Marki » F-H » orientalno - drzewne « Grupy

Samsara Eau de Parfum Guerlain dla kobiet

Samsara Eau de Parfum Guerlain dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 167
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 55 Miałem: 61 Chcę: 69 Ukochany zapach: 2

główne akordy
drzewny
pudrowy
balsamiczny
żółtych kwiatów
kwiatowy
słodki
Filmy
Samsara Eau de Parfum Guerlain dla kobiet Filmy Samsara Eau de Parfum Guerlain dla kobiet Filmy
Zdjęcia
Samsara Eau de Parfum Guerlain dla kobiet Zdjęcia Samsara Eau de Parfum Guerlain dla kobiet Zdjęcia Samsara Eau de Parfum Guerlain dla kobiet Zdjęcia Samsara Eau de Parfum Guerlain dla kobiet Zdjęcia Samsara Eau de Parfum Guerlain dla kobiet Zdjęcia Samsara Eau de Parfum Guerlain dla kobiet Zdjęcia

Samsara Eau de Parfum marki Guerlain to orientalno - drzewne perfumy dla kobiet. Samsara Eau de Parfum został wydany w 1989 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Jean-Paul Guerlain. Nutami głowy są nuty zielone, brzoskwinia, ylang-ylang, bergamotka i cytryna; nutami serca są irys, fiołek, korzeń irysa, jaśmin, róża i narcyz; nutami bazy są irys, drzewo sandałowe, fasolka tonka, ambra, piżmo i wanilia.

Perfume rating: 3.57 out of 5 with 167 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Nuty zielone Brzoskwinia Ylang-ylang Bergamotka Cytryna

Środkowe Nuty
Irys Fiołek Korzeń irysa Jaśmin Róża Narcyz

Dolne Nuty
Irys Drzewo sandałowe Fasolka tonka Ambra Piżmo Wanilia

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 2
 
przeciętna 2
 
duża 14
 
bardzo duża 13
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 2
 
przeciętna 4
 
duża 18
 
olbrzymia 7
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Samsara Eau de Parfum by Guerlain.

Ten zapach przypomina mi...  
Samsara Eau de Toilette
12 nie tak
Bois des Iles
5 nie tak
Samsara Shine
5 nie tak
Samsara Extrait
2 nie tak
Danger
0 nie tak

Advertisement

Samsara Eau de Parfum Recenzje Perfum

zuzia
zuzia

Jako dziecko 8 moze 9 letnie pamietam ze szkoly pewna nauczycielke. Zawsze elegancka, uczesana,perfekcyjnie wymalowana i zadbana. Za nia ciagnal sie zapachowy ogon. Mialam z nia zaledwie kilka zajec ale zapach pamietam do dzis. Przez przeszlo ponad 20 lat. Od kilku bez skutku skutku go poszukiwalam bo nadal mnie przesladowal w pamieci. Jakis czas temu testowalam na blotterze wersje edt ale nie pachniala tak. Nie dawno przypadkiem spotkalam ta kobiete. Nadal unosil sie za nia zapach. I nie przezylabym gdybym sie nie dowiedziala co to za perfumy. Co to za zapach ktory pamietam tyle lat i go poszukuje. To samsara. Reszty tlumaczyc nie trzeba. Polecam wersje edp i testowana na skorze

Aug
18
2016
Sincerita
Sincerita

Pewnego razu, podczas wizyty w perfumerii, zobaczyłam Samsarę. Pomyślałam, że to klasyk i muszę go poznać. Psiknęłam na blotter i doznałam szoku w rodzaju "o fuj, ale paskudztwo, jak można tego używać!". Zapamiętałam wtedy Samsarę, jako najgorsze poznane przeze mnie perfumy...podobnie było z Chanel no. 5, które też najpierw testowałam na blotterku. Jeśli ktoś jeszcze tego nie wie, informuję, że jest to wielki błąd! ;) Nie oceniajcie zapachów na podstawie testów na papierkach! Po powyższych doświadczeniach, nie byłam w stanie zrozumieć wielu zachwytów w internecie. Postanowiłam dać im jeszcze szansę. Wypróbowałam tym razem na własnej skórze i doznałam kolejnego zapachowego szoku. Pachniały zupełnie inaczej i bynajmniej nie odrzucająco. Fakt, początek nie przypadł mi szczególnie do gustu, ale postanowiłam poczekać. Po pewnej chwili poczułam już bardzo ładny, klasyczny, elegancki, kwiatowy i nieco mydełkowy zapach. Moja apaszka tak ładnie i intrygująco nim pachniała, że prawie kupiłam sobie buteleczkę. Na szczęście skończyło się na próbce, bo wiem, że nie używałabym go.

Owszem, lubię Samsarę, jak najbardziej doceniam i miło jest czasami ją poczuć. Mam próbkę, od czasu do czasu zastosuję odrobinę w zaciszu domowym. Jednak nie jest to mój zapach, nie czuję chęci, by nim pachnieć. I chyba nie chodzi o to, że zbyt wytworny i w moim odczuciu chłodny. Bo czasami lubię nawet w zwykły dzień pachnieć np. Pure Poison. Zapach zupełnie inny, ale też odbieram go jako elegancki i chłodny. Tak, często dokonuję "profanacji" i jeśli mam akurat ochotę na dane perfumy, to ich po prostu używam. Za mało w moim życiu specjalnych okazji i rzadko kiedy podobają mi się zapachy uważane za odpowiednie na co dzień. Jednak wygląda na to, że akurat Samsary taka "profanacja" z mojej strony nie czeka, przynajmniej nieprędko ;)

Dodam, że odbieram ją jako zapach bardziej retro niż np. mojego ukochanego, 91-letniego Shalimara (oczywiście nie znam jego pierwszej wersji i zapewne kilku kolejnych). Dzisiaj znów wypróbowałam Samsarę zarówno na papierku, jak i na skórze. Wrażenia te same co wcześniej - na papierku długo smród, na skórze bardzo ładny zapach. Polecam poznać, próbować, koniecznie na własnej skórze.

Aug
15
2016
Nan
Nan

W życiu każdego przychodzi moment, w którym traci najbliższą osobę. Wszystkich nas to czeka, a ci którzy to już przeżyli znają to uczucie pustki, której nie da się niczym wypełnić. Jedni zapełniają ją wiarą w ponowne spotkanie w innym, lepszym świecie. Pozostałym zostają wspomnienia, które z początku sprawiają ból, nawet te dobre. Zwłaszcza te dobre.

Minęło 7 lat zanim mogłam znieść zapach Samsary, najukochańszych perfum mojej Mamy. Zapach, który kochałam przede wszystkim dla jego piękna, ale także dlatego, że towarzyszył dobremu okresowi mojego życia. Czasom, gdy moja Mama była młoda i zdrowa. I piękna. Używała go głównie na wieczorne wyjścia, bo szczególnie w okresie swej premiery były to perfumy zdecydowanie wieczorowe. Wymagały odpowiedniej oprawy. Samsara w świetle dnia, w zwykłych codziennych sytuacjach mogła wywołać podobne wrażenie jak wieczorowa suknia założona do pracy. Po prostu była nie na miejscu. Samsara wieczorem zawierała w sobie przepych i tajemnicę orientu oraz niesłychaną zmysłowość dojrzałego kobiecego piękna. W oczach nastolatki kreowała moją Mamę na najpiękniejszą i najbardziej godną miłości istotę na ziemi. Samsara towarzyszyła mojej Mamie przez całe lata na wszystkie uroczyste okazje.

Emocjonalny sposób w jaki podchodzę do perfum i do zapachów w ogóle nie pozwalał mi spotkać się z Samsarą przez bardzo długi czas. Bałam się własnej reakcji, bałam się, że pęknie mi serce, gdy poczuję ją na obcej kobiecie. Na sobie. Trzymałam się z dala od Samsary, choć odkąd powąchałam ją po raz pierwszy wielbię ją i uważam za jedno z niekwestionowanych arcydzieł perfumiarstwa.

Obecna Samsara, choć zawiera w sobie DNA oryginału jest już tamtej pierwszej wersji odległą potomkinią. Pierwsza Samsara była gęsta, narkotyczna, poszczególne nuty były mocno ze sobą splecione, nie dawało się ich wyodrębnić. Była niczym monolit, ogromna jak portyk orientalnej świątyni. Był to orient bogaty i autentyczny, zawierający w sobie tysiące lat tradycji, nie do przeniknięcia dla profana. W obecnej wersji prym wiedzie przede wszystkim drzewo sandałowe, całość jest wyraźnie uboższa, tak w nuty jak i wrażenie, które sobą wywołuje. Mogę ją bez przykrości czuć na obcych kobietach. Jest to nawet miłe, bo dowodzi, że zapach nie został zapomniany, na co w żadnym wypadku nie zasługuje. Obecną Samsarę mogę już nawet nosić bez uczucia, że odbieram coś mojej Mamie. Przywołuje dobre wspomnienia i te wspomnienia nie sprawiają mi już bólu.

Jul
09
2016
kadanka
kadanka

dla mnie to ciezki i trudny zapach. bardzo niedzisiejszy. przytlaczajacy, klaustrofobiczny niemalze.jak takie ostre mydlo toaletowe. dla mnie ma w sobie cos wulgarnego. duza ilosc ylangu i pudru, pachnie jak stare kosmetyki, pudry, szminki. w dawno nie wietrzonym, rozgrzanym pokoju. ten zapach caly jest goracem. czujac go faktycznie mysle o rozgrzanym piasku pustyni, falach goraca. kojarzy mi sie z dusznymi sklepikami indyjskimi z lat 90, gdzie kupowalo sie kwieciste kiecki i dziwne wisiorki. lubie sobie Samsare powachac od czasu do czasu, bo jest taka inna. bogata, wyjatkowa. ma ten wschodni bajkowy przepych. ale zeby uzywac? zbyt ciezki kaliber. moze kiedys dorosne do niej.prawdziwy orient lat 80/90

Jul
02
2016
Adrianna
Adrianna

Oj ile bym dała Gdyby zapach składał sie tylko z nut wymienionych w składzie bazy! Od pierwszego psiknięcia na nadgrastek-toż to środek do odstraszania komarów. Wszystkich miłośników tego zapachu przepraszam! Za to baza- coś pięknego. Żal,bo nigdy nie zagości na mojej perfumiarskiej półce.

May
02
2016
Sylwia74
Sylwia74

Samsara to bez wątpienia klasa i szyk. To orient w pełnym wydaniu. Bardzo zmysłowy, kobiecy, ponadczasowy i oryginalny. Samsara to słodki sandałowiec okroszony świeżymi nutami cytryny i bergamotki. Kilka lat temu to był mój ukochany zapach. Używałam i na wielkie wyjścia i do pracy, zawsze mocno komplementowany. Trwałość rewelacyjna no i ten ciągnący się ogon...Obecnie gości w mojej kolekcji ale używam sporadycznie dla przypomnienia sobie zapachu :)

Feb
16
2016
kaktuska01
kaktuska01

Myślę, że Samsara jest jednym z najbardziej przystępnych klasyków rodziny Guerlain. Nie jest tak agresywna, aż tak bardzo zmienna.
Samsara otwiera się intensywnie pudrowo, delikatnie drzewnie. To tak jak by w kosmetyczce wysypało się wielkie pudełko pudru i zakryło wszystkie inne kosmetyki. Odbiór Samsary to szukanie poszczególnych nut właśnie w takiej pełnej pudru kosmetyczce. W tle przewijają się delikatne nuty kwiatowe. Zapach z czasem robi się bardzo mleczny, z wyraźną nutą sandałowca. Całość jest bardzo słodka i w moim odczuciu wcale nie orientalna. Jest to zapach buduarowy, typowy dla francuskiego perfumiarstwa. Kobiecy i niezwykle klasyczny. Nie jest to propozycja kontrowersyjna. Samsara może stanowić idealne, nie nachalne dopełnienie francuskiego stylu.

Nov
25
2015
darkblueyed
darkblueyed

Ciotka Ruth- siostra tesciowej, w podziece za cala blache mojego slynnego ciasta marchwiowego, wrecza mi cos niebywalego- nierozpieczetowane pudelko Samsary z 1998 roku. Kto jej to ofiarowal- nie smiem pytac. Wpadam do domu i otwieram niecierpliwie zrywajac folie z pudelka. Padlam, a raczej omdlalam... Sandalowe drewno pochwycilo mnie w radosne objecia i niepredko pozwoli odejsc. Pizmo puszcza oczko do wanilii, przebiera w owocach, toczy sie w rozanych platkach. Bursztynowe kadzidla za dnia, wieczorem- irys (zarowno kwiat i korzen) podkrecaja jedwabistosc pudru- fenomalna trwalosc daje sie we znaki nawet po porannym prysznicu. Ludu pracujacy i studiujacy swiata, gdzie zdobyc nastepna flaszeczke? To jest 'must have' dla kazdego wielbiciela orientu- nienachalne, a dajace znac o sobie perfumy. Artystyczna, mocna kreska zapachowa, swiadczaca o jakosci rysunku, niekoniecznie obrazu na cala sciane. Szorstka bluzka z dzikiego jedwabiu- szantungu utrzymuje zapach po praniu i prasowaniu. Zapach- wykrzyknik, wykaligrafowany ale nieprzerysowany. Cudo!

May
29
2015
Dramered
Dramered

Dlaczego kocham Samsarę?
Bo piękny, słodki sandałowiec.
Dlaczego nienawidzę Samsary?
Bo piękny, słodki sandałowiec jest mniej tłusty, niż go pamiętam, i stracił swoją aksamitność na rzecz dodatkowej porcji kwiatów. Żeby jeszcze były gumowe lub choć trochę delikatniejsze. Ale nie. Piękny, słodki sandałowiec unoszony przez akordy kwiatowe i, ugh, brzoskwinię.
To wspaniały zapach, który docenią fani sfermentowanych owoców i ciężkich kwiatów. Pewnie jego obecna postać przekona do sandałowca wielu wielbicieli tych nut. Ja niestety muszę znaleźć pamiętaną przeze mnie Samsarę gdzie indziej (a wszystkie polecane niszowe sandałowce to albo ostre przyprawowe ulepy, albo niesłodki Tamdałowy makaron ;(. Jak ciężko).

May
12
2015
marialisa
marialisa

Zdecydowanie wole bardziej wersję edt niz edp. Woda toaletowa jest bardziej wytrawna, mniej słodka, ma więcej sandału i ylangu. Na mnie edp zasłodziła się niemożebnie, wylazły jakieś landrynki.
Edit:
powyższe uwagi dotyczyły próbki edp z niewiadomego źródła - obstawiam, że współczesnej wersji edp Samsary (jako że teraz posiadam wersję mocno starszą, mam z czym porównać). Otóż starsza wersja edp (1999 rok wg kodu) nie jest słodka! Jest tam jeszcze prawdziwy sandał, który w połączeniu z ylangiem, metyl jononami daje słonawą, pudrowo-irysowo-fiołkową nutkę.
Nigdy więcej recenzji opartych na niesprawdzonym materiale!

Jun
06
2014
Beata Maria
Beata Maria

pamietam ten zapach z 'dawnych czasów">Piękny, bogaty w którym początkowe świeze nuty (bergamotkowo-cytrynowe) szybko ustępują miejsca orientowi. Według mnie to był (i chyba dalej jest) dobry zapach dla kobiet dojrzałych. Przed zakupem na pewno trzeba przetestować.

May
08
2014
quetzali
quetzali

Niestety nie potrafie nosic tych perfum. Zaczarowana zapachem nie przetestowalam go dokladnie. Na mojej skorze przeistacza sie w plastikowe kwiaty, duszacy i nieznosny plastik utrzymuje sie przez kilka godzin. Jeden z niewielu klasykow, ktorych nie jestem w stanie zrozumiec.

May
04
2014
Arttemiss
Arttemiss

Wiem, że TO NIE JEST RECENZJA, ale dla wielbicieli może się okazać ciekawą informacją: do kategorii PRZYPOMINA MI pozwoliłam sobie dodać "Bois des Iles" od Chanel PONIEWAŻ jeżeli interesuje kogoś, jak wyglądała Samsara sprzed reformulacji, to uniżenie donoszę, że "Bois des iles" to brat Samsary. Może nie bliźniak jednojajowy, ale bliźniak bez wątpienia, tyle, że aldehydowy...

Jan
19
2014
amanda
amanda

Szkoda, że nie znałam ich tak jak i wielu innych perfum przed ich wynaturzeniem, bo inaczej nazwać tego nie można. To jest okaleczanie perfum.
Wybieram się z wizytą do znajomej i owszem mieszkanie się zgadza, ale osoba w mieszkaniu już inna, może i z wyglądu, uśmiechu podobna, ale charakter, dusza inna.
Myślę , że w ten sposób może czuć się ktoś kto po latach chce wrócić do znanych sobie dobrze perfum.
Naczytałm się o urodzie Samsary,opisach jej uroku , fascynacji nią i sięgnęłam kiedyś w perfumerii wręcz z namaszczeniem po flakon.
Psiknęłam raz i czekam na jakieś olśnienie,psikam drugi i trzeci raz i coś nieśmiało dolatuje.
Myślę sobie, ładne nawet, ale dochodzą do mnie jakby zza szyby.
Poczułam się jakbym stała w oddali od pałacu gdzie odbywa się bal. Zjeżdżają się eleganccy goście , słychać gwar, piękną muzykę wydobywającą się z zewnątrz pałacowych murów a ja nie mogę tam wejść i uczestniczyć w tym wydarzeniu pełnym przepychu i bogactwa.
Skoro tak ma to wyglądać, mam tylko wyłapywać okruchy tego wydarzenia gdzieś z daleka to ja dziękuję.
Szkoda ,że nie udało mi się załapać na różne bale wydawane przez pana Guerlaina, Diora i innych, ale jak to w życiu bywa, nie we wszystkich wydarzeniach można brać udział.
Może jeszcze uda mi się od kogoś kiedyś zdobyć bilecik i wejść do środka , choćby na koniec prawdziwego balu

Nov
17
2013
Izabela
Izabela

Wczoraj na warsztatach miałam okazję poznać Samsarę sprzed reformulacji.
I ja, która zawsze mówiłam, że nie ma co rozdzierać szat nad reformulacją perfum, wczoraj zachwyciłam się oryginalną wersją.
Jaką te perfumy mają w sobie klasę i miękkość.
Jak te składniki pięknie się układają, jakie one są szlachetne.
Drzewo sandałowe ze swoją kremową słodyczą otula mnie od początku, dalej wyczuwam wanilię, fasolkę tonka, jaśmin, brzoskwinię, różę.
Składniki są wspaniale zestawione, nie walczą o pierwsze miejsce, dopiero jestem w stanie je wyróżnić, gdy czytam skład. Są po prostu zespolone ze sobą perfekcyjnie, kremowo.
Ta wersja Samsary, która w perfumeriach jest do zdobycia powinna dla uczciwości być nazwana Something like old Samsara.
Kastrowanie perfum to masakra.
Skoro Unia narzuca wycofanie naturalnych składników, to uczciwiej byłoby nie sprzedawać nowych kompozycji pod dawnym szyldem.
W perfumeriach można dostać kompocik samsarowy, a nie Samsarę.
Samsarę powąchałam wczoraj z prywatnej kolekcji Pani Stanisławy.

Sep
29
2013
lady Vader
lady Vader

Jakiś czas temu poznałam Samsarę w wersji edt i byłam zachwycona - miękki, koci, pudrowo - sandałowy zapach - ale niestety koszmarnie nietrwały.

Później wpadł mi w ręce ekstrakt i nie jest pod tym względem dużo lepszy - jest bardziej gęsty, mocniej czuć drewno sandałowe, a mniej kwiaty, ale jest przyczajony przy skórze i średnio trwały. Nie dla mnie Samsara...

Jul
24
2013
kpnz
kpnz

Samsara klimatem przypomina mi Must de Cartier.
Zapach jest orientalny, ale jasny i przejrzysty.
Występuje pudrowa nuta, trochę dusząca i ostra, ale zapach ma w sobie pewną świeżość. Nie jest przeładowany, nie przytłacza. Odrobinę staroświecki, ale kobiecy i dość przyjemny w niewielkich ilościach. Trochę mi przypomina mocno pudrowe, irysowe perfumy ze względu na swą intensywność. Ogólnie polecam testy, ale nie jest to zapach ponadczasowy, raczej klasyka kobiecych zapachów. Nie kontrowersyjny, otoczenie go raczej polubi.

May
05
2013
samsara
samsara

Klasa,szlagier,zapachowy evergreen. Piękny orientalny zapach, jest w nim coś męskiego, jak dla mnie z powodzeniem mogliby sięgać po niego i panowie - wśród starych zapachów, mój numer jeden-tuż przed Amarige Givenchy-równie ponadczasowy i oryginalny. Jak dla mnie Samsara nie jest jednak tak ciężka, mimo orientalnych nut, ma w sobie powiew świezości.

Mar
03
2013
zanzibar37
zanzibar37

Samsara zapoczątkowała moją miłość do orientu....
Zapach jest wyraźnie orientalny,ale tak po europejsku,nie daje wrażenia wizyty w india shopie ;)
Początek dla mnie jest umiarkowanie kwiatowy,najbardziej wyczuwalna jest róża,ale taka herbaciana,kompletnie nie słodka.Potem delikatnie dołącza fiołek,róża się wycofuje.i do tego delikatnego duetu dołącza sandałowiec,kadzidło (nie wiem czemu,ale je wyczuwam)i słodkawe nuty.Trochę pzrypomina mi to nie zapalone kadzidełko,bez tego gryzącego dymu.Obłoczek tego zapachu wokół nosicielki daje aurę tajemniczości,elegancji i jakiejś takiej. . . nieziemskości,nie wiem jak to nazwać.Używałam Samsary bardzo długo,zawsze czułam się w niej dobrze/bardzo dobrze,nigdy mnie nie męczyła i nigdy nie miałam uczucia że do mnie nie pasuje.Po prostu była jak druga skóra.Trwałość i ogon - rewelacyjne,butelka innowacyjna (chodzi mi o technikę barwienia szkła).Polecam miłośniczkom orientu.

Oct
18
2012
marta34
marta34

a ja jestem z Marsa, bo mi się Samsara kompletnie nie podoba, dla mnie jest sztuczna, plastikowa, do bólu. Jednakże to zapach stary i nie można wymagać aby pachniał jak perfumy z 2012 r! Być moze coś w nim jest ,a le ma nutę, która mnie odrzuca,,,ale to tylko moje zdanie...jak napisalam jestem Kosmitą zapachowym;D

Sep
15
2012
Mad-Lainey
Mad-Lainey

Obrzydliwie droga, okropnie uzalezniajaca....
Samsara jest zapachem w ktorym kocham sie juz od ponad dekady.
Zdradzalam ja z wieloma zapachami ale zawsze powracalam do niej zwlaszcza jesienna I zimowa pora. Gdy pierwszy raz ja poczulam to mialam wrazenie, ze ziemia rozstapila mi sie spod nog I zostalam pochlonieta przez kraine orientu, przypraw, zywicy I nektaru najpiekniejszych kwiatow. Samsara jest intensywna, bogata, ciezkawa (ale w pozytywnym tego slowa znaczeniu), bardzo trwala i posiada najdluzszy ogon ze wszystkich znanych mi zapachow.
Nie ma dnia bym noaszac ja nie zostala zaczepiona I zapytana co nosze lub skomplementowana, ze pieknie pachne.
Samsara jest ‘’rygorystycznym’’ zapachem I choc po aplikacji malym psiknieciem nadaje sie do pracy na calutki dzien – noszenie jej wespol z rozowym dresem i trampkami na poranny jogging byloby niewybaczlana profanacja tego zapachu.
Bardzo zmyslowy zapach, kobiecy, goracy.
A do tego zapomnialam dodac, ze z pomoca tego zapachu zlowilam swojego obecnego malzonka 
I on zawsze powtarza, ze gdy pachne Samsara, pachne jak za dawnych czasow.
To mile gdy zapach wyzwala tyle dobrych uczuc I wspomnien.
To wlasciwie swiadczy o jego odrobine magicznej mocy…
Ciesze sie ze, jak wiele doskonalych zapachow Guerlain, nie zostala nigdy wycofana ze sprzedazy.
Jesli tak sie stanie, to biada mi :-(

Sep
04
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Guerlain Samsara Eau de Parfum, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Guerlain Samsara Eau de Parfum, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Samsara Eau de Parfum marki Guerlain. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Samsara Eau de Parfum marki Guerlain reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Guerlain Shalimar Christian Dior Dune Christian Dior Poison Chanel Coco Eau de Parfum Estée Lauder Sensuous Noir Christian Dior Dolce Vita Kenzo Kenzo Jungle L'Elephant Cacharel LouLou Givenchy Organza Indecence Givenchy Organza Guerlain Shalimar Parfum Initial Thierry Mugler Alien Essence Absolue Christian Dior Dior Addict Calvin Klein Obsession Bottega Veneta Bottega Veneta Givenchy Amarige Cartier Le Baiser Du Dragon Calvin Klein Eternity Laura Biagiotti Roma Cartier Must de Cartier

Advertisement

Popularne marki i zapachy: