Marki » D E » orientalno - przyprawowe « Grupy

Youth-Dew Estée Lauder dla kobiet

Youth-Dew Estée Lauder dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 91
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 41 Miałem: 33 Chcę: 39

główne akordy
ciepły korzenny
balsamiczny
pudrowy
drzewny
słodki
ziemisty
Zdjęcia
Youth-Dew Estée Lauder dla kobiet Zdjęcia Youth-Dew Estée Lauder dla kobiet Zdjęcia Youth-Dew Estée Lauder dla kobiet Zdjęcia Youth-Dew Estée Lauder dla kobiet Zdjęcia Youth-Dew Estée Lauder dla kobiet Zdjęcia Youth-Dew Estée Lauder dla kobiet Zdjęcia Youth-Dew Estée Lauder dla kobiet Zdjęcia Youth-Dew Estée Lauder dla kobiet Zdjęcia Youth-Dew Estée Lauder dla kobiet Zdjęcia

Youth-Dew marki Estée Lauder to orientalno - przyprawowe perfumy dla kobiet. Youth-Dew został wydany w 1953 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Josephine Catapano. Nutami głowy są aldehydy, pomarańcza, przyprawy, brzoskwinia, bergamotka, narcyz i lawenda; nutami serca są cynamon, liść czarnej porzeczki, orchidea, jaśmin, goździk (przyprawa), ylang-ylang, róża, konwalia i nuty przyprawowe; nutami bazy są balsam tolu, balsam peruwiański, ambra, paczula, piżmo, wanilia, mech dębowy, wetyweria i kadzidło.

Perfume rating: 3.06 out of 5 with 91 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Aldehydy Pomarańcza Przyprawy Brzoskwinia Bergamotka Narcyz Lawenda

Środkowe Nuty
Cynamon Liść czarnej porzeczki Orchidea Jaśmin Goździk (przyprawa) Ylang-ylang Róża Konwalia Nuty przyprawowe

Dolne Nuty
Balsam Tolu Balsam peruwiański Ambra Paczula Piżmo Wanilia mech dębowy Wetyweria Kadzidło

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 1
 
duża 3
 
bardzo duża 16
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 1
 
przeciętna 1
 
duża 0
 
olbrzymia 20
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Youth-Dew by Estée Lauder.

Ten zapach przypomina mi...  
Cinnabar
20 nie tak
Opium
14 nie tak
Opium
11 nie tak
Fuoco
3 nie tak
Fate for Women
1 nie tak

Advertisement

Youth-Dew Recenzje Perfum

Harlem Nocturne
Harlem Nocturne

Jestem perfumeryjnym moherem. Żeby określić wiek mojego nosa, trzeba posłużyć się metodą datowania radiowęglowego. Świat zapachowych staroci niezmiennie fascynuje mnie od początku mojej przygody z perfumami, a pokłosiem tej fascynacji jest moje uwielbienie do Youth-Dew. To, co dla wielu wydaje się być zmorą, bronią chemiczną, której jeden psik wystarczy do obezwładnienia małego miasteczka, dla mnie jest jedną z najlepszych kompozycji, jakie dotychczas powstały, monumentem, klasyką orientu w najlepszym wydaniu.

Youth-Dew to balsamiczno-przyprawowa bomba, w której spotykają się gęste, ciężkie kadzidło, chropowaty, gorzki wręcz balsam Tolu, ostre, wiercące w nosie goździki, pylisty cynamon i surowa, dystansująca paczula. Klaustrofobicznie gęstą atmosferę od czasu do czasu przeszywa oślepiający, aldehydowy błysk, a zza gęstej, oleistej mazi wyłania się nieśmiało zakurzony nieco, ale nadal zachwycający urodą różano-ylangowy bukiet ułożony na szorstkim, aromatycznym mchu. Koncentracja ciężkich, zawiesistych, orientalnych nut odbija się na niemal oleistej konsystencji perfum i jest tak wysoka, że czasami trudno złapać oddech (szczególnie jeśli ma się słabą głowę lub skłonności do przedawkowania).

Youth-Dew to mrok, nostalgia, dojrzałość, odwaga i siła. Przede wszystkim siła – trzeba mieć jej sporo, żeby udźwignąć te perfumy ponad 60 lat po ich premierze. W obliczu tego wszystkiego ich nazwa wydaje się być niebywale przewrotna - jeśli tak kiedyś pachniała młodość, to… a zresztą, przecież zrobiłam już moherowy coming out, wiadomo, co poeta miał na myśli.
Polecam wszystkim, nie tylko wiecznym odkrywcom i wielbicielom vintage. Nie wszystkie perfumy trzeba lubić, ale niektóre wypada znać – Youth-Dew bez wątpienia zalicza się do tej kategorii (nawet jeśli doprowadza do chwilowej utraty węchu albo świadomości).

Aug
12
2016
coralin
coralin

Pisane w 2003 roku:
To najsłynniejszy zapach E.Lauder. Niektórzy twierdzą,że jest łudząco podobny do Opium i nawet po wypuszczeniu przez YSL Opium w 1977 roku firma E.Lauder wytoczyła YSL proces o plagiat (zakończony polubownie, co w efekcie dało początek mody na mocne orientalne zapachy, która trwała do końca lat 80-tych).Youth Dew powstał jako olejek do kąpieli i cieszył się ogromną popularnoscią wśród amerykańskich stewardes i sekretarek , które odkryły,że za niewielkie pieniądze można cudownie pachnieć.Przez długie lata Youth Dew to był właśnie olejek do kąpieli.Dziś można go kupić jako wodę perfumowaną(a kolor i "tłustość" skropionej skóry zdradza naturalną zawartość olejków)w większej buteleczce i małym przepięknym flakoniku. Sam zapach należy do jednych z ulubionych mojej Mamy.Ma ona również Opium i mogę stwierdzić ,że owszem oba sa esencjonalne, mocne, ale Youth Dew o niebo subtelniejszy.Jest taki "cielesny"(za sprawą dużej zawartosci ambry), korzenny, balsamiczny.Zapach ten wymaga oszczędnego, umiejętnego stosowania i jak to w przypadku perfum orientalnych zgrania ze skórą. Ja czasem w czasie wizyty podkradam go Mamie i dobrze na mnie leży.Ale cieżko mi te perfumy określić jako seksowne(choć są uważane za jedne z seksowniejszych na świecie) , bo nieodmiennie kojarzą mi się z Mamą.A wiec z ciepłem, spokojem , bezpieczeństwem.Lubię ten zapach:)
2016: Od roku mam już swoją butelkę. Używam jeszcze nieśmiało, ale coraz częściej.

Jun
13
2016
Miss_Kejt
Miss_Kejt

Nie lubię klimatów retro w perfumiarstwie, ani też starych zapachów uznawanych za klasyki, jak Chanel no 5. Dlatego nie napiszę recenzji samego zapachu, bo musiałaby być negatywna (ale tylko poprzez moje sympatie i antypatie zapachowe).

Dla osób, którym taki klimat odpowiada okażą się idealne - bliskie w moim odczuciu charakterem i poszczególnymi składowymi zapachu do Opium YSL. Dla mnie jednak - przepraszam - dla kategorii wiekowej 60+ i w dodatku dla pani upomadkowanej i sowicie wypudrowanej z idealnie ułożonymi włosami, spiętymi tabunem szpilek.

Projekcja i trwałość mogą zabić. Zabijają komary latające w otoczeniu i domowe zwierzęta:) Dla fanek retro będą jednak idealne i warte zakupu, między innymi z powodu mocy. Jedna kropla wystarczy, by pachnieć nimi cały dzień.

May
07
2016
nostalgia
nostalgia

Klasa i klasyka.
Zapach piękny, mocny, bogaty. Odurzający. Zmysłowy.
Rozgrzewający. Wieczorowy.
Alkoholowy i przyprawowy.
Kompozycja bogata, czuć w niej moc przeszłości. Pierwsze perfumy stworzone przez Estee Lauder, zamknięte w pięknym flakonie. Niesamowicie trwałe ze świetną projekcją.
Używam na specjalne, wieczorowe okazje - to nie jest zapach "do biura". Jego moc na "codzienność" jest zbyt duża:)
Rozgrzewający na jesienno-zimowy czas - dzięki mieszance zapachu alkoholu z przyprawami (cynamon, goździk).
Zdecydowanie jeden moich z najbardziej ulubionych zapachów.
Dziękuję Ci EL za Rosę Młodości:)

Feb
16
2016
agusia12321
agusia12321

Nic odkrywczego już nie uda mi się napisać odnośnie tego zapachu. Bo, że odurzający jest to już wiadomo i że rozgrzewający, to też nie jest to tajemnicą.
Ma niesamowitą projekcję i jeszcze lepszą trwałość.
Kupiłam Youth-Dew nie znając kompletnie tego zapachu i na szczęście nie jestem zawiedziona, a wprost zachwycona.
Warto było, ponieważ perfumy te nie są banalne i nudne.

Nov
27
2014
keemaya
keemaya

Zapach niesamowity. Ciężki, gęsty i przede wszystkim bardzo kobiecy. Intensywny, bogaty. Odurzający. Za każdym razem, jak go użyję, rozgrzewa.
Świetna trwałość i duża siła rażenia. Zdecydowanie nie dla każdego :) Mnie pasują bardzo i są idealne na jesienno-zimowy okres.

Oct
01
2014
marleen
marleen

Mocne uderzenie. Zapach klasyk. Tak własnie kojarzą mi się kobiety w sztywnych halkach, pantofelkach i białych rękawiczkach. Rok zmagałam się z ochotą, by go zamówić. Nie jestem w stanie wydzielić i okreslić poszczególnych składników. Wszystkie grają tym samym tempem i jedyną różnicą to fakt, iż po 4 godzinach wyczuwam yang-yang i wanilię. Nieeeeesamoooooowicie trwałe i mocne.

Jun
26
2014
ela812
ela812

Przepiękny zapach. Mocny, gęsty, trudno wyodrębnić poszczególne nuty i nawet nie zamierzam się za to zabierać.
Pierwsze sekundy są dla mnie nieprzyjemne, bo bucha taką dentystyczną wonią. Podejrzewam, że to mieszanka lawendy z bergamotką i przyprawami daje taki efekt. Trwa to jednak przez moment tylko i na szczęście szybko ulatuje. Jednak aldehydy w nutach głowy są dość mocno stężone i w połączeniu z moją skórą potęgują gorycz zapachu (może to też sprawiać wrażenie lekko zepsutych perfum i zapewne to miała na myśli Rozterka). Ponieważ wielbię rodzeństwo YD, czyli Opium i Cinnabar, nie daję za wygraną, a cierpliwość przynosi efekty. Gorycz doprawiona piżmem ciągle daje o sobie znać, ale już nie tak ostro. Stopniowo wychodzi lekka, winna słodycz (nie dosłowna oczywiście) i przyprawy. Zgodnie z obietnicą nut składowych.
Ponieważ jednak nie dawało mi spokoju, że wszystkie recenzujące wcześniej osoby zachwycały się tym zapachem od pierwszego "psiku", postanowiłam wypróbować go na kartce papieru. I wszystko się zgadza. Na papierze nie ma śladu goryczy aldehydów, tylko od razu jest winno-słodko-przyprawowo. Yuppi! Znalazłam sposób na oswojenie złośliwca - będę sobie rozpylać mgiełkę na apaszkę albo wchodzić w chmurkę!
I ostatnia uwaga na koniec: zapach nieco inaczej zachowuje się w niższych temperaturach, a inaczej o ciepłej porze roku :-) , ale zawsze jest zachwycający.

May
23
2014
Rozterka
Rozterka

Nigdy go nie miałam, chociaz podchodziłam do tego zapachu kilka razy. Ma bardzo interesujący skład.
Zgadzam się ,że najbliżej mu do Tabu, tyle że Tabu jest na mnie mydlano-kwiatowo-goździkowe bez kwaśnych nut a Youth Dew gorzkio-kwaśne i cierpkie, przypomina lekko sfermentowaną nalewkę ziołową . Rozwijając się zapach gęstnieje, wyczuwalne są przyprawy i paczula ale nieładna, ogólny charakter się nie zmienia, na mojej skorze smierdzi jak stare zepsute perfumy :(- .
Moja skóra wyostrza zazwyczaj zapachy , moze to jest przyczyną , może ph nie wiem.
Nie radzę kupowac bez testów.

Jan
09
2014
Roma
Roma

Zawsze bylam go ciekawa, i tak go sobie wyobrazalam, mniej wiecej, spodziewalam sie tylko, ze bedzie slodszy, choc bardzo sie ciesze, ze jest inaczej. Na początku czuje... alkohol, czuje dobre mydlo, slonosc skory, czystosc...
Mocny, seksowny zapach, ktory "jest moj", od razu pokochany. Nie widze w nim ani KL - Lagerfelda, ale troche mi go przypomina, ani Opium - YSL, choc pewne podobienstwo da sie, oczywiscie, wyczuc, Opium jest jednak gesciejsze od zywic i potem ma inny charakter... Czuje troche Tabu - Dana, ktore byly pierwsze, bo powstaly w 1932 roku, ale Youth-Dew to jest o wiele ladniejszy, subtelnielszy, szlachetniejszy zapach, jest w podobnym stylu, choc bez tego przepychu. no i... choc jedno i drugie to alkohol, ten ostatni 5 razy drozszy a i lepszy o niebo.
Na poczatku pachnie jak skora, jak cialo. Kurcze, czemu nie dane mi bylo poznac go wczesniej... Piekna, bogata kompozycja, cos fajnego dla tych co lubia cos wiecej niz kwiatki i owoce, dla silnej, seksownej babki. Na pewno nie do biura, chyba ze ktos lubi byc molestowany;-)
Mlody, mimo slusznego wieku, pobudza, ozywia...
Zaczyna sie cicho, konczy glosno, wybuchowo. Nieprzyzwoity, zaskakujacy, musze go miec, mam tylko 5 ml, dzieki wymianie z Amanda, ktorej bardzo dziekuje:-):-)

Dec
10
2013
lady Vader
lady Vader

Stare zapachy Estee Lauder bardzo szanuję, ale niestety z większością mi nie po drodze. I tak jest też w przypadku Youth Dew.

Początek kojarzy mi się z gorzkim i cierpkim, dobrym alkoholem. Później zapach gęstnieje, pojawiają się przyprawy - głównie goździki, odrobina kadzidła, skóry i coś co przypomina mi gorzką czekoladę.

Niestety, potem jest gorzej - pojawiają się kwaśno - słone nuty, które kojarzą mi się ze smakiem spoconej, ludzkiej skóry. Nie przeczę, że może to być całkiem intrygujące i pobudzające, ale nie chcę tak pachnieć.

Zdecydowanie zbyt gorzki i kwaśny - wolę, kiedy zapach ma w sobie choć kroplę słodyczy.

Oct
27
2013
matka1973
matka1973

Bardzo niepokoił mnie ten zapach, bardziej niż inne,których zakup odbywał się w ciemno.Czytając recenzje, również te na innych forach byłam przerażona i wręcz przekonana, że mogę nie dać rady z jego mocą, choć mocne i bardzo mocne zapachy niestraszne mi. Już po pierwszej godzinie od aplikacji wiedziałam dlaczego można go tylko kochać lub bardzo nienawidzić.Mnie zauroczył. Jest bardzo gorzki, megakadzidlany, a zza tego kadzidła bardzo nieśmiało wychyla się paczula. Dla mnie cudo. A moc? Cóż nie da się zaprzeczyć - jest i trzeba uważać z aplikacją, ale odetchnęłam z ulgą, kiedy okazało się, że po pierwszym psiku cały czas stoję,a nie wiję się na ziemi i trzeba mnie cucić. Podsumowując - geniusz!

Oct
23
2013
salvadora
salvadora

Zapach mocarny. Niewielka ilość, psiknięta na skórze trwa i porządnie otula. Mi osobiście zapach tych perfum przypomina nalewkę bursztynową, którą robił mój Kochany Dziadek. Używało się jej do nacierania obolałych miejsc na ciele. Tak więc jest gorzko, ciepło i bursztynowo. Po krótkim czasie wydobywa się słodycz.Nie nazwałabym tych perfum ładnymi czy pięknymi. Są odurzające, wymagające i niełatwe do udźwignięcia- jak przystało na prawdziwe perfumy vintage. Dla mnie na zawsze będą miłą przypominajką dzieciństwa:)

Sep
27
2013
JAROSLAV
JAROSLAV

Przepiękne, jakże bogate i orientalne pachnidło z 1953 roku .Starszy brat legendarnego Opium. Tak intensywny i tak piękny, że można oszaleć:)
♥♥♥
Tak doskonałych kompozycji w stacjonarnych perfumeriach próżno szukać :(
Trwałość perfum oszałamiająca.

May
03
2013
EJo
EJo

Odurzające i mocne, wytrawne i głębokie, pobudzające i żywiczne. Piekielnie intrygujące i zmysłowe do granic. Nie ma w nich nic sztucznego, żadnej rysy czy przeładowania którąkolwiek z nut, choć jest ich naprawdę wiele. Przepiękne to mało powiedziane - YD są czarodziejskie. Mnie użyczyły sporo ze swej magii :)) Jakiekolwiek rozebranie ich na czynniki pierwsze graniczy ze świętokradztwem, ale spróbujmy. Otwarcie dość ostre, zaczepne i cierpkie - przyprawy, mandarynka, bergamotka i lawenda unoszą się chmurą kojarząc się z dobrej jakości alkoholem - jakąś 100 letnią whiskey. Po chwili do głosu dochodzą nuty środkowe - suchy cynamon, przecudnej urody goździki wraz z łagodniejącymi przyprawami tworzą niezwykły i odurzający egzotyczny koktajl arabskich wonności. W miarę upływu minut przyłączają się kwiaty - czuję różę, odrobinę jaśminu i ylang ylang, przełamanych cierpkością liści porzeczki. Zapach powoli przylega do skóry, ewoluując w stronę osobistego pachnidła. Nuty bazy to mech dębowy, ambra, wetyweria i kadzidło,doskonale stapiające się ze skórą na długie godziny.
Wanilii nie czuję - i za to też uwielbiam YD :)
Jak dla mnie zbyt esencjonalne na SS - nie wiem, czy znalazłaby się odważna, by je nosić codziennie. Ale na bardzo specjalne okazje zapach to doskonały, nie da zapomnieć o noszącej.

Trwałość i projekcja pierwsza klasa.

Feb
25
2013
patetico
patetico

Trudno opisać ten gęsty i ciężki zapach, który pachnie jak prawdziwe arabskie olejki z najlepszych komponentów ukazując tajemnicze oblicze orientu.
Przywodzi na myśl baśnie z Tysiąca i Jednej Nocy, dalekie kraje, gdzie dojrzewają pomarańcze, wieją zefiry, kwitną wiszące ogrody, za szafran płaci się złotem, a kobiety dumnie paradują w zwiewnych szatach pachnąc...właśnie to jest Youth-Dew.
Dojrzałe owoce, aromatyczne przyprawy, najpiękniejsze kwiaty, wszystko wymieszane przez jakiegoś czarodzieja w idealnych proporcjach.
Od początku do końca czuć nieustępliwą słodycz, która łagodzi ostrość przypraw.
Rzeczywiście jest bardzo podobny do Opium, jeszcze bardziej do Cinnabar, ale spośród tych trzech jest moim faworytem.
Myślę, że jest to kwestia proporcji.
Różni go to, że jest w nim o wiele więcej nut balsamicznych, ambry i wanilii otulających takim bursztynowym ciepłem, co jest urocze zimową porą.
Nie jest to jednak ciepło pudrowe, ale jakby żywiczne.
Przyprawy też takie jak lubię: dużo cynamonu, gałki muszkatołowej, szafranu i goździków.
Zmysłowy, magiczny i magnetyczny.
Duża trwałość, olbrzymia projekcja.
Dla miłośniczek ekstremalnego orientu:)

Feb
17
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Estée Lauder Youth-Dew, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Estée Lauder Youth-Dew, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Youth-Dew marki Estée Lauder. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Youth-Dew marki Estée Lauder reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Estée Lauder Cinnabar Guerlain Shalimar Calvin Klein Obsession Yves Saint Laurent Opium Clinique Aromatics Elixir Molinard Habanita Yves Saint Laurent Opium Cartier Le Baiser Du Dragon Chanel Coco Eau de Parfum Cartier Must de Cartier Christian Dior Poison Chanel Chanel N°5 Yves Rocher Neonatura Cocoon Christian Dior Midnight Poison Fendi Fendi Theorema Sisley Eau du Soir Lanvin Arpege Kenzo Kenzo Jungle L'Elephant Christian Dior Dune Givenchy Organza

Advertisement

Popularne marki i zapachy: