Marki » D E » orientalno - przyprawowe « Grupy

Cinnabar Estée Lauder dla kobiet

Cinnabar Estée Lauder dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 53
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 17 Miałem: 21 Chcę: 30

główne akordy
ciepły korzenny
balsamiczny
pudrowy
cynamonowy
drzewny
słodki

Cinnabar marki Estée Lauder to orientalno - przyprawowe perfumy dla kobiet. Cinnabar został wydany w 1978 roku. Nutami głowy są przyprawy, brzoskwinia, goździk (przyprawa), bergamotka, tangeryna i kwiat pomarańczy; nutami serca są goździk (roślina), cynamon, jaśmin, ylang-ylang, róża, konwalia i lilia; nutami bazy są balsam tolu, drzewo sandałowe, ambra, paczula, benzoes, wanilia, wetyweria i kadzidło.

Perfume rating: 3.45 out of 5 with 53 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Przyprawy Brzoskwinia Goździk (przyprawa) Bergamotka Tangeryna Kwiat pomarańczy

Środkowe Nuty
Goździk (roślina) Cynamon Jaśmin Ylang-ylang Róża Konwalia Lilia

Dolne Nuty
Balsam Tolu Drzewo sandałowe Ambra Paczula Benzoes Wanilia Wetyweria Kadzidło

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 1
 
duża 8
 
bardzo duża 4
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 0
 
przeciętna 2
 
duża 8
 
olbrzymia 5
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Cinnabar by Estée Lauder.

Ten zapach przypomina mi...  
Youth-Dew
18 nie tak
Opium
12 nie tak
Sarabe
3 nie tak
JHL
1 nie tak

Cinnabar Recenzje Perfum

Sincerita
Sincerita

Cinnabar ma sporo wspólnego z: Kenzo Jungle L'Elephant, CK Obsession i Chanel Coco. Oczywiście każdy z nich jest inny, ale wszystkie mocno pachną przyprawami, zwłaszcza gożdzikami. Z wymienionych najbardziej lubię Obsession. Cinnabar nie przypadł mi specjalnie do gustu z powodu gryzącego początku - czuję goździki (przyprawy), coś jakby anyż (którego nie znoszę), kościelne kadzidło, cynamon, ale taki gorzki. Kojarzy mi się z bardzo poważną kobietą w wieku raczej starszym. Brakuje mi w nim trochę ciepła, które wyczuwam właśnie w Obsession. Testowałam najprawdopodobniej jakąś wersję sprzed 2015 r.

Mar
11
2016
Tiki Tiki Tak
Tiki Tiki Tak

1. Miałam Cinnabar miodem i mlekiem płynący. Specjalnie psikałam na włosy aby otulał mnie słodki miodek w czasie snu. Tęsknię za nim bardzo.

2. Mam nowa butelkę Cinnabar. Nie jest ciepły i słodki. Jest ostry cynamonowy i spicy. Również go uwielbiam. W Polsce jest zima i pada deszcz, a ja, gdy używam Cinnabar jestem codziennie na targu w Maroku w najbardziej upalny dzień, gdzie czuć zapach wszystkich przypraw. Kocham ten stan! Czuję się doskonale z Cinnabar.

Feb
14
2016
kaktuska01
kaktuska01

Już dawno żaden zapach nie chwycił mnie za serce tak bardzo jak Cinnabar. Rzeczywiście podobieństwo do Opium YSL jest, ale cynober jest o wiele bardziej słodki, cynamonowy, przytulny i miły. Nie każe przedzierać się odbiorcy przez kłęby kadzidlanego dymu jak w przypadku Opium. Jest raczej tlącym się indyjskim kadzidełkiem. Wyczuwam dużo gęstych żywic, słodycz korzennych przypraw i wanilię. Kompozycja niezwykle esencjonalna, po prostu dobrze skomponowana. O wiele bardziej przystępna niż Opium. Jest o wiele gładsza, stapia się z ciałem i rozbudza zmysły. Kwintesencja zapachu orientalnego.
To opis starej wersji Cinnabar. W 2015 roku ukazała się wersja w nowym flakonie i zapewne zapach również uległ zmianie.

Jan
05
2016
darkblueyed
darkblueyed

Czy klasyczna literatura brytyjska, pierniki, kino i wspomnienia maja cos wspolnego? Tak! punktem wspolnym jest Polka w Missouri. Cinnabar byly perfumami mojej pierwszej anglistki w zyciu, ktora swoim uporem, wystajacymi zebami, piegami, czapa rudych wlosow, i wymiennie Youth Dew/ Cinnabar, wdziecznie przeprowadzala mnie przez pierwsze lata z j. angielskim. Pamietam moment, gdy w poznanskim kinie Baltyk (swietej pamieci) przy boku Barbary M. obejrzalam Tess Polanskiego, a dymny aromat Cinnabar z jej turkusowego sweterka blakal sie kolo mojego nosa. Wszystkie trzy rzeczy splotly sie w warkocz jak z katarzynek- suchych piernikow, na pograniczu wytrawnosci. Cynamon, kadzidlo pelne bursztynu i lagodnego, gorzkawego piolunu zaprawionego kminkiem. Minelo lat ...dziesci i do kin wrocil Thomas Hardy- tym razem w Far From the Madding Crowd. Poniewaz maz nie chcial sie bawic w szkolne lektury, wyprawilam sie do Kansas City sama. Sala byla prawie pusta- nie smierdzialo tanim, spalonym popcornem i w polowie seansu splynal na mnie Cinnabar. Az mnie walnelo po nosie (w dobrym znaczeniu) klasyka, film piekny, poruszajacy, nikt nie siorbie coli i cynamon chmura plynie nade mna... Po zakonczeniu seansu maloelegancko zadarlam polski leb probujac wylapac kierunek, z ktorego naplywalo katarzynkowo- kadzidlano- bursztynowe wspomnienie- jako pies mysliwski potruchtalam za pania mocno starsza przyodziana w klasyczny, kaszmirowy blizniak, jedwabna apaszke i mnostwo uroczych zmarszczek pod delikatnym makijazem. Za drzwiami kina, tak samo delikatnie pytam o perfumy- CINNABAR! Ale.. ale pani mowi ze slicznym nietutejszym akcentem i ma wolny wieczor. Przegadujemy wieczor przy kolacji- Australijka, Lizzy, emerytowana nauczycielka angielskiego, odwiedza kuzynostwo w USA... Tak, Cinnabar jest jej sztandarowym zapachem, pamieta Tess Polanskiego i cieszy sie, ze historia zatoczyla kolo w w tak czarodziejski sposob. Swiat jest maly ale rozmach i tajemnice dobrych perfum potrafia jeszcze nas zaskoczyc na prawdziwie swiatowa skale.

May
30
2015
Roma
Roma

Ta woda jest swietna :-) Nic dziwnego, ze tak mi przypadla do gustu, ma takie nuty, ktore bardzo lubie.
Bogata, opymistyczna, zmienna, raz slodkawa bardziej, raz gorzka, czuc ziola, ktorych nie ma chyba w skladzie. Przyprawowa. Jest jakby zlota. Tak mi sie kojarzy.
Na poczatku odrobinke przypomina bardzo Tabu, sklad jest bardzo zblizony. Jest jak wspanialy (drogi) polwytrawny wermut. Lekko mdla, mocna, ale lubie to... Kojarzy sie tak samo jak Tabu - ze swietami.
Jednak czuc w niej nie tylko to, jest tu przewspanialy cynamon, taki niebianski, bym rzekla i kwiat pomaranczy i tangeryna. Perfumy sa niezwykle zywe, wibrujace, musujace, teraz pachna mi KL - Lagerfelda, potem jest i odrobinka mydla... dalej staja sie mocniej slodkie... znikaja przyprawy... woda zmienia front - delikatnieje. Wanilia nie jest tu podana wprost, tak samo drewno sandalowe. Nie ma tu krzty banalnosci.
Cinnabar ocieka nieprzyzwoita wprost zmyslowoscia, zupelnie jak Youth Dew... mmm... Jest miekka wspanialym balsamem tolu... i mimo slodkosci, ma przestrzen. Cynamon jest tu niezwykle zmyslowy, jakby podwedzany lekko slodko - slonym dymkiem.
Wciaz jest do kupienia i ja jestem sklonna kupic, jak najbardziej; flakon fajny, skromny i poreczny - tak, jak lubie.
Wspaniala, orientalna mieszanka, (to eliksir na radosc i milosc) ciekawa i wciagajaca na calego. Kwiatow nie czuje, na szczescie. Baza - wspaniala. Ja jestem wciagnieta na calego i rozkochana.
Druga skora, super.

Apr
28
2014
perfumeholic88
perfumeholic88

Cinnabar to zapach, który trzeba poznać. Jest gęsty, bogaty i rozgrzewa zmysły. Cudowna kompozycja na czele z gożdzikami i cynamonem z dodatkiem kadzidła, która otula nas jak miękki szal i ciągnie za sobą ogon. To zapach dymny, typowo jesienno-zimowy. Poprostu BOSKI!

Jan
04
2014
Lincoln
Lincoln

Orientalność, która śni mi się po nocach..

Co z tego że promowany jest jako zapach dla kobiet, na męskiej skórze rozkwita pięknie, i wcale nie damsko. To mój jesienny faworyt!

Oct
27
2013
amanda
amanda

Zapach został już tak wspaniale opisany, że z mojej strony dodam tylko moje prywatne wrażenia.
Wstęp mnie trochę zdystansował- wytrawność, która zupełnie nie kojarzyła mi się z bogactwem przypraw , jeśli przypraw to wiadomo ciepła aromatyczność .
Potem dochodzą przyprawy pojawia się w nich ciepło i to piękne bogactwo , ale na dystans w dalszym ciągu z wytrawnośćią w pobliżu.
Przyprawy osadzone na tle ylang ylang , kwiatu pomarańczy, jaśminu tej kwietnej duszności dają naprawdę orientalny wycisk.
Z pewnością niezapomniany i bogaty, pełny treści i pewnego rodzaju fascynacji bo uważam jeśli komuś nawet nie przypadną do gustu jednak musi oddać podziw dla Orientu pięknie opowiedianego nie tylko Cinnabarem ale także jego braćmi Opium i Youth Dew, gdzie z kolei dla mnie Youth ma najwięcej słodkości ale nie słodyczy z tria orientalnej braci.
Ja cieszę się , że mam całą trójkę i choć jak to bracia są podobni to jednak nie tacy sami i mogę cieszyć się tymi różnicami.

Oct
19
2013
lady Vader
lady Vader

Początek to zapach dobrego, wytrawnego alkoholu, później pojawiają się przyprawy - przede wszystkim goździki, trochę pieprzu i wanilii i masa cynamonu - ale nie jest to słodki cynamon, taki jak np.w Organzie Indecence. Tutaj jest gorzki, okopcony odrobiną kadzidlanego dymu.

Niestety w bazie pojawia się dziwna słona nuta, który psuje mi odbiór całego zapachu - nie wiem, co odpowiada za ten efekt, może to kombinacja paczuli i jakichś żywic.

Intrygujący i ciekawy zapach - nie jest łatwy, to prawda, byłabym jednak ostrożna w opiniach, że to perfumy dla starszych pań. Owszem, jeśli ująć to w kategoriach tego co jest teraz modne, to rzeczywiście Cinnabar jest wybitnie niemodny. Ale kogo to obchodzi;) Nosiłabym, ale baza niestety kłóci się z moją skórą.

A propo słynnego już podobieństwa między Cinnabarem a Opium - ja nie wyczuwam żadnego. Owszem, oba zapachy są mocno przyprawowe i dymne, ale Opium jest o wiele bardziej gęsty i słodki - Cinnabar jest bardziej wytrawny, przestrzenny, zaliczyłabym go raczej do przyprawowych szyprów niż do typowych orientali.

Aug
15
2013
guest_
guest_

Moje trzy grosze o Cinnabar :-)
Po pierwsze nie zgadzam się na porównywanie go do YSL Opium - ani starszej ani tym bardziej nowej odmiany. Opium pomimo, że jest orientalnym klasykiem, jest zapachem "noszalnym" oczywiście dla kogoś kto chce wyróżniać się zdecydowanie z dzisiejszego tłumu.
Zaś Cinnabar to w/g mnie zapach dla koneserów i recenzentów. Znam go od wielu lat ale za każdym razem wąchając tylko korek natychmiast odstawiałem go z niesmakiem.
Bo to jest zapach bardzo trudny - żeby poznać jego głębię trzeba by zwykłemu zjadaczowi chleba odrzucić wszystkie uprzedzenia i najlepiej dać się przywiązać się do krzesła żeby nie mieć szans na natychmiastowy prysznic po spryskaniu nadgarstka.
Nigdy nie spotkałem kobiety która używała by globalnie na sobie tego zapachu i nosiła go na co dzień.
Bez patetycznych Och!! Ach!! - po 2 strzałach w nadgarstek nie potrafię wyczuć w otwarciu jakichkolwiek owoców, bo od samego początku czuję goździki, ale takie spalone przyprawy a nie kwiaty. Bardzo ciężka wręcz dusząca oleista zawiesina krąży i atakuje nos, z tego po pewnym czasie wychodzą kwiaty. Rozpoznaje jaśmin i inne których nie znam lub nie poznaję bo nadal jest tyle kadzidlanego orientu, przypraw, a zwłaszcza cynamonu, że mój nosowy chromatograf już został uduszony i przestał działać.
I pomimo szczerej chęci znowu się poddałem, bo choć to fenomenalny zapach, na pewno nie retro babciny to jednak nie jestem masochistą i nie będę się rozkoszował wspaniałymi akordami orientalno kwiatowymi zapachu który mnie męczy, dusi i zabija zdolność poczucia czegokolwiek innego przez dobre kilkanaście godzin
PS Dziwi mnie to, że po użyciu nad skórą nie widać unoszącego się dymu - z ogniska z różnych przypraw, goździków i jakiejś, płynnej, gęstej, kwiatowo orientalnej żywicy.

Apr
12
2013
EJo
EJo

Dorzucę coś od siebie o Cinnabar. Pierwsze nuty - neroli, przyprawy, odrobina tangeryny wibrują na mojej skórze od razu w towarzystwie przepięknego kadzidła, bardzo przestrzennego, dymnego, intensywnego. Później zapach ewoluuje właściwie jak sam chce, niespodziewanie dla noszącej, zależnie od wilgotności i temperatury powietrza, nastroju, pory dnia. W tym Cinnabar podobny jest do Mitsouko, właściwie niedefiniowalny jednoznacznie, tajemniczy i zmienny. Jednego dnia po początkowych nutach do kadzidła dołączają kwiaty - pikantny goździk, jaśmin i róża doskonale zbilansowane, w towarzystwie wyczuwanego przeze mnie kardamonu. Innego natomiast zapach przeistacza się w przepyszny orient z gorzkim, suchym i wytrawnym cynamonem oraz goździkami - esencjonalny, dosłowny, bez cienia słodkości. Nuty bazy to na mnie przede wszystkim paczula, ambra, balsam tolu i wspomniane wcześniej kadzidło, dla którego odsłony w Cinnabar dałabym się pokroić ;))

Złożony, zapadający w pamięć zapach, piorunujący przy pierwszym spotkaniu i wdzierający się w nozdrza. Zawiesisty a pomimo to dający wiele miejsca na oddech. Bardziej zadziorny i przestrzenny niż YD, mniej intymny. Dymny, jesienny. Intrygujący - kobieta, która go nosi musi mieć sporo odwagi - lubi dominować ;)

Mar
23
2013
Lady Mitsouko
Lady Mitsouko

Ja też je uwielbiam i uważam za świetny zapach na jesień i zimę. Rzeczywiście podobne do starego Opium (nowego jeszcze nie znam), ale trochę lżejsze i mniej jednowymiarowe... Moim zdaniem taki efekt daje połączenie przypraw i kadzidła z wyraźniejszymi niż w Opium nutami kwiatowymi, które rozkwitają pięknie na mojej skórze już od pierwszej chwili, obficie podlewane olejkiem goździkowym ;)
Zapach zdecydownanie retro, ale niemęczący, nieduszący, a za to bardzo fascynujący.
Trwałe, a i projekcja bardzo glamour :)
Jedyny minus dla mnie - paskudne opakowanie współczesnej wersji, w stylu "czar PRL-u" :

Jan
11
2013
dianthus
dianthus

Cinnabar rozkwitł dla mnie tej zimy, kiedy przemarznięty mroźną aurą umysł, dusza i ciało razem wołają o rozgrzanie. Jak podpowiadają inni użytkownicy jest to zapach z gatunku solidnie orientalnych, takich jak Opium i Cafe(z Youth Dew nie miałam przyjemności, do nadrobienia to rzecz), myślę że nawet do pomylenia z Opium. Jednak jest w nim coś co mnie zachwyca i powoduje że staje się najlepszą wersją, nie drażniącą przewagą żadnego ze składników. Najbardziej owalny, oszlifowany i przyjazny. Zapach wręcz hedonistycznie radosny, niczym roześmiany Ganesha. Tak, to mógłby byc jego zapach.
A co do nut: pierwszą godzinę kompozycja pozostaje niemal niezmienna, pełna przepychu i bursztynowego radosnego śmiechu, balsam i ambra przede wszystkim, jak kapiący goracy miód z przyprawami. Wraz z upływem czasu przychodzi powaga suchego kadzidła, które wycisza i uspokaja kompozycję, studzi ją i wprowadza radosną cielesność w medytacyjny stan. Odchodzi spokojnie, tracąc powoli na mocy, stygnąc godzinami. Trwałość zabójcza.
A po kilku wspólnych godzinach nie przyprawia o ból głowy a uspokaja. Przynajmniej mnie, tu i teraz.

Jan
11
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Estée Lauder Cinnabar, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Estée Lauder Cinnabar, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Cinnabar marki Estée Lauder. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Cinnabar marki Estée Lauder reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Kto lubi te perfumy, lubi także
Estée Lauder Youth-Dew Guerlain Shalimar Calvin Klein Obsession Yves Saint Laurent Opium John Galliano John Galliano Alexander McQueen Kingdom Molinard Habanita Agent Provocateur L'Agent Christian Dior Poison Chanel Chanel N°5 Cartier Le Baiser Du Dragon Givenchy Organza Guerlain L'Heure Bleue Parfum d`Empire Cuir Ottoman Cartier Must de Cartier Chanel Coco Eau de Parfum L`Artisan Parfumeur Coeur de Vetiver Sacre Kenzo Kenzo Jungle L'Elephant L`Artisan Parfumeur Al Oudh Montale Black Aoud

Popularne marki i zapachy: