Marki » F-H » szyprowo - kwiatowe « Grupy

Cabaret Gres dla kobiet

Cabaret Gres dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 31
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 25 Miałem: 10 Chcę: 14

główne akordy
kwiatowy
balsamiczny
różany
pudrowy
ciepły korzenny
paczulowy
Zdjęcia
Cabaret Gres dla kobiet Zdjęcia

Cabaret marki Gres to szyprowo - kwiatowe perfumy dla kobiet. Cabaret został wydany w 2002 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Michel Almairac. Nutami głowy są piwonia, konwalia i róża; nutami serca są fiołek, kadzidło i irys; nutami bazy są ambra, paczula, piżmo, drzewo sandałowe i oleander.

Perfume rating: 3.59 out of 5 with 31 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Piwonia Konwalia Róża

Środkowe Nuty
Fiołek Kadzidło Irys

Dolne Nuty
Ambra Paczula Piżmo Drzewo sandałowe Oleander

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 1
 
słaba 1
 
przeciętna 7
 
duża 0
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 2
 
przeciętna 6
 
duża 1
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Cabaret by Gres.

Ten zapach przypomina mi...  
Agent Provocateur
3 nie tak
Stella Rose Absolute
1 nie tak
Narciso Rodriguez For Her
0 nie tak
Jeanne
0 nie tak

Advertisement

Cabaret Recenzje Perfum

pachniewitch
pachniewitch

No, no...
Zapach zapisany w tonacji minorowej..
Zadziorny i elegancki....
Ma coś z lolity si -pieprzna suchość , ale jest bogatszy i głębszy w wymowie...
Zaczepny...niczym piękna kobieta w latach 30tych która przejeżdża palcem po ponczochach-siedząc w zadymionym kabarecie ;"nogą na nogę "...
Czeka na coś lekko znudzona -w tle czuć dym papierosów, swieze róże i fiolki..
Kabaret mieści się w piwnicy -stąd won zblizona do paczuli. ..I dobrych trunków ...

Perfumy bacząc też na cenę -rewelacyjne ! Charakterne , nostalgiczne i sexowne...

Aug
10
2016
Lizbet
Lizbet

Rok powstania 2002 - dałabym głowę, że jest starszy. Zapach niedzisiejszy, ale to jest jego zaleta. Odróżni Cię od landrynkowych słodyczy, które obecnie królują na perfumeryjnych półkach. Ja bym go umieściła na linii czasu gdzieś na początku lat 80-tych zanim zapachy zaczęły krzyczeć.

Cabaret w 20 minut funduje Ci zapachowy roller-coaster: lekko "starawe", ale nie aldehydowe otwarcie, po którym następuje ciężki napój alkoholowy, ktoś pisał o cydrze, może być, po czym powoli wyłania się róża. Nadchodzi, powolnym, dostojnym krokiem, by ukazać się w całości, piękna, dopieszczona słońcem, z idealnymi różowymi płatkami. Gdzieś w tle akord złożony z piżma, kadzidła i irysa. Po jakimś czasie róża robi się lekko mydlana, wciąż jednak jest piękna.

Mi zapach przywodzi na myśl gardorobę w teatrze, aktorki siedzące przed lustrem, malujące się do swojej roli, pachnące intensywnie - wszak to artystki, ale pięknie. Jakieś pomady, wsuwki, szczotki, tasiemki...

Piękne perfumy, świetna cena, średnia projekcja, dobra trwałość. Może opakowanie nie najpiękniejsze, ale w przeciwieństwie do wielu producentów perfum, którzy uważają, że ludzie kupują piękne opakowania, więc do środka można wlać byle g. - Gres robi swoje i robi to dobrze.

Jun
25
2015
Roma
Roma

Ciekawiło mnie to pachnidło od dawna, poznałam i mam (polubiony) Cabochard tej marki. Ponieważ był dość odważny, ogoniasty, skórzano - przyprawowy, pomyślałam, ze ten będzie równie ekspansywny, w końcu nazwa: Cabaret zobowiązuje.
Na początku poczułam się zawiedziona, bo... nic z tych rzeczy - zapach był naprawdę nikły, bardzo słabo wyczuwalny, a na dodatek tak skonstruowany, ze trudno było mi wyodrębnić jakieś nuty. Delikatny. Ale dałam sobie rade, a to dlatego, bo dałam perfumom czas i szanse.
Cabaret jest piękny, szlachetny, subtelny, to nie jest zapach divy, na szczęście, nie dosłownie seksowny, a wyrafinowanie zmysłowy, niezwykle elegancki. To nie są gęste, zawiesiste, przebogate perfumy, ociekające chuciami;-] Zapach, choć czysty, klarowny jest ciemny, nostalgiczny. Po dłuższym noszeniu, po (miłym) przebrnięciu przez świeży, musujący zapach cydru, po wyczuciu i zachwyceniu róża, dymna, dodam, co kocham niezmiernie, delikatnie osnuta kadzidłem (O, TAK!!!) potem zaś jest paczula i lekki aromat fiolka, dotarłam wreszcie do bazy, tu tez składniki są raczej niewidoczne, dlatego, bo dobrze zmieszane, a wszystko stonowane i dające posmak... miłości, przeczucie dobrego. Warto było wysilić się, naprawdę. Tempo zmian jest powolne.
Cabaret dobry jest na spotkanie w parku, dobry i w tańcu, czy (w końcu) w łóżku, bo nie zabija składnikami, a za to robi intymna atmosferę, jest nie jak perfumy, a jak aura. Jak skora kobiety pięknej, tajemniczej.
Ach, kadzidło, choć lekkie, trwa dalej, wspaniale...
Przeszłam przez te szarości perfum, bo wcale nie są czerwone i ogniste, czy żywiołowe, jak sugeruje flakon, który jest bardzo fajny, choć pewnie nieporęczny, jak przez chłodny, zamglony, grudniowy las, czy tez park, wieczorem:-)
Warto poświecić tej wodzie czas, dobrze poznać, bo choć tak delikatna, tak wydawałoby się, niepozorna, to naprawdę grzechu pożądania warta... po trzykroć.

Sep
26
2014
Alixia
Alixia

Nietuzinkowy. Trudny do określenia zapach. Ciekawy w swej prostocie i niejednoznaczny. Tak, jakby polano kartkę papieru kwiatowym olejkiem a potem posypano świeżo zmielonym pieprzem:) Nuty zapachowe się przenikają, walczą ze sobą. Zapach pochmurny, pełen goryczy, zapach niespełnionych marzeń, zapach tęsknoty bezgranicznie dojmującej. Taki zapach:)

Mar
04
2014
Dakini
Dakini

Cabaret to zapach nocy.
Nie wyobrażam sobie nosić go w pełnym świetle. Umarłby jak rozochocony krwią wampir w promieniach słońca.
Jest tu róża, jest kadzidło, jest ambra i sandał. Ja także, podobnie jak Lady Mitsouko, wyczuwam w nim śliwki.
Miałam przez moment skojarzenie z Chic Yardleya, ale potem powędrował w inne rejony.
Piękny, oryginalny, niedzisiejszy. To kabaret, a nawet rewia z Moulin Rouge, z przełomu wieków.
Dopisuję:
Okazuje się, że i w dzień potrafi być cudowny. Lutowe chmurne przedpołudnie bardzo mu sprzyja.

Oct
10
2013
Lady Mitsouko
Lady Mitsouko

Zaczynam testy, póki co dla mnie to taka delikatniejsza wersja Voleur de Roses, bardziej ulotna, mniej intensywna, zwiewna i bez śliwek. Kadzidlana róża z piwonią, fiołkiem i bergamotką, paczula też jest. Trzyma się bardzo blisko skóry i nie jest szczególnie trwały... Taki dość przezroczysty zapach.
Podoba mi się.
Dopiszę więcej potem :)

Dopisane "potem":
Jednak ta róża jest bardziej "suszonośliwkowa", niż kadzidlana. Czyli chyba jednak śliwki są ;)
Co do butelki, to całkowicie się zgadzam z blueberry. Przy tym w wersji 100 ml jest nie do obsłużenia jedną dłonią - to zdecydowanie model oburęczny ;) Za to kapsel na wierzchu ciężki, metalowy, złoto-czerwony, przypomina masywny guzik. Bardzo ładny, naprawdę! Dla mnie zaskoczenie na plus - dziś nawet moja Mitsouko od Guerlain ma byle jaki, plastikowy korek, kształtem tylko naśladujący kryształ :(

Jan
22
2013
lady Vader
lady Vader

Mydlana różyczka, która dzięki dodaniu paczuli i mchu dębowego z czasem robi się coraz bardziej niegrzeczna. Zapach podobny w klimacie do Agent Provocateur, ale lżejszy od niego i jednak nie tak dosadnie seksowny. Nie mój klimat niestety - czułam się w nim momentami brudna.

Jan
19
2013
blueberry
blueberry

Cabaret to dla mnie niełatwy w rozpracowaniu i ujarzmieniu zapach, a każde zetknięcie z nim przynosi nową odsłonę - jak scenki kabaretowe, które następują po dość głośnym "wejściu" na scenę, w perfumach tych objawiającym się lekko acetonowym, duszącym prawie jak lakier do włosów, elementem zaskoczenia.

1. spotkanie: to jest jabłkowo-gruszkowy cydr, jak pragnę zdrowia! Lekko musujący, orzeźwiający napój z niewielką ilością alkoholu, który jednak może uderzyć do głowy, jeśli pity bez umiaru.
2. spotkanie: paczula! nie ciepła i ziemisto-piwniczna, ale taka szorstka, zielona i typowo szyprowa
3. spotkanie: róża!! w końcu długo oczekiwana róża odsłania swoje ususzone niczym potpourri, a nie pokryte rosą, odurzające skoncentrowanym zapachem płatki.

Ciekawe czy kiedyś dane mi będzie odkryć kadzidło, które całkowicie umyka mi w tej kompozycji. Jak na razie jego brak sprawia, że perfumy te trudno mi uznać za wieczorowe, a już tym bardziej nie kojarzą mi się z gęstą od dymu papierosowego i oparów ciężkich alkoholi atmosferą klubów. Trudno jednak zaprzeczyć, że są one bardzo kobiece i eleganckie na styl francuski, dla mnie bardziej romantyczne, beztroskie oraz mocno kapryśne niż dekadencko zmysłowe.

Woda perfumowana, choć dość lekka, ma dość przyzwoitą trwałość (6h na skórze) i bardzo przyjemną projekcję - wyczuwalną na odległość ramion. Butelka w formie zabawnej karafki jest jakby stworzona dla tych dość "wyskokowych" perfum, jednak jej kształt utrudnia aplikację - nieznośnie układa się w dłoni niczym prawdziwa karafka, wymuszająca naturalnie chęć nalania zawartości do kieliszka, a nie spryskania się nią ;)

Jeśli ktoś kocha róże, a lubi Lanvin Rumeur (acetonowy efekt) i JPG Ma Dame, oraz nie wzdryga się na myśl o kwiatowych, dość klasycznych szyprach, może spróbować przygody z Cabaretem. Cierpliwość jaką zainwestowałam w jego poznanie i oswojenie opłaciła się na tyle, że obojętność zamieniam w coś na kształt przyjaźni, szorstkiej przyjaźni ;)

Aug
29
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Gres Cabaret, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Gres Cabaret, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Cabaret marki Gres. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Cabaret marki Gres reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Cacharel LouLou Hermes Elixir des Merveilles Sisley Soir de Lune Moschino Moschino Guerlain Shalimar Clinique Aromatics Elixir Hermes Eau des Merveilles Christian Dior Poison Cacharel Eden Gres Cabochard Joop! Joop! Femme Slava Zaitsev Maroussia Yves Saint Laurent Opium John Galliano John Galliano Lanvin Arpege Giorgio Armani Armani Serge Lutens Feminite du Bois Molinard Habanita The Different Company Sublime Balkiss Christian Dior Midnight Poison

Advertisement

Popularne marki i zapachy: