Marki » F-H » orientalno - waniliowe « Grupy

Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet

Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 133
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 69 Miałem: 77 Chcę: 35 Ukochany zapach: 6

główne akordy
drzewny
pudrowy
waniliowy
cytrusowy
balsamiczny
słodki
Filmy
Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet Filmy
Zdjęcia
Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia Emporio Armani Lei Giorgio Armani dla kobiet Zdjęcia

Emporio Armani Lei marki Giorgio Armani to orientalno - waniliowe perfumy dla kobiet. Emporio Armani Lei został wydany w 1998 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Sophie Labbe. Nutami głowy są ananas, lima, tuberoza, mandarynka, gruszka i bergamotka; nutami serca są korzeń irysa, jaśmin, heliotrop i konwalia; nutami bazy są drzewo sandałowe, fasolka tonka, ambra, piżmo, wanilia, cedr i migdał.

Perfume rating: 3.78 out of 5 with 133 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Ananas Lima Tuberoza Mandarynka Gruszka Bergamotka

Środkowe Nuty
Korzeń irysa Jaśmin Heliotrop Konwalia

Dolne Nuty
Drzewo sandałowe Fasolka tonka Ambra Piżmo Wanilia Cedr Migdał

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 2
 
słaba 2
 
przeciętna 10
 
duża 15
 
bardzo duża 1
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 8
 
przeciętna 15
 
duża 8
 
olbrzymia 0
 

Advertisement

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Emporio Armani Lei by Giorgio Armani.

Ten zapach przypomina mi...  
Shea
6 nie tak
Naomagic
5 nie tak
Sensations
3 nie tak
Burberry Brit Eau de Toilette
2 nie tak
Naomi Campbell
1 nie tak

Advertisement

Emporio Armani Lei Recenzje Perfum

Nan
Nan

Nie wiedzieć czemu zapachy marki Armani nigdy mnie specjalnie nie pociągały – tak jak po wejściu do perfumerii pędzę odruchowo do półki z Guerlainem, to Armaniego zawsze omijam. Nie zmieniło się to nawet wtedy, gdy jednym z moich najukochańszych zapachów został Sensi (bardzo boleję nad jego wycofaniem), którego jakimś cudem przetestowałam i nawet pokochałam. Moja świadomość odnotowała, że istnieje coś takiego jak Lei/Elle/She/Ella…, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby ten zapach przetestować. Przypuszczam, że może mieć w tym swój udział wyjątkowo szpetny flakon. Zachodzę w głowę skąd jego twórca czerpał inspirację do stworzenia tego umklajdera zaopatrzonego w kichający atomizer (może lepiej nie wiedzieć). Lekceważyłam więc te perfumy przez długie lata, aż w końcu przy okazji próbkowej wymiany zażyczyłam sobie je poznać. I wpadłam po uszy.

Początek po prawdzie nie zachwycił mnie zanadto, bo natychmiast skojarzył mi się z dezodorantem Rexona, którego używa mój mężczyzna. Podejrzewam, że odpowiedzialny za to jest mix cytrusów stanowiący nutę głowy. Za to po kilku minutach, gdy cytrusy idą sobie precz spod spodu wyłania się coś tak cudownego i pociągającego, że przez kilka godzin chodziłam z nosem przy nadgarstku. Mam wielką słabość do woni drzewa sandałowego i sądzę, że to głównie jej zasługa.

Armani Lei zawiera w sobie kojące, cudowne ciepło, które przywodzi mi na myśl nieodżałowane Sensi. Zapachy te nie są do siebie podobne wprost, ale oba roztaczają tę samą komfortową aurę, która jednocześnie jest bardzo seksowna. Dziwne połączenie, wydawałoby się, a jednak w pewien sposób oczywiste. Nie jest to dziki, nieokiełznany seks, tylko taki jak między partnerami znającymi się od lat, rozumiejącymi swoje potrzeby i kochającymi się z czułością, której często brak w pierwszej fazie dzikiego zafascynowania sobą nawzajem.

Perfumy są miękkie jak delikatny dotyk, ciepłe jak ramiona ukochanej osoby, subtelnie słodkie, gładkie jak wypielęgnowana kobieca skóra. Piękne, jak piękna jest miłość między ludźmi, która cierpliwa jest, łaskawa jest, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą.

Przesada? Nie wydaje mi się, wszak tworzenie perfum to taka sama sztuka jak malarstwo, kompozycja czy poezja.

Pokochałam te perfumy całym sercem za ich przepiękny zapach i za skojarzenia jakie we mnie budzą.

Jun
21
2016
coralin
coralin

Pachnie identycznie jak fioletowy żel pod prysznic Palmolive z ylang, lawendą i paczulą. Zużyłam całe 50 ml opakowanie, ale emocji wielkich nie wywoływał. Przyjemniaczek, nieprzeszkadzaczek.

Jun
18
2016
chjena
chjena

Totalny przyjemniak. Bardzo przypomina mi Manifesto YSL, bo koncept jest taki sam - migdałowo-waniliowa słodycz na tonkowej poduszce, ale o ile w wersji francuskiej (jak sama nazwa wskazuje!) te nuty bezpardonowo uzewnętrzniają się i desperacko wręcz pragną zaznaczyć swoją obecność, tak we włoskim domu mody jest już zacisznie, przytulnie, intymnie wręcz.

Tak jak w poprzednich recenzjach wspomniano, She to taki zapach do poduszki, gorącej herbaty i miękkiego koca. Wizyta u przyjaciółki, gdy chcesz się wyżalić, bo znowu z jakimś facetem nie wyszła, a w pracy się nie układa, a ona okrywa Cię pledem, posyła swój kojący uśmiech i wykłada na talerzyk dopiero co wyjęte z pieca domowe maślane ciasteczka. Bezpieczeństwo, ukojenie, spokój.

Oczywiście She można założyć i do pracy, na randkę, na imprezę - jednak zawsze uzyskamy efekt raczej fajnej, przyjaznej kobiety, aniżeli seksownego kociaka. To zdecydowanie nie ten klimat. Ale w swojej kategorii jest naprawdę wart uwagi.

May
03
2016
malwusia
malwusia

Armani lei to zadbana kobieta po porannej toalecie - do kąpieli migdałowo-waniliowe mydełko, na skórę takiż balsam, klasyczny niebieski dezodorant dove i muśnięcie policzków różem burjois. Ona nie potrzebuje ciężkiego makijażu, od rana promieniuje kobiecością i naturalnym pięknem.
Zapach, który ma zadatki na signature scent - sprawdzi się na każdą okazję i o każdej porze, choć raczej nie na randki i wielkie wyjścia. Wielowymiarowy, na pewno nie nudny, przyjemny, kremowy, lekko pudrowy, słodkawy i świeży zarazem. Pozornie lekki, użyty w nadmiarze może zmęczyć.

Perfumy dość trwałe, z niewielką projekcją, co sprawdzi się w pracy. Doceniam oryginalne i nowatorskie, minimalistyczne opakowanie.

Mar
09
2016
BlueJeans
BlueJeans

Bardzo ladny kobiecy zapach, ktory podarowalem zonie na przedwczesny dzien kobiet. Zdecydowanie mozna w nim odczuc inna szkole perfumiarstwa w porownaniu do tego co powstaje obecnie. Projekcja jest na zadowalajacym poziomie nie zostawia za soba ogona natomiast trwalosc to kwestia indywidualna na wlosach utrzymywal sie dluzej zas na skorze nie przekraczal raczej 7h.

Mar
07
2016
lili-ya
lili-ya

Każdy człowiek pełni w swoim życiu wiele ról społecznych, przybiera – celowo lub z konieczności – różne twarze (tak, zawsze ciągnęło mnie do socjologii, choć ostatecznie wybrałam inne studia). I tak jakąś przykładową kobietę możemy nazwać żoną/ partnerką, pracownicą, matką, kochanką, przyjaciółką, zwolenniczką tej czy tamtej opcji politycznej, perfumoholiczką… Ale możemy też powiedzieć o niej po prostu Ona. She. Lei. Elle. Taka, jaka jest naprawdę, gdy zrzuci wszystkie maski, zmyje makijaż i zwiąże włosy w wygodny kucyk. Jest wtedy taka „nude”, naga, chociaż w ubraniu, bo po zrzuceniu sukienki i szpilek wskoczyła w wygodny dres i miękkie kapcie. W końcu jest prawdziwa, nie musi nikogo udawać.
She czy też Lei od Armaniego to taki właśnie zapach. Nie znaczy to, że pasuje wyłącznie „po domu”, po prostu jest taki niepozorny, dyskretny, taki „nude”. Niepozorna nazwa, flakon w niepozornym kształcie i niepozornym kolorze (czy tylko mi przypomina tekturową rurkę po papierze toaletowym? Kiedyś zastanawiałam się, co rzeczona rurka robi na moim łóżku…). Gdy myślę o swoich ulubionych zapachach, o She nigdy nie pamiętam, ale gdy tylko go użyję, nie mogę oprzeć się wąchaniu samej siebie. Jest jak kobieta bez makijażu, w zwykłych ciuchach, która nie rzuca się w oczy w tłumie, ale gdy już ją dostrzeżemy, nie możemy nie docenić jej naturalnego piękna.
Czym pachnie Ona? Fasolą tonka, heliotropem, migdałami, niezbyt słodką wanilią, piżmem, irysem, drzewem sandałowym… Kwiatów nie wyczuwam. Gładkość i pudrową słodycz tej mieszanki przełamują limonka i cedr, który (przynajmniej tak mi się wydaje, że to jego sprawka) wprowadza do kompozycji tak zwaną „męską nutkę”. Tak jakby Ona, siedząc na kanapie, pod kocem, z kubkiem parującej herbaty w dłoniach, nagle wychwyciła dolatujący z jej wygodnej bluzy aromat męskich perfum. No tak, On tu wczoraj był. I Ona uśmiecha się, bo w końcu jest sobą, jest prawdziwa, spełniona, zrelaksowana. Po prostu Ona w kolorze nude.

Feb
28
2016
liska
liska

Stwierdziłam, że ukochane perfumy zasługują na moją pierwszą recenzję tutaj.
To była miłość od pierwszego powąchania, a historia zatoczyła koło. Poczułam je pierwszy raz na mojej cioci, kiedy byłam jeszcze mała i guzik mnie obchodził świat perfum i kosmetyków. Od tamtego czasu wiedziałam, że kiedyś będą moje i jako pierwsze trafiły na moją listę chciejstw. Minęło 10 lat, a ja zamówiłam sobie flakon i nie mogę doczekać się, kiedy przyjdą!

Zapach jest waniliowy, ale nie w typie HP Diora, to raczej pudrowa gruszka + mój ukochany jaśmin i drzewo sandałowe.
Pięknie się na mnie układają, trzymają się bardzo blisko skóry, a do tego są mega trwałe (po 10h nadal je czuję). Zbierają mnóstwo komplementów.
Polecam testy :)

Feb
13
2016
perfumeholic88
perfumeholic88

Zdjęcia reklamowe w pełni obrazują jak ta kompozycja pachnie. Spodziewałam się jednak słodkiej wanilii z migdałami i ogólnie czegoś podobnego do Hypnotic Sensuelle, cyzli budyniowej wanilii. Nie, nic takiego tu nie ma.
Tak pachnie kobiece ciało po wspólnym prysznicu i miłosnym uniesieniu, gdzie do umycia użyto piżmowego żelu pod prysznic naturalnym zapachu z kropelką wanilii i sandałowca. Jest ciepło, sensualnie, erotycznie, ale z nutką niedomówienia, tajemniczości. Co więcej ta kompozycja świetnie komponowałaby się z mocno wydekoltowaną sukienką w stylu J.Lo, choć bez wulgarności, bo całość nie ma zniesmaczać, ale przyciągać. Lekki orient, który przyjemnie się nosi, choć osobiście nie rzucił mnie na kolana również za sprawą dość słabych parametrów.

Dec
19
2015
lexis1979
lexis1979

Patrząc na skład i recenzje, wydawało mi się, że to zupełnie nie moja bajka, a okazało się wręcz przeciwnie.
Zapach faktycznie bardzo cielisty, jak druga skóra. Niby nie ma w nim nut pudrowych, a ja wyczuwam go bardzo pudrowo. I co ciekawe, zupełnie mnie to nie drażni, pomimo, że nut pudrowych z zasady nie znoszę. Mimo, że orientalny, jest dość lekki, bardzo łatwo "noszalny". Określiłabym go po prostu jako elegancki, niedrażniący, stapiający się z noszącą osobą.
Na otwarciu owoców nie czuję w ogóle, raczej wspomniane nuty pudrowe. W miare ewolucji dołączają się migdały, jaśmin. Potem drzewo sandałowe, fasolka tonka i nieco piżma. Wanilii też jakoś nie wyczuwam.
Ogólnie kompozycja bardzo wyważona i klarowna.
Nie wiedzieć czemu, kojarzy mi się z bliskością, serdecznością, poczuciem bezpieczeństwa. Być może dlatego, że podobne zapachy lubi moja mama.

Sep
29
2015
KiKi
KiKi

Wspaniały klasyk, kocham go! Kiedyś gdzieś przeczytałam, że to jest taki zapach NUDE i zgadzam się z tym. Zapach trzyma się blisko skóry, jest jakby obrazowo mówiąc tarczą wokół niej.
Na początku jest zapachem orientalnym ale ta woń szybko ustępuje i na jej miejsce wchodzi subtelny aromat migdałów wymieszany z kwiatami, owocami + cały ten orient w składzie daje mieszankę taką słodką i niewinną.
Ja używam go cały rok w dzień i wieczór prócz gorących letnich dni.
Bardzo lubię, jest to mój faworyt zapachowy.

May
29
2015
madziullka
madziullka

Piękny zapach, w którym zakochałam się dobre 14 lat temu. Od tamtej pory zużyłam tylko jeden flakonik i jestem w trakcie drugiego. Często zmieniam zapachy, zawsze mam ich kilka na stanie więc rzadko ponawiam zakupy perfumeryjne. Ten zapach jest jednak piękny, trwały, dystansujący, idealny do biura. Ma w sobie coś co bardzo lubię, jakąs balsamicznosć, moze to przez migdały...sama nie wiem. Nie używam ich codziennie, jednak lubię do nich wracać i wtedy zawsze zachwycają, a do tego miło mi się kojarzą. Niebanalne.

May
17
2015
Ninka
Ninka

Równie szybko jak je nabyłam tak i w szybkim tempie się ich pozbyłam. Kupując je bardzo mnie oczarowały bo były takie inne, miały w sobie to coś gdy testowałam je na nadgarstku w perfumerii. To coś czym się zachwycają inne kobietki a mnie niestety z czasem zaczęło niesamowicie drażnić. Może i słodkie, może i ciepłe... ale jak dla mnie jest to mocny, ciężki, zawiesisty zapach z tym dziwnym czymś w tle [chyba tuberoza]. Na mojej skórze nie do zdarcia. Nadal wyczuwalne po kąpieli czy prysznicu. Jakoś się nie polubiłyśmy z She :/ Totalnie nie mój typ.

Nov
06
2014
Amber92
Amber92

Według mnie bardzo kobiece, ładnie się na mnie układają dlatego je lubię.Już kiedyś podobały mi się jako dziewczynce kiedy używała ich moja mama - w mojej głowie funkcjonowały wtedy jako dezodorancik ;> Polecam, nie mają pazura, ale można się w nich zakochać. Planuję zakupić w przyszłości.

Nov
02
2014
monika690
monika690

Ładne owocowe otwarcie z ananasem i mandarynką na czele. Z czasem zapach robi się lekko pudrowy przez heliotrop i migdały i tak sobie trwa. Ogólnie zapach przyjemny i nieinwazyjny, łatwy w odbiorze, taki czasoumilacz. Ale uwaga nie każdemu przypadnie do gustu, np osobom nie tolerującym nut pudrowych:)

Jul
04
2014
mala9mi
mala9mi

Orient w wersji light to pierwsze określenie jakie przychodzi mi do głowy jak czuję ten zapach.
Nie lubię produktów "light" kojarzą mi się z produktami o smaku styropianu, przyprawionymi zdecydowanie zbyt dużą ilością słodzika. Ale tutaj sprawa ma się inaczej bo light wcale nie jest pejoratywne a sam zapach niewiele ma wspólnego ze sztucznością.

Emporio She jak dla mnie bez wątpienia jest orientalny ale przy tym lekki. Początek atakuje bergamotką i tuberozą. Potem, jak już ładnie osiądzie na skórze robi się przyjemnie waniliowo-migdałowy z wyczuwalną fasolą tonka i lekką drzewną nutą. Gdzies w tle można jeszcze wyczuć heliotrop.
Jest zdystansowany, elegancki.

Ten zapach kojarzy mi się z miękkimi, ascetycznymi ubraniami w kolorach ziemi, skrojonych z materiałów najwyższej jakości-jedwabiu, kaszmiru.

Jak dla mnie-warto poznać.

Trwałość ok 5-6 godzin, ogon umiarkowany.

Z flakonem mam pewien problem. Bo z jednej strony mi się absolutnie nie podoba. Ale z drugiej ma w sobie jakiś urok.

Jul
27
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Giorgio Armani Emporio Armani Lei, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Giorgio Armani Emporio Armani Lei, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Emporio Armani Lei marki Giorgio Armani. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Emporio Armani Lei marki Giorgio Armani reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka Guerlain Shalimar Parfum Initial Kenzo Kenzo Amour Estée Lauder Sensuous Giorgio Armani Armani Mania Hermes Eau des Merveilles Estée Lauder Sensuous Noir Versace Versense Thierry Mugler Alien Hermes Elixir des Merveilles Lancome Miracle Guerlain La Petite Robe Noir Donna Karan DKNY Trussardi Donna Trussardi 2011 Calvin Klein Euphoria Christian Dior Hypnotic Poison Chanel Chance Eau Fraiche Christian Dior Dune Laura Biagiotti Roma Bottega Veneta Bottega Veneta

Advertisement

Popularne marki i zapachy: