Marki » C » kwiatowe « Grupy

Pure Poison Christian Dior dla kobiet

Pure Poison Christian Dior dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 153
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 73 Miałem: 83 Chcę: 71 Ukochany zapach: 8

główne akordy
białe kwiaty
cytrusowy
drzewny
zwierzęcy
słodki
Filmy
Pure Poison Christian Dior dla kobiet Filmy
Zdjęcia
Pure Poison Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Pure Poison Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Pure Poison Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Pure Poison Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Pure Poison Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Pure Poison Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Pure Poison Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Pure Poison Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Pure Poison Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Pure Poison Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Pure Poison Christian Dior dla kobiet Zdjęcia

Pure Poison marki Christian Dior to kwiatowe perfumy dla kobiet. Pure Poison został wydany w 2004 roku. Pure Poison stworzyli Carlos Benaim, Dominique Ropion i Olivier Polge. Nutami głowy są pomarańcza, sycylijska mandarynka, bergamotka i jaśmin; nutami serca są kwiat pomarańczy i gardenia; nutami bazy są drzewo sandałowe, cedr i biała ambra.

Perfume rating: 3.47 out of 5 with 153 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Pomarańcza Sycylijska mandarynka Bergamotka Jaśmin

Środkowe Nuty
Kwiat pomarańczy Gardenia

Dolne Nuty
Drzewo sandałowe Cedr Biała ambra

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 2
 
słaba 1
 
przeciętna 17
 
duża 18
 
bardzo duża 1
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 3
 
przeciętna 22
 
duża 12
 
olbrzymia 2
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Pure Poison by Christian Dior.

Ten zapach przypomina mi...  
Jesus Del Pozo In White
22 nie tak
Pure Poison Elixir
19 nie tak
Jaipur Bracelet
10 nie tak
Intimately Beckham
8 nie tak
Lolavie
0 nie tak

Advertisement

Pure Poison Recenzje Perfum

darkmormokyle
darkmormokyle

Trucizny Diora są już legendą. Każda z nich opowiada inną historię i posiada swój charakter. Są jak kobieta, każda inna, ale jednak podobna. Dziś o Pure Poison, czyli zapachu dla niewinnej (?) kobiety.

Pure Poison to kwintesencja czystości i niewinności, ale to nie oznacza braku seksowności ;) Perfumy sprawiają, że ma się ochotę wodzić za nimi nosem. Osobiście kojarzą mi się z lolitką. Kobietą, która jest niedostępna, ale potrafi owinąć sobie mężczyzn wokół palca, wykorzystując przy tym każdy cal swoich wdzięków. Robi to w sposób dziewczęcy i urokliwy. Biała sukienka, długie włosy, które powiewają na wietrze, Pure Poison, słodki uśmieszek i każdy facet jej.

Białe kwiaty nie są nachalne, ani duszące. Jaśmin nie powala nas na kolana. U mnie bardzo ładnie wybrzmiewa nuta gardenii, a jaśmin jest na drugim planie. Orzeźwienia dodają cytrusy. Trwałość ok 5-6 godzin, a projekcja bardzo dobra. Nie jest kilerem z kilometrowym ogonem, a raczej delikatną i przyjemną smugą zapachu.

Aug
07
2016
Adrianna
Adrianna

Od wczoraj , co tu dużo mówić, jestem szczęśliwą posiadaczka " czystej trucizny " :o)
moje skojarzenia po pierwszej aplikacji:
- kwiat pomarańczy rządzi
- delikatna, subtelna słodycz
- zapach z elementami chłodu- dystansu
- zapach zwiewny i taki "czysty" właśnie
Myślę, ze to zapach caloroczny, jednak dla mnie najlepszy w sezonie wiosenno-letni ( z mocnym akcentem na"letni" jako alternatywa na typowego Świeżaka)
trwałość dobra, projekcja ( na mnie ) raczej dyskretna , co akurat uważam za atut , bo to nie zapach,który"krzyczy" i domaga się uwagi.
żałować zakupu nie żałuję,choć moje poszukiwania zapachu przestrzenno- chłodno- zdystansowanego nadal trwają.

Jun
22
2016
Ann
Ann

Pure Poison.
Lekki, przejrzysty, subtelny jak lśniąca bańka mydlana.
Silny, paraliżujący tak, jakby rzeczywiście powołano go do życia jako truciznę. Tworzący dystans, wrażenie obcowania z czymś pozaziemskim, a jednocześnie przyciągający znajomym uśmiechem. Chłodny niczym biała, świeża pościel, kremowy i komfortowy.
Mieniący się, wirujący w powietrzu, słodkawo-wytrawny.
Oksymoron? Dior.

Obawiam się, że znalazłam swoją osobistą miłość.
Trwałość na najwyższym poziomie, flakon absolutnie piękny. Owacje na stojąco, panowie.

Jun
17
2016
Aliszu
Aliszu

Mam problem z tymi perfumami a może ich poprostu nie lubię. Wychodzi na mnie zapach kwiatów posypanych solą. Nie wiem co jest odpowiedzialne za ten solny efekt ale nie jestem w stanie nosić zapachu. Mocny, zimny, oficjalny, kostyczny... Nie moje klimaty, na szczęście.

May
04
2016
newrrn
newrrn

Czysta Trucizna to perfumy duszne, zimne i wredne. Jaśmin, gardenia i kwiat pomarańczy podane w nietypowy sposób, jakby te płatki zasuszyć i wrzucić do perłowego flakonu. Zdecydowanie czuję tu rękę Polge, znaną z pudrowo-drewnianego wykończenia. Opisuję wersję z 2005r, bo nowa wersja to jest kompot owocowy z gardenią i nie zasługuje na moją uwagę.
Gdy założyłam je w parne czerwcowe południe, czułam się jak ptaszek w klatce. Wyczekiwałam każdego chłodniejszego ruchu powietrza, byle tylko móc chociaż przez ułamek sekundy odetchnąć pełną piersią. Gdy tylko wróciłam do domu, zrzuciłam z siebie białą koszulę i to coś, co skutecznie udaremniało mi oddychanie.
Czułam się jak w szponach jakiejś bladolicej piękności, wysysającej ze mnie całą energię życiową, ale wiecie co? Poddawałam się temu. Podobało mi się to.
W nieskończoność... Killing me softly.

Mar
12
2016
Sylwia74
Sylwia74

Używałam wszystkich trucizn Diora ale Pure i Hypnotic są najbliższe memu sercu. Pure to taki zapach kiedy tylko najdzie mnie ochota a Hypnotic dla mnie raczej na romantyczny wieczór i eleganckie wyjście. Oba bardzo seksowne i niesamowicie trwałe. Białą truciznę uwielbiam za jaśmin i bergamotkę, czuję się w nich pewnie i elegancko. Niech was nie zwiedzie biel flakonu. To nie jest zapach lekki i świetlisty. Ma w sobie moc. Piszę o wersji sprzed reformulacji. Uwielbiam go nosić w zimowe, mroźne dni, wtedy rozwija sie najpiękniej. Buteleczka cudowna tak jak wszystkich trucizn.

Feb
16
2016
kaktuska01
kaktuska01

Ta trucizna najmniej przypadła mi do gustu. Może dlatego, że jest spokojna, radosna i nie przepełniona tajemnicą. Całość jest zdominowana przez jaśmin i bukiet białych kwiatów. Pure to nazwa idealnie odzwierciedlająca zapach. Jest niezwykle czysty, kojarzy mi się z zapachem świeżo wypranych ubrań. Pure Poison co jakiś czas ukazuje lekko mydlane, czasem ostre oblicze wynikające z intensywności białych kwiatów. Ten rodzaj zapachu nie jest moim ideałem, gdyż aromaty białokwiatowe nie do końca mi odpowiadają. Myślę jednak, że Pure Poison doskonale współgrałby z białą suknią do ziemi i srebrnym naszyjnikiem.

Jan
04
2016
Zombianka
Zombianka

Białokwiatowiec na wielkie wyjścia, elegancki do sześcianu. Pasuje do rasowej kobiety, świadomej swej mocy uwodzącej, którą poraża męską część widowni- a widownią jest dla niej cały świat. Ta kobieta to dama, wielka diva, która łaskawie daje się podziwiać i oklaskiwać, a jej adoratorzy ledwo śmią oddychać w jej obecności.

A jest czym oddychać. Chłodny jaśmin w tercecie z niewinnym kwiatem pomarańczy i kremową gardenią grają tu pierwsze skrzypce i sprawiają, że temperatura zjeżdża do 15 stopni. Jest intensywnie, ale zapach nie krzyczy: ,,czujesz mnie? halo, jestem tutaj!", jak w innych Truciznach. Doskonałość. Elegancja. Klasa. Idealnie. Biała sukienka, także ślubna, albo zwiewna tunika, albo futro ze srebrnego lisa. Te trzy nuty wystarczyłyby do zachwytu, ale jest jeszcze baza- gęsta, odrobinę oleista na mnie, drzewno- żywiczna, z kropelką cedrowej rosy.
Kurtyna opada po wielu godzinach, 10, może 12, kiedy jeszcze obecna jest baza z cytrusowo- kwiatowym posmakiem. Standardowo na ubraniach trzyma się do prania, na wełnie i kaszmirowym sweterku niemal wiekuiście.

Jul
09
2015
chjena
chjena

Wszystkie Trucizny Diora to przemyślane i konsekwentne portrety wiedźm lub kusicielek. Klasyczny Poison to czarownica bagienna, otoczona mroczną puszczą przyrządza w kotle zabójczą miksturę na bazie korzonków, hojnie je okadzając. Wersja Hypnotic rysuje piękną tancerkę flamenco, która wystuka ciężkimi obcasami rytm Twojego serca, bijącego szybciej i szybciej w takt muzyki, aż do pęknięcia... Tendre Poison to z kolei elfica z tych niebezpiecznych, zwodząca zgubionych wędrowców miodowym blaskiem swych włosów i połyskiem szmaragdowej sukni, by ostatecznie sprowadzić ich w najgorsze trzęsawiska... Pierwowzór Midnight Poison ściska w dłoni zaczarowaną różę, przypomina, że Twój czas upłynie, gdy spadnie z niej ostatni płatek... do Pure Poison zaś należą wszystkie mroźne królowe, którym szron osadza się na rzęsach, a pukle włosów usztywniono na zawsze lodem. O ile wszystkie przedstawione kobiety są okrutne, to mają w sobie iskrę namiętności, zabawy - w Pure jest tylko chłód i brak litości. Otulona futrem jedynie dla pozorów, bo dawno przestała odczuwać jakiekolwiek ciepło w okolicach serca. Zapach, który za nią podąża sprawia, że wszyscy wokół zamierają obezwładnieni zimną kompozycją białych kwiatów, jaśminu i gardenii.

Piękne, dokończone dzieło, choć dla mnie zupełnie nienoszalne - to nie są perfumy żywej osoby. Znakomicie podkreślają nastrój melancholijnych świąt, których nie brak w polskim kalendarzu, wówczas jak najbardziej mogę je założyć i pogrążyć się w zadumie nad przemijaniem. W innych okolicznościach staje się wręcz paraliżujący, mając na uwadze godną Diora trwałość i projekcję.

Mogę nie nosić niektórych wersji Trucizn, ale ciężko odmówić którejkolwiek klasy, oryginalności czy genialnej wręcz kompozycji. Poisony to małe dzieła sztuki, powstające pieczołowicie, a nie spontanicznie czy pod publikę. Dobra szkoła perfumarska, mam to szczęście, że wpadła w moje ręce wersja z 2005 r.

A Ty, którą Trucicielką jesteś?

May
31
2015
Pure
Pure

Mój signature scent od ponad roku. Perfumy, które zrobiły ze mnie miłośnika białych kwiatów. @Alarte: Nopaczpan! Nie masz Pan racji. Oczywiście, "z szaconkiem panie Feluś" dla subiektywnego zdania :) Te perfumy są odbierane jako bardzo seksowne - podaję 3 słowa kluczowe za Sephora.com: "sexy", "good value", "seductive". Sama złapałam na nie swojego mężczyznę, więc wg Pana teorii albo ma biedak problemy z zatokami, albo gorzej - jakiś zboczeniec?
Jednak Alarte ma trochę racji jeśli chodzi o białokwiatowce. Fracas, Anais Anais, Truth or dare, Fragonard...te zapachy i wspomniane wcześniej dzieci Persila są aseksualne (dla większości). U mnie nie wywołują nawet bólu głowy, raczej ból brzucha...taki niepokój przedegzaminacyjny. Stawiają do pionu, wciskają w wyprany i wyprasowany przez cyborgi kostium i dają ostrzeżenie: "Nie zbliżać się!". Gdzieś w tej chmurze kryje się żywa kobieta, zamaskowana warstwami Persilu i kwiecia.
Moim zdaniem Pure Poison, Un Matin d'Orage (Annick Goutal) i Alieny wybijają się z tego nurtu (już pomijam piękne kwiaty pomarańczy, np. Fragonarda). Można ich nie lubić za moc i za to, że to one noszą kobietę, ale zmysłowości nie sposób odmówić.
O ile Alien jest bardzo uwodzicielski, o tyle Pure Poison jest dla mnie bardziej uniwersalny. Dodaje dużo pewności siebie i atrakcyjności. Przepięknie orzeźwia pomarańczową chmurką, a potem spowija oparami jaśminu i gardenii...jednak najbardziej lubię go za trwałą, ciepłą bazę. Jaśmin nie znika do samego końca.
Projekcja i trwałość fantastyczne - a mówię o wersji po reformulacji.
Oczyma wyobraźni widzę ubraną w Pure Poison kobietę w wieku 25-40 lat, świadomą swoich mocnych stron, inteligentnie uwodzicielską i lubiącą ucieczki od szarej rzeczywistości (i każdą inną kobietę, która chciałaby tak właśnie się poczuć). Zapach "robi klimat". Używałam go nadal jako nowa mama, kiedy moja strona wizualna pozostawiała dużo do życzenia. Dzięki Pure Poison nadal czułam się zadbana, silna i atrakcyjna.

Nov
14
2014
Arsonist
Arsonist

Oj, tak. Tak pachniałaby trucizna z bajek o pięknych królewnach i złych czarownicach. Zapach z pozoru absolutnie słodki, kremowy i niewinny - aż chciałoby się go skosztować, spodziewając się krystalicznie czystego nektaru z białych kwiatów. Jednocześnie gdzieś w podświadomości zapala się czerwona lampka - w tej miksturze jest coś złowrogiego, wiedźma musiała dodać do kociołka z gotującym się wywarem garść jadowitego ziela albo szczyptę pyłku diabelskiego kwiecia.

Fenomen tych perfum intryguje mnie od dawna. Niby za słodkie, zbyt kwiatowe... A jednak od kiedy je odkryłam, po każdej wizycie w perfumerii wychodziłam z blotterkiem spryskanym Pure Poison przyciśniętym do nosa. Potem sprawiłam sobie odlewkę z nadzieją, że trochę ich poużywam i wreszcie będę miała dość, ale nic z tego... Opętał mnie ten zapach, muszę mieć swój flakon! Zakładać go będę w wiosenne wieczory i zimowe poranki - jakoś na te pory, dość od siebie odległe, najbardziej mi pasuje.

Trwałość - nie do zdarcia. Kilka kropel rano oznacza kilkanaście godzin w objęciach trujących oparów. Ale to już sama przyjemność dla tych, na których padł urok Pure Poison...

Sep
04
2014
centurylove
centurylove

nie wierzę, że nie ma w nich piżma. to niemożliwe. piżmowo kremowe perfumy, mój KWC, ideał, esencja Paryża i w ogóle jestem nieobiektywna i nie powiem nic więcej, z mojej strony wyłącznie dozgonna miłość.

Jul
29
2014
J'Osephine
J'Osephine

Cudowne magiczne otoczenie,las pełen świetlistości,wszędzie wirują pyłki. Księzniczka Lily (Mia Sara) dotyka jednorożca, jest niewinna. Jack(Tom Cruise) siedzi w krzakach przerażony bo wie że tylko istota o najczystszym sercu może dotknąć te magiczne istoty.
Nagle ohydny troll wykorzystuje tą sytuację by wystrzelić zatrutą strzałe prosto w jednorożca-na 99% znacie tą scenę z baśni "Legenda"
A ja tak widzę Pure Poison czysty,niewinny,świetlisty, ale jednak niebezpieczny. Ciekawość tego zapachu jest wieksza niż ciekawość księzniczki,bo zapach naprawde jest wszędobylski i zagląda w każdy zakamarek tam gdzie pojawia sie jego właściciel więc jak zwykle trzeba uważać z dawkowaniem. Użyty z umiarem pięknie podkreśli zwiewność twojej sukienki,rozświetli cię.Rano w rześki poranek lekko otuli a popołudniu odświeży. Niestety odświeży też twój portfel bo to jeden z droższych zapachów.

May
26
2014
amanda
amanda

Pure Poison mocno i nierozerwalnie kojarzę z In White Jesusa Del Pozo.
Chociaż te drugie powstały parę lat pózniej to jednak mając dwa razy ich flakon zdecydowanie moje skojarzenia zapachu idą w kierunku In White.
Kiedyś pamiętam w perfumerii odłożyłam je z pewnym niesmakiem,wydawały mi się lekko budyniowate.
Jak widać gusty nie stoją w miejscu,są cały czas w ruchu.
Mimo wszystko nie jest to zbyt intensywny zapach,jak wydawało mi się kiedyś.
Jest lekko ciepły z pewnym dystansem, Z białymi kwiatami na prowadzeniu z dodatkiem drewna sandałowego.
Uważam,że nie jest absolutnie nachalny dla otoczenia,zależy też od tego kto ile używa.
Kojarzy mi się z wiosenną delikatnością,błękitem nieba,czystą wodą i przestrzenią.
A kiedyś zupełnie inaczej je odbierałam jako jesienno zimowe waniliowo budyniowe.

Apr
13
2014
Alarte
Alarte

Drogie Panie, czy możecie odpuścić sobie choć trochę wszystkie białe bukiety świata, nawet ten Diora?
Ja nie mówię, że wszystkie zapachy muszą być sexy, wcale nie! Ale te białe bukiety są aż tak aseksualne, że nie wiadomo, do czego się nadają.
Wiem, że ciężko się od nich oderwać, bo wypada coś takiego mieć - ćwiczyłem ten temat ze swoją żoną. Żonę wyleczyła z białych bukietów dopiero jej własna babcia (rocznik Beaty Tyszkiewicz, co sama podkreśla), kiedy powiedziała, że ten zapach idealnie pasuje tylko na wyjścia do kościoła i żeby w związku z tym moja żona odstąpiła jej swoje Pure Poison.
Chcecie, to sobie je miejcie, ale używajcie ich jak najrzadziej, bardzo proszę :)

Dec
01
2013
gugusia
gugusia

Od razu na wstępie mówię, że posiadam niestety wersję po reformulacji :( I jak wszystkie zapachy Diora, niestety i ta wersja straciła na zmianie.

Zapach typowych białych kwiatów, ale jak dla mnie jaśminu tu jest jak na lekarstwo. Pierwsze skrzypce gra za to nielubiana przeze mnie gardenia, w otoczeniu pomarańczy i drzewa sandałowego. Jak na typowy białokwiatowiec jest to bardzo udana kompozycja. Jednak po zmianie straciła i na słodyczy, i na trwałości i na ekspansyjności, niestety.

Buteleczka - ładna, jak we wszystkich truciznach.
Trwałość - 3-4 godz.
projekcja - nie jest to zapach bliskoskórny, ale ogona też nie oczekujmy.

Nov
28
2013
mala9mi
mala9mi

Trochę się bałam, że Pure Poison będzie nieprzyjemnie chłodne i zdystansowane.
Ale zupełnie niepotrzebnie. Bo chociaż zapach ma w sobie czystość bieli to jednocześnie jest subtelnie kremowy i przytulny a nie chłodny niczym marmur.
Ma tez w sobie nutę świeżości i czystości ale nie ma to nic wspólnego z proszkiem do prania.
Wyraźnie wyczuwalne nuty gardenii, jasminu i kwiatu pomarańczy tworzą bezpieczną i przytulną całość.

Trwałość niestety średnia ok 3-4 godzin i całość raczej bliskoskórna bez mocnego ogona ale od razu dodaję, że testowałam poreformulacyjną wersję.
Buteleczka bardzo ładna.

Jul
20
2013
lexis1979
lexis1979

Jedne z moich ulubionych perfum i najlepsza "trucizna", z jaką miałam kiedykolwiek do czynienia.
Ten zapach to czysta biel. Dla niektórych trochę "apteczna", chemiczna, zimna, dla mnie cudowna.
Spodziewałam się, że tak wyrazisty jaśmin może być duszący, ale nie - jest przyjemnie chłodny. W zestawieniu z bergamotką i kwiatem pomarańczy zyskuje ładnie wibrujące nuty. Nie jest to jednak zapach bardzo delikatny, "świeżak", raczej zdecydowany i dość intensywny.
Ma świetną trwałość, jest wyczuwalny bardzo długo i wyróżnia się spośród słodko - kwiatowych banałów, za co też go uwielbiam.
Co ciekawe, używałam go jedynie późną jesienią i zimą, cudownie pasował mi w mroźne, pogodne dni. Na wiosnę i lato był dla mnie za intensywny.
Butelka też bardzo ładna, opalizująca, pasuje do zawartości.
Przyznam, że chętnie bym do niego wróciła, gdyby nadarzyła się okazja.

Jun
02
2013
Izabela
Izabela

Bardzo daleka, zupełnie inna siostra "Poison" Diora.
Te perfumy są białe, czyste, pełne delikatnych, kobiecych, kremowych akordów jaśminu, gardenii i kwiatu pomarańczy.
Żeby całość była bardziej lekka i przestrzenna uzupełniono ją o cytrusowe owoce.
Dlaczego nigdy wcześniej nie pochyliłam się nad tą propozycją od Diora?
Zapewne dlatego, że w momencie, gdy te perfumy miały swoją premierę bardziej było mi po drodze "Poison."
I jakoś tak nasze drogi się nie zeszły.
Za to dzisiaj je poznałam i muszę przyznać, że mnie naprawdę ujęły.
Polecam tym Paniom, dla których "Poison" Diora są zbyt intensywne.

May
22
2013
Sheila
Sheila

Piękne i romantyczne, przez długi czas przeze mnie niedocenione - w konfrontacji z klasyczną Trucizną były dla mnie zawsze za delikatne. I ostatnio odkryłam je na nowo. Delikatne, nienachalne, czyste i przestrzenne, pachną jak wiosna i chłodne lato. Pokochałam ten elegancki jaśmin i ciepłą bazę (mmm drzewo sandałowe). Jedne z nielicznych kwiatowych perfum, które uwielbiam nosić.

Jul
31
2012
Seth
Seth

Czysta, przestrzenna, delikatniejsza a równie zmysłowa, młodsza wersja sławetnej protoplastki. Na skórze mojej żony lekko ewoluuje, otwierając się świeżym koktajlem cytrusowo-kwiatowym, lekko wibrującym i długo brzmiącym we wzbierających cieplejszych nutach drzewnych, pięknie podkreślając kobiecy erotyzm. Zapach stworzony dla miłośniczek poszukujących bardziej uniwersalnej i mniej absorbującej uwagę otoczenia odmiany, spełniającej wymogi okazji dziennej w szerszym spektrum pór roku, czemu dzięki wyważonej ekspozycji i bardzo dobrej trwałości udanie czyni zadość. W skali (1-6): za kompozycję - 5; oryginalność - 5; intensywność - 5; trwałość - 5. Ocena końcowa: 5,00.

Apr
22
2012
kpnz
kpnz

Niezwykły klimat perfum.
Gdy trzech perfumiarzy zasiada do robienia perfum i wychodzi coś tak genialnego, o niepowtarzalnej atmosferze to musi to być dzieło wielkiego formatu.
Jeśli by zwrócić uwagę na poszczególne nuty, to kompozycja jest piżmowo-kremowa, kwiatowa, odrobinę wyróżnia się jaśmin, i zdecydowanie bergamota.
Całość jest niewinna, ale jednocześnie bardzo kobieca, kusząca. Najpiękniej Pure Poison pachnie wiosną. Niekiedy nawet ładniej niż kwitnące wokół powietrze.
Kompozycja jednak nie należy do najlżejszych i bardzo wrażliwym nosom radziłabym nie przesadzać z ilością.
Osobiście lubię się nimi obficie spryskać, aby móc cały dzień odczuwać tą wyjątkową aurę wokół siebie.
Niewątpliwie noszą w sobie historię, która będzie trwać w świadomości ludzi jeszcze bardzo, bardzo długo.

Apr
22
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Christian Dior Pure Poison, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Christian Dior Pure Poison, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Pure Poison marki Christian Dior. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Pure Poison marki Christian Dior reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Christian Dior Midnight Poison Christian Dior Poison Christian Dior Dune Giorgio Armani Armani Code for Women Christian Dior Dior Addict Estée Lauder Sensuous Noir Thierry Mugler Alien Guerlain Shalimar Parfum Initial Christian Dior Hypnotic Poison Lancome Poeme Christian Dior Dolce Vita Givenchy Organza Guerlain Shalimar Kenzo Kenzo Amour Viktor&Rolf Flowerbomb Thierry Mugler Angel Yves Saint Laurent Belle d`Opium Bottega Veneta Bottega Veneta Narciso Rodriguez Narciso Rodriguez For Her Hermes Eau des Merveilles

Advertisement

Popularne marki i zapachy: