Marki » F-H » szyprowo - owocowe « Grupy

Si Giorgio Armani dla kobiet

Si Giorgio Armani dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 253
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 111 Miałem: 63 Chcę: 120 Ukochany zapach: 2

główne akordy
waniliowy
aromatyczny
zielony
owocowy
drzewny
lekko korzenny
Filmy
Si Giorgio Armani dla kobiet Filmy Si Giorgio Armani dla kobiet Filmy
Zdjęcia
Si Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia Si Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia

Si marki Giorgio Armani to szyprowo - owocowe perfumy dla kobiet. Si został wydany w 2013 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Christine Nagel. Nutę głowy stanowi liść czarnej porzeczki; nutami serca są frezja i róża majowa; nutami bazy są wanilia, paczula, ambroksan i nuty drzewne.

Perfume rating: 3.25 out of 5 with 253 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Liść czarnej porzeczki

Środkowe Nuty
Frezja Róża majowa

Dolne Nuty
Wanilia Paczula Ambroksan Nuty drzewne

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 4
 
przeciętna 16
 
duża 37
 
bardzo duża 15
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 8
 
przeciętna 33
 
duża 22
 
olbrzymia 7
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Si by Giorgio Armani.

Ten zapach przypomina mi...  
Sì Intense
17 nie tak
In Woman
16 nie tak
Si Eau de Toilette
8 nie tak
Si White
3 nie tak
Delicious Blossom
2 nie tak

Si Recenzje Perfum

Rozan
Rozan

W moim odczuciu; porzeczki rozgniecione w gęstym mydle i zalane syropem waniliowym. Duszą mnie podobne kompozycje, nie wadzą mi jednak u innych, dopóki temperatura nie przekracza 20 stopni.

Czerwiec 2016.

Niestety, na każdym kroku napotykam tą woń.

Jun
14
2016
KALINA
KALINA

Przygodę z Si zaczelam w 2014 r. Badz pod koniec 2013. Będąc w perfumerii psiknelam rękaw swetra z czystej ciekawości. W domu zapach roztaczal sie metr od szafy w ktorym wisial sweterek. Baaaardzo mi się wtedy ten zapach spodobal, wiec nabylam flakonik 30 ml. To byl styczeń. W lutym zaszlam w ciążę i mdlosci, które mi towarzyszyly nie pozwolily na używanie jakiegokolwiek zapachu. Szare mydlo i tyle. Si zaczęło drażnić, każdy ciuchy szafie byl nie do zniesienia. Wymioty ciążowe plus wszędzie pachnace Si, nie pozwolily normalnie funkcjonować. Ba, trauma do nich pozostała na długie miesiące. W tamtym tygodniu będąc w S. wachalam i wąchałam wszelkie nowości, ale na niczym nie bylo nosa zawiesić. Niesmialo postanowiłam wypróbować Si, choc w glowie kolatala myśl, jak na nie zareaguje. Kurcze, ale się zdziwiłam! Si sa piękne! Wczesniej czułam w nich konfiture pączkowa i opary lakieru do włosów, a teraz slodka porzeczkowa świeżość, okraszona puchata wanilia. Kupiłam 30 ml i używam z przyjemnością. Słodycz Si jest mniej inwazyjna aniżeli slodycz La vie Est belle. Kiedys Si nie wyobrazalam sobie używać w cieple dni, ale one na mnie dosłownie rozwinely skrzydła. Używam na zmianę z ulubiona Bottega i Rihanna Rogue. Cieszę się, ze dalam im szanse, mam nadzieje, ze bede zachwycona nimi na długie mce. Trwalosc dobra. Projekcja przy moich 2 psikach wystarczajaca, nie chce zabić nimi otoczenia. Ogólnie jestem bardzo na tak. Z góry przepraszam za bledy, pisze z tefonu a słownik czasem żyje swoim życiem i plata figle.

May
30
2016
Aliszu
Aliszu

Lubię, zdecydowanie tak. Na mojej skórze to głównie liście czarnej porzeczki i wanilia. Nie są słodkie w sposób dla mnie męczący. Projekcja i trwałość dobre choć po ok 4 godzinach czuję je trochę mniej. Nie wiem czy są to specjalnie eleganckie perfumy, myślę, że takie miłe i łatwe w noszeniu. Czasami mam na nie nastrój. Polecam, to z pewnością kobiecy zapach bez specjalnie wydumanych nut.

May
05
2016
syllwa725
syllwa725

Doceniam ten zapach bo jest elegancki, ciepły i otulający. Na mnie pachnie niestety zbyt słodko. Początkowo jest przyjemnie kiedy czuję dojrzałe, czarne porzeczki ale potem... wychodzi ta słodka dusząca wanilia i przyprawia mnie o mdłości! Jest tak totalnie mdło, że musiałam go zmyć po prawie całym dniu noszenia w męczarniach:) Trwałość jest doskonała. Zapach na pewno ma wiele zwolenniczek i poniekąd rozumiem jego popularność bo potrafi pięknie pachnieć, zwłaszcza zimą dlatego nie skreślam go całkowicie. Mogę go czuć, ale nie na sobie i z większej odległości :)

Apr
21
2016
aneczkas
aneczkas

Mam duży problem z tym zapachem. A mianowicie - pokochałam go od pierwszego powąchania. Kręciłam się wokół niego około rok, miałam kilka próbek, cały czas czając się by kupić pełnowartościowy flakon. I teraz gdy stwierdziłam, że w końcu przyszła na to pora dosłownie cała Polska pachnie tym zapachem! stał on się totalnie popularny, i co rusz czuje go/ lub jego marne podróbki na ulicy...i sama nie wiem. Nie należy on do najtańszych ale mimo wszystko nadal niesamowicie mi się podoba...

Apr
20
2016
Paulina092
Paulina092

Si Armaniego dość szybko zyskało minano kultowego zapachu obecnych czasów. Nie można odmówić mu uroku, jednak dla mnie brak mu pazura. Słodki waniliowy budyń z dodatkiem świeżych porzeczek. W zasadzie tyle mogę o nim powiedzieć nie ma tu nic odkrywczego, kompozycja zapachowa jest poprawna, ale bardzo linearna, zapach od początku do końca jest taki sam. Z czasem staje się bardziej słodki. Używany codziennie zaczyna mnie nudzić. Już LVEB ma więcej charakteru...
Parametry użytkowe bardzo dobre, to perfumy z gatunku wypełniających pomieszczenie :)
Ja gdy wymęczę mój 30 ml flakonik raczej już do nich nie wrócę, jest tyle innych zapachów wartych poznania. Możę kiedyś skuszę się na jakiś flanker.

Mar
05
2016
balela89
balela89

Yes, please.. takiego zapachu mi brakuje- jest bezsprzecznie kobiecy i uniwersalny z powodzeniem mogę go nosić w ciągu dnia jak i sięgać na wieczór.. czując go na sobie wiem, że ten dzień będzie dobry.. a może nawet jeszcze lepszy;D a ja czuję wokół siebie porzeczkowy dżem.. absolutnie nie słodki, ale właśnie taki w sam raz- idealny, żeby cieszyć się nim przez resztę dnia;)

Feb
23
2016
Sylwia74
Sylwia74

Moje pierwsze zetnięcie z tymi perfumami to była trauma. Koleżanka z pracy przyszła wypachniona Si a pachniała naprawdę pięknie tak jak lubię słodko i elegancko. Niestety mniej więcej co godzinę dopryskiwała się obficie co odbijało się u mnie bólem głowy, gwałtownym kaszlem i nienawiścią do tych perfum. Jak ja się modliłam żeby jej się w końcu skończył bo moje prośby by zaniechała doperfumowywania się odbijały się echem o ścianę. Ale że moja miłość do perfum jest przeogromna to postanowiłam dać mu jednak szansę i jak nadarzyła się okazja kupiłam miniaturkę do swojej kolekcji. Zapach jest śliczny, taki jak lubię. Mocny, słodki, kwiatowy. Użyty w rozsądnych ilościach zmysłowy i kobiecy. Bardzo trwały i ogoniasty. Być może skuszę sie kiedyś na pełnowymiarowy flakon a póki co czekam aż trauma minie :)

Feb
16
2016
domini2
domini2

Dla mnie syntetyczne, ostre, zbyt porzeczkowe. Przereklamowane i nie warte swojej ceny. Płaskie. Ani nie eleganckie, ani nie ekstrawaganckie, ani nie nonszalanckie. Nijakie. Fetysz młodych snobek, którym wszystko jedno czym pachną, byleby pachnieć drogo i w każdej chwili móc się - bez sentymentu - przerzucić na inny obiekt westchnień.

Feb
02
2016
malwusia
malwusia

Nie polubiłam się raczej z Si.
Nie wiem, czy to dlatego, że w pracy kilka osób używało okropne podróbki, czy może dlatego, że porzeczkowy aromat kupujemy na beczki i zapach (naprawdę identyczny!) stał się dla mnie lekko pospolity.
Lubię porzeczkę, przetwory z porzeczki, ich cierpko- kwaśny, niepowtarzalny aromat, jednak na mój nos jest ich tutaj zdecydowanie za dużo, zbyt dominują, a ja nie chciałabym pachnieć jak jakikolwiek produkt spożywczy. Od perfum oczekuję czegoś więcej. Tym bardziej od perfum za tak wygórowaną cenę.

Feb
02
2016
nellysa
nellysa

Przepiękna kompozycja, istna uczta dla zmysłu węchu.

Malutkie dzieło sztuki zamknięte w buteleczce. Nie jest to jednak zaciężny obraz o ciemnych barwach, obity w pozłacane ramy, od patrzenia na który aż boli głowa. Si porównałabym raczej do impresjonistycznych dzieł Moneta - zapach jest idealnie wyważony, perfekcyjnie dopracowany, nie traci jednak na lekkości i wdzięku.

Frezja, wanilia i nuty drzewne tworzą wspaniałe trio, sprawiając, że zapach jest jednocześnie kwiatowy, słodki i delikatnie świeży.

Feb
01
2016
SylviaInVogue
SylviaInVogue

Zapach bardzo ładny i kobiecy, niestety ma nietrafiony początek.

Wino. Kwaśne, zajeżdżające tanim alkoholem, domowe wino. Nienawidzę tego smaku i zapachu, a takim otwarciem przywitał mnie Si. Ładnie to tak, Panie Armani? Na szczęście facet w miarę szybko się pozbierał, bo dalsze nuty są o wiele bardziej przyjazne dla mojego nosa. Winny smrodek przeradza się w ciepły, mleczno-miodowy zapach. Później jest jeszcze piękniej, z małego płomyczka wznieca się cały ogień perfumeryjnego pożądania. Otulające nuty kwiatowe dodają uroku jesienno-zimowemu klimatowi. Zapach jest jak kaszmirowy ciepły sweter, bardzo pierzasty, a jednak nie duszący. To cudo utrzymuje się na mojej skórze kilka dobrych godzin. Jest tu pewna charakterystyczna nuta, której nie potrafię rozgryźć, a przypomina mi jakieś inne perfumy.

Zapach mimo, że charakterystyczny i mocny, moim zdaniem nadaje się do pracy, czy na ważne spotkanie. Jest bardzo elegancki i kobiecy. Jak mała czarna, która dopasowuje się do sylwetki.

Dec
21
2015
mokka
mokka

nie wiem, czy bardziej je kocham, czy nienawidzę. nie cierpię tego zapachu u innych kobiet. mam wrażenie, że jest wszędzie. marzę, by moda na si minęła. i wtedy zostaną tylko dla mnie albo dla nielicznych. Bardzo słodki, urzekający, zmysłowy. Si alla seduzione. prostota jeśli chodzi o flakon, ale czarny korek już jest doskonałością. i co bardzo dziwne- zbieram pochwały za ten zapach od tych koleżanek, które wiem, że preferują świeże wodne, ogórkowe nuty...

Dec
07
2015
Malzka
Malzka

Nie przypominam sobie perfum od Armaniego które by mi się totalnie nie podobały. Lubię je mniej lub bardziej ale żadne mnie nie odrzuciły. Wszystkie mają w sobie to wyczucie, elegancję i harmonię. Za Si wprost przepadam. Są śliczne, kobiece, mocne i z klasą. Ale przede wszystkim są uniwersalne i dobrze zrobione. Jako kobieta praktyczna bardzo to sobie cenię. Zapach jest słodki i mocno kwiatowy. Szypru nie wyczuwam jakoś ale nie ma to dla mnie znaczenia.
Trwałość: duża
Projekcja: duża, nie aplikować obficie bo tracą swoje piękno
Oczywiście zapach nie jest wyjątkowy ani odkrywczy ale nosi się go świetnie i na każdą okazję. Warte swojej ceny.

Oct
23
2015
chjena
chjena

W ciągu ostatniej dekady mieliśmy już kilka koronacji na "perfumy tłumu" - poczynając od sukcesu Euphorii Kleina w 2005 r., poprzez Chloe edp i Flowerbomb, a obecnie prym na ulicach wiedzie Si Armani. Mimo, że nie sposób przeczyć popularności tych zapachów, to według mnie są to chlubne wyjątki od reguły "jak coś jest dla każdego, to jest do niczego". Si się do nich zalicza w najwyższym stopniu.

Mówię "tak" dla każdej nuty po kolei - mamy cierpkość liścia porzeczki, ale i słodycz wanilii, elegancję róży i frezji, a nad całą kompozycją króluje niezaprzeczona, lecz wciąż zachowująca klasę kwaśność (co by nie było za mdło!) i nuty pudrowe. Si to personifikacja wszystkiego, co w kobiecie przyjemne i ładne: uśmiech wymagającej szefowej, podarunek od przyjaciółki na dobre i na złe, uścisk mamy...

Nie oszalałam na punkcie Si, ale mają coś takiego w sobie, co sprawia że mogłabym nimi pachnieć codziennie. Uniwersalną odpowiedź na każdy, czy to radosny, czy trudny i pochmurny dzień. Odpowiednio słodkie na zimę i dostatecznie orzeźwiające latem... Tak, zdecydowanie Armani nadążył tymi perfumami za zmiennym nastrojem kobiet i sprawił, że po prostu chcą go nosić, bez głębszych uzasadnień. Gratuluję!

Feb
21
2015
Oliwka
Oliwka

Szum i problem wokół „Si” bierze się chyba z fatalnej – dla tego zapachu – reklamy… Cate Blanchett to nie tylko uosobienie piękna i szyku ale także talentu i rzetelności w wykonywanym zawodzie. Jakby nie było, to nie trzpiotka, tylko żona i matka trójki dzieci. Tu „Si” zwyczajnie nie daje rady… Co do mnie, to testowałam ten zapach będąc w pierwszym trymestrze ciąży, kiedy zmysł węchu jest wyjątkowo wyczulony. Te chemiczne, gryzące akordy tak dały mi po nosie, że mimo, iż dzisiaj nie odbieram „Si” tak radykalnie, to zraziłam się definitywnie. Niejeden zapach, nawet ulubiony stał się trudny do zniesienia (zwłaszcza orientalne) ale „Si” odbierałam jako do bólu sztuczne, niczym proszek do prania.

Feb
19
2015
EJo
EJo

Oj Gardenio, nie opłaci się... Natomiast doskonale opłacalne jest oblepianie Si doskonałą kampanią reklamową, wysmakowanymi zdjęciami - gdy widziałam zwiastuny zachwycałam się, bo przecież skoro wyrazista, charakterystyczna Cate Blanchett, to i zapach musi być... no właśnie, jaki? Bogaty? Złożony? Interesujący na tyle, by zostać z nim dłużej? Wymykający się trendom na tyle, by go zapamiętać ? Każdy z nas obcujący z perfumami jakiś czas ma nadzieję na spotykanie takich właśnie zapachów - a p. Armani ma kilka na koncie. Stare, szyprowe GA Femme, piękna Gio... a po drugiej stronie bieguna Si, koktajl porzeczkowo - waniliowy, niewyszukany i raczej banalny, przyprawiony lekko paczulą, różą i całą toną sztuczności - przynajmniej tak układał się na mojej skórze. Z zapartym tchem liczyłam na magię, przestrzeń i tajemniczość zwiedziona spojrzeniem i uśmiechem Cate, otrzymałam natomiast poprawną, nudną mieszankę w powalającym flakonie. Czar prysł... a ja zastanawiam się z łezką w oku, w którą stronę zmierza sztuka tworzenia perfum ?

Feb
19
2015
gardenia
gardenia

Otwarcie to dość mocno syropowata smakowita słodycz, ulepna, ale na szczęście nie dusząca bo kwaskowa. Coś jakby ostro-zielonkawy syrop z...kiwi, dojrzałe słodkie kwaskawe ale sztuczne, a może to tylko taki efekt, bo całość posypana jest połową torebki białego cukru i zalana wrzątkiem, po czym powstaje ulepowaty kwaskawy syrop. Z czasem ten syrop cichnie, całość nabiera "twardości" na kształt pudru w kamieniu dlatego Si odbieram jako z lekka pudrowy i w tej fazie przypomina mi gdzieś dalekim echem La Vie est Belle.
W bazie pozostaje jeszcze lekko kwaskowata "twarda" już słodycz ale nie jest już tak głośna i intensywna, do głosu dochodzi bowiem róża i wanilia- ani puchata ani drapiąca, po prostu jakaś tam wanilia i jakaś tam róża. Paczula, też jakaś tam dobija się do drzwi, a frezja? Ona tam też stoi u Si bram? Nie zauważyłam, natomiast drewienko jest ale to tania sklejka z popularnego szwedzkiego sklepu meblowego.
SI mówię wyrażne NO, perque? Bo zapach ma fajne mocne otwarcie, słodki pociągający syrop, może i z porzeczki czarnej, ale przynajmniej są "emozioni" coś się dzieje, niestety baza to kompilacja jakiś tam składników, dla mnie takich trochę bezpłciowych i niewyszukanych, do tego dochodzi tania sztuczność, jakoś nie umiem się z tym zapachem zaprzyjażnić i to od dawna, nawet na znajomej, pachnącej zazwyczaj Lutensem, którego przecież nie lubię ale przynajmniej jest oryginalny, od razu wyczułam jakiś zgrzyt...Zawsze elegancka, ubrana w rzeczy najlepszej jakości, pachnąca niebanalnie a tu nagle taki zwyczajniak...Miała próbkę Si Armaniego, moze do zwyklej stylizacji i dzinsow pasowalby lepiej? No cóż, jestem chyba w mniejszosci ale mój zapach to po prostu nie jest i nawet tak lubiana przeze mnie Cate tu nie pomoże a nawet dobra trwałość.
Zapachy Armaniego (nie znam linii Prive) nie wzbudzają we mnie już od dawna żadnych emocji...Jedyne co, to wyróżniający się w Si flakon, ale to za mało a na pewno za drogo.
Signore Armani: ach, żebyż tak Pan wypuścił małą edycję limitowaną starego złotego Gio, albo Giorgio Armani Femme z lat 80-tych, albo choćby City Glam...Ale to chyba się nie opłaci...chlip chlip ;D

Feb
19
2015
Beata Maria
Beata Maria

Si coś w sobie ma. Ma atrakcyjnie skomponowane składniki , które elegancko układają się na skórze i pozwalają czuć się w nich komfortowo. Im więcej opinii tym więcej świadectwa, że zapach jest "jakiś". Tu do słowa "jakiś" natychmiast dałabym skojarzenie elegancki, wytworny, z klasą. To nie jest przeciętniak. Si rozbrzmiewa pięknym, mocnym liściem czarnej porzeczki i ten ton utrzymuje się długo. Z czasem dołączają kwiaty, u mnie raczej róża aniżeli frezja. Ciepła dodaje wanilia a dalszej atrakcyjności nuty drzewne.Żadna toaletka nie powstydzi się tego zapachu, tym bardziej, że ma stosunkowo dobrą trwałość- około 5 godzin i projekcję na długość ramion. Ładny flakonik dodatkowo zachęca. Zapach wywołujący uśmiech, zatem można stosować jako poprawiacz nastroju.Jednak przede wszystkim polecam używać by dobrze się poczuć .

Feb
18
2015
Carmella
Carmella

widzę, że Si zbiera bardzo skrajne oceny-od miłości po nienawiść. Ja oczywiście wliczam się do grona wielbicielek Si Armani.
Dla mnie urok tych perfum tkwi w ich prostocie. Ze wszystich podanych składników czuję w sumie tylko dwa: liście czarnej porzeczki i wanilię. Ale jest tak jakoś sprytnie ukręcony, że porwał mnie od razu, gdy tylko poczułam go po raz pierwszy.
Nie uważam by był to jakiś nudny zapach, mimo iż jest bezpieczny. I bez przesady, że taki dla dojrzałej kobiety w futrze, ale ja w ogóle nie lubię szufladkowania zapachów pod względem wieku, koloru włosów itp.
Dla mnie to megaelegancki zapach bardzo zwracający na siebie uwagę za równo kobiet jak i mężczyzn. Na płeć brzydką działa trochę jak afrodyzjak. Ja przynajmniej tak go odczuwam, bo zebrałam za niego mnóstwo komplementów zwłaszcza od płci przeciwnej.
Jest trwały i ogoniasty. Jak na razie jeden z moich ulubieńców.

Feb
10
2015
J'Osephine
J'Osephine

Odłóż swój gust i psiknij się nim kilka razy nastepnie idź do pracy,do sklepu,na uczelnie lub na bankiet nawet jeśli sie tobie nie podoba to spodoba sie wszystkim wokół i dzięki tym komplementom za to go właśnie polubisz a niektóre z was pewnie i pokochają.
Czuć liść porzeczki więc nie jest kwaśno,puder jest tu w wersji hardcore więc sama widzisz wabik na facetów jest(wg mnie kochają pudrzaki),królowa róża z podwładnymi paczulą i frezją ,leciutko też pobrzmiewa jakieś drewienko ale takie gładziutkie.
To prawda nic odkrywczego i już leciały te klimaty ale jakiś magnetyzm ma że faceci ciągną nosami jak psy za sucz..mi w czasie cieczki a kobiety zazdroszczą i wwąchują się w ciebie jak ćpun w kokainę.

Trudno,kobieca natura łasa na komplementy i oklaski innych wyłazi ze mnie i niestety muszę go mieć.....

Nov
30
2014
Anmalea
Anmalea

Si Armani to zapach ładny, elegancki, wyważony... I w sumie tyle.
Całkiem mi się spodobał (zwłaszcza na mojej mamie, ale na niej większość zapachów pięknie się rozwija), ale cóż... Lędźwi mi nie urwał ;)

Dla mnie Si to zapach wykwintnego deseru waniliowo-porzeczkowego w kwiatowej woalce.
Jednak czy chciałabym tak pachnieć? Lubię "jadalne" zapachy, ale w Si jest coś dystansującego. Pomimo swojej niby-nie-ciężkości ma w sobie coś takiego co mnie blokuje. Nie widzę siebie w tym zapachu. Dla mnie jest zbyt dojrzały. To tak jakbym na chwilę obecną chciała wystroić się w wielkie futro, ciężkie perły i aksamitne czarne rękawiczki po łokcie i paradować tak przez miasto... Śmieszne by to było widowisko zwłaszcza, że pomimo moich dwudziestu kilku lat mam twarz dzieciaka i wszędzie mnie o dowód pytają :) są o wiele cięższe zapachy od Si, w których (choć może wydawać się to dziwne) czuję się jak w swojej skórze, a nie jak smarkula z krzywo pomalowanymi ustami podkradzioną szminką mamy ;)
Projekcja i trwałość bardzo na plus (10h, zapach ciągnął się za mną długaśnym ogoniskiem). Si to zapach bardziej na wieczór i uroczyste okazje. Dziwnie byłoby nimi pachnieć idąc np. do warzywniaka, ale to moje osobiste odczucia ;)

Ja na razie Si mówię nie. Bo przecież nie chodzi o to, żeby się przebrać. Zapach ma być dopełnieniem osoby, charakteru, stylu, a nie wenecką maską założoną do dresu ;)

Nov
26
2014
Dagmy
Dagmy

Moja opinia będzie stronnicza i w związku z tym niesprawiedliwa, bo moja koleżanka z pracy nabyła Sì kilka miesięcy wstecz i skrapia się, jakimiś 6-cioma psiknięciami, co rano!
To zdecydowanie za wiele, ale ona tak ma :-)
Nie wspomnę jak było gdy używała Aromatique elixir Clinique, Chanel n.5 czy Pleasure Estee Lauder... Zawsze można było prawie zejść po wejściu do jej biura.

Z powodów powyżej wyłuszczonych, nie jestem w stanie tolerować tego zapachu :-(

Nov
15
2014
kaktuska01
kaktuska01

Szczerze mówiąc trudno jest mi się zabrać za napisanie tej recenzji. Mam podzielne zdanie na temat Si. Pamiętam swoje pierwsze podejście do nich. Bardzo mi się spodobały. Są kobiece, nie nachalne. Rzeczywiście występuje tam liść czarnej porzeczki, a nie sama porzeczka. Liść nie jest tak nachalny, jest bardziej jednym z elementów. Gdyby była to porzeczka a nie jej liść mogłaby zdominować zapach. Ja wyczuwam głównie delikatną porzeczkę z kwiatowym tłem i z wyważoną słodyczą. Ostatnio są jednymi z moich ulubionych, bo pasują tak naprawdę do każdej okazji. Są bezpiecznym "przystankiem". Czuję jednak duży nie dosyt. Po Armanim spodziewałabym się czegoś więcej, jakiegoś szaleństwa. A tu jest raczej spokój i stabilizacja. Nie można im odmówić popularności, to fakt. Wystarczy spojrzeć na ilość recenzji. Naprawdę je lubię, ale czy o to twórcy chodziło? Myślę, że to miał być właśnie taki twór- dla każdego. Buteleczka i cała kampania bardzo pozytywna, tak jak sam zapach.

Nov
15
2014
kadanka
kadanka

Kompocik owocowy... Moze jest taki popularny, bo jest latwy w noszeniu?owszem, jest bardzo slodki, ale jest to slodycz czarnej porzeczki a nie karmelkow, pralinek czy innych takich.wydaje mi sie ze jest tez dosyc lekki. ja bym tego nie nosila bo jednak nie rajcuje mnie pachnienie kompotem porzeczkowym, ale chyba rozumiem czemu ten zapach moze sie podobac - owoce (i to z gruntu polskie, a nie jakas egzotyka;) i lekkosc. podsumowujac: nie moja bajka, ale wierze, ze moze sie podobac. cena wydaje mi sie stanowczo za wysoka, ale pewnie jak ktos kocha ten zapach i dysponuje funduszami to nie ma z nią problemu. na rynku pojawily sie podroby (m in. La Rive In woman), ktore czuc doslownie wszędzie. mlode kobiety oszalały na punkcie tego zapachu

Nov
02
2014
natajluska
natajluska

O Armani Si powiedziano już wiele, ale doszłam do wniosku, że czas na moją opinię:).
Gdy wchodził ten zapach na rynek byłam bardzo sceptycznie nastawiona - sądziłam, że to kolejny ulep w stylu La vie Est Belle. Przyznam, że po pierwszym teście kompletnie nie zrobił na mnie wrażenia. Dopiero, kiedy przeszło mi pachnące dziewczę pod nosem, po pierwsze - od razu poznałam co to za zapach (mimo wcześniejszego tylko 1 testu), po drugie - zachwycił mnie on do reszty i postanowiłam przyjrzeć się zapachowi bliżej.

Ale co czuję na sobie - przede wszystkim zapach bułgarskiej konfitury z płatków róży w towarzystwie porzeczkowo-waniliowej herbatki. I właściwie wraz z biegiem czasu bytowania na mojej skórze, co chwila odbieram inny składnik jako wiodący. Bardzo żałuję, że nie testowałam wcześniej Molekuł z ambroksanem, bo podejrzewam, że to właśnie ich zasługa. Dodać muszę, że Armani Si na mojej skórze, to NIE-PRZE-CIĘ-TNIE silny i trwały zapach. Szczególnie biorąc pod uwagę, że wiodącymi nutami są owoce i kwiat.

Co do reszty składników - kompletnie ich nie rozróżniam. Czy Si są warte swojej ceny? Moja opinia jest następująca :) Dla kogoś, kto kocha ten zapach, jestem w 100% pewna, że wyda na nie ostatni grosz, choćby miał biedować przez resztę miesiąca. Ja w kategorii szyprowo-owocowej(która jest moją ulubioną) szukam przede wszystkim mocy i trwałości, a tutaj oba moje wymagania są spełnione. Pomimo, że do mojego nosa dochodzą tylko 3 składniki, to jednak nigdy nie jestem pewna, która z nut dojdzie do mnie następna, także ten element zaskoczenia bardzo sobie cenię:).
Jeśli miałabym Armani Si poddać modyfikacji, to dodałabym nutę grejpfruta i więcej paczuli (a nóż widelec ktoś zainspiruje się moją zachcianką). A tak poza tym - daję Si dyszkę ;)

Oct
25
2014
centurylove
centurylove

Nie widzę w składzie grejpfruta, a to jego czuję w Si bardzo intensywnie. Jezeli o mnie chodzi, nie znam żadnego podobnego do Si zapachu, co jest niewątpliwą zaletą w czasach kopii i perfum, które 'juz gdzies czulam', albo 'znam podobne'. ciepły zapach, rewelacyjny w sezonie jesien/zima. ma w sobie coś szampańskiego. tak, czuję szampana, grejpfruta, porzeczkę i wanilię. jestem na tak :) udany zapach

Jul
29
2014
bujdanaresorach
bujdanaresorach

Słodziak.
Kobiecy, subtelny, po prostu, ładny.
Na mnie przyjemnie otulający, mocno waniliowy zapach.
Nie jest ogoniasty, acz komplementogenny, więc domyślam się, że czuć go w pobliżu mnie.

Zaznaczam, że chcę go. Na razie korzystam z odlewki, cena zdecydowanie odstrasza. Zobaczymy co będzie dalej :)

Jul
29
2014
kasia7bhp
kasia7bhp

Witam. Perfumy lekkie nie zabiające swoją obecnością otoczenia, mało wyczuwalne na właścicielce która je stosuje. Szkoda. Lisć czarnej porzeczki najbardziej wyczuwalny, wanilia słabiutko róży - nie czuję.Taki nie dokońca dopracowany produkt.

Jun
03
2014
gdruzbiak
gdruzbiak

No więc dostałam w prezencie, takie wymarzone, wcześniej przetestowane tylko nadgarstkowo, no i.... Jestem zawiedziona, na szczęście nie zapachem bo ten jest świetny, słodki ale nie za bardzo, miękki i otulający, z lekkim pazurem paczuli, generalnie elegancki i z klasą. Jestem rozczarowana jego projekcją i trwałością na mojej skórze, czuję go max. 4 godz, potem tylko przy gwałtownym ruchu unosi się bardzo delikatną smużką. Dlaczego tak krótko? Czy to wina mojej skóry, że tylko kilery toleruje przez wieele godzin? Pewnie tak bo to nie pierwszy zapach, który mi zrobił taki numer ;((

Jun
02
2014
Albalonga
Albalonga

Jestem na Tak! A raczej na Si :). To na prawdę całkiem do rzeczy perfumy. Ok, nie są odkrywcze, nie przełamują schematów, nie zaskakują - nic w ten deseń. Si Armaniego to szalenie eleganckie, wręcz arystokratyczne perfumy. Wyobrażam sobie w nich kobietę dostojną, piękną, o nienagannych manierach z wielką pulą charyzmy i wdzięku.

Moim zdaniem w przypadku tych perfum sprawdziła się stara dobra zasada "mniej znaczy więcej". Ja czuję się w nich jak Francjaelegancja.

May
30
2014
amanda
amanda

Dawno przy perfumach nie widziałam tylu recenzji.
I to przy ledwo co nowo wprowadzonym zapachu.
Wreszczie dziś mogę testować co kiedyś,nie tak dawno dosłownie zalegało wystawę znanej perfumerii i panie w niej starały usilnie mnie skłonić do powąchania,ale jakoś byłam czymś innym zajęta.
Od razu czuję słodycz,taką dyskretną elegancką,nie bijącą wprost.I to mi w nich bardzo się podoba.
Lubię właśnie słodkie zapachy,ale nie takie aż do bólu,może jedne bardziej inne mniej słodkie,lecz od totalnych mega słodziaków jestem z daleka.
Uważam,że są naprawdę udane,szczególnie dla kobiet kochających słodycz w perfumach.
I to taką zdystansowaną ,którą można na codzień założyć do pracy zadowalając swoje gusta i przy okazji nie ingerować nią w otoczenie.

May
26
2014
agusia12321
agusia12321

Chłód, dostojność to sprawka obecnej w początkowej fazie paczuli tak charakterystycznej dla zapachów z grupy szyprowej. Ona ulatnia się na rzecz słodkiej wanilii i delikatnej róży. Liść czarnej porzeczki zaostrza cały zapach.
Mają w sobie to "coś" co nakazuje mi wrócić do niego.
Może tym "czymś" jest paczula od której jestem w pewnym sensie uzależniona i do której mam słabość...

May
03
2014
dianthus
dianthus

Si jest dla mnie wzmocnioną i nie rozwarstwioną na etapy wersją The Vagabond Prince Enchanted Forest.
Od początku słodkawe wysokiej klasy marmoladą z porzeczki i róży :). Równocześnie bardzo kremowe w sposób waniliowo-drzewno-piżmowy. Absolutnie nie mdłe, od wewnątrz ożywia je coś jak nieuchwytna kwaskowatość owoców. Jest w nich pewna kobieca nonszalancja i wyniosłość, jaką niesie życie we względnym dobrobycie (sobotnie zakupowe szaleństwa w galeriach, poranki przy kawie w pięknych jasnych mieszkaniach, nie wracanie z klubu nocnym autobusem, tylko pięknie pachnącym samochodem...:) itd.). Drogie, niezbyt odkrywcze, ale niesamowicie sugestywne. Mówią "jestem młoda, piękna, żyję na poziomie i to mi się należy" :D Słowo, że żadnej ich reklamy nie oglądałam i tak od razu widzę nosicielkę. Sama bym je chętnie ponosiła tak "na sobotnie przebranie" :).

Mar
29
2014
marta2210
marta2210

Si nie budzi we mnie większych emocji.
Określiłabym te perfumy jednym słowem- poprawne.
Klasyczne, kobiece, słodkie, subtelne.
Natomiast ogromne emocje budzi we mnie cena która jest przeogromna, i kompletnie nieadekwatna do jakości.

Zapach w podobnym klimacie można dostać dużo taniej, i dziwię się, że ktokolwiek może wydawać na nie tyle pieniędzy.

W moim otoczeniu jest osoba która na punkcie tego zapachu dosłownie oszalała. Na jej prośbę zorganizowałam rozbiórkę. Przepsikałam 70 ml, i po tej rozbiórce zapach znudził mnie do reszty. Szczególnie że kropla ze strzykawki spadła mi na biurko, i starłam ją gąbką do mycia naczyń. Teraz kojarzę Si głównie ze zmywaniem naczyń.

Naprawdę, spodziewałam się czegoś innego po Armanim, którego zawsze bardzo ceniłam, mimo że jego zapachy nie trafiają w mój gust. Nie można jednak odmówić mu oryginalności, stylu i klasy. Si jest po prostu nijaki, robiony pod publikę. Stanowczo nie mój klimat.

Dec
27
2013
kasia67
kasia67

Nie napiszę jaki ten zapach nie jest, to uczyniły już moje poprzedniczki. Nie będę wymieniać poszczególnych nut, to uczyniła Fragrantica oraz tak jak wspomniałam wyżej moje poprzedniczki. Napiszę krótko. Zapach elegancki, subtelny, harmonijnie rozwijający się, z ciepłą, otulającą bazą. Zapach wywołujący we mnie pozytywne emocje, emanujący dyskretnym erotyzmem. Piękny w zgodzie z myślą Davida Hume'a, "piękno rzeczy istnieje jedynie w umyśle tego, kto rzeczy te ogląda", w moim umyśle istnieje...

Dec
27
2013
Alarte
Alarte

Właśnie w tym tygodniu pani w znanej sieci perfumeryjnej próbowała wcisnąć żonie i mnie to "arcydzieło" Armaniego jako hit roku. Żona wiła się jak na mękach, ale ja jestem bardziej asertywny, więc sieć na nas nie zarobiła.
Oboje z żoną, podobnie jak Majka16 uważamy, że jest to najgorszy perfum Armaniego, jaki znamy, a znamy niejeden. Ja wręcz sprawdzałem kilka razy, czy to "coś" to naprawdę Armani.
Moim zdaniem, SI Armaniego to po prostu tak zwane byle co sprzedawane za niebotyczną cenę, a warte może 50-80 zł.
Jeżeli cały obecny przemysł perfumeryjny idzie w takim kierunku, jak marka Armani z zapachem SI, będę musiał w końcu przyznać rację ojcu, bratu i teściowej, którzy zgodnie twierdzą, że po roku 2005 mało co w perfumach zasługuje na uwagę, a prawie nic na kupienie.

Nov
29
2013
Majka16
Majka16

Tak jak wiele innych i ten zapach ma swoje zwolenniczki jak i przeciwniczki, ja jestem wyraźnie na NIE i obiema rękoma podpisuje się pod opinią Teresa 88 i Mademoiselle, u mnie był jeszcze taki "wybuch" wanilii jakbym wylała na siebie cały olejek waniliowy, który się "pogryzł" z ciastem porzeczkowym, nie czułam w zasadzie nic innego. Wg mnie to najgorszy zapach Armaniego z jakim się spotkałam. I ta cena .... :( za to "cudo" przerażające ...

Nov
24
2013
nejti1
nejti1

Zapewne się powtarzam ale perfum powienien byc jak idealnie skrojone spodnie- dobrze lezec i eksponowac co ma eksponowac. Napisze krótko- wreszcie znalazłam swoj idealny zapach. Jednym słowem- miłosc od pierwszego wąchnięcia ;)

Oct
28
2013
ptissot
ptissot

Czy cyganka ubrana w kolorowe łachy z wieloma grubymi złotymi łańcuchami pierścieniami kolczykami i złotymi jedynkami "zalatuje bogactwem" a kobieta z delikatną biżuterią, prostym ubraniem i naturalnym uśmiechem "zalatuje taniochą"??? W/g części poniższych recenzji tak. Si Armani to fantastyczny przykład na to, że z małej ilości doskonałej jakości składników można stworzyć zapach wyróżniający się - Si jest bardzo minimalistyczny, poszczególne składniki wyczuwam oddzielnie jak instrumenty w muzyce - wszystkie razem cichutko grają i tworzą spójny bardzo wyrafinowany kobiecy zapach.
Zgadzam się, że można bez problemu wskazać wiele zbliżonych zapachów ale Si poprzez swoją jakość, czystość zdecydowanie je przewyższa. I choć jest drogi to wart jest swojej ceny.

Oct
25
2013
Tam
Tam

Porzeczka, jedna z moich ulubionych nut, a tutaj użyta z rozmachem sprawia, że ugryzę się w pióro i nie nasmaruję tego, co by wypadało. Nastawiona na bógwico po kampanii reklamowej, sięgnęłam po Si oczekując zapachu przynajmniej bardzo dobrego. Niestety takiej oceny wystawić nie mogę. Esencjonalny kompot porzeczkowy z wanilią i odrobinką róży to za mało, bym powiedziała "tak". Będę wielbić Armaniego za Gio, ale ten zapach nie wyszedł poza przeciętność.
Trwałość także marna, dwie godziny to słabiutki krótkodystansowiec.
Śliczna, elegancka butelka.

Oct
11
2013
Joskelyn
Joskelyn

Kurcze, a ja tu czuję mega mocną i słodką gruszkę - zdziwiłam się właśnie po stokroć, bo nie widzę jej w składzie ;)W dodatku czytam, że to perfumy z kategorii szyprowej - a dla mnie to ciągnacy się ulepek w stylu La Vie Est Belle czy Flowerbomb... "Si" przypomina mi bardzo właśnie te kompozycje, ale przy tym jest mniej inwazyjny, bardziej przystępny i mniej rażący. Powiedziałabym, że nawet pachnie przyjemnie i choć perfum z tej kategorii - słodkich i lepkich - nie znoszę na sobie, to nie biegłam zmyć go w pośpiechu ;) Myślę, ze to w miare bezpieczny zapach i może się podobać - nie jest natomiast absolutnie "mój" ;)

Oct
06
2013
m.view
m.view

Wącham i wącham i nie mogę się zdecydować. Nie podobają mi się tuż po aplikacji, czuję się tak jakbym nos wetknęła do środka kwiatu róży - czuję słodki pyłek, albo jakieś konfitury - zapach nieprzyjemny, przypomina mi początek The one D&C. Natomiast podobają mi się dolne nuty - na mojej skórze - delikatny cudowny zapach - przypominający mi nieco Hypnotic Poison kiedy już się ulatnia - taki zapach wyprasowanej czystej bluzki. Gdyby nie ten męczący początek, można by powiedzieć że zapach calkiem udany, choć nie nowatorski.

Oct
02
2013
Mademoiselle
Mademoiselle

Nie od dziś wiadomo że cena perfum to w większości buteleczka i 'pijar', a że reklama w dzisiejszych czasach jest dźwignią handlu Giorgio Armani postarał się ze wszystkich sił, by wypromować swój najnowszy zapach. Przyznam iż reklama ze śliczną Cate Blanchett, która wystąpiła nie dawno w filmie Woody'ego Allen'a oraz która zmysłowym głosem w reklamie SI mówi 'Si por la seduzione' była na tyle zachęcająca, że w wolnej chwili z pewną nadzieją stanęłam u progu Douglasa chcąc przetestować ten zapach.
Jako iż lubię zapach frezji, róży i paczuli spodziewałam się w moim najmroczniejszym scenariuszu, że po prostu zmarszczę nos i w tempie błyskawicznym zmyję SI z nadgarstka.
Baaa ! Żeby to było takie proste, podpisuję się pod recenzją anja - ten zapach już na samym wstępie pachnie taniością. Niczym jeden z 'playboyów' czy innych gwiazdorskich zapaszków odrzucił mnie już na samym początku. Poszczególne składniki zlewają się w jedność, przez co każdy z nich zatraca swoją wyjątkowość tworząc podrzędny drogeryjny zapach za kilkadziesiąt złotych.
Gdzie w tych perfumach są marzenia, wolność, emocje, szaleństwo uwodzenie ?
Otóż nigdzie ! Jeśli więc hasłem przewodnim tych perfum jest 'Si por ...' ja zdecydowanie odpowiadam 'Non por Giorgio Armani'.

Sep
30
2013
KasiaS
KasiaS

Anju,dzięki Ci za tą szczerą wypowiedź,z którą całkowicie się zgadzam. Może o tyle tylko niecałkowicie,że nigdy nie przetestowałam Sí na skórze-tak mnie potwornie znudził,że nie mogłam się zmusić,chyba pierwszy raz od kiedy pamiętam. Ale jakoś myślę,że nie straciłam wiele.
Pewnie się to trzyma,i tak dalej,pewnie jest kobiece,seksowne i co tam jeszcze,ale...no nie wiem. Możemy równie dobrze uznać,że Justin Bieber to to samo co Frank Zappa,bo ich płyty można kupić w tym samym sklepie. W ogóle wszystko możemy. Wszystko sobie wcisnąć,wszystko kupić... Tylko czy to naprawdę o to chodzi?
---
Edytuję: Sprawdziłam perfumy na skórze, co by nie być nierzetelną. Nadal nie porywają, ale mają swoje zalety.. Początek jest porzeczkowo-frezjową mieszaniną o rzeczywiście drogeryjnym charakterze. Trwa to dość długo, potem pojawia się coraz bardziej waniliowa baza, która nie wie czy iść w stronę Hypnose (to chyba najmilszy moment) czy The One Dolce&Gabbana. W końcu decyduje się na to drugie rozwiązanie, przełamane porzeczką i jednak dużo delikatniejsze. I tak trwa bardzo długo, przetrwała noc i dwa prysznice. To na pewno na plus i tego się w sumie po Armanim spodziewalam. Dodatkowo ta baza pachnie naprawdę przyjemnie i czysto, nie zmydla się, nie scukrza, nie jełczeje - albo może zapach sprawił mi psikusa i okazał się idealny dla mojej skóry ;)
Nie ma tu dla mnie nic interesującego, ale dla osób, które chcą po prostu "ładnie pachnieć" to na pewno ciekawa propozycja. Jest to kuzynka J'Adore, Envy me i jak dla mnie niemal klon Pleats Please (w każdym razie idea jest identyczna - tu gruszka tam porzeczka, tu frezja tam groszek, ale właściwie to to samo) - czyli tego typu zapachów, których chyba nigdy nie zrozumiem, ale wiem, że mają dużo wielbicielek. Zapach jest kobiecy, raczej subtelny, ma przyjemną projekcję - nie ognoniastą, co uważam za zaletę, ale wyczuwalną. Na pewno niegodny Pięknej Cate, bo za mało w nim charakteru.
W sumie nota techniczna - 5 z małym minusem za tandetny i męczący początek, nota za styl - mierny z plusem.

Sep
14
2013
anja
anja

Gdyby mi ktos podstawil go pod nos zakrywajac flakon ,powiedzialabym ze to kolejna drogeryjna tandeta pod ktora podpisala sie ktoras z celebrytek .Cena? dla mnie warte wlasnie tyle co te bazarowe lub drogeryjne .Nie dalabym wiecej jak 20 eu.Zalatuje taniocha,no i tyle.Co tu duzo gadac.W dodatku to juz kiedys bylo.To co sie ostatnio wypuszcza pod szyldem slynnych marek wola powoli o pomste do nieba.Zniechecona zaczynam omijac douglasy szerokim lukiem.

Sep
14
2013
Martielle
Martielle

W składzie tych perfum jest czarna porzeczka a nie liść czarnej porzeczki droga fragrantico :)

Co do samego zapachu - jest to słodycz połączona ze świeżością, tak można by w skrócie ten zapach określić. Te nuty dominują w kompozycji, szypr z drewnem są tylko dodatkiem, wisienką na torcie. Rozwijają się dość powoli i delikatnie, prawie niezauważalnie się ze sobą łączą.

Zapach jest ciepły i otulający. Głęboki, ale bliskoskórny. To zapach dla uwodzicielki, wyrafinowanej i pewnej siebie. Ma niesamowitą moc przyciągania, choć dla otoczenia wątpię, by był wyczuwalny. Raczej pozostaje na skórze i jej jest wierny.

Sep
12
2013
perfumeholic88
perfumeholic88

Ja równiez zakochałam sie w tym zapachu, bo jest poprostu piękny! Dokładnie tak jak to ujęła Koleżanka poniżej Si jest świeży, elegancki i dodaje takiej energii, a przy tym jest zmysłowy. Dominuje tutaj lekko słodkawa róża, taka jakby malinowa ( tak sie układa na mojej skórze) i ten kwiat zdecydowanie gra tu pierwszoplanową rolę i nie pozwala żadnemu innemu składnikowi się zepchnąć na bok. Jest tu też dalekie echo paczuli i nut drzewnych, ale gdzieś w tyle i w zasadzie moój nos ledow co je wychwytuje. Cena wysoka, ale wpisuję na moją listę życzeń.

Aug
31
2013
Ulla4
Ulla4

Przetestowałam zapach w Sephorze i od razu się w nim zakochałam. Piękny, świeży elegancki zapach wyzwalający energię wewnętrzną. Nie jest to zapach płaski nudny jak np. piękne Chanel Mademoisielle ale zapach wielopoziomowy. Ręka pachniała cały dzień. Są okropnie drogie, za 30 ml trzeba zapłacić 258 zł.

Aug
26
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Giorgio Armani Si, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Giorgio Armani Si, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Si marki Giorgio Armani. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Si marki Giorgio Armani reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Kto lubi te perfumy, lubi także
Lancome La Vie Est Belle Viktor&Rolf Flowerbomb Dolce&Gabbana D&G Anthology L`Imperatrice 3 Yves Saint Laurent Black Opium Giorgio Armani Sì Intense Jimmy Choo Jimmy Choo Lancome La Nuit Tresor Thierry Mugler Alien Essence Absolue Lancome Hypnose Versace Versense Moschino Cheap & Chic I Love Love Calvin Klein Euphoria Yves Saint Laurent Manifesto Giorgio Armani Armani Code for Women Salvatore Ferragamo Signorina Givenchy Ange Ou Demon Le Secret Christian Dior Dolce Vita Christian Dior Hypnotic Poison Kenzo Kenzo Amour Chanel Coco Eau de Parfum

Popularne marki i zapachy: