Marki » D E » orientalno - drzewne « Grupy

Sensuous Noir Estée Lauder dla kobiet

Sensuous Noir Estée Lauder dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 146
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 76 Miałem: 45 Chcę: 75 Ukochany zapach: 4

główne akordy
ciepły korzenny
drzewny
balsamiczny
ambrowy
paczulowy
Zdjęcia
Sensuous Noir Estée Lauder dla kobiet Zdjęcia Sensuous Noir Estée Lauder dla kobiet Zdjęcia

Sensuous Noir marki Estée Lauder to orientalno - drzewne perfumy dla kobiet. Sensuous Noir został wydany w 2010 roku. Nutami głowy są jaśmin, róża, pieprz i przyprawy; nutami serca są paczula, drzewo gwajakowe, lilia i sosna; nutami bazy są ambra, benzoes, wanilia i miód.

Perfume rating: 3.82 out of 5 with 146 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Jaśmin Róża Pieprz Przyprawy

Środkowe Nuty
Paczula Drzewo gwajakowe Lilia Sosna

Dolne Nuty
Ambra Benzoes Wanilia Miód

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 3
 
duża 14
 
bardzo duża 4
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 2
 
przeciętna 7
 
duża 13
 
olbrzymia 1
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Sensuous Noir by Estée Lauder.

Ten zapach przypomina mi...  
Belle d`Opium
17 nie tak
Feminite du Bois
3 nie tak

Sensuous Noir Recenzje Perfum

mamigora
mamigora

yyy...eee...gdzie tu sex? Chyba pod puchową, grubą kołdrą z parą kotłujących się, spoconych kochanków. Ciemno tu, parno, a w tyłek wpijają się niewyskubane pióra vel sosnowe igły (zeby było wiernie z opisem)
Zaraz po aplikacji jest duszno i niepokojąco. Bałam się ,że ten paskudny, pieprzno-kwaśny odorek nie ewoluuje w coś bardziej tajemniczego, a jednocześnie lekkostrawnego. Poruszałam się w jakimś smogu paczulowym gdzie listki tej rośliny posklejał dziegieć, syntetyczna żywica? Ło matko jedyna!
Trzeba było bitą godzinę czekać, aż ten koszmar przeistoczy się
( o dziwo, się przeistoczył ) w mroczną bajkę, którą mogłam wysłuchać i nawet sobie wyobrazić ciekawą scenerię lasu z księżycową poświatą.
Niestety mnie dane jest zbyt długo czekać na wspomniane w recenzjach rewelacje. Obawiam się, że zanim ta zmysłowa noc w pełni mnie oczaruje, słońce wzejdzie na horyzoncie i obudzę się do życia z zamiarem użycia innego, delikatniejszego pachnidła.
Ciężkie i żmudne to wyczekiwanie obiecanego w recenzjach cudu. Cudu prawdziwie iglastego i naturalnego doświadczam z Eau des Merveilles, no ale to zupełnie inna bajka.

Jun
27
2016
Nan
Nan

Mmmmm, tak. Jakiż to piękny zapach! Od dawna szukam czegoś, co za nutę przewodnią będzie miało moje kochane iglaki i nie będzie jednocześnie przytłoczone toną gryzącego kadzidła (na mojej skórze kadzidło ma zwyczaj się panoszyć i bezlitośnie wywala za burtę wszelkie inne składniki, dlatego większość kadzidlanych zapachów wydaje mi się taka sama). No i proszę, jest: Sensuous Noir. Tu kadzidła na szczęście nie ma, jest za to mój stary przyjaciel, czyli benzoes. Jakoś tak się składa, że większość zapachów z tym składnikiem instynktownie lubię i szybko się z nimi zaprzyjaźniam, nawet gdy nie stanowi on nuty przewodniej zapachu. Jest i iglak w postaci sosny, mojej ukochanej sosny. W towarzystwie tych drzew spędziłam w życiu większość wakacji, więc nie ma dla mnie chyba piękniejszej woni i piękniejszych skojarzeń. Poza skojarzeniami żywiczno-sosnowymi jest też w tym zapachu mnóstwo zmysłowości, rozumianej dosłownie, erotycznie. Gdy testowałam ten zapach mój mężczyzna od razu zwrócił na niego uwagę, a niepytany robi to raczej rzadko (czemu się nie dziwię, wszak bez przerwy coś testuję).

Ten sosnowo-zmysłowy trop zaprowadził mnie prosto do Zmysłowego Świata, wyczarowanego wiele lat temu przez czarodziejkę znaną ogółowi jako Kate Bush. Jej Zmysłowy Świat to las pełen wyniosłych, pięknych drzew, przez który przetaczają się epoki, pory dnia i roku i którego ona jest kapłanką, odzianą w zachód słońca. Oddaje tam cześć zmysłowości otaczającej ją przyrody, a także erotycznej stronie własnej, kobiecej natury. To piękny utwór, a perfumy jakby powstały by stanowić z nim harmonijną całość. Nie mam jej talentu by oddać ich subtelny erotyzm, więc zapraszam do Zmysłowego Świata (Sensual World) tej niezwykłej kobiety (najlepiej na YouTube). Mmmm, tak.

Jun
19
2016
GuessWho
GuessWho

Gdzie ten seks? To dziwne, jak różne ludzie mogą mieć skojarzenia z danym zapachem. Dla mnie Sensuous Noir nie są w ogóle zmysłowe. Czuję tu głównie przyprawy piernikowe. Mam przed oczami matkę polkę w podomce i rozmemłanych kapciach, otoczoną gromadką dzieci, wypiekającą dla nich świąteczne ciasteczka.

Zapach raczej z tych działających kojąco na psychikę, perfumiarskie comfort food. Fajnie nadaje się na relaksujący spacer po lasku sosnowym. Ot aromaterapia.
Gdy chcę być zmysłowa użyję którejś z trucizn Diora (z wyjątkiem Pure Poison) lub czegoś z seksowną orchideą, ale nie Sensuous Noir. Właściwie to za nimi nie przepadam.

May
19
2016
pachniewitch
pachniewitch

Mocny, bogaty , oszalamiajacy ....
Niezwykle polaczenie rozy, miodu, benzoesu z iscie pierwotnym rzeskim lasem iglastym...

Pikantny, przestrzenny....po czasie , uspokaja sie stajac sie mlecznie miodowy...

Ogromna projekcja, rewelacyjna trwalosc -ponad 10 h!!!!!

Daje kobiecie sile , przebojowosc , zmyslowosc rasowej kobiety...

Jesli Rodriguez for her edt to maja byc najsexowniejsze perfumy damskie, to zanaczy , ze panowie lubia kobiety ulegle i bez charakteru...
Ja wole taka erotyvzna aure...bo jestem niezalezna i silna osoba...nie puchem marnym...

Bomba ! swietnie wydane pieniadze - rzetelna firma ! ( amerykanska wszak ) :)
Perfumy calosciowo doskonale!

May
18
2016
joanka1971
joanka1971

Sex,sex i jeszcze raz sex
Dla mnie te perfumy są tak cholernie sexowne,ze aż się w głowie kreci....

Biznes,pieniądze ,władza,giełda ,notowania ,wzrosty i spadki ...
Pani prezes trzymajaca to wszystko żelazną reką.
Własciwy dress code-biała bluzka ,garnitur,szpilki...a pod spodem... zapowiedź nadchodzacego wieczora .
Władcza pani przemienia sie w uleglą kotkę...wyjmuje szpilki z koka ...kostium idzie w kąt...zostaje frywolna bielizna ,ślad czerwonej szminki na kieliszku ,zażący się papieros ,podziw w oczach męzczyzny i zapach...pożądania ,namiętności ,obietnicy tego co nadejdzie ...

Tak jest właśnie w tych perfumach.Na początku ostro,pieprznie,władczo.Potem łagodnie , ulegle kremowo-przyprawowo-waniliowo.

Mar
11
2016
hehehihi
hehehihi

Cudny. Ten fioletowy flakon kryje w sobie intrygujący zapach. Nieco męski dzięki połączeniu sosny z pieprzem. Słodka, ambrowo-przyprawowa baza ma w sobie kobiecy pierwiastek. Leśny, drzewny, przynoszący ukojenie.

Widzę go na kobiecie, która chce zaimponować swojemu partnerowi. Wskrzesić uczucie na nowo. Przypomnieć, że jest charakterna, ale czuła jednocześnie. Z jednej strony silna, a z drugiej krucha i niewinna. Potrzebuje uwagi i troski, aby w pełni być sobą. Być szczęśliwą.

Jeden z bardziej komplementowanych zapachów w mojej garderobie. Polecam ze względu na parametry i niepopularność.

Feb
15
2016
Sylwia74
Sylwia74

Orientalne, drzewne i bardzo bardzo ciepłe. W poczatkowej fazie przypominają mi Samsarę Guerlain. Sensuous Noir jak i Samsara to moja obowiązkowa pozycja na jesień i zimę. Oba bardzo otulające w zimne, pochmurne dni. Perfumy wybitnie przyprawowe, osłodzone miodem i wanilią ale nad wszystkim góruje sosna, paczula i pieprz. Zapach zmysłowy, bardzo seksowny wręcz narkotyczny. Trwałość przeogromna. No i ten ciągnący się ogon :)

Nov
04
2015
tova1
tova1

Jeden z moich trzech ulubionych jesiennych zapachów. Aż chce się napisać: gdzie Belle D'Opium nie może tam Sensuous Noir pośle. Potęga śliwki i pieprzu lekko dosłodzona miodem z migoczaca w oddali nutą wanilii. Są jak słodka kolacja z ukochanym w samym środku świerkowego zagajnika w jesienny wieczór.

Oct
11
2015
EJo
EJo

Moje ostatnio największe zaskoczenie - a myślałam, że nic nie jest już w stanie mnie zaskoczyć, pozytywnie oczywiście.

SN rozwija się na mnie kwiatowo - paczulowo - żywicznie z mocnym akcentem gwajakowca, którego słodkawo - balsamiczny zapach jest jedną z moich ulubionych nut. Podoba mi się każda faza zapachu, bez wyjątku. Śliczny, miękki jaśmin i róża, odrobina zaczepnego pieprzu i przypraw dla równowagi. Pylista, sucha paczula zadziwiająco dobrze splata się z aromatem sosny (takiego duetu nie spotkałam nigdzie indziej) - dając zarówno wrażenie mroczności, głębi i przestrzeni, co doskonale według mnie podkreśla kolor flakonika. Pomimo obecności miodu i wanilii zapach nie poddusza, pięknie układa się na skórze, zostawiając za noszącą chmurkę miękkiej i ciepłej woni, raczej suchej niż wilgotnej, bardzo kobiecej.

Bardzo często moje przypadkowe spotkania z zapachami kończą się nieprzewidywalnie. SN nieprzewidywalna nie jest - co więcej, nie jest też zadziorna, ekspansywna i natarczywa, nie lubi grać pierwszych skrzypiec, nie ma w niej nagłych zwrotów, nie zaskakuje ciągłymi woltami. Daje się niespiesznie sobą nacieszyć - po prostu. I za cholerę nie wiem, dlaczego mi się tak podoba :D

Twórca SN ma więc u mnie owacje na stojąco - przez chwilę miałam nawet ochotę porzucić podjęte naprędce postanowienie o perfumowej wstrzemięźliwości do końca bieżącego roku :D Ale twarda jestem, choć tę słodko-kwiatową, drzewną piękność wpisuję natychmiast na moją listę, i to na jednej z pierwszych pozycji.

May
08
2015
Arsonist
Arsonist

Istne cudo i moja pozycja obowiązkowa na tegoroczną jesień. Perfekcyjne połączenie rześkiego, żywicznego aromatu sosny z rozgrzewającymi, kręcącymi w nosie przyprawami. Paczula fantastycznie współgra z sosną - wspólnie rysują obraz gęstego, ciemnozielonego, zamglonego lasu iglastego, mokrego po jesiennym deszczu.

Na tym etapie wyczuwam duże podobieństwo do Belle d'Opium. Jednak w przeciwieństwie do fioletowego flakonika od YSL, tu słodkie nuty - miodu, wanili i benzoesu - trzymają się nieco w tyle, dzięki czemu nie odbierają zapachowi jego drzewnego charakteru, a jednocześnie łagodzą go, gwarantując stuprocentową kobiecość.

Sensuous Noir jest pieprzny i seksowny - ale w elegancki, absolutnie nie wulgarny sposób. Ośmieliłabym się nawet nazwać go afrodyzjakiem. Do tego kilkunastogodzinna trwałość z fenomenalnym ogonem ciągnącym się ponad 10 godzin od aplikacji! Ech... Dla takich perfum jesień mogłaby trwać u mnie cały rok.

Sep
18
2014
Zombianka
Zombianka

Ta recenzja nie będzie obiektywna- pisać będę bowiem o swoim ukochanym signature scent, z którym jestem kojarzona i który czasem bardziej jest mną, niż ja sama... Zapach piękny i niepowtarzalny- jedyny, który zabrałabym ze sobą na bezludną wyspę. Inne zapachy także kocham, ale przeważnie za to, jak pięknie towarzyszyły mi w ważnych momentach życia. Sensuous Noir natomiast kocham za to, że JEST. Najchętniej spryskałabym się nim, zabrała do koszyka najcenniejsze, najszczęśliwsze wspomnienia, owinęła szczelnie grubym, ciepłym kocem i nie wyłaziła stamtąd do końca świata.

Perfumy na początku są wybitnie leśne, przestrzenne i nieco gorzkie, aż kapie od żywic i olejku sosnowego. Kiedy przyprószą go orientalne przyprawy, pieprz i wióry drewna gwajakowego zaczyna się robić gorąco i pyliście, nie ma w tym przedziwnym gąszczu ani kropli wody, ale jest wibrujące powietrze, ożywające od jakiegoś nieznanego nauce pierwiastka. Po chwili już wiemy, co to takiego- mroczna i czarna jak smoła paczula właśnie zasiadła na tronie. Nie jest piwniczna jak u Muglera, ale dumna i rozpościerająca się bez pardonu, w tej fazie zapach na mnie ma największą moc rażenia i projekcję, sięga dalej niż na długość ramienia, po 2 kroplach całe mieszkanie mną pachnie. Na koleżance pachną wtedy bardziej pudrowo, mydlanie, a na mnie odrobinę animalnie, słodko, niemal gourmandowo z suchą paczulą w koronie. Trwałość powalająca- pod koniec nuty serca paczulę ocieplają dodatkowo miód, ambra i benzoes. Jaśmin i róża niepostrzeżenie przetańczyły już gdzieś w tle swoje pozornie obojętne tango, a na scenę wkracza miękka wanilia, która omiata całość jeszcze raz tęskniącym spojrzeniem, jeszcze błąkają się pulsujące echa poszczególnych nut, jakby melodia zataczała koła i nikła powoli w oddali. Cała ta wędrówka na mojej skórze trwa jakieś 12 godzin, ślad utrzymuje się nawet po prysznicu, ubrań zapach trzyma się do samego prania. Podobny stosunek jak do tych perfum mam tylko do Womanity Muglera, ale Womanity nie potrzebuję, by oddychać. Do życia potrzeba mi za to Sensuous Noir.

Sep
17
2014
agusia12321
agusia12321

Coś cudownego, jestem pełna podziwu dla twórcy tego pachnidła, bowiem stworzył on zapach zapadający w mojej pamięci w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Sensuous Noir zbudowany jest od podstaw na żywicznych nutach topionego drzewa, które ewidentnie nadają ton całej kompozycji. Miód pięknie ociepla i osładza zapach;
jest on narkotyczny, zmysłowy, no wprost cudowny...
Może ktoś chce pozbyć się go? Z chęcią przygarnę.

May
04
2014
czerwiec
czerwiec

Kwiaty, które pozbyły się swojej osobowości na rzecz zbiorowego pikantno-słodkiego charakteru. Taki jaśmin, to już nie kwitnący morderca, tylko składnik nadający głębi przyprawom. Ustawia się gdzieś w tle, tam gdzie ambra i pozwala pieprzowi przycichnąć. A wtedy robi się miodowo i paczulowo, dołącza benzoes, znajduje się też miejsce dla dosłownej (chociaż trochę mydlanej) odsłony jaśminu. Jego zapach powoli przechodzi w lilię, która zostaje do końca otoczona ambrą ze szczyptą wanilii.

Celowo pominęłam sosnę, która zwodzi i kręci. W ciągu pierwszych sekund jest wyraźna (obiecująca!), potem wydaje się chować za pieprzem, czekać z ujawnieniem na dobry moment, ale on nie następuje. Zostaje niedosyt, mimowolne przeszukiwanie zapachowego tła i to uczucie niespełnienia dominuje w moim odbiorze. Całość jest gęsta, kremowa, kwiatowa i jakby niedokończona.

Mar
28
2014
Maverick
Maverick

W poczatkowej fazie wyczuwam sliwke i to mnie najbardziej zauroczylo. Dlugo zastanawialam sie jak ta sliwke opisac i skojarzyla mi sie w koncu ze suszona sliwka z puszki. Ktos mnie jednak juz tutaj ubiegl i okreslil ta sliwke jako konfiture i mysle, ze to duzo trafniejsze okreslenie. Tak, lekko przypalone konfitury sliwkowe. Po kilku minutach paczula z pieprzem mowia sliwce do widzenia i zapach przeksztalca sie w drzewny z odrobina wanilii, moze szczypta rozy. W sumie nic nie zakloca panowania paczuli, przypraw i sosny. Jest drzewnie, momentami ostro, mesko nawet bym powiedziala. Spacer przez las? Suche igliwie, suche szyszki w srodku goracego, letniego dnia - tak pachnie las, kiedy przy suszy wprowadzaja zakaz wstepu:) Jakiez to niekobiece, a jednoczesnie niesamowicie seksowne!

Te perfumy daja mi 'power'a'. Nie dodaja energii, nie energetyzuja, tylko daja takiego ostrego, testosteronowego 'power'a'.
Na dodatek Sensuous Noir ma na mnie dosc duza sile razenia:) Nigdy bym nie wpadla na to, ze Estee Lauder, ktory kojarzy mi sie z mydlanymi, pudrowymi zapachami, wyprodukuje takie COS :)

Mar
04
2014
ru-salka
ru-salka

Szukałam perfum, które kojarzyłyby mi się z głębokim, gęstym lasem, mrocznych i tajemniczych. I zarazem delikatnie słodkich, więc ucieszyła mnie nuta miodu. Jednak w tych, czuję jedynie zapach igiełek i pieprz. I tak jak u poprzedniczki, chyba on wszystko zepsuł. Albo raczej czytając poprzednie opinie, moja skóra wszystko zepsuła. Więc szukam dalej...

Jan
14
2014
amanda
amanda

Orient drzewny. Ja czuję w nim na początku przede wszystkim iglasty las, sporo aromatycznych i aromaterapeutycznych igiełek wymieszanych z paczulą.
Na początku trochę wieje chłodem, ale z każdą minutą ociepla się przyprawami, które coraz bardziej rozprzestrzeniają się i łączą z iglastym zapachem.
Z pewnością dostrzeć można też różę , powiedziałabym bardziej taką waniliową lekko doprawioną pieprzem z czasem robiącą się coraz bardziej pudrową.
Pamiętam z początku kiedy pierwszy raz miałam styczność z tym zapachem, podobał mi się, nawet bardzo.
Jednakże odkąd pojawiły się u mnie i dłużej mogłam je testować, coś zaczęło mi w nich przeszkadzać i to na tyle, że w sumie ani razu ich nie użyłam globalnie.
Zdecydowanie wolę ciepłe i otulające Sensuous.
W tym niestety wszystko psuje jak przypuszczam pieprz.

Jan
14
2014
natajluska
natajluska

Pachną jak młodsza, bardziej skromna wersja midnight poison. Skromna, nie znaczy wcale, że gorsza. Skromna dlatego, bo nie ma takiej siły rażenia, nie musi pokazywać wszystkim, że jest tu obecna. U niej to po prostu widać. Czuć, że ma swój charakter. Wydaje mi się, że Sensuous Noir są raczej wieczorowe, nie wiem czy odważyłabym się nosić je za dnia. Projekcja zdecydowanie lepsza niż w pierwotnych Sensuous, na mojej skórze trwałość świetna.

Oct
15
2013
JAROSLAV
JAROSLAV

Bez dwóch zdań to najlepsza wersja, nie umywająca się do poprzedniej, nijakiej Sensuous.
Cudowny upajający zapach , bardzo kobiecy, wieczorowy.
Purpurowa róża, aksamitna paczula i przyprawy to gwiazdy tego wieczoru:)
Piękny zapach!

May
03
2013
kasienka
kasienka

Bardzo ciepłe, miękkie, puszyste. Delikatnie przyprawione, z nutka orientu.
Kojarzą mi się z zadbaną Hinduską. Używałam ich tylko wieczorem. Mój mąż był nimi zachwycony- mowił: Mają cos w sobie!
Pociągające i bardzo trwałe.

Mar
20
2013
gardenia
gardenia

Bardzo lubię te perfumy.Rzeczywiście mają taką czarną sensualność.Są dosyć intensywne,ja wyczuwam dużo świeżego drzewca,mnóstwo suchych igiełek sosnowych,jestem w lesie,w drewnianej chatce,kominek już wesoło trzaska i przyjemnie rozgrzewa,w wazonie bukiet romantycznych wielkich pąsowych róż,lekko już przyschniętych na brzegach,ale nadal płomiennie czerwonych w sercu!No i zapach ciemnego bursztynu,żywiczny,głęboki,ambrowy dodający tajemniczości i zmysłowości.Do tego jeszcze odrobinka bardzo słodkiej wanilii i nie ma już dla mnie ucieczki i jestem tylko na tak:)))

May
31
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Estée Lauder Sensuous Noir, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Estée Lauder Sensuous Noir, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Sensuous Noir marki Estée Lauder. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Sensuous Noir marki Estée Lauder reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Kto lubi te perfumy, lubi także
Estée Lauder Sensuous Christian Dior Dune Cacharel LouLou Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka Hermes Eau des Merveilles Thierry Mugler Alien Christian Dior Midnight Poison Yves Saint Laurent Belle d`Opium Kenzo Kenzo Amour Christian Dior Dolce Vita Lolita Lempicka Si Lolita Christian Dior Hypnotic Poison Serge Lutens Ambre Sultan Christian Dior Poison Guerlain Samsara Eau de Parfum Cartier Le Baiser Du Dragon Serge Lutens Santal Majuscule Thierry Mugler Alien Essence Absolue Calvin Klein Obsession Guerlain Shalimar

Popularne marki i zapachy: