Marki » C » orientalno - kwiatowe « Grupy

Dior Addict Eau de Parfum Christian Dior dla kobiet

Dior Addict Eau de Parfum Christian Dior dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 63
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 34 Miałem: 24 Chcę: 22 Ukochany zapach: 1

główne akordy
waniliowy
białe kwiaty
słodki
cytrusowy
pudrowy
kwiatowy
Zdjęcia
Dior Addict Eau de Parfum Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Dior Addict Eau de Parfum Christian Dior dla kobiet Zdjęcia

Dior Addict Eau de Parfum marki Christian Dior to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet. Dior Addict Eau de Parfum został wydany w 2012 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Francois Demachy. Nutami głowy są kwiat drzewa silkwood, mandarynka i kwiat pomarańczy; nutami serca są cereus "królowa nocy" i róża bułgarska; nutami bazy są wanilia, drzewo sandałowe i fasolka tonka.

Perfume rating: 3.94 out of 5 with 63 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Kwiat drzewa silkwood Mandarynka Kwiat pomarańczy

Środkowe Nuty
Cereus Róża bułgarska

Dolne Nuty
Wanilia Drzewo sandałowe Fasolka tonka

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 2
 
duża 4
 
bardzo duża 7
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 0
 
przeciętna 2
 
duża 4
 
olbrzymia 9
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Dior Addict Eau de Parfum by Christian Dior.

Ten zapach przypomina mi...  
Dior Addict
15 nie tak
Dior Addict Eau de Parfum (2014)
6 nie tak
Silences Purple
1 nie tak
Private Collection Amber Ylang Ylang
0 nie tak

Advertisement

Dior Addict Eau de Parfum Recenzje Perfum

natajluska
natajluska

Niestety, fanką Addicta 2012 nie jestem. Tak jak jego młodszą siostrę wielbię, tak 2012 przyprawia mnie o ciarki. Niby oba zapachy są prawie identyczne, idea ich jest taka sama, jednak Addict 2012 kompletnie mi nie odpowiada. Jest w nim jakaś 'wredna' nuta, której nie mogę znieść. Posłałam w świat, nie tęsknię. Przymierzam się do nowszej wersji;)

Projekcja i trwałość super. Na mojej skórze ponad 12h, na ubranach wieki.

Jun
15
2015
siemka2
siemka2

Mają w sobie coś zwierzęcego, są jakieś drapieżne, dzikie.
Przy tym mają też wiele fajnych akcentów kwiatowych, głownie jaśminu, ale są gorzkie. Jak bym miała spróbować ten zapach nie byłby cukierkiem. To zapach gorzki. Mi się podoba, na wieczór, jak znalazł.

Dec
18
2014
Rozterka
Rozterka

Doceniałam klasycznego Addicta (2002 ) za jego miękkośc i gęstość ale nie mogłam go nosić , błąkało się na mnie coś gorzkawego w nim.

Nowy Addict (2012) bardziej mi odpowiada , jest lżejszy i trochę bardziej kwiatowy , nadal bardzo waniliowy ale ma ciut świeższą nutę. tego Addicta kocham.
Dla mnie niewiele odbiega od klasyka ale nie byłam fanką tego zapachu więc zapewne nie wyczuwam aż tak niuansów.

Jul
12
2014
Melitele
Melitele

Perfumy w których zakochałam się od pierwszego powąchania... kupiłam kolejną buteleczkę w ciemno nie zwracając uwagi na subtelną różnicę w wyglądzie. Faktycznie jak się zna pierwowzór to ma się ochotę powiedzieć "Zonk!!!" Niby podobne a jednak jakieś inne. Trwałość gorsza i inne utlenianie się na skórze.
Mimo wszystko podobają mi się na tyle, że zawsze muszę mieć flakonik. Jestem wielokrotnie za nie komplementowana. Mają w sobie coś seksownego, odurzającego.

Feb
05
2014
KasiaS
KasiaS

Taka refleksja mnie naszła,kiedy szukałam w necie Miss Dior - w tej firmie pracuje jakiś wariat! Stopień zamieszania w kolejnych re-re-reedycjach tej marki wyklucza poczytalność. Myślę też,że kiedy staniemy nocą nad grobem Christiana Diora,usłyszymy wyraźne odgłosy przewracania się. Ale tak to jest,jak się wielkie korpy biorą za haj faszyn. Mówi się trudno i wącha się dalej. Wąchanie nowego Addicta nie jest przykrym doznaniem. Jest to na pewno podobny zapach. Moje zetknięcie z nim wyglądało tak,że w pewnym tajemniczym sklepie na D. zapragnęłam dla przyjemności spryskać sobie przegub ukochanym Nałogowcem,przy czym nie zauważyłam,że butelka się zmieniła. Cała zadowolona dopiero po jakichś 30 minutach pomyślałam,że "jakoś mi się już ten Addict tak nie podoba". No to już wiem dlaczego,ale rzeczywiście różnice nie są miażdżące. Jest wanilia w strąkach,przełamana cytrusem i zmieszana z kwiatami,jest też spora moc rażenia. Nowy jest mocno jaśminowy i bardziej chropawy,drapiący w gardle i jakby niedomieszany. Niby świeższy,a jakoś cięższy dla mnie w noszeniu,bo Stary po początkowych ekscesach bardzo się na mnie wygładzał,zmiękczał i doskonale układał czymś w rodzaju ciepłego,kaszmirowego szala z ciemnej,esencjonalnej wanilii zmieszanej z gęstą,aromatyczną nutą kawową. A wszystko razem aksamitne i jak jazzowy wokal. To był obłęd,to było w Adykcie najlepsze i tego tutaj nie ma. Jest coś paradoksalnie bardziej krzykliwego,męczącego. Może to ta kwiatowość nałożona zbyt dosłownie na chyba jednak chemiczną wanilię. Porównałabym te zapachy do Smoka Cartiera w wersji Edt i w wersji ekstraktu. Niby niewielka różnica a inna jakość noszenia. Ale nie powiem, Nowy jest fajny,bardzo fajny,i też potrafi upoić. Noszę i będę nosić z przyjemością. Jednak flaszka vintage ląduje na liście pilnych zakupów.

Oct
12
2013
blueberry
blueberry

Koniec świata... kolejny raz niezadowolenie z powodu drakońskiej reformulacji lubianego przeze mnie zapachu zostaje stopniowo wygaszone za sprawą niewątpliwego uroku nowych perfum, które producent ośmielił się przemycić pod starą nazwą. Rozumiem jednak to rozczarowanie wiernych fanek oryginału, prychających z niesmakiem na nową wersję - delikatne podobieństwo nie załatwi sprawy i może nie ukoić bólu po stracie pierwowzoru, zwłaszcza że efekt pociąga także zmianę ciężaru gatunkowego kompozycji - dawniej był to wieczorowo-wyjściowy zapach o dużej sile rażenia, potężnej waniliowej dawce i ewidentnie zmysłowej naturze, teraz zaś stał się letnim, dziennym, kwiatowo-waniliowym, o świeżo-kremowej konsystencji.To trochę tak, jak nadawanie kolejnym psom tego samego imienia w nadziei, że nowy ulubieniec nie tylko do złudzenia przypomni nam poprzedniego, kochanego wiarusa, ale pozwoli bezboleśnie się do zmiany przystosować. O ile w przypadku pupili tak czasem po prostu bywa i właściciel zwierzaka ma do tego święte prawo, to w przypadku perfum, Dior działał raczej z merkantylnych aniżeli sentymentalnych pobudek, przynosząc innym spory zawód. Nie byłoby tych lamentów, gdyby nazwał je choćby Addict Air, Addict Light etc. - flankerów w kolekcji Addict wszak nie brakuje...
Mnie chyba łatwiej się z tym pogodzić, ponieważ nigdy nie miałam pierwszego, a tego nowego, który w uroczym flakonie wpadł niedawno w moje ręce, zaczęłam odbierać nadspodziewanie pozytywnie, ciesząc się, że stało się to akurat latem - podobnie jak Izabela uważam, że wersja z 2012 roku idealnie nadaje się na ten czas - nie przytłoczy nadmiarem wrażeń, tylko delikatnie będzie muskać nozdrza przez kilka godzin po aplikacji. Kiedy potrzeba odpocząć od cytrusowych i ozonowych letniaków, a na cięższy kaliber do użycia wśród ludzi jeszcze nie można sobie pozwolić, będzie naprawdę zacnym wyborem - sprawdzi się nawet w upalny dzień. O ile w oryginale mocno wyczuwałam uwodzicielski jaśmin, to tutaj z kwiatów jest chyba tylko tajemniczy cereus-pałczak kwitnący nocą z domieszką soczystych zielonych akcentów. Nie dzieje się tu za wiele, po początkowym krzykliwym uderzeniu kwiatowa woń szybko się stabilizuje i wygładza, ale nie nudzi. Mimo białokwiatowej słodyczy i wanilii, jest ona stosunkowo świeża i unosząca się jak pojedynczy pierzasty obłoczek na bezchmurnym niebie. Młody duchem, bardzo współczesny i absolutnie nadający się do codziennego użytku - taki zapach "all-rounder" od wiosny do wczesnej jesieni. Orientalno-kwiatowy? Jeśli już, to z kategorii tych lekkich i niestety wymagających ponawiania aplikacji - po 6h wyczuwalny jest już tylko bardzo blisko skóry. Sama siebie nie poznaję, ale nos nie sługa: to naprawdę jedne z przyjemniejszych jednoznacznie kobiecych perfum na lato, które zużyję do ostatniej kropli z nieskrywaną radością, nie przestając żałować, że na zimę nie zdążyłam zaopatrzyć się w starego, poczciwego Addicta...

Aug
05
2013
Izabela
Izabela

Testowałam wersję EDP po reformulacji.
Zapach bardzo mi się spodobał, ale absolutnie nie powiedziałabym, że jest ciężki i mocny. Dzisiaj temperatura za oknem wynosi 30 stopni w cieniu, a mimo to, perfumy nie odebrały mi oddechu, wręcz przeciwnie chcę ich więcej.
Więc albo moja tolerancja na orienty bardzo wzrosła, albo Addict po reformulacji stracił swoją moc.
Zapach jest miły, bardzo słodki, gdzie nuty kwiatowe i wanilii są skontrastowane z kwaskowatą mandarynką.
Uważam, że to bardzo ładne perfumy, ale chyba powinny mieć jakiś wyróżnik albo inną nazwę, bo bardzo straciły na mocy.
Kiedyś Addict był mocnym orientem na jesień i zimę, natomiast ta wersja jest orientem na 30 stopniowy upał.
Ale zapach mi się bardzo podoba i super, że mogłam je przetestować latem, bo na zimę jako ogrzewający orient dla mnie są za słabe.
Trwałość jednak na mojej skórze nie była zła, trzymały się około 6 godzin, tylko gorzej z projekcją...

Aug
05
2013
Tomira
Tomira

Dlaczego oni to robią????? Przecież to jest zupełnie inny zapach. Powinno istnieć prawo zabraniające dokonywania takich zmian w formule zapachowej. Przemysł perfumiarski zaczyna być przemysłem śmieciarskim.

To już drugi mój taki zawód. Pierwszym było to co zrobili z Armani Mania dla kobiet.

Jun
07
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Christian Dior Dior Addict Eau de Parfum, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Christian Dior Dior Addict Eau de Parfum, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Dior Addict Eau de Parfum marki Christian Dior. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Dior Addict Eau de Parfum marki Christian Dior reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Christian Dior Dior Addict Christian Dior Midnight Poison Christian Dior Dior Addict Eau de Parfum (2014) Guerlain La Petite Robe Noir Kenzo Kenzo Amour Donna Karan Black Cashmere Thierry Mugler Alien Essence Absolue Christian Dior Miss Dior (new) Lancome Hypnose Lancome Poeme Viktor&Rolf Flowerbomb Guerlain Champs Elysees Eau de Toilette Tom Ford Noir Pour Femme Christian Dior Hypnotic Poison Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka Yves Saint Laurent Baby Doll Thierry Mugler Angel Yves Rocher Neonatura Cocoon Christian Dior Poison Versace Crystal Noir

Advertisement

Popularne marki i zapachy: