Marki » C » orientalno - waniliowe « Grupy

Casmir Chopard dla kobiet

Casmir Chopard dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 176
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 113 Miałem: 108 Chcę: 52

główne akordy
balsamiczny
waniliowy
słodki
ciepły korzenny
owocowy
Zdjęcia
Casmir Chopard dla kobiet Zdjęcia

Casmir marki Chopard to orientalno - waniliowe perfumy dla kobiet. Casmir został wydany w 1992 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Michel Almairac. Nutami głowy są brzoskwinia, morela, czarna porzeczka, malina, mango, kokos i bergamotka; nutami serca są mandarynka, goździk (roślina), cynamon, jaśmin, geranium i konwalia; nutami bazy są wanilia, benzoes, fasolka tonka, opoponaks, ambra, piżmo, paczula i drzewo sandałowe.

Perfume rating: 3.43 out of 5 with 176 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Brzoskwinia Morela Czarna porzeczka Malina Mango Kokos Bergamotka

Środkowe Nuty
Mandarynka Goździk (roślina) Cynamon Jaśmin Geranium Konwalia

Dolne Nuty
Wanilia Benzoes Fasolka tonka Opoponaks Ambra Piżmo Paczula Drzewo sandałowe

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 3
 
przeciętna 11
 
duża 32
 
bardzo duża 10
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 6
 
przeciętna 19
 
duża 23
 
olbrzymia 7
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Casmir by Chopard.

Ten zapach przypomina mi...  
Vanilla Fields
30 nie tak
Ylang in Gold
12 nie tak
Mirra
7 nie tak
Miranda
3 nie tak
Hanae Mori
2 nie tak

Advertisement

Casmir Recenzje Perfum

Trinapapisten
Trinapapisten

Lubię. To taka puszysta, przaśna kombinacja waniliowo- brzoskwiniowa. Kobieca, budyniowa, nie szokuje, dość trwała. Zapach ciasta, bezpieczny, przytulny pewniak na poprawę humoru. Jak już mam dość eksperymentów zapachowych to się psiknę Casmir i też jest miło.

Oct
20
2016
Isabel
Isabel

Jak przystało na prawdziwego perfumoholika, Casmir trafił do mnie pod wpływem impulsu. Naczytałam się tyle pochlebnych opinii, że to taki piękny klasyczny orient, otulający i miękki... na dodatek cena też była bardzo kusząca, jakże więc mogłabym nie ulec ;)Niecierpliwie wyczekując jego nadejścia snułam w swojej wyobraźni wizje tego jak wspaniale będzie mi się go nosić nadchodzącą jesienią...Niestety pierwsze psiknięcie na nadgarstek brutalnie sprowadziło mnie na ziemię.

Zapach zaczyna się chemiczną brzoskwinią, bo z całej plejady owoców tylko ją wyraźnie czuję (gdzie podziała się malina i orzeźwiająca bergamotka?), im dalej tym coraz gorzej bo pojawia się wanilia, ale nie jest to wanilia jadalna czy też wytrwano-drzewna, to płaska, duszna i jednostajna wanilia, przywodząca na myśl swym zapachem jakiś stary,zepsuty kosmetyk.I tak Casmir trwa już do końca na mojej skórze, nie ewoluuje, a dla mnie pozostaje jedynie wniosek taki,że zapachy z dominującą nutą wanilii to jednak nie moja bajka.

Sep
27
2016
NataliaTe
NataliaTe

Parę lat temu poznałam Mirandę, jednak ich zdobycie graniczyło z cudem, więc uparcie szukałam czegoś podobnego. Przypadkiem wyczułam ten zapach na starszej pani, zapytałam się co to za perfumy i usłyszałam o Casmir. Niestety jakiś czas temu dostanie Casmir w Polsce w cale nie było łatwiejsze... Pewnego dnia zaszłam do drogerii i przeżyłam szok. Moje upragnione perfumy stały na półce i to za niewysoką cenę. Niestety portfel był pusty i musiałam jeszcze trochę poczekać... i dobrze, bo perfumy po kilku miesiącach były w promocji, za tym razem wręcz śmieszną cenę. Przyniosłam flakon do domu, psikam i myślę sobie "o matko co to jest?! chyba zaszła jakaś pomyłka" . Na szczęście po minucie pierwsza owocowa nuta się ulotniła i został słodko-gourmandowo-orientalny , dobrze znany mi zapach. Uwielbiam je, do dziwnego początku już przywykłam. Lubię gdy perfumy mają dobrą projekcję, tych jest umiarkowana, po 3 godzinach wręcz bliskoskórna, ale w tym przypadku to zaleta, inaczej zabiły by swoją słodyczą wszystkich wokoło. Trwałość dosyć dobra.

Sep
03
2016
Roxi88
Roxi88

Mój pierwszy zakup na początku perfumeryjnego szaleństwa dwa lata temu. Naczytałam się jaki Casmir jest wspaniały i że idealnie nadają się porą jesienną oraz zimową i na zakup zdecydowałam się pod koniec października. W moim odczuciu były za lekkie na ten okres, niczym mnie ujęły i czym prędzej je sprzedałam.

Nagle w upale lato przypomniałam sobie o Casmirze i nie mogłam oprzeć się pokusie, żeby znowu go nabyć. Kupiłam kolejny flakon i zakochałam się w nich od pierwszego użycia! Dla mnie zapach idealny na lato, wspaniale współgra z rozgrzanym powietrzem, przepięknie się rozwija na skórze i przypomina o sobie przy każdym ruchu.

Pachną dojrzałe, soczyste i ociekające sokiem owoce, jest mango, brzoskwinia, morela, w tle migocze mandarynka. Właśnie zostały przygotowane, aby zrobić z nich przepyszny deser. Owoce zostają doprawione wanilią, cynamonem, goździkami by po chwili zostać zapieczone w piekarniku. Już nie dominuje nuta owocowa tylko suche przyprawy z czystą owocową słodyczą.

Kocham Casmir i tym razem zostanie ze mną na dłużej.

Jul
31
2016
Sylwia74
Sylwia74

Idealny zapach na taki pochmurny i deszczowy dzień jak dzisiaj. Ciepły, przytulny i radosny. Już samo spojrzenie na flakon sprawia, że robi się słonecznie :) Bardzo przypomina mi Vanilla Fields, zapach z lat 90-tych, który kiedyś uwielbiałam. Casmir otwiera się bardzo brzoskwiniowo i morelowo, w tle pobrzmiewa bergamotka i mango a potem to już jest całe morze wanilii. W bazie to co uwielbiam czyli paczula, piżmo, drzewo sandałowe. Zapach bardzo orientalny, kremowy i słodziutki jak najlepszy deser na świecie. Perfumy pięknie się rozwijają i miękko układają na skórze. Do tego bardzo trwałe, o dużej projekcji. Mam miniaturkę ale może skuszę się na flakon :)

Jul
13
2016
Miss_Kejt
Miss_Kejt

Nigdy, przenigdy nie sięgnęłam z własnej woli po orientalny zapach, bo po prostu takich nie lubię, ale przy okazji zamówienia w popularnej perfumerii internetowej zaproponowano mi odlewkę Casmir w promocji i stwierdziłam, że może warto poznać inne zapachy... I to był strzał w 10-tkę!

Zapach to Indie w pigułce - ze swoimi plastikowymi bollywódzkimi produkcjami, pięknymi tkaninami i palącym słońcem. Piękny, miękki, pluszowy orient w oparach wanilii, która kojarzy się z gorącym słońcem. Czuć w nich przede wszystkim brzoskwinię, wanilię i cynamon, okraszone delikatnie kwiatami i bobem tonka z wyraźnym towarzystwem benzoesu. Wszystko to składa się na kompozycję, która pachnie trochę plastikowo... ale dla mnie to akurat plus, bo tak właśnie widzę "moje Indie" - z tandetą, która towarzyszy im na każdym kroku w postaci krzykliwych kolorów sari, kostiumów indyjskich oraz brzydkich kiczowatych reklam ulicznych.

Pokochałam od pierwszego noszenia. Zabierają mnie daleko stąd... i chcę z nimi podróżować jak najdłużej. Dla mnie Casmir stał się osobistą definicją szczęścia. Tak z pewnością musi pachnieć czysta radość!:)

May
06
2016
chjena
chjena

Testowałam go parę razy, zawsze nadgarstkowo, zapamiętałam jako ciepłego słodziaka o orientalnym zabarwieniu i gdzieś tam sobie w skrytce wspomnień leżał. Nie wiem, dlaczego dzisiaj - w rozkwicie wiosny! - postanowiłam założyć go po raz pierwszy globalnie do pracy, ale zdecydowanie była to dobra decyzja.

Casmir jest gęsty, balsamiczny wręcz, z wyraźnie dominującą nutą mięsistych owoców (morela, brzoskwinia, mango, mandarynka), posypanych cynamonem i wanilią, dodatek tonki nadaje całości deserowego charakteru, ale są tu też akcenty dryfujące ewidentnie w stronę wytrawną, czyli goździk, geranium i paczula. Połączenie jest po prostu genialne, perfumy wspaniale układają się na skórze, rozwijają w trakcie dnia, czasem ujawniają swoją gourmandową twarz, czasem są bardziej dymno-orientalne...

Żałuję, że tak długo rozpatrywałam Casmir w kategorii "zwyklak", bo dzisiaj wjechał z szybkością błyskawicy na półkę moich ulubionych zapachów. Przypomina mi mniej drzewną, a słodszą wersję Dolce Vita. A, wisienka na torcie: tani, łatwo dostępny, trwały. Dla mnie - bomba.

Apr
19
2016
Angela
Angela

ORIENTALNY KLASYK

Mimo iż nie nie jestem fanką tego typu zapachów,
ten zaintrygował mnie do tego stopnia
że nabyłam cały flakonik i....
Nie wiem czy to ph mojej skóry tak dobrze współgra z nim, czy też mój nos płata mi figle,
ale jestem oczarowana.
Początek lekko owocowy, wypełnia się waniliowo balsamiczną intrygującą wonią, która leniwie wycisza się i ustępuje miejsca ciepłej korzennej nucie.
Zapach otulający, miły, puchaty, miękko układa się na skórze, jego słodycz nie jest wulgarna, cudownie ogrzewa, ale nie przytłacza i nie jest inwazyjny dla otoczenia.To takie maleńkie puchate zwierzątko.
Nie jest to jednak zapach do biura dla powściągliwej bizneswoman, stworzony jest na wieczorny spacer, na popołudniowe spotkanie w chłodne jesienne popołudnie i na romantyczny wieczór przy kominku.
Zdumiewająco dobra kompozycja a parametry użytkowe doskonałe.

Apr
05
2016
Misia33
Misia33

Słodko-gorzko-korzenno- kwaśny?
No właśnie jaki? Ech oto jest pytanie:)
Podczas pierwszych testów, przed zakupem prawdopodobnie zainspirowana recenzjami podświadomie wyczuwałam mocniej wanilię. Zapach wydawał mi się słodki, ulepny. Po zakupie kiedy zapoznałam się z nim dokładniej bardzo mnie zaskoczył. Przede wszystkim wanilia uciekła gdzieś w tło, tylko migocze z oddali, na pierwszy plan wyszły przyprawy i specyficzna gorzka nuta która przyznam szczerze bardzo mi odpowiada. Zupełnie nie czuję w składzie owoców, morela, brzoskwinia? Nope. Może odrobina czarnej porzeczki towarzyszy w tle wanilii ale na pierwszym planie są przyprawy: jest cynamon, możliwe, że i nawet pieprz? Króluje benzoes. Nie wiem tylko skąd ta kwaśna nuta, możliwe że nadaje ją właśnie benzoes w polaczeniu z innymi nutami. Jedne z moich ulubionych perfum, chociaż nie płakałabym gdyby na mojej skórze były bardziej słodkie niż gorzko cierpkie:) Zapach zmienny, niejednoznaczny, ma kilka intrygujących twarzy. Bardzo, bardzo go lubię.
Trwałość bardzo dobra zaaplikowane rano są wyczuwalne do wieczora nie tylko dla mnie ale i dla mojego otoczenia. Projekcja też dość duża, zaliczam do grupy perfum "ogoniastych".

Mar
23
2016
hehehihi
hehehihi

O ile na nadgarstku wychodził na mnie koński pot, to globalnie pokazał swoje drugie, o wiele piękniejsze oblicze. Przez to początkowe i niezbyt udane spotkanie rzuciłam odlewkę w kąt. Plułam sobie w brodę, że znowu nici ze spełnienia moich wielkich olfaktorycznych oczekiwań. Trudno się mierzyć z klasykami, bo zazwyczaj przynoszą duże rozczarowanie. Na szczęście coś mnie tknęło żeby dać Casmirowi drugą szansę.

Zapach otwiera się soczystą brzoskwinią, która z jednej strony jest tak popularnym składnikiem orientalnych kompozycji, a z drugiej trochę lekceważonym i mającym drugorzędne znaczenie. Jest to najpiękniejsza brzoskwinia jaką znam. Jak wiadomo, wszystko co dobre, szybko się kończy. Woń tego słodkiego owocu kusi zbyt krótko, nad czym bardzo ubolewam. Kolejny etap to raj dla łasuchów. Waniliowo-owocowy, kremowy, puchaty i gładki, cudo! Cynamon puszcza oko i nadaje całej kompozycji nieco drapieżności. Kojarzy mi się z Aishwarayą Rai i Indiami.

Casmir jest bardzo podobny do kilkukrotnie droższego Ylang Micallefa, za taką cenę warto spróbować.

Feb
18
2016
newelka
newelka

Zazdroszczę każdemu, na czyjej skórze wychodzi wanilia. Ja je własnie kupiłam dla tego obiecanego morza wanilii... A co ja dostaję to co najwyżej korzenny, odświeżający i orzeźwiający, bogato przyprawowy aromat podbity benzoesem. Bo benzoes uważam właśnie za "winny" tego lekko plastikowego posmaku, jednak co zadziwiające - przyjemnego nie drażniącego, dokładnie jak w Lou Lou Carachela. Taki ot sobie: "plastic fantastic". I wszystkiego nie ratuje nawet cudowna morela z otwarcia (powtórzę jeszcze raz bo na to zasługuje, cudowna!). W całości jednak nie pokochały się z chemią mojej skóry... jaka szkoda.

Butelka bardzo dosłowna z tymi wytłaczanymi kopułami meczetu, w moim odczuciu (przepraszam!) ale odrobinę tandetna.

Projekcja przeciętna, trwałość duża.
Tylko co ja teraz zrobię ze 100ml takiego zapachu... Sprawdzajcie na skórze przed zakupem.

Jan
08
2016
darkblueyed
darkblueyed

Wszystkie zony sultana zasiadly wokol niskiego stolu by spozyc deser. Typowo wschodnia ulepnosc, skladajaca sie z moreli i brzoskwin, zapieczonych w smietanie i posypanych migdalami z cynamonem. Cieply, nadmorski wiatr kolysze koralikowymi zaslonami, gwar kobiecych glosow unosi sie nad stolem... Wanilia kreci w nosie i plynie wysoko pod sufitem przez cala szerokosc palacu jak z bajek o Szeherezadzie. Perfumy bedace kwintesencja slodyczy wschodu, puchatych poduszek, tureckich pantofli z zakreconymi noskami, Sezamowych wrot, otwierajacyh sie z bajkowym szelestem. Kleiste, dobre na leniwe okazje i zimowe wieczory. Projekcja i trwalosc z 1001 nocy ujetych w 12 godzin (jeszcze po kapieli, nad ranem). Alibaba mruzy oczy i razem z nim siegam po shishe wypelniona cynamonowym aromatem z butelki Casmiru...

Dec
16
2015
Malzka
Malzka

Moja ukochana retro-wanilia w stylu orientalnym. Uwielbiam Casmir. Kupiłam go w ciemno za śmieszne pieniądze i od tamtej pory kocham. Używam jak tylko robi się trochę chłodniej i ogrzewam nim wszystkich dookoła. Te perfumy są tak pyszne, że co chwile ktoś przy mnie staje i wdycha. I widzę jak przyciąga ludzi. Bardzo trwałe, na ciuchach - do prania. Projekcja duża - słodka woń roztacza się dookoła. Dla mnie to głównie jadalna, ciepła wanilia. Trochę linearna ale mi to nie przeszkadza. Uwielbiam nimi pachnieć, sama siebie bym schrupała. Polecam. Nikt z moich znajomych go nie używa i nie wie czym pachnę :)

Sep
14
2015
Harlem Nocturne
Harlem Nocturne

Świetne perfumy… i pomyśleć, że przy pierwszym teście zupełnie mnie odrzuciły. Wróciłam do nich po kilku latach i jestem z tego powodu bardzo zadowolona (wcześniej musiałam trafić na tester z zepsutą zawartością, tak to sobie tłumaczę).
Otwarcie to najpiękniejsze brzoskwinie, jakie dane było mi poznać w perfumach. Słodkie, zanurzone w gęstym soku, posypane aromatycznym cynamonem (użytym w rozsądnych ilościach). Aż chce się jeść.
Ten brzoskwiniowy raj dość szybko z jednej strony łagodnieje, z drugiej natomiast zostaje uzupełniony miękką, słodką, nieco pylistą wanilią. W tym momencie Casmir udaje lody waniliowo-brzoskwiniowe. Gourmand pełną gębą, trochę syntetyczny, ale to nic, jadłabym!
Jest na szczęście w tych perfumach coś, co nadaje im głębi, orientalnego charakteru, ratując tym samym od przyklejenia łatki zwyczajnego, mdłego ciastka dla wielbicieli dosłownej, ekstremalnej słodyczy. Mam tu na myśli benzoes i opoponaks, odpowiedzialne za kremowy, ciepły, żywiczny akcent, szczególnie w bazie.
To w zasadzie wszystko, jeśli chodzi o kompozycję, nie wyczuwam całej masy pozostałych nut uwzględnionych w piramidzie zapachowej. Ten fakt chyba świadczy o tym, że Casmir to porządnie skomponowane perfumy?
Jest w tych perfumach jeszcze coś, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło – z jednej strony to cięższy kaliber, mocarz ulepiony z całej masy nut (w końcu reprezentuje lata 90.), gęsty, skoncentrowany, słodki, ale z drugiej strony niezwykle lekki, miękki, zupełnie nie czuć jego ciężaru gatunkowego podczas noszenia. Nie wiem jak Almairac tego dokonał, ale jestem zafascynowana.
W zasadzie Casmir nadaje się idealnie na chłodniejsze dni, ale nie ukrywam, że z przyjemnością sprawdzę jak będzie się zachowywać, kiedy słupki rtęci powędrują w górę (nie obawiam się śmierci przez uduszenie, noszę Angela latem!).
Trwałość więcej niż zadowalająca, ok. 9 godzin, moc początkowo trudna do okiełznania, po jakimś czasie łagodnieje, pozostając na całkiem przyzwoitym poziomie.

Mar
05
2015
jagoda5706
jagoda5706

Ja mam podobny problem z Casmir jak Teresa , otóż na mojej skórze niestety nie pachnie najlepiej. Początek piękny owocowy trwa bardzo krótko , póżniej jest już tylko gorzej , robi się sztuczny jakiś taki plastikowy .Zauważyłam po testach nadgarstkowych , że mankiety bluzek pachną cudownie , myślę , że chyba tak powinna pachnieć moja skóra , to by mnie satysfakcjonowało .
, ale niestety tak nie jest.Nie będę kupować perfum by skrapiać nimi ubranie , myślę , ze Casmir po prostu nie polubił mojej skóry.

Feb
04
2015
Beata Maria
Beata Maria

Lubię. Chociaż jest w tej samej grupie co Wish to jednak go nie przebije. Cieply, słodki w eleganckim flakonie. Dostalam w prezencie i spodziewalam się orientalnej bomby ale nie stało się tak - czułam się tym odrobinę rozczarowana. Tym nie mniej warto go miec na swojej toaletce.

May
02
2014
paninatalia66
paninatalia66

Uwielbiam. Stara szkoła perfumiarstwa, która absolutnie pochłonie fanki słodziaków. Moja skóra ma to do siebie,że mega szybko pozbywa się słodkich zapachów i wydobywa głębie perfum. Na mnie pachną bardziej orientalne niż np. na mamie i koleżance ( u nich słodko i bardziej płasko). Ale właśnie takie są prawdziwe perfumy - nie każda skóra się z nimi dogada, w przeciwieństwie do obecnych komercyjnych masówek, które z założenia mają układać się na każdej z nas. Delikatny, ale bardzo trwały, rzadkie i godne uwagi połączenie. Realizując postanowienie na 2014 - rozsmakować się w starych złożonych i bogatych kompozycjach, natknęłam się na moją nową perełkę Cashmir. Kolejnym plusem `staroci` jest fakt iż nie spotkamy na mieście pięciu innych Pań pachnących naszym zapachem, czego nie unikniemy mając na sobie np.euphorie. Z Wishem mi nie wyszło,ale Cashmir zdecydowanie polecam.

Apr
20
2014
Pola
Pola

Teoretycznie ten zapach ma wszystko co ostatnimi czasy mi sie podoba: cynamon wanilia, żywice a jednak nie lubię i nie umiem go nosić. Cashmir nie ożywia się na mojej skórze, jest płaski. Przypomina budyń waniliowy i tyle, żadnych niuansów, żadnego pulsowania. Wanilia jest płaska i męcząca.
Przygodę skończyłam na małej miniaturce i finito. Czytałam, że kiedyś zanim go poddano reformulacji był lepszy, bardziej drzewny, bardziej wyostrzony. Ciężko mi to potwierdzić, bo nie miałam ze "starym" Cashmirem do czynienia, chętnie bym tę pierwszą wersję jednak wypróbowała.

Apr
13
2013
EJo
EJo

Kupiłam dawno temu uważając, iż mi się spodoba. Wtedy jeszcze takie nagromadzenie wanilii nie wywoływało we mnie odruchu wymiotnego ;) Obecnie Casmir na mnie to tony mdłej, ulepkowatej wanilii nie przełamanej żadnym kontrapunktem - bo nie czuję w nich ani cierpkiej porzeczki ani lekko pikantnego goździka, cynamonowi daleko do przepięknej odsłony choćby z YD czy Cinnabar. Na mnie zapach jest płaski, właściwie jednowymiarowy, wręcz budyniowy, Brak w nim przestrzeni na oddech, inwazyjna wanilia dominuje na całej linii. Zupełnie bez zadziora.

Wierzę, że Casmir ma swoje zwolenniczki, ja jednak w tej kategorii mam innych faworytów i temu podziękuję ;))
A z dzieł p. Almairac'a wybieram VdR.

Mar
21
2013
lady Vader
lady Vader

Sztuczna, dusząca mieszanka spożywczej wanilii, ulepnie słodkiej brzoskwini, śmietanki i indyjskich kadzidełek.

Czułam się nim wręcz oblepiona - według mnie zapach totalnie bez wdzięku. Trwałość niezła, co w tym przypadku nie jest atutem.

Mar
09
2013
Lady Mitsouko
Lady Mitsouko

Na mojej skórze Casmir pięknie się układa i cudownie ewoluuje. Mleczno-owocowy, morelowo-malinowy początek dość szybko ustępuje miejsca gorzkawym (chyba dzięki goździkowi) nutom bobu tonka i benzoesu. Czuję coś jakby paczulę i kadzidło, których nie ma w składzie (może tak pachnie opoponaks? - nie wiem) Wszystko cały czas w ciepłym kokonie wanilii, ale nie słodkiej i budyniowej, tylko takiej surowej, prosto z tych czarnych "łodyżek". I tak trwa sobie długie godziny, a z waniliowej otoczki co jakiś czas wychyli do mnie głowę a to beznzoes, a to gorzki cynamon, a to jakaś żywica, a czasem nawet echo początkowych owoców...

Muszę powiedzieć, że bardzo mnie ten zapach zaskoczył. Sądząc po czytanych tu i tam od jakiegoś czasu recenzjach, spodziewałam się waniliowego, ciężkiego, ulepowatego orientu w najtańszym wydaniu, krótko mówiąc: miesznki wymiotnej. A tu taki cudek :) Niech nam żyje i króluje, plus za dobrą cenę, ja zasadzam się na własny flakonik :)

Feb
14
2013
blueberry
blueberry

Uwaga, uwaga! Nadchodzi maruda, przerywająca ciąg pozytywnych recenzji ;)

Kiedyś chciałam kupić Casmir w ciemno, przeżywając fazę na orientalno-waniliowe kompozycje, jednak Opatrzność czuwa i udało mi się uniknąć porażki. Nasza przygoda skończy się na próbce, której dałam 3 szanse, lecz niestety z każdego spotkania z tymi perfumami wracałam z identycznym rezultatem: na tarczy.

Zakładam, że za klęskę odpowiedzialne są w dużej mierze nielubiane przeze mnie owoce: czarna porzeczka i malina, które nie dają tym lubianym forów i zamiast szybko znikać jak to górne nuty mają w zwyczaju, uparcie tkwią i złośliwie męczą. Co ciekawe, nie wyczuwam tu cynamonu, ki diabeł? Czuję się w Casmir nie otulona, lecz przyduszona, jakby ktoś za mocno zawiązał mi szalik pod szyją - wanilia okazuje się dziwnie mleczna i mam wrażenie, że skórę pokrywa mi jakiś owocowo-waniliowy koktajl mleczny, a całość niesie echa wody Diesel Plus Plus. I robi się nieznośnie syntetycznie - zapach po prostu nie spaja się ze skórą, dając wyraźne sygnały, że nie jest mi pisany.

Nie zauważyłam przez cały czas testowania żadnych istotnych zmian ani wielu wymiarów, mimo kilku podejść i szczerych chęci wyłuskania czegoś więcej z tej kompozycji - "Kaszmir", stosunkowo przyjemny i ciepły na papierku, na mojej skórze zamienia się w "koszmar". Dobra trwałość i delikatna projekcja niech służą innym, ja muszę spasować.

Sep
18
2012
Tam
Tam

Znakomita kompozycja, bo też tworzył ją nos nad nosy!
Nie mogło się nie udać. Idealnie zgrane nuty zapachu z nazwą i wyglądem flakonu, bardzo elegancka jedność. Zapach z cięższych i tzw "ciepłych", nieco staroświecki , ale w tym dobrym słowa znaczeniu mając na uwadze staranność kompozycji i solidność wykonania. Nie jest kapryśny, nie dąsa się, nie ulatuje nagle w nieznane. Trwa przy właścicielu, jak niezawodny przyjaciel. Doskonały w jesienny słotny czas i zimowe zawieruchy. Bezpieczna przystań cynamonu i wanilii kojarzy się z okresem bożonarodzeniowym i właśnie w ten czas są moim zapachem. Kto nie lubi akordów "jadalnych" i dymnych może być zawiedziony, ale niech nie oczekuje od kaszmiru zwiewności organdyny.

Aug
16
2012
amberim
amberim

Jest wanilia,jest cynamon,jest morela - jest słodko...Zapach ciepły otulający,mięciutki.Bardzo trwały, bardzo charakterystyczny. Można go pokochać i się z nim utożsamiać bo napewno ma charakter - pewnych zapachów się nie zapomina.Casmir na pewno do nich należy...ciężko go kupić. Ja znam może tylko 2 perfumerie, które go mają w swojej ofercie.

Aug
01
2012
zielona
zielona

Ludzie, cud! Pierwsze perfumy, w którym czuję cynamon!

Zapach zdobyłam w ciemno, bazując jedynie na Waszych recenzjach i ufności we własny szósty zmysł ;]
Początek pachnie jak wspomnienie Mira-Bai, czyli jak... brzoskwinie z puszki. Podobieństwa na tym się nie kończą, Casmir ma podobne świetliste ciepełko w sobie i mimo bogactwa mocnych składników, jest dość lekki.

Casmir jest niesamowicie wielowymiarowy, raz kusi owocowym suszem z herbaciarni, innym razem korzennym, orientalnym deserem. I nie wiem co mnie bardziej w nim zachwyca, ten przepyszny orient czy lekko plastikowa [jaśmin?] nuta, ukryta gdzieś w głębi przypraw?... A może wszystko razem. Zawsze. Szczególnie jesienią.

I ten flakon! Od godziny się na niego gapię i przestać nie mogę, jest idealnie dopasowany do zawartości.

Jul
23
2012
go_go_yubari
go_go_yubari

A ja nie wyobrażam sobie nosić ich zimą. Mam zakodowane, że Casmirem pachnę tylko w letnie wieczory. Orientalna słodycz wanilii i przypraw pieknie wibruje na skórze pod wpływem ciepła i brak mi tu miejsca dla grubych swetrów i śniegu za oknem.

Mój absolutny faworyt jeśli chodzi o Choparda. Tu, w przeciwieńśtwie do Mira Bai, udało się wkomponować brzoskwinię i morelę bez ofiar w ludziach. Jest słodko, aromatycznie, ale bez przyduszania i pozbawiania tchu.

Flakonik ze złotym koreczkiem udającym kopułkę meczetu jest po prosu fantastyczny.

Jun
18
2012
kpnz
kpnz

Zaskakująca kompozycja. Gdy już myślisz, że masz do czynienia z galaretowatą morelą i spożywczą wanilią, typowym niskopółkowym orientem, nagle atakuje z każdej strony garścią naprawdę uwodzących przypraw i to nie wszystkimi naraz, ale akcentując co jakiś czas inny splot. Zastanawiające, jak tak z pozoru prosta kompozycja kryje w sobie naprawdę bogatą ferię barw. Moje osobiste odczucia co do nich są pozytywne, ale nie zdecydowałam się na nie, bo w moim odczuciu pasują bardzo łagodnym osobowościom, sentymentalnym.

Apr
22
2012
Sheila
Sheila

Kocham ten zapominany powoli klasyk. Jest cudownie otulający, bardzo waniliowy, trzyma się blisko i daje niesamowite ciepło. Bardzo orientalny, choć ja czuję głównie wanilię otoczoną jakimiś przyprawami. Zachwyca mnie sam owocowy początek, szkoda, że dość szybko znika. Uwielbiam go nosić wieczorem i zimą. Wiem, że dla niektórych duszący i za słodki - dla mnie ideał.
Nie polecam nosić w cieplejsze dni - ostro daje po nosie mlekiem. Za ostro.

Apr
06
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Chopard Casmir, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Chopard Casmir, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Casmir marki Chopard. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Casmir marki Chopard reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Christian Dior Hypnotic Poison Kenzo Kenzo Amour Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka Givenchy Organza Indecence Donna Karan Black Cashmere Cartier Le Baiser Du Dragon Christian Dior Dune Thierry Mugler Angel Kenzo Kenzo Jungle L'Elephant Christian Dior Dior Addict Laura Biagiotti Roma Fendi Fendi Theorema Christian Dior Midnight Poison Guerlain Shalimar Lolita Lempicka Lolita Lempicka Estée Lauder Sensuous Noir Lalique Perles De Lalique Molinard Habanita Christian Dior Dolce Vita Calvin Klein Obsession

Advertisement

Popularne marki i zapachy: