Marki » D E » kwiatowe « Grupy

Dianthus Etro dla kobiet

Dianthus Etro dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 35
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 14 Miałem: 14 Chcę: 9 Ukochany zapach: 2

główne akordy
ciepły korzenny
kwiatowy
aromatyczny
świeży korzenny
piżmowy
Zdjęcia
Dianthus Etro dla kobiet Zdjęcia Dianthus Etro dla kobiet Zdjęcia Dianthus Etro dla kobiet Zdjęcia Dianthus Etro dla kobiet Zdjęcia

Dianthus marki Etro to kwiatowe perfumy dla kobiet. Dianthus został wydany w 2006 roku. Nutami głowy są pomarańcza, cytryna, geranium bourbon i róża; nutami serca są goździk (roślina), imbir, różowy pieprz i goździk (przyprawa); nutami bazy są piżmo, cedr atlaski i wanilia.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Pomarańcza Cytryna Geranium bourbon Róża

Środkowe Nuty
Goździk (roślina) Imbir Różowy pieprz Goździk (przyprawa)

Dolne Nuty
Piżmo Cedr atlaski Wanilia

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 1
 
przeciętna 5
 
duża 2
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 1
 
przeciętna 7
 
duża 0
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Dianthus by Etro.

Ten zapach przypomina mi...  
Bluebell
3 nie tak
Flower by Kenzo
1 nie tak
Oeillet Sauvage
1 nie tak
Vitriol d’œillet
0 nie tak

Dianthus Recenzje Perfum

rosana16
rosana16

Dianthus ... kilka psików, zamykam oczy i przenoszę się do ogrodu. Jest pełnia lata, grzeje słońce a na niebie nie ma ani jednej chmurki. Dookoła unosi się upojny zapach ogrodowych goździków. Goździki pachną zachłannie i bezkompromisowo, zostawiają tylko troszeczkę miejsca na snujący się w tle imbir i różę, wygrzewają się na imbirowo, różano- piżmowej poduszce.
I właściwie dla mnie opowieść się kończy chociaż zapach trwa nadal, długo i z mocą. Nie czuję tu żadnych przypraw, wanilii czy innych składników.
Zapach nic więcej nie opowiada, po prostu trwa, piękna, upojna, wakacyjna oda do słońca, lenistwa i beztroski. Kiedy noszę Dianthus'a czuję że nigdzie nie muszę się spieszyć, nic nie muszę robić, mogę się po prostu zwyczajnie cieszyć latem, słońcem i pogodą.

Jul
29
2015
Beata Maria
Beata Maria

Niby nie miałam specjalnych oczekiwań wobec tego zapachu ale chyba jednak podświadomie liczyłam, że jakoś mnie zaskoczy. I Zaskoczył, ale jednak nie tak jak chciałam. Przede wszystkim dlatego, że jest to zapach wtórny, nie wnoszący nic nowego. Pachnie niezwykle podobnie do Vitriol d'oeillet S. Lutensa. Nie sprawdzałam który był pierwszy, ale ponieważ ja jako pierwszej zaczęłam używać kompozycji Lutensa, to Dianthus jest tylko jego kopią.Nie zmienia to jednak faktu, iż jest to zapach bardzo przyjemny, kwiatowy a w zasadzie konkretnie- goździkowy. Niech tu nikogo nie zwiedzie ten goździk, ponieważ on ma moc! Pięknie się układa wydobywając cały urok tego skromnego kwiatka. Rozwija się od otwarcia aż po wygaśnięcie tą specyficzną wonią goździka. Mnie kojarzy się z czerwonym. Kompletnie nie odnotowuję żadnych cytrusów. Może gdzieś pobrzękuje róża ale jest tylko, podobnie jak i inne składniki po to ,aby uwypuklać tę charakterystyczną i jedyną w swoim rodzaju woń goździka. Dianthus nosi się bardzo przyjemnie. Jego trwałość oceniam na około 6 godzin a projekcję na długość ramion. Flakon typowy dla Etro.

Apr
28
2015
Arsenicum
Arsenicum

Szukasz goździka? Nie szukaj, jest tutaj.
Kocham kompozycje Etro, może nie wszystkie mi się podobają, ale wszystkie prezentują wysoki kunszt perfumeryjny. Dianthus, to niebywale zmienne perfumy, w których drzemie duży potencjał. Testowałem wnikliwie, bo próbki przewijają się przez mój kuferek od ponad roku - co komuś poślę, to znowu do mnie wracają! Cóż, to chyba niezawodny znak, że muszę je w końcu zrecenzować.

W otwarciu pojawia się dźwięk. Dźwięk ostrzonych noży, odgłos wojujących szabli. Metal, po prostu metal! Szlachetny, metaliczny, nieco zroszony goździk. Zwiewnie, lekko, bordowo, przyjemnie i wiosennie. Niedługo trwa ta piękna, lekka faza, która może wprowadzić w błąd, sugerując, że mamy do czynienia z lekkim zapachem. Już po chwili do gry wchodzi ciężki, przyprawowy goździk i róża. Nie jest lekko, o nie! Nasz kwiat zostaje osaczony i posypany swoim przyprawowym odpowiednikiem. Ale to jeszcze nie koniec, bo w sercu pojawia się też róża. Ciekawe skąd, pomyślicie... Też się zastanawiałem! Wąchałem sobie wczoraj "Diankę", w ramach rozgrzewki przed recenzją. Róża - pomyślałem. No dobra, ale skąd róża w goździkowo-goździkowej mieszance? Pomyślałem, że to jakiś omam, jednak cały czas dochodził do mnie kwaskowaty aromat, wybijający się z przewodniego akordu goździkowego. Dziś zerkam w piramidę nut: jest nie tylko róża, ale i geranium, które zawsze potęguje jej moc.
Po trzech godzinach nadchodzi baza. Przyznam szczerze, że nie jestem nią zachwycony, bo o ile otwarcie jest chłodne i metaliczne, niczym mroźny wiatr, a serce ogrzewa nas orientalnymi przyprawami, to baza jest słodko-mdła, podobna do tej z Vitriol d'Oilet Serge Lutensa. Efekt cukierka zagryzanego torebką goździków znowu do mnie zawitał. Ale to nic, to nic! Mamy trzy godziny sztuki, przy jednej godzinie wtórności i (w moim mniemaniu) braku estetyki.
Cztery godziny trwałości, przy "etrowej" projekcji.

Pozdrowienia dla Dianthus, mojej ziomalki!;D

Jan
14
2015
Tam
Tam

Ależ moc! Kto dotąd nie wiedział, jak pachnie ogrodowy goździk siny, to zapamięta na zawsze. To różowe maleństwo zadarniające rabatki, niepozorne jakieś, niewyrośnięte, średnio urodziwe, a zapach!? Klękajcie narody! Jego większy brat, bohater Dnia Kobiet wręczany ogonem pod nos jako dodatek do rajstop, pachnie delikatniej i mniej dusząco, bardziej "zielono" i przejrzyściej.

Moim zdaniem perfumy opowiadają o tym pierwszym, cudnie pachnącym maluchu. Zdaje się, że w butelkę wlano ekstrakt z tysiecy tego drobiazgu, nic poza nim, to jednak pięknie upakowano i podano na słodko. Nie walczono z naturalną, przyduszającą słodyczą goździka, nie łamano jej pieprzem i nie podkręcano brutalnie cytrusami, zresztą cokolwiek by człek nie majstrował przy goździkach wiele nie umajstruje, waleczne są. I cóż więcej dodać, nic, oprócz odmian słowa goździki przez przypadki, bo to one rządzą w tym zapachu niepodzielnie.

Mimo, że śliczne, swoją mocą i dosadnością mogą zmęczyć, oj, mogą...do odrzucenia włącznie, gdy ktoś przesadzi z aplikacją. Nie udźwignę ich w dzień, dla mnie są to perfumy wyłącznie na szczególne okazje i wieczór, panoszą się na moje skórze bardziej, niż wszystkie dotąd poznane killery. Mają moc i zajadłość "ruskiej perfumy", a w mojej pamięci olfaktorycznej kołacze się wspomnienie zapachowej atmosfery ( z całą pewnością były to goździki właśnie) foyer opery z lat...dawnych, gdy kobiety chodziły na spektakle w sukniach wieczorowych, a panowie conajmniej w garniturach.

Tak więc Dianthus Etro jest dla mnie zapachem nostalgicznym, uroczystym i poważnym, do sączenia i delektowania się, co polecam z największą przyjemnością.

Jun
13
2014
monika690
monika690

Cóż za cudny goździk i goździk. Jeden świeżutki, ledwo co zerwany z rabatki kwiatowej a drugi korzenny, słodki.
Wąchając ten zapach czuję się jakbym siedziała w rabatce z morzem goździków, to tak naprawdę jedyny składnik który mogę wyodrębnić, ale to nic, zapach bardzo mi się podoba. Może być ciut męczący przy ciepłej pogodzie dlatego używam go gdy jest trochę chłodniej i pięknie pachnę goździkami:)

May
15
2014
amanda
amanda

Sam początek to kremowość i nic więcej, toż piżmo zaczyna z początku wyłazić. Dopiero po oczekiwaniu wszelkie kremy ustępują miejsca kwietnemu władcy, bezkonkurencyjnemu kwiatu PRLowskich lat.
Tak, wtedy gozdziki były do bólu nudne, a jak miały nie być ? skoro innych kwiatów za bardzo nie było?
Trzy kolory,czerwony,blado różowy no i jeszcze biały .
Teraz mają znacznie barwniejsze "piórka", chcą się bardziej przypodobać i nadążyć za nowymi kolorowymi czasami.
Jest to zapach delikatny taki bardziej eteryczny.
Szkoda tylko, że owy bohater tak krótko występuje i w takiej delikatnej formie, bo po prostu znika nagle nie czuję go , ale po czasie znów wraca i przez dość długi czas utrzymuje się na skórze pomimo swej eteryczności .
Jest po prostu bliskoskórny , ale nie powiem spodobał mi się .
Nie zapomnę jak pachniały wiele lat temu małe gozdziczki w naszym ogrodzie, cudnie. One , maciejka i róże były czarodziejkami w ogrodzie.
A wiosną bez i konwalie, ach ..stare czasy.

Nov
17
2013
Izabela
Izabela

Siedzę sobie z przedramieniem pachnącym Dianthusem nad tabletem i siedzę i nie wiem jak zabrać się do tej recenzji.
Może dlatego nie pojawiła się jeszcze żadna ich recenzja?
Bo Dianthus to zapach... goździka i niczego więcej.
Najbardziej zastanawia mnie, że można dodać do perfum wiele składników, a i tak czuć tylko jeden akord. Inne nuty są po to, żeby ten zapach podkreślić.
Tak przy okazji, czasami można uzyskać zapach czegoś bez użycia jego jako składnika, jak np. zapach słonecznika bez użycia słonecznika w Elizabeth Arden Sunflowers.
Ale wracając do tematu goździka.
Po powąchaniu tych perfum stwierdzam, że to bardzo niedoceniany kwiat. Za czasów PRL był chyba najbardziej znienawidzonym przez kobiety kwiatem - nieśmiertelne były wiązanki z 3 goździków, asparagusa i wstążeczki z okazji Dnia Kobiet.
A to pięknie pachnący kwiat - skromny, nie rzucający się w oczy, a jak pachnie....
Oszałamiająco, nietypowo, subtelnie i bardzo kobieco.
Mogą być siganture scent dla osób, które nie wierzą w swoje możliwości, chowają się w cieniu, uważają, że inni bardziej błyszczą, podczas gdy to właśnie ONI powinni stać w pełnym świetle, z dumnie podniesioną głową, bo są wspaniali i niepowtarzalni.
Zupełnie jak goździk w tych perfumach. Niby taki niepozorny, a jakie wrażenie na mnie zrobił :)
Trzeba tylko dać im trochę czasu, bo nie od razu pokazują się w pełnej krasie. Wychodzą nieśmiało, ale jak już się w całości zaprezentują, to pachną tak, że szczęka opada :)

Aug
31
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Dianthus by Etro 3.74 out of 5 based on 35 ratings and 7 user reviews

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Etro Dianthus, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Etro Dianthus, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Dianthus marki Etro. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Dianthus marki Etro reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Kto lubi te perfumy, lubi także
Byredo La Tulipe Etat Libre d`Orange Tilda Swinton Like This Donna Karan Black Cashmere Michal Szulc Sale Perfume 01 Hermes Elixir des Merveilles Serge Lutens Feminite du Bois Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka Annick Goutal Ce Soir Ou Jamais Angel Schlesser Angel Schlesser Oriental Edition II Molinard Habanita Hermes Eau des Merveilles Nasomatto Black Afgano Lubin Idole Eau de Parfum Christian Dior Poison Hermes L’Ambre des Merveilles Cartier Le Baiser Du Dragon The Different Company Sublime Balkiss L`Artisan Parfumeur Timbuktu Elizabeth Arden Sunflowers Annick Goutal Un Matin d`Orage

Popularne marki i zapachy: