Marki » I-K » cytrusowo - aromatyczne « Grupy

Menthe Fraiche James Heeley dla kobiet i mężczyzn

Menthe Fraiche James Heeley dla kobiet i mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 12
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 3 Miałem: 3 Chcę: 3

główne akordy
zielony
świeży korzenny
aromatyczny
cytrusowy
ozonowy

Menthe Fraiche marki James Heeley to cytrusowo - aromatyczne perfumy dla kobiet i mężczyzn. Nutami głowy są mięta i bergamotka; nutami serca są zielona herbata i frezja; nutą bazy jest cedr virginia.

Perfume rating: 4.30 out of 5 with 12 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Mięta Bergamotka

Środkowe Nuty
Zielona herbata Frezja

Dolne Nuty
Cedr Virginia

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 5
 
duża 1
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 2
 
przeciętna 4
 
duża 0
 
olbrzymia 1
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Menthe Fraiche by James Heeley.

Ten zapach przypomina mi...  
Aqua Allegoria Herba Fresca
4 nie tak

Advertisement

Menthe Fraiche Recenzje Perfum

fortissimo1603
fortissimo1603

Heeley przedstawia nam mięte łagodną. Łagodniejszą od Sherbet Peppermint i nieco inną niż Herba Fresca. Jest bardzo transparentna, oplata szyję jak delikatny, lekko opalizujący szal z drogiego materiału. Jest subtelna i nie narzuca stanowczo swojego zdania noszącemu, tylko wygrywa siłą argumentów. A tych w zanadrzu ma sporo.

Po pierwsze najważniejsza mięta. Już zerwana i włożona do szklanki ze schłodzoną wodą źródlaną. Po drugie świeża trawa, opleciona warkoczem porannej mgły i nieśmiałych promieni wczesnego poranka. Po trzecie, nadające całości odrobinę słodyczy delikatne frezje, na których iskrzy się rosa.

To wszystko składa się na bardzo udany zapach, ale zarazem niezwykle transparentny. Niestety trwałość tych perfum jest niezadowalająca, bo po 4 godzinach już niewiele czuję. No ale rześki poranek również nie trwa wiecznie.
Do mięty idealnej niewiele zabrakło. Świetna robota Panie Heeley!

Sep
07
2016
Marcin__
Marcin__

Menthe Fraiche to w mojej ocenie nieco bardziej wyrafinowana wersja Guerlain Aqua Allegoria Herba Fresca.

To, co odróżnia obydwa zapachy to "drzewna" (i zarazem trochę cięższa) natura "Świeżej mięty", przy czym Guerlain od początku do końca stawia na zieloność - którą HF aż "kipi". Zapach Heeley'a jest trochę bardziej "poważny".

Trwałość na mojej skórze to ok. 7-8, projekcja jest dyskretna.

Sep
14
2014
kjgeneral
kjgeneral

Ponoć typowa dla marki Heeley jest transparentność jej zapachów. Cóż, nie znam pozostałych, ale Menthe Fraiche jest rzeczywiście pachnidłem nienarzucającym się otoczeniu, raczej dyskretnym, choć wyraźnie obecnym, i przez to także niezwykle eleganckim. Zakładam go, gdy nie chcę szokować ludzi kilerami i gdy nie chcę zwracać na siebie uwagi, ale po prostu dobrze i świeżo pachnieć. A świeżość tych perfum jest urocza. Mięta najpierw w towarzystwie bergamotki, a gdy ta ulotni się kończąc fazę otwarcia, podana z nutami zielonej herbaty - to cała "filozofia" tego zapachu, który minimalnie się też osładza w fazie serca. Frezji nie wyczuwam wcale, a nuta cedru zadeklarowana w bazie wydaje się jakby nieobecna, ponieważ... jak dla mnie zapach kończy się właśnie w fazie serca po ok. 6-7 godzinach. Tak jakby wcale nie miał bazy lub miał ją tak delikatną, że uchwytną tylko baaardzo bliskoskórnie.
Podsumowując - idealne na upalne lato i na okazje, gdzie trzeba być dyskretnym, nienarzucającym się. Poza tym wszystkim - to po prostu piękny zapach.

Sep
13
2014
AgnieszkaK.
AgnieszkaK.

Jestem pod urokiem tego leciutkiego zapachu, wspomnienia upalnego lata. Mięta bardzo silna i bezbłędna w swojej cierpkości z czasem się osładza, dając efekt chłodzonego napoju pełnego listków mięty, tłuczonego lodu, ale i odrobiny cukru. Subtelna propozycja, nienarzucająca się elegancja. W sumie kolejny raz cudowne zaskoczenie, że można tak pięknie rozwiązać tak klasyczny motyw. Heeley nie pyta nikogo o pozwolenie, tylko realizuje swoje najpiękniejsze olfaktoryczne wspomnienia związane z ulotnymi chwilami szczęścia i beztroski. Brawo.

Jun
22
2014
adaszek
adaszek

Heeley jest moim ulubieńcem z marek niszowych. Bardzo utalentowany facet, który tworzy kompozycje lekkie i niebanalne. Otrzymujemy od niego niesamowicie dostojny w swojej prostocie, mało ciężki, swobodny, ale wyraźny i trwały, doskonale zrównoważony unisex, do założenia spokojnie przez kobietę jak i przez mężczyznę. Ta granica została perfekcyjnie obrana, nie tak jak miedza w polu Pawlaka, którą Kargul zaorał o trzy słynne palce. A może nie zaorał? :) zawsze jest powód by się do czegoś przyczepić. Pomimo tego, że James jest Brytyjczykiem, jego kompozycje nie pachną powściągliwie i zwyczajnie, a ich wyważenie jest ponad wszystkim, co nas otacza. Są bardzo szykowne, ugruntowane i bije od nich klasa. Jestem zachwycony. Po tej laudacji, wygłoszonej przeze mnie, która mu się należy, idę głębiej. Mięta, składnik często wykorzystywany w celu odświeżenia, najczęściej pchany przez nas w paście szczoteczką na zęby. Dlatego też często czując ją, nasuwa nam się takie skojarzenie, co psuje w wielu osobach zdolność do noszenia takich perfum. Ja sam nie przepadam zbytnio, gdy jadąc autobusem ktoś obok mnie mieli listek mięty (gumy ;)) i dopada mnie jego suchy, świdrująco-iskrzący aromat. Z zapachami jednak mam inaczej, poznałem już ich trochę z różnym podaniem mięty i najlepsza dla mnie jest ta od mistrza Bertranda Duchaufour’a dla CDG, zaraz po niej usytuowała się ta w Pradzie Luna Rossa. Specjalnie nie podaję w tym rankingu MF, bo choć u niego mięta jest niesamowicie przyjemna i dopracowana, to jest ona tylko preludium, startem – po jej zniknięciu zmierzamy do mety z dalszymi składnikami kompozycji. Tak naprawdę zanim pojawi się mięta, wyskakuje bergamotka, z początku słodziutka, ale szybko zaczyna robić się cierpka. Krok za nią, będąc jej cieniem jak ochroniarz body ;) (Kevin Costner) z filmu ‘Bodyguard’ dla Rachel Marron (Whitney Houston) nadchodzi mięta. Jasnozielona, stojąca w pełnym słońcu, bardzo radosna i uśmiechnięta. Wspaniała! Niesamowicie poprawia mi humor, normalnie wjeżdża mi banan na twarzy i idę sobie na spacer podśpiewując ‘naaaaaaa nanana nananananaaaaa’. Cieszę się życiem, oddycham :) W międzyczasie decyduję się wpaść na chwilę do kawiarenki na szybką herbatę :) Zamawiam, siadam sobie na białym krzesełku w kącie i obserwuję ludzi. Po chwili dostaję swoje zamówienie, ale nie podają mi herbaty już zalanej i parzącej się, tylko pustą filiżankę wraz z mały czajniczkiem pełnym wrzątku wody. Obok niej leży zamknięte opakowanie z torebką herbaty w środku. Otwieram je gwałtownym ruchem i zamyślając się w tej kontemplacji życia, siedzę sobie dalej odkładając torebkę herbaty przy filiżance. Nie potrzebuję na razie jej pić. Tak właśnie pachnie ta herbata z MF na mojej skórze, nie jest wcale zaparzona. To zapach suchej torebki, kwadratowej, szerokiej i nienamoczonej. Pachnie szorstko-pudrowo gdy ją wącham, trochę przykurzono. Na myśl przychodzi mi zakurzona grządka u Hermesa Un Jardin Mediterranee. Ta szorstka maniera jest dla mnie przemyceniem przez Heeleya swoich brytyjskich korzeni, o których się po prostu pamięta, jeśli chcemy. Odpowiada ona brytyjskiej pogodzie, smutnej, załamanej, niestabilnej, sztywnej i szarej. W składzie podawana jest frezja, ale ja bardziej stawiałbym na lotus (komonica), który jest wyszczególniony w innych źródłach. Zapach frezji jako kwiatów sam w sobie jest silny, ciepły i jedwabisty, ale w perfumach wydaje mi się ciężki do uchwycenia, aby był dobrze wyczuwalny, prowadzący. Dlatego przeważnie jest w duecie wspomagającym. Choć można uzyskać z niej olejek, to jest ona najczęściej wspomagana syntetycznie, co rzutować mogłoby na naturalność kompozycji Jamesa. Jeśli skorzystał on z nienaturalnych wspomagaczy, to zręcznie to ukrył, ponieważ ja nie czuję niczego przeciw naturalnego. Pachnie mi to totalnie w zgodzie z naturą. Pomimo tego, że nie mamy tutaj osiągniętej typowej bazy, MF jest wyraźnym, trwającym cały dzień wyrazem dobrego smaku i ‘looku’ dzisiejszej kobiety oraz mężczyzny (nie tylko sukcesu).

Jun
08
2014

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum James Heeley Menthe Fraiche, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu James Heeley Menthe Fraiche, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Menthe Fraiche marki James Heeley. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Menthe Fraiche marki James Heeley reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Guerlain Aqua Allegoria Limon Verde Tom Ford Mandarino di Amalfi Comme des Garcons Amazingreen Profumum Roma Acqua di Sale By Kilian Back to Black Amouage Memoir Man Profumum Roma Acqua Viva Yves Saint Laurent M7 Creed Original Vetiver The Vagabond Prince Enchanted Forest Christian Dior Dior Homme Cologne 2013 Frapin 1270 Nasomatto Absinth Profumum Roma Arso L`Artisan Parfumeur Tea for Two Diptyque Philosykos Creed Aventus James Heeley Oranges and Lemons Say The Bells of St. Clements Olivier Durbano Black Tourmaline Olfactive Studio Flash Back

Advertisement

Popularne marki i zapachy: