Marki » C » orientalno - kwiatowe « Grupy

Dior Addict Christian Dior dla kobiet

Dior Addict Christian Dior dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 269
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 137 Miałem: 116 Chcę: 123 Ukochany zapach: 14

główne akordy
waniliowy
białe kwiaty
balsamiczny
aromatyczny
słodki
drzewny
Filmy
Dior Addict Christian Dior dla kobiet Filmy
Zdjęcia
Dior Addict Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Dior Addict Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Dior Addict Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Dior Addict Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Dior Addict Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Dior Addict Christian Dior dla kobiet Zdjęcia Dior Addict Christian Dior dla kobiet Zdjęcia

Dior Addict marki Christian Dior to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet. Dior Addict został wydany w 2002 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Thierry Wasser. Nutami głowy są jeżyna i liść mandarynki; nutami serca są kwiat pomarańczy, cereus "królowa nocy", jaśmin i róża; nutami bazy są drzewo sandałowe, fasolka tonka i wanilia.

Perfume rating: 3.83 out of 5 with 269 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Jeżyna Liść mandarynki

Środkowe Nuty
Kwiat pomarańczy Cereus Jaśmin Róża

Dolne Nuty
Drzewo sandałowe Fasolka tonka Wanilia

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 1
 
przeciętna 4
 
duża 14
 
bardzo duża 52
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 3
 
przeciętna 3
 
duża 30
 
olbrzymia 33
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Dior Addict by Christian Dior.

Ten zapach przypomina mi...  
Dior Addict Eau de Parfum
16 nie tak
Dior Addict Eau de Parfum (2014)
11 nie tak
Silences Purple
3 nie tak
Indulgence
1 nie tak
Dior Addict Eau Fraiche
1 nie tak

Advertisement

Dior Addict Recenzje Perfum

Sylwia74
Sylwia74

Zabierałam się do tej recenzji jak pies do jeża. No bo co napisać o ukochanych perfumach skoro wszystko już zostało napisane. Addict to niewątpliwie arcydzieło. Jestem szczęśliwą posiadaczką wersji nietkniętej reformulacją i przyznam, że oszczędzam jak tylko mogę. Używam na specjalne okazje i w ważnych dla mnie chwilach życia. Addict to zapach mocny, odurzający wręcz narkotyczny. To najpiękniejsza wanilia jaką było mi dane poznać w perfumach. To przepiękne połączenie białych kwiatów z różą. Do tego miękka baza, taka śmietankowo-karmelowa. Niesamowity zapach. Ciepły, otulający, bardzo trwały i z ciągnącym się ogonem. Cudownie rozwija się na skórze, czuję się w nim elegancko i zmysłowo. Do tego piękny, elegancki flakon w kolorze ciemnego granatu ze złotymi akcentami. Uwielbiam!!!

Sep
08
2016
jagodaaaxddd
jagodaaaxddd

Z góry przepraszam wszystkie fanki tego zapach, ale ja wyczuwam w nim tylko drzewo sandałowe zmieszane z wanilią, która w tym przypadku w ogóle nie pachnie "zmysłowo" a wręcz przeciwnie. Gdy tylko poczuje ten zapach mam przed oczami sklep zoologiczny a w nim chomika. Może to śmieszne ale moja mama też tak twierdzi więc może coś z tym jest1

Jun
16
2016
chjena
chjena

Miałam to szczęście poznać uwielbianą przez wielu starą wersję Addicta. Jeśli faktycznie po reformulacji została z niego słodziutka wanilia bez pazura, to współczuję wszystkim, dla których ten zapach był ważny i kochany - bo tego co kryje się w tym granatowym flakonie cukierkowymi perfumami nazwać nie można.

Owszem, wanilia zdecydowanie dominuje przez cały czas (długi i namiętny) trwania zapachu, ale jest upiornie wręcz narkotyczna. Przebija się pod nią przedziwnie animalistyczno-mentolowa nuta, której nie sposób się nie podporządkować. Addict jest zapachem, który dominuje, idzie zawsze trzy kroki przed nami, ale i roztacza wielometrowy ogon z tyłu - generalnie zasada jest prosta: najpierw Addict, potem długo długo nic, na końcu dopiero nosiciel.

Signature scent wyłącznie dla silnych osobowości, które ujarzmią go i dotrzymają kroku w tym pędzie. Mnie całkowicie odurzył i przyćmił, choć nie mogę odmówić mu urody, to chyba nie po drodze mi z takim narcyzem. Mimo, iż nos kompletnie inny, to postawiłabym Addicta w szeregu Diorowskich Poisonów jako przykładową wręcz truciznę.

Polujcie, bo warto poznać starego Addicta. Trzeba tylko uważać, żeby się nie zakochać, bo potem tylko ból, płacz i zgrzytanie zębami...

May
06
2016
SylviaInVogue
SylviaInVogue

Nie wiem, jaką wersję Addicta wącham bo widzę tu dyskusję na ten temat, ale szczerze jakoś mnie to nie interesuje, bo i tak będę starała się raczej go unikać. Zapach ma siłę rażenia porównywalną chyba z ręczną wyrzutnią pocisków. Już samo wąchanie korka potrafi wywołać u mnie ból głowy.

Początek jest nawet niezły, trochę apteczny, trochę jakby cytrusowy. Później dusząca słodka wanilia, sztuczne wydanie białych kwiatów i róży przypomina mi gęsty i słodki budyń. A ja budyniu niestety nie lubię… Addict utrzymuje się na skórze bardzo długo (naprawdę, nie żartuję!), potrafi przez ten czas dać popalić osobie noszącej oraz towarzystwu.

Mam ambiwalentny stosunek do tego zapachu. Z jednej strony ciepły, jadalny, otulający, ale z drugiej jest zbyt mocny i duszny. Wywołuje u mnie niepokój i rozdrażnienie. Nie wiem kto chciałby pachnieć tak za dnia, tym bardziej na co dzień… Akceptowałabym ten zapach jedynie nocą i jedynie w bardzo mroźną pogodę. Ja niestety do fanek nie należę, choć ktoś tu podkreślił, że może się podobać osobom ok.20-letnim. Otóż nie, jako reprezentantka tej grupy wiekowej - muszę zaprzeczyć. Ale – ile osób, tyle nosów.

___
Edit: No to teraz już wiem - to była na pewno stara wersja. Powąchałam Addicta ostatnio w drogerii i był o wiele lżejszy, jak nie ten zapach jaki znam...

May
04
2016
fortissimo1603
fortissimo1603

Starego Addicta kojarzę jak przez mgłę, bo kiedyś nie miałam takiego fioła. Ale ten dzisiejszy jest jakiś taki niemrawy. Addict – narkotycznie uzależniający? Na mnie jego moc nie działa.
Niedawno byłam na spotkaniu w kawiarni gdzie zamówiłam sobie jaśminową herbatę. Taka byłam zaaferowana, że za długo trzymałam zaparzacz w czajniczku. I zamiast pysznej herbatki piłam wodę z wazonu. Dodać do tego cukier wanilinowy, ciut kwiatu pomarańczy i mamy nowego Addicta. Jest przez cały czas taki sam, ani trochę się nie zmienia. Moja mama mówi, że jest świeży. Ja tu żadnej świeżości nie czuję raczej jej przeciwieństwo w postaci duszącego pudru ze sproszkowanej wanilii i kwiatowego pyłku.
Nie czuję się też w nim seksownie, elegancko i zmysłowo. Czułam się tak nosząc Classique edp od JPG które też zawierały w sobie masę waniliowo-kwiatowego pudru ale tam ten puder był o wiele ładniejszy i bardziej przestrzenny.
Mogłabym sobie zadać w tym momencie standardowe pytanie: czy to wina mojej skóry, nosa, osobistych preferencji? Ale usprawiedliwiać Addicta nie będę, po prostu nie odpowiada mi wanilia i jaśmin w takim mało ciekawym i dziwnie dusznym wydaniu.

Mar
01
2016
epira
epira

Znajduje się na mojej liście TOP 5.Jest cudowny, otulający i okropnie uzależniający,mogę go wąchać i wąchać. Bardzo intensywny(opisuję starą wersję 2002), z ogonem. Wystarczy mi jeden psik i czuje go cały dzień,raz się zamyśliłam i z rozmachu psiknęłam się 3 razy...jak kocham ten zapach tak myślałam,że się zaduszę; jednak co za dużo to niezdrowo receptory nie wytrzymały:)

Feb
24
2016
adarca
adarca

Dobrze się w nich czuję, pachną na mnie wspaniale; na koleżance-jeszcze lepiej. Kompozycja fantastyczna, zmienna, pięknie się rozwija. Żadna nuta nie przytłacza innej a każda jest wyczuwalna. Mandarynka, jaśmin, tonka i wanilia grają dźwięczny koncert tajemniczości, siły i kobiecości. Nieprzytłaczający, zmysłowy orient. Długotrwałe, z ogonem. Bardzo je lubię, przyznać to muszę.

Aug
24
2015
gugusia
gugusia

Ze łzami w oczach piszę tą recenzję, bo właśnie wypsikałam ostatnie krople ze starej wersji Addicta. Ze łzami, bo nowa wersja jest po prostu zupełnie innym zapachem. Bez tej uzależniającej, odużającej wanilii, bez tej drapieźności, która zwracała uwagę osób trzecich. Już nie jestem wampem, gdy "ubieram" wersję po reformulacji. Niestety!
Do Addicta "starego" pałałam miłością bezwzględną. Oszczędzałam go na specjalne okazje, aż w końcu nadszedł ten dzień kiedy dobiłam do denka. Już nie uświadczę tej mrocznej wanilii na sandałowym podbiciu. A o tym jeżynowym jaśminie z kadzidlaną nutą mogę zapomnieć... I co ja teraz biedna zrobie?

Apr
06
2015
maszula
maszula

KasiaS oraz Szarada opisały całe sedno teraźniejszego zapachu,niestety też tak to widzę. Gdy dorwałam się do nowej wersji Addicta, myślałam, że ktoś mnie zrobił w przysłowiowe jajo. To wręcz niemożliwe, jak bardzo reformulacja może zmienic zapach. Przecież to zupełnie inne perfumy! Niby jest moc (słabsza, ale jest), zapach wybija się z tłumu, ale to jednak kpina ze "starego" klienta. Żeby nie wprowadzac kobiet w błąd mogliby dodawac numerki do kolejnych reformulacji (Addict 4,5,14..), a tak jak durne szukamy dat, serii, przyglądamy sie odcieniom "korka". Ale do rzeczy - w skrócie pisząc: cynamonowa guma big red z USA pachnie tak samo :) To piekąco wiercący wytrawny cynamon, a pod nim uduszony wilgotny jaśmin, podlane jakąś spaloną czarną gumą. Obrazowo, ale niestety nie jestem w stanie wyodrębnic jakichś szlachetnych nut w tej kompozycji zapachowej. Gdzie piękna,tłusta, gęsta wanilia i cudowne drzewo sandałowe? no gdzie ? Teraz jest mocno i intrygująco, ale to już nie uzależnienie. Szkoda, że tak kastrują dzieła sztuki.

Feb
27
2015
perfumebitch
perfumebitch

Nazwa idealnie pasuje do zapachu, naprawdę. Nawet jeśli jest wykastrowany przez te straszliwe reformulacje, i tak zachowuje moc i trwałość. To taki prekursor neoorientalnych kompozycji. Na pierwszy plan wysuwa się wanilia, okraszona bourbonem - gęsta, cieżka, z lekkim miętowym niuansem. Zaraz pod tym jest charakterystyczny jaśmin Sambac - i tu wchodzi moje skojarzenie z Alienem Muglera. Jest pewna zależność pomiędzy tymi dwoma zapachami, tyle, że Alien jest bardziej syntetyczny, czasami wulgarny, trochę groteskowy, dlatego kocham go tak bardzo. Addict natomiast jest bardziej elegancki i wręcz nasuwa się skojarzenie z północą ( nie tylko ze względu na butelkę). Jakiś czas potem dochodzi do tego kwiat pomarańczy i fasola tonka, przez co staje się bardziej gorzki i dymny. Na finiszu ukazuje się lekko kremowe, przyjemne drewno sandałowe, aczkolwiek cały wydźwięk zapachu pozostaje w miarę taki sam. Inne wariacje Addicta nie są nawet w połowie tak dobre jak klasyk. Zapach jest po prostu niesamowity i myślę, że przetrwa przez wiele kolejnych lat.

Oct
04
2014
Marcin__
Marcin__

Addict to jeden z ostatnich damskich zapachów marki Dior, które poznałem, po kwiatowym J'adore i orientalnym Poison.

Muszę przyznać, że jest intrygujący.Takiego połączenia słodkiej mandarynki i białych kwiatów (oraz piżma, którego nie wiedzieć czemu, nie ma w składzie) nie spotkałem w żadnych innych damskich perfumach. W bazie zapach przyjemnie się wysładza, robi się wręcz kremowo-gładki - lubię, gdy wanilia jest podana w taki sposób.

Kogo widzę ubranego w Addict? Wydaje mi się on bardzo uniwersalny, czyli każda kobieta, która ma ochotę (i lubi takie zapachy), może po niego sięgnąć. Myślę (lecz mogę się mylić), że kobietom ok. 20-letnim będzie pasować najbardziej.

Trwałość na mojej skórze wyniosła ok. 7-8 h, projekcja była przeciętna.

Przy okazji dodam, że testowałem również wodę toaletową Addict, która różni się od perfumowanej tym, że ma bezbarwny flakon ze srebrnym atomizerem. O ile EDP, jak pisałem jest uniwersalny, EDT jawi mi się jako typowo letnia jego wersja. Jest lekki, zwiewny, ma mniej wanilii, a więcej owoców, kwiatów i piżma.

Aug
18
2014
esk10
esk10

Jeden z moich ulubionych i ukochanych wręcz zapachów.

Noszę je od wielu lat stąd pamiętam też zapach sprzed reformulacji i .... nadal jest piękny.

Zapach mocny, wyjątkowo trwały, ciepły , otulający.

Kwiaty mieszają się z wnilią, jest słodko, miło, przytulnie, chciałoby sie tak trwać i trwać.....

Może i na wieczór, ale ja uzywam ich na codzień do pracy. Nie są agresywne choć mocne.Niepowtarzane.

Nowy zapach troche płaski, linearny ale nadal cudny.

Można go określić słowem słodki ale nie słodziak, nie dla podlotków, trzpiotek i idiotek. To poważny, bezpieczny otulacz dla dam.
Nie to,żebym ową damą była ae swoja lata mam :)))

Jul
23
2014
Savanoja
Savanoja

Dla mnie ten pierwszy Addict to skoncentrowany, intensywny i cierpki kwiat maciejki. Wiele osób opisuje te perfumy jako intensywna wanilia, ale ja tej wanilii nie czuję. Te perfumy, proporcje zostały zmieszane w mistrzowski sposób, trudno wyłowić poszczególne składniki choć wcale nie jest ich tak wiele. Są słodko gorzkie, otulające i ogoniaste. Latem mogą zadusić, lubią ruch i chłodniejsze temperatury. Są nieco mroczne, tajemnicze przez co bardzo zmysłowe. Nie wyobrażam sobie tych perfum na młodziutkiej i niedoświadczonej życiowo dziewczynie, efekt może wyjść groteskowy.
A ja je po prostu kocham od pierwszego niucha.

Feb
02
2014
Roma
Roma

Addict... Podkradalam swego czasu szwagierce, zaraz wejsciu tych perfum na rynek, ktora byla w nich zakochana, ale u mnie bylo z nim tak: gdy uzylam - byla piekna, pociagajaca, mocna jak czart wanilia, iscie "czarne perfumy", hipnotyczno - uzalezniajace, ale czegos mi bylo w niej zawsze brak, cos jeszcze chcialam znalezc, a wiec znow byl kolejny "psik" i tak az do bolu glowy...
I nie marze o tych perfumach. Czegos [mi] tu brak. Dior zarobil pewnie wielkie pieniadze i tyle tajemnicy Addict.
Perfumy te powinny miec nazwe: nienasycenie.;-)

Dec
01
2013
lady Vader
lady Vader

Miałam swojego czasu mały flakonik tych perfum w starej wersji i je lubiłam, choć do ulubionych nigdy nie należały.

Bardzo ładna wanilia - gęsta, ciężka, okadzona indyjskimi kadzidełkami, z wyraźnym dodatkiem drewna sandałowego.

Baza jest miękka - waniliowo - śmietankowo - karmelowa, jak krem krówkowy.

Trwałość całodzienna, nie do zdarcia.

Dec
01
2013
KasiaS
KasiaS

Dreszcz mnie przechodzi kiedy wyobrażę sobie księgowego liczącego tabelki,z których wynika,że koszt dobrych składników jest zbyt wysoki wobec zakładanych dochodów,idzie z tym do dyrektora sprzedaży,który musi się wykazać wynikami przed zarządem,więc wzywa kogoś z laboratorium i razem wycinają: ekstrakt wanilii najlepszej jakości,drzewo sandałowe,absolut róży,olejek petit grain,tam gdzie trzeba wstawiając chemiczne plomby i voilá - nowy Addict gotowy. To już nie jest drapieżny kapitalizm,to jest jakiś PRL ze swoim pogardliwym stosunkiem do klienta-petenta i normami do wyrobienia. Dior to legenda,niemal symbol Francji,wydaje mi sie,że zasługuje przynajmniej na dobrego dyrektora artystycznego. Chanel to ma,ich wybryki są delikatniejsze,klasyki stoją na półkach w miarę niezmienione,a Dior z czołowej marki haute-couture zmienia się w jakieś Zakłady Odzieżowo-Chemiczne Diora. To smuci. Smuci wyrzezanie tego przepięknego zapachu na rzecz bardzo ładnego,ale ewidentnie tańszego zamiennika(dla nich,bo cena oczywiście bez zmian). Addict był jedną z najpiękniejszych i najbardziej stylowych wanilii a wiadomo,jak trudny to składnik. Obok Shalimar - wanilii doskonałej - Addict był drugą podstawową wariacją na temat tego składnika z niezaprzeczalnym charakterem. Ciężki,słodki, ale doskonale broniący się przed ulepnością. Tyle się w tym zapachu działo,gorycz gryzła się ze słodyczą,petit grain podkręcał atmosferę,a finisz był czystym poematem. Nawet jeśli nie użyto w nim wanilii absolutnie najlepszej jakości,to udało się uzyskać taki efekt zestawiając odpowiednio składniki(cereus ma podobno też waniliowy aromat,pomogła też róża i drzewo sandałowe w dużych ilościach). Nie czuło sie waniliny, tylko gęstą,brunatną,ociekającą sokiem masę waniliowych strąków,którą można kroić nożem - to zapewne zasługa dużej ilości tonki. Dodatkowo nuty goryczy i sandał dodawały jakiś kawowy akcent,a ja zapachu kawy poszukuję w perfumach namiętnie,tyle że tam,gdzie użyto tego składnika,to kompletnie nie to. A tu-miła niespodzianka. Nie ma tego wszystkiego nowa wersja,która jest raczej bardzo ładnym jaśminowcem niż waniliowym orientem. I w której,niestety,czuć wanilinę. Strata jest więc niepowetowana,i jeśli ktoś ma w domu nielubianą flaszkę tego cuda,to ja chętnie wejdę w posiadanie.

Oct
13
2013
kitka628
kitka628

Zapach ciężki nawet dla miłośniczek ciężkich zapachów, wzbudza skrajne emocje- od miłości do nienawiści. U mnie plasuję się raczej jako odskocznia, lubię go czasem, a czasem zapominam na miesiące.
Jest tak wyrazisty, że trudno go pomylić z czymkolwiek i przylega do noszącego go człowieka, jak osobowość.
Mnie czasami męczy, jednak wracam do niego.

Jun
10
2013
Ala_9
Ala_9

Eeee tam, szału nie ma. Gorzko- słodki, ciężki zapach. Nuta głowy ciekawa i niebanalna, szczególnie te gorzkawe tony. Potem nieciekawie, trochę staromodnie. Nie moja bajka, ale czasem noszę, bo mam.
Jak na premierę w 2002 roku to te perfumy są takie, hmm, mało nowoczesne. Flakonik nieciekawy, kartonik nie pasujący stylem, a mam jeszcze do kompletu balsam do ciała i żel pod prysznic: paskudztwa rodem niczym z lat 30 poprzedniego wieku (design). Żeby nie było: nic nie mam do oryginałów z tamtych czasów, ale mamy lata dwutysięczne na litość boską!

Jan
04
2013
Szarada
Szarada

10 lat po premierze ten waniliowy monster jest już klasykiem, godnym zająć miejsce obok zapachów "większych niż życie", takich jak Opium, Angel, czy Dolce&Gabbana "Red Cap". Co te perfumy łączy? Ano to, że praktycznie już ich na rynku nie ma - zostały bądź wykastrowane reformulacją, czy wręcz wycofane z produkcji. Addict nie jest tu wyjątkiem. To, co wąchacie obecnie w perfumeriach (flaszka ze złotą obrączką), to już nie jest Addict. Usunięto z niego słynną gryzącą nutkę drzewa sandałowego, zwierzęcy pierwiastek i zastąpiono płaską wanilią, na dodatek mało trwałą.

Pamiętam, jak wchodził na rynek 10 lat temu i wzbudzał kontrowersje. Słyszało się i czytało, że wulgarny, przesłodzony, ale i wspaniały i seksowny. Dla mnie zawsze był niezwykle seksownym zapachem, chociaż początki naszej relacji były trudne - drzewo sandałowe przy otwarciu bardzo mnie męczyło. Potem mi przeszło i od tej pory Addicta w mojej kolekcji zabraknąć nie może. Czułabym się... niekompletna. Jakimś cudem dorwałam jeszcze całą flachę starej wersji Addicta, setkę, która na pewno wystarczy mi na bardzo długo. Mogę spać spokojniej.

Oct
27
2012
Seth
Seth

Zdecydowanie bogata i słodko zmysłowa kompozycja. Na skórze mojej żony ewoluuje bardzo nieznacznie, stwarzając wrażenie zapachu prawie linearnego, od jedynie zaznaczonej owocowości, poprzez zaakcentowaną kwiatowość tonącą w morzu wanilii zaprawionej sandałowcem i paczulą. Zapach o doskonałej projekcji i trwałości, polecałbym jedynie na specjalne, wieczorowe okazje w chłodne pory roku. Nie podarowałbym go swojej żonie. W skali (1-6): za kompozycję - 4; oryginalność - 4; intensywność - 5; trwałość - 5. Ocena końcowa: 4,50.

Apr
07
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Christian Dior Dior Addict, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Christian Dior Dior Addict, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Dior Addict marki Christian Dior. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Dior Addict marki Christian Dior reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Christian Dior Dolce Vita Christian Dior Hypnotic Poison Thierry Mugler Alien Essence Absolue Christian Dior Midnight Poison Tom Ford Black Orchid Kenzo Kenzo Jungle L'Elephant Givenchy Ange ou Demon Christian Dior Poison Kenzo Kenzo Amour Viktor&Rolf Flowerbomb Thierry Mugler Alien Chanel Coco Eau de Parfum Thierry Mugler Angel Christian Dior Dior Addict Eau de Parfum Christian Dior Dune Yves Saint Laurent Cinema Givenchy Organza Guerlain Shalimar Jean Paul Gaultier Classique Giorgio Armani Armani Code for Women

Advertisement

Popularne marki i zapachy: