalania skóry.
To taki mój powrót do czasów dzieciństwa, gdy przez wiele lat jeździłam z rodzicami nad morze. Wspomnienie warte tyle co zapach bożonarodzeniowej kolacji.

Kupiłam flakon za grosze i... dawno tak się nie rozczarowałam.
Zapewne wgniotę niejedną z Was w fotel i wprawię w osłupienie, ale pierwsze moje skojarzenie to: płyn przeciwko komarom [sic!]
Ostry, intensywny zapach niemający nic wspólnego z latem. Później jest nieco lepiej, mięknie i otula.
Nie jest to słodka lub jadalna pudrowość, a w klimatach retro - intensywna i dająca po nozdrzach. Na upartego można się w nim doszukać balsamu do opalania, choć dla mnie to tani krem nawilżający z kiosku.
Nie odważyłam się nosić go globalnie. Nie chcę drażnić otoczenia.

Jul
29
2014
proxima
proxima

Cudowny zapach, któremu jestem wierna wiele lat.
Pachnie tak jak się nazywa - Sun to lato, ciepły podmuch wiatru, słodka nuta kosmetyków do opalania i ciało rozgrzane słońcem.
Ciasteczkowy ale nie przesłodzony.
Sun jest lekkie, a jednocześnie wyróżnia się trwałością.
Noszę cały rok.

Mar
21
2014
monika690
monika690

Balsamiczny, lekko pudrowy takie przymiotniki przychodzą mi na myśl po powąchaniu Sun. Nie jest to jakiś ciężki i waniliowy zapach, jakoś dziwnie znajomy, ciut kojarzy mi się z Esprit d'Oscar to pewnie przez tą pudrowość. Na pewno Sun nie spodoba się każdemu, gdyż jest to zapach niedzisiejszy, charakterystyczny i dość charakterny, miłośniczki lekkich fruti- floralów nie powinny po niego sięgać. Nigdy nie testowałam Sun ale tak sobie go wyobrażałam.

Mar
21
2014
kasienka
kasienka

Pierwsze uderzenie Sun jest bardzo mocne i lekko duszace. Mysle, ze to za sprawa mieszanki kwiatu pomaranczy, heliotropu i ylang ylang.
Zapach nieco w stylu retro.
Przypomina mi jakies mydelko z lat 90-tych.
Potem juz nieco inaczej uklada sie na mojej skorze.
Tworzy taka miekka i aksamitna powloczke.
Zapach jest mocno kremowy i bardzo zmyslowy.
Kojarzy mi sie z cieplym, nagrzanym sloncem bursztynem.
Polecam go na cieple, letnie wieczory.
Trwalosc ma ogromna i zostawia za soba dlugasny ogon.
Polecam go wielbiciel(k)om nutki orientalnej i nie tylko.

Feb
25
2014
czerwiec
czerwiec

Jakoś tak zwierzęco się zaczynają - podejrzewam liście porzeczki, które w naturze pachną przepięknie, a w perfumach robią co chcą. Od początku też robi się duszno-kwiatowo i kwaśnawo.
Jest dużo słodkiego benzoesu, zdecydowanie czuć heliotrop, ylang oczywiście, a te trzy składniki w sumie dają przyduszający efekt pudru. Zupełnie ginie w nim ambra i piżmo, trochę przebijają nuty owocowe. Za dużo kwiecia, za słodko, za mdło.

Feb
12
2014
perfumeholic88
perfumeholic88

Jestem zła na siebie, że kiedy miałam sposobnośc to nie kupiłam flakonika tego pieknego zapachu, ale prędzej czy później to naprawię. Jak już napisałam zapach według mnie zasługuje na uwagę. Ja tu czuję dużo słodkawej nuty benzoiny wraz tonką, inne składniki są bardzo w tyle i ciężko mi je wychwycić, ale może ciut czuć jeszcze ylang ylang. To zapach gorącego, leniwego popołudnia kiedy leżąc na hamaku smarujemy się kremem do opalania, popijamy mrożoną herbatę i myślimy o niebieskich migdałach, a słońce delikatnie muska nasze opalone ciało. Nic dodać nic ująć. Cudeńko, które muszę mieć!

Jan
17
2014
amanda
amanda

Oj tak, Jil Sander wie jak poprawić jesienne i zimowe nastroje. Ma tak klimatyczne niektóre zapachy , że nie sposób ich po prostu wtedy nie użyć.

W tych, oprócz wspaniałej ekipy z dolnych nut, które są odpowiedzialne za tę przyjemną aromatyczną woń, pojawia się taki bardzo ożywczy ton, który kojarzy mi się z nie tylko z większą przestrzenią w zapachu, ale daje bardzo optymistyczny i radosny nastrój, to wkomponowanie w aromatyczne drewno sandałowe ,różane i bóbu tonka właśnie cytrusów.
I te cytrusy z wanilią bardzo mi się podobają, bo tworzą ciekawy duet, świeżo aromatyczno słodkawy na delikatniejszym już tle drewniano przyprawowym.

Nov
01
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Jil Sander Sun, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Jil Sander Sun, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Sun marki Jil Sander. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Sun marki Jil Sander reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Agent Provocateur L'Agent Angel Schlesser Angel Schlesser Oriental Edition II Kenzo Kenzo Jungle L'Elephant Christian Dior Dior Addict Calvin Klein Obsession Christian Dior Dolce Vita Thierry Mugler Angel Eau de Toilette Christian Dior Poison Yves Rocher Neonatura Cocoon Eisenberg J'ose Thierry Mugler Alien Yves Rocher Voile d'Ambre Guerlain Shalimar Tom Ford Black Orchid Dolce&Gabbana D&G Christian Dior Midnight Poison Cacharel LouLou Juliette Has A Gun Lady Vengeance Estée Lauder Sensuous Noir Fendi Fendi Theorema

Advertisement

Popularne marki i zapachy: