Marki » C » kwiatowe « Grupy

Poison Tendre Christian Dior dla kobiet

Poison Tendre Christian Dior dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 73
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 27 Miałem: 50 Chcę: 33 Ukochany zapach: 2

główne akordy
białe kwiaty
cytrusowy
kwiatowy
tuberozowy
słodki
Filmy
Poison Tendre Christian Dior dla kobiet Filmy Poison Tendre Christian Dior dla kobiet Filmy
Zdjęcia
Poison Tendre Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Poison Tendre Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Poison Tendre Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Poison Tendre Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Poison Tendre Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Poison Tendre Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Poison Tendre Christian Dior dla kobiet Zdjęcia

Poison Tendre marki Christian Dior to kwiatowe perfumy dla kobiet. Poison Tendre został wydany w 1994 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Edouard Flechier. Nutami głowy są asafetyda, mandarynka, bergamotka i brazylijskie drzewo różane; nutami serca są miód, tuberoza, kwiat pomarańczy, frezja i róża; nutami bazy są drzewo sandałowe, piżmo, wanilia i heliotrop.

Perfume rating: 3.73 out of 5 with 73 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Asafetyda Mandarynka Bergamotka Brazylijskie drzewo różane

Środkowe Nuty
Miód Tuberoza Kwiat pomarańczy Frezja Róża

Dolne Nuty
Drzewo sandałowe Piżmo Wanilia Heliotrop

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 1
 
słaba 0
 
przeciętna 3
 
duża 10
 
bardzo duża 2
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 1
 
przeciętna 5
 
duża 7
 
olbrzymia 3
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Poison Tendre by Christian Dior.

Ten zapach przypomina mi...  
Cabotine
12 nie tak
Oscar
2 nie tak
Jil Sander No 4
2 nie tak
Angelique
2 nie tak

Advertisement

Poison Tendre Recenzje Perfum

Sylwia74
Sylwia74

To jedyna z trucizn Diora do której nie mogę się całkowicie przekonać. Może dlatego, że nie lubię zielonych perfum. I choć chętnie widziałabym zielony flakonik w swojej kolekcji bo jest cudny to póki co pozostanę przy miniaturce bo 5 ml zielonej trucizny w zupełności mi wystarczy (nawiasem mówiąc miniaturka również urocza). Tendre Poison doceniam bo to prawdziwy kunszt perfumiarstwa. Pięknie skomponowany kwiatowo-miodowy zapach. W otwarciu czuję głównie bergamotkę osłodzoną miodem potem kwiat pomarańczy, frezję a w bazie piżmo i drzewo sandałowe. Zapach wdzięczny i radosny ale brakuje mu oszałamiającej mocy Poisona, słodkiej wanilii, którą kocham w Hypnotic, tajemnicy, którą wielbię w Midnight oraz kremowości, którą uwielbiam w Pure. Zapach trochę w stylu retro, pachnie jak dobrej jakości francuskie mydło. I niech was nie zmyli zieloność perfum, że to świeża odmiana Poison na lato. Nic z tych rzeczy. To nadal mocna trucizna tyle, że mniej słodka a bardziej wytrawna.

Jul
18
2016
perfumefreakz
perfumefreakz

Na wstępie zaznaczam, że udało mi się poznać tego Świętego Graala perfum dzięki szczodrości i dobroci Marzeny z tego portalu. Jeszcze raz dziękuję ci za taką szansę ^^
Cóż, pierwszy psik i.... no właśnie, co? Miałem wrażenie, że zieloność mnie przygniata z każdej strony, coś chropowatego, jak soki roślinne, a zarazem aldehydowy wydźwięk, totalnie się tego nie spodziewałem. Oszołomiło mnie i to całkiem pozytywnie. Po chwili wkroczyła tuberoza rodem wyjęta z klasyka, a po kolejnych kilku minutach płynnie tańczyła z ziołowym brzaskiem miodu, znacznie osładzając te perfumy.
Nagle kurtyna opada i zapach idzie w czysto ziołową - kwiatową stronę, robi się delikatny i bardzo nasłoneczniony, ma w sobie wiosenną aurę. Nie jest to diaboliczna królowa trucizn z klasyka, ani buduarzyca z Hypnotic, nie ma też tajemniczości Midnight i mlecznej słodyczy Pure. Myślę, że Tendre jest najbardziej zdystansowana od nazwy, momenta chłodna, a sekundę potem zwiewna i radosna jak szal powiewający na kwietniowym wietrze. Jest też najbardziej elegancka i skromna, nie bucha w twarz tak jak pozostałe. Bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że dobrze jej się powiedzie przy testach globalnych. Nie jest to taki obuch w nos jak chociażby pierwowzór czy wersja Hypnotic, ale trwałość i projekcja bez zarzutu. Po prostu piękne perfumy.
EDIT: Po dniu globalnego noszenia muszę stwierdzić, że projekcja baaaaaaaardzo bliskoskórna i delikatna, do trwałości nadal nie mam zarzutu.

Oct
18
2015
J'Osephine
J'Osephine

Maleficent.... to jest jej zapach. Ta poświata ultra zielonego czaru który otaczał ją gdy pragnęła zemsty za zdradę i złamane serce. Angelina w roli demonicy przekutej z dobrej leśnej wróżki o wątpliwej urodzie w zranioną,pełnej goryczy postać. Gdy dogrzebiemy się do jej przeszłości,okazuje się że wiele z nas doskonale ja rozumie i wiele ciągle tkwi w tej zielonej aurze....
Tylko miłość ściąga klątwę nie ta pierwsza i ostatnia historia gdzie tak jest,tyle tylko że miłość nie jedno ma imię. Maleficent serce kruszeje na widok dziecka które roztacza aure (Aurora..no nie mogło być inaczej nazwane owe dziecko)dobroci, niewinności. Drepcze swoimi małymi stópkami po zielonej TRAWIE,zbiera bukiet najpiękniejszych ZIÓŁ i KWIATÓW,i ciągle się śmieje.
Ta miłość skleja pęknięte serce czarownicy ,spływa na nią jak gesty MIÓD łagodząc zadre i stawiając pytanie..że gdyby nie On nie byłoby tego małego cudu.
Tendre też taki jest, toksyczny i trujący pozornie a wnętrze kryje niezwykłe ciepło,świetlistość i taką radość,w dodatku trwałość na długość ogona smoka wiedźmy
Spytajcie się jakiejś samotnej matki ile jest w niej Maleficent i tej dobrej i tej złej...i czy nosiła by Tendre Poison

Sep
07
2015
Izabela
Izabela

Nie wiem jak to się stało, że przez tyle lat się nie spotkaliśmy? Może to przez klasyczne Poison, które kocham od samego początku? Bo Tendre Poison to zupełnie inny zapach.
Jest w nich tuberoza (w otwarciu ukazuje się jej cień, który przypomina mi klasyka). Ale trwa to tylko moment, potem pojawia się asafetyda (w Polsce zwana czarcim łajnem lub smrodzieńcem). Myślę, że nazwa jest w pełni zasłużona, bo przez swoją obecność całkowicie psuje zapach.
Już miałam porzucić testowanie, gdy zapach bardzo ewoluował. Asafetyda uciekła zawstydzona swoim zapachem i pojawił się miód. Ciepły, delikatny i bardzo apetyczny. Miód z dodatkiem kwiatu pomarańczy, który łagodzi jego obezwładniającą słodycz.
Zapach siedzi leciutko na ręce, przypominając mi o lecie. O wakacjach, o lipie, o słońcu, o łąkach, o pszczołach. Ech, łezka się kręci w oku - tyle wspomnień z dzieciństwa o wakacjach spędzanych na wsi u Dziadków... Wspomnień pięknych i wzruszających - cóż, niektórych Osób już nie ma...

Mar
18
2015
gardenia
gardenia

Delikatna Trucizna powala swą mocą oraz wypełnia przestrzeń swą osobowościa. Trudno, żeby nie powaliła, przecież to tuberoza, w wydaniu ostrym, czuje jakby lakier, smużkę rozpuszczalnika...no i myśl: podobne do Cabotine de Gres, ta sama przeszywająca i bezkompromisowa zieloność, tu jednak idzie w kierunku kwiatowo-miodowo-zielnym i nie tak parno-żelazkowo-prasującym jak w Cabotine, z resztą podobieńśtwo jest tylko w otwarciu, potem to już zupełnie inne bajki. A Tendre Poison to dla mnie bajka, mój ukochany zapach sprzed xxlat...Haha, i ja uważałam wówczas, że to jest zapach lekki, kwiatowy, taki dziewczęcy i taki inny od panujących niepodzielnie mchowo-różano-dostojnych szyprów. A to killer jest i to w dodatku bardzo vintagowy. Śmiać mi się zachciało, jak to czasy zmieniają wszystko: to, co dziś wydaje nam się staromodne albo już trąci myszką, jeszcze niedawno było nowe i odkrywcze. Pragnęłam jako młode dziewczę tej zielonej ślicznej buteleczki, tak wyróżniała się na półkach perfumerii Empiku, mojej mekki zapachowej onegdaj, marzyłam o tym kawałeczku luksusu, i ta piękna radosna reklama, wszystko wokół Tendre Poison wydawało mi sie takie świetliste, promnienne i...lepsze, to tak jakby kupić sobie kawałeczek szczęścia...
Dostałam też wkrótce ten mały wyśniony ( nomen omen ) zielony flakonik w prezencie i hołubiłam go jak jakis skarb, z reszta czy ten zielony połyskujący kawałek szkła nie przypomina trochę szmaragdu?

Dziś po aplikacji myslałam z rozrzewnieniem o starych dziejach, gdy zapach ten tak mnie oczarował...i z jednej strony jest tak: nic już nie będzie takie samo, nie można wrócić do przeszłości- panta rei, a jednak perfumy są czasem jak Proustowska magdalenka: pozwalają nam przenieśc się w czasie i docenić kunszt takej kompozycji, jak ta: po mocnym otwarciu Tendre Poison ucisza się, uspakaja i wiem już, dlaczego zapach ten tak mi się podobał przed laty: jest niesamowicie wdzięczny, fiołkowo-lipowo-tuberozowy, miodny, ale to miód płynny, jak ambrozja, ciepły, kwiatowy, otulony najświeższą rozsłonecznioną zielonością, kwiatami, ale to nie jakieś tam kwiaty, to bukiet, który zapycha dech w piersiach, czaruje feerią pogodnych świetlistych barw, pasuje do pięknego romantycznego wnętrza, pełnego wyszukanych bibelotów, koronek zrobionych ręcznie, paryskich wnętrz z secesyjnych kamienic i bulwarów...

Tendre Poison to wdzięk, klasa i eksplozja radości w butelce, perfumy niesamowicie trwałe, jedyne w swoim rodzaju, mają jakąś magię, ale potrafią też niesamowicie zmęczyć, dlatego dziś używałabym ich tylko na specjalne okazje. Posiadać chcę je bardzo, bo kocham kwiaty i...szmaragdy ;D
Uważam Tendre Poison za jeden z majstersztyków perfumiarstwa, dlaczego - nie wiem, z jednej strony są wdzięczne i otulające, z drugiej strony mocne i obezwładniające - jak trucizna, delikatna.

Feb
26
2015
amanda
amanda

Tak sobie myślę,że Tendre jest dobrym remedium na klasyka.
Wiadomo,nie każdy lubi czy daje radę nosić intensywne,bogate zapachy.
Przychodzi sobie taki wesoły zieleniaczek Tendre,dumnie pręży zieloną klatę. Ma w sobie na samym wstępie nutę klasyka,tę najważniejszą wyciągniętą z sedna zapachu.
Piękną śliwę wędzoną,kadzoną,przyprawianą,muskaną i chuchaną by była pięknym klejnotem w klasyku a tu tylko jego krótkim lightowym echem dla przypomnienie braterstwa.
Występuje krótko na początku potem odchodzi bo zapach nabiera przestrzeni i lekkości,choć nie tak znowu do samego końca.
Bo rok powstania jego jaki jest ,widzimy.
Miód jest tu tak cudnie i idealnie podany na lato w otoczeniu heliotropu,ździebka tuberozy,kwiatu pomarańczy,letniej zieleni,traw.
Jest taki zielono złocisty,słoneczny z muśnięciem wiaterku i ciepłych letnich dni.
Do tego taki kobiecy,sensualny.
Początków z nim nie miałam łatwych,bo wychodził mi parę razy szampon taki dla dzieci.Od niedawna pokazuje mi coś innego i to jest chyba to co ma najpiękniejszego w sobie.

Jan
06
2015
esk10
esk10

Kwiaty ale jakies takie zielone i staroświeckie,

i jak to u Diora jest wszystko i baza i klasyka i moc ale dla innych bo to nie moje klimaty, nie umiałam ich nosic.

Jul
23
2014
aranka
aranka

Właśnie klasyki....jak wiele i ten zniknął,a na jego miejsce wylała się prawdziwa fala "trucizny" chyba prawdziwej:)
To był piękny kwiatowo-zielony zapach,obecnie nie znam podobnej kompozycji.
Uważam że porównwie do Cabotine Gres-NIE ! te są zdecydowanie mocne i agresywne.
Klasyk gatunku-piękny ! szkoda że już nieobecny.

Jun
19
2014
EJo
EJo

Miałam i opisuję na podstawie odnalezionego na dnie szafki flakonika. Nie wiem, czy zapach przeszedł zmiany, moja wersja sięga końca lat 90-tych.
Stawiam na trzecim miejscu wśród trucizn, choć pod koniec ewoluuje na mnie w stronę luksusowego, francuskiego mydła w doskonale utrzymanej bieliźniarce na południu Prowansji, gdzie ktoś przez pomyłkę zostawił otwarty słoik miodu ;) Podczas dłuższego używania męczył i musiałam robić przerwy. Być może miód przyczynił się do takiego obrotu sprawy - a jest go tutaj naprawdę sporo i to w słodkim wydaniu złocistego akacjowo-lipowego eliksiru. Tuberozę trzyma w ryzach asafetyda i bergamota, wyczuwam frezję i kwiat pomarańczy, odrobinę heliotropu. Baza - jak już wspomniałam to przede wszystkim piżmo i sandałowiec, wanilii ilości śladowe. Zapach jest zielony i wilgotny, charakterystyczny jak wszystkie trucizny.

Hm... podobno już wycofany. Dziwna polityka firmy, ale cóż - nie pierwszy raz i nie ostatni. Znalazłam Cabotina, bardzo podobnego, który oprócz tego, że mnie nie poddusza to jeszcze wywołuje uśmiech na twarzy i on właśnie stał się dla mnie uosobieniem zieloności w perfumach.

A resztkę Tendre Poison zużyję latem - bosko pachnie gdy wieje wiatr :)

Dec
21
2013
Majka16
Majka16

Moja kochana trucizno dlaczego cię już nie ma. Piękny, ciepły zapach który lata temu podbił moje serce i nos. Do tej pory pamiętam zielony flakonik ze wspaniałą zawartością, ktora mnie otulala i sprawiała że czułam się 100% kobietą . Trucizno wróć ....

Jul
25
2013
maborysa
maborysa

Tendre Poison jest zielone i wilgotne ale nie jest to zieleń tropikalnej dżungli tylko wyjątkowo gorącego lata w dzikim ogrodzie klimatu umiarkowanego. Obezwładniający upał każe nam leżeć na hamaku i upajać się otaczającymi nas woniami. Żadna z nich się nie wyróżnia , nie wybija na plan pierwszy, a mimo wszystko zapach ciągle ewoluuje. Nie ma tu żadnej cytryny, ogórka czy nut ozonowych tak typowych dla orzeźwiających letnich zapachów, a jednak lato najpiękniej uwydatnia urodę zielonej trucizny. Często w recenzjach czytam o tym, że jakiś zapach jest "miodny", pewnie każdy tę "miodność" określa po swojemu. Dla mnie kwintesencją zapachu miodnego jest właśnie Tendre Poison.
Jest to typ zapachu - kochasz albo nie znosisz i dlatego zbrodnią jest wycofanie go! Nie zmienia to faktu, że przetestowanie jest obowiązkowe:D

Jul
19
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Christian Dior Poison Tendre, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Christian Dior Poison Tendre, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Poison Tendre marki Christian Dior. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Poison Tendre marki Christian Dior reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Christian Dior Poison Chanel Chanel No 19 Eau de Parfum John Galliano John Galliano Christian Dior Dune Christian Dior Dolce Vita Kenzo Le Monde Est Beau Guerlain Shalimar Lancome Poeme Gres Cabotine Cerruti 1881 Chanel Chanel N°19 Chanel Chanel N°5 Chanel Coco Eau de Parfum Christian Dior Dior Addict Yves Saint Laurent Opium Chanel Chanel N°5 Eau Premiere Serge Lutens Ambre Sultan Chanel Cristalle Eau de Toilette Sisley Eau du Soir Gucci Envy

Advertisement

Popularne marki i zapachy: