Marki » D E » kwiatowo - drzewno - piżmowe « Grupy

Paestum Rose Eau D`Italie dla kobiet i mężczyzn

Paestum Rose Eau D`Italie dla kobiet i mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 33
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 15 Miałem: 12 Chcę: 10 Ukochany zapach: 1

główne akordy
balsamiczny
różany
dymny
drzewny
lekko korzenny
Zdjęcia
Paestum Rose Eau D`Italie dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Paestum Rose Eau D`Italie dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Paestum Rose Eau D`Italie dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Paestum Rose Eau D`Italie dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia

Paestum Rose marki Eau D`Italie to kwiatowo - drzewno - piżmowe perfumy dla kobiet i mężczyzn. Twórcą kompozycji zapachowej jest Bertrand Duchaufour. Nutami głowy są dzięgiel, czarny pieprz, różowy pieprz i kolendra; nutami serca są róża turecka, kadzidło i osmantus; nutami bazy są mirra, opoponaks, papirus i nuty drzewne.

Perfume rating: 3.62 out of 5 with 33 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Dzięgiel Czarny pieprz Różowy pieprz Kolendra

Środkowe Nuty
Róża turecka Kadzidło Osmantus

Dolne Nuty
Mirra Opoponaks Papirus Nuty drzewne

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 3
 
przeciętna 5
 
duża 1
 
bardzo duża 1
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 3
 
przeciętna 6
 
duża 0
 
olbrzymia 1
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Paestum Rose by Eau D`Italie.

Ten zapach przypomina mi...  
Voleur de Roses
1 nie tak

Paestum Rose Recenzje Perfum

Arsenicum
Arsenicum

Ostatnio mam taką wenę do perfum i pisania o nich, że prędzej przeczytałbym program Nowoczesnej.pl, niż skrobnął jakąkolwiek recenzję... Ale z racji tego, że owego programu brak, to postanowiłem rzucić się na naprawdę głęboką wodę i napisać kilka słów o arcydziele i zapachu naprawdę unikalnym. Unikalnym w skali mikro i makro... Próżno szukać czegoś takiego w całej olfaktosferze, próżno również doszukiwać się wyraźnych powiązań z innymi dziełami Bertranda. Jak wiecie (a jeśli nie wiecie, to już wiecie), jestem prawdopodobnie największym fanem tego perfumiarza na naszym portalu, i do każdej jego kompozycji podchodzę z dystansem, szacunkiem, ponadto zawsze odświeżam wiedzę o poprzednich, znanych mi dziełach tego twórcy.

Marmur. Na nim kwiaty... Chłód. Wydawałoby się, że musi tu być jeszcze smutek, nostalgia. Okazuje się, że przy całej powadze kompozycji, nie ma tu dystansu, czy odczuć, których po prostu nie lubimy. W zasadzie, to nie ma tu żadnych, dających się ująć w słowa emocji. Są tylko róże na marmurze... Rozgniecione, podeptane. Kwaśne i opalizujące. Dla mnie, to zapach kamieni i kwaskowatych, wytrawnych róż, coś naprawdę NIESAMOWITEGO. Tylko tyle i aż tyle. Krótko, ponieważ przedstawienie też jest krótkie. Tylko jeden akt, być może uważny widz zarejestruje coś jeszcze. Ja widzę tylko posadzkę skropioną czerwonym sokiem z róż - i przyznam, że mogę się w nią wpatrywać godzinami.

Apr
23
2016
chjena
chjena

No nie, kolejna niszowa róża, która zauroczyła mnie od razu... Niby wszystkie mają wspólny mianownik i w zasadzie każdy rozsądny człowiek stworzyłby własny, prowizoryczny algorytm, który wskazałby tę o idealnej równowadze między pięknem, a ceną. Ale obawiam się, że nie jestem rozsądnym człowiekiem, algorytmu też żadnego w życiu nie stworzyłam, ani się na to nie zapowiada.

Pamiętacie dziecięcą zabawę w ciepło-zimno? Do tej gry zaprasza nas Paestum Rose już od pierwszej chwili, a właściwie zaprasza osobiście Pani Róża, bo to zdecydowanie ona gra pierwsze skrzypce w tym zapachu. Otulona kadzidłem, paloną sosną, kolendrą, dwoma rodzajami pieprzu, mirrą i dzięgielem migocze kolorami chłodnymi i rozgrzanymi, z jednej strony przyprawy kojarzą się z upalnym orientem, z drugiej strony akurat te składniki umieją wzbudzić dystans, rzucić lodowate spojrzenie, które natychmiast powstrzyma zapędy zbyt rozochoconych towarzyszy.

Złożony, oryginalny, ale przy tym łatwo noszalny i podobający się większości. Jest też w nim trochę magii, z rodzaju tych, która unosi się nad sceną podczas koncertów Florence and The Machine... "And she was there all pink and gold and glittering"...

Oct
18
2015
fraupilz
fraupilz

Pierwszy psik to niestety dżem. Różowy pieprz w zbyt dużej dawce trochę za bardzo daje po nosie, a w połączeniu z jakimś ziołem, różą i słodką żywicą daje efekt kwaśnych, gęstych powideł. Z biegiem czasu irytująca dżemowatość uchodzi i zapach przeistacza się w cichszą, poważniejszą różę kadzidlaną, chociaż nadal lekko zaczepną. Rozwydrzona nastolatka wchodzi do kościoła, a tam już zachowuje się jak przystało.

Paestum Rose na pewno jest udaną kompozycją, ale do wielu dzieł pana D. mam stosunek ambiwalentny i to jest jedno z nich. Nie jestem pewna, czy dla subiektywnie pięknej późniejszej fazy chcę się męczyć przeczekując początek.

May
02
2015
siberian
siberian

Gdzie róża, tam z chęcią pojawiam się ja. Chciałam bardzo przetestować to wydanie, gdyż zachwyty są. I to jakie!
Dla mnie to róża lekko w klimacie Rosamunda. Jednak delikatniejsza, z tendencją do "pieprzenia". No cóż. A pieprzenie złe tu nie jest, bo przywołuje mi na myśl to pieprzenie w Elle YSL. Pieprzenie eleganckie i z klasą. Kobiece! Na początku bardziej wyraźny czarny pieprz, a potem przechodzi właśnie w ten dobrze mi znany - różowy.

Wyczuwam ją właśnie lekko pieprzenie, może i goryczkowo, na pewno kadzidlanie. Rzekłabym, że jest nawet lekko słonawo! Nie żeby róża tu komukolwiek ustępowała, bo tak nie jest. Cały czas jest na 1 miejscu, no wygrała po prostu.
Kadzidło jednak potem ustępuje, w żaden sposób nie próbuje uwędzić róży, zdusić.
Swąd żywiczny jest obecny, słodkawy i delikatnie świdrujący - przez to idealnie łączy się z przyprawami. Faktycznie może przywodzić na myśl dziką różę, herbatkową. Ni emogę pozbyć się wrażenia, że jest to mix róży herbatkowe i szminkowej. Tłustawa szminka i sucha, aromatyczna herbatka. Tak.

Nie jest to typowa świeża róża, nie jest na pewno typowym świeżym singlem. Dominuje, ale doprawiona, jakby chciała dodać sobie uroku i niepowtarzalności. A czy róża musi to robić? Od róży zależy, lecz ja wolę inne wydanie - wolę tę w Lithium i wolę bardziej smykowate wydanie Rosamundy.

Ta róża jest grzeczna, zdecydowanie do poukładania.

May
02
2015
pomme
pomme

Są kobiety, które pachną wiatrem … kojarzycie ten slogan? Mnie wiele lat temu uwiódł, bo pamiętam jak Kevin Arnold chciał kupić swojej dziewczynie - Winny perfumy. Przyszedł do sklepu, zagubiony, zdezorientowany, nie umiejący odpowiedzieć na podstawowe pytania sprzedawcy. W końcu ten ostatni zapytał go, jak ma pachnieć jego dziewczyna, a Kevin na to, że chciałby, by pachniała jesienią …
Albo jakoś tak. Jak czegoś nie wiem, nie pamiętam to zmyślam, ostrzegam, zanim zaczniecie czytać to na serio.
W temacie Paestum, za wszystko co napisze i pomyślę odpowiada Kage. Nie żebym zrzucała odpowiedzialność ale jej spontaniczny opis zapachu uwiódł mnie bezczelnie, od razu i jak się okazało nieodwołalnie zamieszkał w mojej głowie. Próbka tylko potwierdziła, moje przypuszczenia, ale od testów do zakupu mijały tygodnie a ja żyłam w zasadzie wyobrażeniami i fantazją o zapachu. Lecz w końcu nadszedł ten dzień, kiedy mogłam wyjść z perfumerii ze swoją własną flachą. Dla folkloru napomknę raz jeszcze, że jak tylko przeszłam a drugą stronę ulicy i zniknęłam za zakrętem, dobrałam się do flaszki drżącymi rękoma, otworzyłam i poczyniłam kilka psików, które przyniosły mi ogromną, niewypowiedzianą i wszechobezwładniająca ulgę. Pewnie bym odpłynęła ale to była ulica i nie było w pobliżu ścian, po których mogłabym się osunąć.
Mogłabym przysiąc, że w otwarciu czuję różę z wyraźną paczulą, potem zaraz jest pieprz a potem to już nigdy nie pamiętam (nie myślcie sobie, że nie umiem wymienić nut, choć to prawda), bo odjeżdżam. Ja to widzę tak; szukam miejsca na dom, idę przez ogromne, rozległe ziemiste pole, na którego horyzoncie majaczy czerwień. Idę i idę, bo wiatr nawiał mi zapach róż tak abstrakcyjny w połączeniu z tą błotnistą ziemią, wieczorem i chłodem, że postanawiam za nim podążyć. Idę już teraz z przyspieszonym biciem serca a czerwieni jakby mniej. Jest mrocznie, nieciekawie i beznadziejnie. Pamiętacie pierwszą scenę z Jane Eyre z Mią Wasikowski? No wiec jest mniej więcej tak samo. Wieje niemiłosiernie (pieprz) ale w końcu docieram zziajana do róż, które są zniszczone i połamane, ale jeszcze oddychają, choć już ledwo, ledwo. Zapiera mi dech i od wiatru i od tego widoku. Rozglądam się dokoła nie mogąc uwierzyć, że to już.
Zatykam flagę. Odtąd to miejsce będzie moje.

Mar
25
2015
rosana16
rosana16

Trudno jest recenzować swojego perfumowego graala, a nawet może to i niemożliwe, więc przytoczę to co napisałam na szybko w pewnym wątku. Zapach nie jest ani ciepły, ani przytulny, nie jest słodki, zero przymilnych, puchatych nut. Paestum to zapach wytrawny kojarzący mi się z deszczem, przezroczystością, przejrzystością, pieprzny, żywiczny, zielonoróżany, potargane przez wiatr i deszcz krzaki z różami żółtymi i herbacianymi, połamane łodyżki, zgniecione listki i zielony sok. Kadzidło snuje się gdzieś tylko jako tło, mgła, albo może to paruje ziemia po deszczu. Paestum ma swoją barwę, światło, fakturę, własny świat :)

Jan
10
2015
czerwiec
czerwiec

Kwitnące kadzidło.
Niby ta róża poważna i dostojna, ale pulsuje życiem, zakamuflowaną zielonością. Ma dość przestrzeni, żeby nie bać się pełnej intensywności, bo nie została zerwana. Więc przewodnia nuta brzmi współtworząc bogaty akord, bez cienia nieśmiałości, bez rywalizacji z kadzidłem i żywicami. Z wyczuwalną odrobiną pieprzu.

Dopóki nie złamię się i nie zapragnę mieć jej na sobie. Mimo wszystkich poprzednich prób. Mimo stwierdzonego katastrofalnego niedopasowania. Tak jak dziś. Kwaśne, gęste, skondensowane straszydło. Aż żal mi siebie, bo przecież na innych bywa tak pięknie. Trudno, to był ostatni raz.

Jul
09
2014
lady Vader
lady Vader

Jedna z ładniejszych róż jakie znam. Nieco chłodna, wytrawna, mało słodka, czuć oprócz kwiatu również zielone łodyżki. Jest podbita delikatnym kadzidłem i mirrą - czasem ma się wrażenie, że to bardziej zapach kadzidlany niż kwiatowy. Trwałość niezła.

Dec
15
2013
kwiatek
kwiatek

W pierwszych testach miałem mieszane uczucia. Z każdym kolejnym testem było coraz lepiej. Kojarzyło mi się to z Carthusia 1681 i tak jak w przypadku Silver Factory Bond No.9 tak i tutaj raczej wyniakło to z mojej okrojonej wiedzy. Teraz jestem zachwycony Paestum Rose i wrzucam na półkę "chcę". Mięsista róża w dosyć świeżej odsłonie, doprawiona pieprzem, który nie powoduje kichania, oraz żywicami z kadzidłem. No cóż jeśli chodzi o kadzidło to ja jestem zawsze na tak więc i w tym przypadku nie będę wydziwiał. Monsieur Duchaufour kolejny raz ma mnie w garści.

Jul
19
2013
Lady Mitsouko
Lady Mitsouko

W sumie ok, róża bardzo w klimacie Voleur de Roses: ziemista, z żywicami i paczulą... ale już to kadzidło to nie moja bajka. Jak wszystkie w ogóle "kościołowe" klimaty >:}

To piękny zapach i ciekawy, trwały, świetnej jakości i super skomponowany, to znaczy po bożemu i bez skrótów :) Ja podziwiam, szanuję - ale (przez to kadzidło) z daleka ;)

A i jeszcze jedno - czuć w nim zapach dzikiej róży, takiej, jak z krzaka! To fenomen dla mnie, nigdzie do tej pory nie spotkałam takiej udanej interpretacji tej nuty zapachowej. Dzięki temu chyba dam Paestum Rose jeszcze jedną szansę. Albo pięć :D

Feb
26
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Eau D`Italie Paestum Rose, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Eau D`Italie Paestum Rose, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Paestum Rose marki Eau D`Italie. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Paestum Rose marki Eau D`Italie reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Kto lubi te perfumy, lubi także
M. Micallef Gaiac Frapin 1270 Amouage Jubilation for Men Tom Ford Atelier d’Orient Plum Japonais Hermes L’Ambre des Merveilles Angel Schlesser Angel Schlesser Oriental Edition II Serge Lutens Fille en Aiguilles Cartier Le Baiser Du Dragon Majda Bekkali Sculptures Olfactives Mon Nom Est Rouge Burberry Burberry Women Olivier Durbano Citrine Hermes Elixir des Merveilles Aramis Perfume Calligraphy Rose Serge Lutens Santal Majuscule Juliette Has A Gun Lady Vengeance Joop! Joop! Le Bain Hermes Eau des Merveilles Christian Dior Midnight Poison Chanel Les Exclusifs de Chanel Coromandel Cacharel LouLou

Popularne marki i zapachy: