Marki » C » orientalno - przyprawowe « Grupy

Coco Eau de Parfum Chanel dla kobiet

Coco Eau de Parfum Chanel dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 157
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 85 Miałem: 57 Chcę: 67 Ukochany zapach: 5

główne akordy
balsamiczny
słodki
ciepły korzenny
ambrowy
pudrowy
Filmy
Coco Eau de Parfum Chanel dla kobiet Filmy
Zdjęcia
Coco Eau de Parfum Chanel dla kobiet Zdjęcia Coco Eau de Parfum Chanel dla kobiet Zdjęcia Coco Eau de Parfum Chanel dla kobiet Zdjęcia Coco Eau de Parfum Chanel dla kobiet Zdjęcia

Coco Eau de Parfum marki Chanel to orientalno - przyprawowe perfumy dla kobiet. Coco Eau de Parfum został wydany w 1984 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Jacques Polge. Nutami głowy są kolendra, , mandarynka, brzoskwinia, jaśmin i róża bułgarska; nutami serca są mimoza, goździk (przyprawa), kwiat pomarańczy, koniczyna i róża; nutami bazy są labdanum, ambra, drzewo sandałowe, fasolka tonka, opoponaks, cywet i wanilia.

Perfume rating: 3.92 out of 5 with 157 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Kolendra Mandarynka Brzoskwinia Jaśmin Róża bułgarska

Środkowe Nuty
Mimoza Goździk (przyprawa) Kwiat pomarańczy Koniczyna Róża

Dolne Nuty
Labdanum Ambra Drzewo sandałowe Fasolka tonka Opoponaks Cywet Wanilia

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 3
 
duża 19
 
bardzo duża 13
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 0
 
przeciętna 8
 
duża 19
 
olbrzymia 11
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Coco Eau de Parfum by Chanel.

Ten zapach przypomina mi...  
Coco Eau de Toilette
6 nie tak
Anonimo Veneziano
1 nie tak

Advertisement

Coco Eau de Parfum Recenzje Perfum

adarca
adarca

Coco są wyjątkowe, niebanalne, wzniosłe. Niestety mam bardzo wybredną skórę, która niektórych woni nie toleruje. Cywet do takich należy i kiedy z nim się stykam- wydziela się obrzydliwy aromat spoconej sierści psa, niezależnie od ilości tego składnika-wiedzie prym zabijając inne zapachy.
Perfumy na bloterku- piękne. Paradoks, bo je lubię..., lecz nie na sobie.

Aug
31
2016
kadanka
kadanka

Taki orient to ja lubię. Miękki, ciepły, ale nie duszący. Na skórze zachowują się bardzo delikatnie. czuje przede wszystkim ciekawy miks gozdzika z różą, jest to zapach wibrujący- raz mocniej czuję przyprawy, raz kwiat. jak na orient z lat 80tych to naprawdę delikatny i wspólczesny zapach.jesli ktos zrazil sie testem na blotterze, to na skorze Coco jest o wiele delikatniejsza

Jul
12
2016
Sylwia74
Sylwia74

Dotychczas zachwycałam się Chanel mademoiselle, z którą od lat się nie rozstaję. Próbowałam też przekonać się do słynnej N.5 ale niestety to nie było to. W końcu zapragnęłam Coco i kupiłam w ciemno flakonik 35 ml. Zapach bardzo przyprawowy (goździk), ciepły (ambra, drzewo sandałowe), słodki (brzoskwinia, kwiat pomarańczy, wanilia). Noszę na specjalne okazje bo świętokradztwem byłoby je nosić na co dzień, do pracy czy na zakupy albo sprzątając dom. One wymagają odpowiedniej oprawy. Coco to klasa i szyk. Przepadłam z kretesem. Są cudowne, ciepłe i otulające, są eleganckie i kobiece, są wyjątkowe. Są po prostu moje! Ustawiam na półce "moje ukochane perfumy" a tak nawiasem mówiąc to prośba do Fragrantica o rozszerzenie półek "moje ukochane perfumy i ulubione perfumy" BO SIĘ NIE MIESZCZĘ! :)

Mar
31
2016
lady Vader
lady Vader

Próbowałam, ale niestety - to na mnie głównie paczula, z którą nie zawsze się kochamy - dość ostra, kamforowa, z kroplą różanego olejku. Jest też sporo goździków - i to już właściwie wszystko.

Kiedy wącham go z flakonu lub próbki to czuję jego złożoność i bogactwo nut, natomiast moja skóra go pochłania i nie pozwala się rozwinąć.

Mar
09
2016
Nan
Nan

Chanel Coco poznałam późno, bo dopiero jakieś 2 lata temu. Trudno powiedzieć dlaczego tak długo omijałam ten zapach – możliwe, że dlatego, że nie jest on już od jakiegoś czasu mocno promowany i w ofercie Chanel łatwiej zauważyć inne zapachy. Często też nie ma do niego testerów, a sam produkt wciśnięty jest między inne i po prostu łatwo przeoczyć to skromne, czarne pudełeczko. Kiedy w końcu spróbowałam, pomyślałam sobie „gdzie ty byłeś całe moje życie?” „W pobliżu” mógłby na to odpowiedzieć, bo perfumy mają już przeszło 30 lat i z całą pewnością stykałam się z nimi już wcześniej. To co lubię w Chanel to ich osobność, ale inaczej pojmowana niż u Muglera czy Hermesa. Mugler robi co mu się podoba, często specjalnie idąc pod prąd wszelkich trendów, balansując na granicy kiczu. Hermes chyba w ogóle nie zwraca uwagi na jakiekolwiek trendy i wszystko robi po swojemu. Chanel zaś trendy tworzy, lub uzupełnia je na swój charakterystyczny, powściągliwy sposób, dzięki czemu marka stała się wręcz synonimem elegancji. Czyni to przy tym raczej rzadko, nie zalewając rynku co 3 miesiące kolejnymi nowościami i agresywną promocją. To w nich cenię. Coco jest zapachem z lat 80-tych i wpisuje się w modny podówczas trend perfum korzennych, balsamicznych, gęstych od żywic i ciężkich kwiatowych woni. Taki ten zapach właśnie jest: wyborną kompozycją powyższych nut, która jest niesłychanie elegancka, na swój sposób stonowana, dająca wspaniałe wrażenie ciepła i kompletnie niejadalnej słodyczy. Taką słodycz lubię i akceptuję bez zastrzeżeń. Zapach ma zupełnie niezwykłą głębię (wynikającą, jak mniemam, z mnogości zawartych w nim ingrediencji), nie pokazuje od razu wszystkich swoich atutów, nie narzuca się i rozwija się przez długie godziny, projektując w sposób dyskretny, lecz zauważalny. To jest ten rodzaj zapachu, który nie znudzi się po miesiącu czy dwóch, jak wiele innych kompozycji. Doskonale nadaje się na wielkie wyjście, ale i na co dzień, szczególnie jesienią i zimą, bo wspaniale ociepla atmosferę. Z racji swego wieku jest to oczywiście vintage, ale według mnie jeden z najprzystępniejszych, jakie spotkałam. Nie ma w nim nut trudnych, wymagających od wąchającego wnikliwych studiów nad przeszłością perfumiarstwa, jest łagodny i po prostu bardzo piękny. Polecam testy ze szczerego serca.

Jan
28
2016
Ewa Ewunia
Ewa Ewunia

To była miłość od pierwszego wniknięcia tegoż cudownego
pachnidła.Stało to sie przed 25 laty i trwa do dziś.Nic nie jest w stanie tego zmienić.Nie porwę się na opis poszczególnych nut, bo tak cudownie wszytko ze sobą współgra,że czuję jeden niezwykle bogaty zapach.Zapach MAGIA-dorodność, elegancja, lekkość, wytworność i oczywiście kobiecość, ta w fazie rozkwitu i ta w pełni dojrzała .Zapach mnie oczarował i uzależnił.Trwałość na mnie znakomita, dwie doby snuje sie wokół mnie Coco...:)

Dec
06
2015
Blablabla123
Blablabla123

Sa takie dni, kiedy z Coco wychodzi na mnie , wypisz-wymaluj, kenzo jungle! Tylko Coco jest wydelikacone brzoskwminka, a Słonik wyostrzony mango. I kenzo trwalsze mimo wszystko. Takie zapachy nigdy nie przeminą!
Pierwsze 30 minut zapach bardzo chaotyczny i niespójny, istny indyjski sklep z kadzidelkami! Róża ciągnie mnie w jedna stronę, kolendra w druga, brzoskwinia w trzecia, ratunku,rozdwojenie jaźni! Nawet jest troszke niemiło, cieżko...i cholernie retro! Potem rozsiada sie Róża(morderczo intensywna) , ale u jej stop wiernie drepczą Przyprawy. Juz sie robi powoli kremowo i tak mogłoby trwac na wieki, jak dla mnie, ale juz nadciąga cywet. Juz wieje babciną groza! Gdzies tam tonka, wanilii mało. Ostatecznie kremowo , ciepło, kwiatowo. Zapach trudny moim zdaniem, wyraźnie z minionej epoki, ale z tym magicznym bogactwem nut. Cos w nim jest, niewątpliwie! Trwałość 4-5 godzin.

Jul
20
2015
jaszczurka30
jaszczurka30

COCO jest odpowiedzią marki Chanel na modę, ktora pojawiła sie po wejściu na rynek legendarnego Opium i zapachy przyprawowe orientalne królujące w latach 80tych. W tej kategorii zdecydowanie wygrywa u mnie Coco choć doceniam takie klasyki jak Kenzo, Poison, czy Youth Dew. Zapach jest niezwykle kobiecy, pełen przepychu. Nuty przyprawowe mieszają sie z cywetem i kwiatami. Jednak jak to u Chanel wszystko utrzymane jest w ryzach i nie przekracza granicy dobrego smaku. Chociaz projekcja i trwałość imponująca zapach nie przytłacza i niepowoduje u mnie migreny. Przekornie uważam ze nie wymaga niezwykle szykownego ubrania i szpilek. Byc moze trampki i dres to już duże "przegięcie" ale ja najchętniej ubieram do jeansów i marynarki i mam wrażenie ze moj casualowy wygląd zostaje lekko "upgrade'owany". W zasadzie jest zapachem całorocznym chociaż największe upały raczej mu nie sprzyjają. Posiadam wersje edp ale wolałabym edt gdyż podobnie jak w przypadku no.5 uważam ze najpiękniej ten zapach "wychodzi" właśnie w takiej koncentracji. Zdecydowanie najlepsze dzieło pana Polge'a. Absolutnie nie tylko dla pan 30+.

May
27
2015
amanda
amanda

Pięknie tu już opisano tego dostojnego klasyka.
Nie jest go obecnie łatwo nosić,nie nadaje się do wszystkiego i wszędzie jak obecnie perfumy są traktowane.
Barbarzyństwem uważam byłoby założenie go do zwykłego codziennego ubrania.One wymagają oprawy i okoliczności.
Osobiście dla mnie to zbyt trudny zapach,wolę je poczuć na jakiejś prawdziwej elegantce,która "lekka ręką" z uśmiechem paraduje w nich.
Wtedy się zachwycę i docenię je,bo tego typu perfumy trzeba umieć nosić.

May
24
2015
newrrn
newrrn

Nie wiem jak Mademoiselle ma się do klasycznej Coco ale raczej nie są to zapachy blisko spokrewnione.
Coco Mademoiselle to taka trzpiotka. Córeczka prowadzona za rękę surowej i wymagającej matki. Lekkomyślna, a jednak nieco nudnawa. Przewidywalna. Ale za to rozumiana i noszona przez kobiety na całym świecie.

Coco to osobna historia. Nie każdy ją uniesie. Nie pokochają jej tłumy, ale też nie każdemu przystoi ją nosić (i nie mówię tu o podziale na elegantki i nieelegantki, babcie i młode kobiety).

Otwiera się na mnie jakimś bliżej niezidentyfikowanym cytrusem w połączeniu z białymi kwiatami. Później mamy różę, królową tego zapachu. Piękną różę, której jeszcze nie odnalazłam w żadnej z współczesnych kompozycji. Ostrzejszego charakteru dodaje goździk.

Niesamowite jest to, że nie znoszę zarówno sandałowca jak i cywetu, znajdujących się w pierwszej piątce wyczuwalnych składników... Cofam wszystkie złe słowa. W takim wydaniu i cywet, i sandałowiec jest cudny. Dobrze zmieszane, nuty pięknie pracują.

Myślę że już ma swoich stałych wielbicieli. Dla mnie to taki odpowiednik słynnej Piątki dla fanów ciepłych przypraw. Jest trochę zapomniany- niektóre perfumy niszowe mają tu więcej recenzji...

Chyba nawet cena mnie nie zniechęca.
Gęste, kobiece róże podane na przyprawach, uwielbiane przeze mnie zapachy w starym stylu, z dobrą trwałością i DUSZĄ- bo to jest w perfumach najważniejsze- kocham je! Wszystko to odnajduje w Coco EDP, z jej całym luksusem i chanelowskim szykiem.

Apr
21
2015
magdalenag13
magdalenag13

Według mnie niedocenione,przyćmione przez "klasyczną 5".Zapach niezykle uwodzicielski,orientalny,a raczej przyprawowy.Zazwyczaj kiedy zapach gaśnie czujemy wanilie lub inne delikatne nuty.Coco po kilku godzinach to przyprawy,same przyprawy ,jednak niezwykle przyjemne,nie rzucają się na ciebie ,a towarzyszą do końca dnia pozostając uwodzicielskimi.

Dec
31
2015
esk10
esk10

Kwiaty, kwiaty, kwiaty w starym stylu. Nie nudne, niebanalne, klasyczne, ciekawie skomponowane ale nie dla mnie.

Czułam się w nich jak stara baba, przepraszam to nic osobistego, to jedynie moje odczucie.

Mąż zakupił mi w prezencie cała setkę i musialam oddać bo zupełnie nam nie po drodze.

Ale... klasy im odmówić nie sposób, trwałości również

Jul
23
2014
Melitele
Melitele

Zadziwiające jak klasyczne perfumy potrafią zaskoczyć.
Coco wydobyła ze mnie westchnienie podziwu i zauroczyła swoją elegancją i zmysłowością.
Wydawało mi się, że będzie mi źle w obecności tego zapachu, a tu okazało się że jest nam ze sobą dobrze.
Czuję się tak jakbym była ze swoją przyjaciółką która zna mnie od podszewki i której mogę powierzyć wszelkie sekrety. Wiem, że mnie zrozumie i nie wyśmieje moich uczuć.
Coco to powierniczka ale i dama która nie trzyma dystansu do ludzi tylko przyciąga do siebie naturalnym urokiem.

Mar
14
2014
Arttemiss
Arttemiss

Ten zapach to "święto baroku", a raczej wyciąg z Berniniego zamknięty w czystej, modernistycznej formie. To wielkie, oflaktoryczne theatrum. Pławi się to to zupełnie bezwstydnie w tym swoim bogactwie [goździki], w tej swojej emancji [sandałowiec], w cielesności bez umiaru [cywet] i zapachowych złotogłowiach [róża]. Welury genueńskie i strojne brokaty to towarzystwo, w którym czyje się i mości wręcz znakomicie. Kapnie złotem znad całuśnego amorka [sandałowiec], zmysły podrażni figurą serpentinatą [tonka], po czym westchnie teatralnie (by pół sali słyszało) w czarno-białej, skontrastowanej kompozycji [bo i kolendry nie pożałowano]. Więc nie ma zmiłuj: trzeba kochać to to albo znienawidzić, a znienawidzić można tak bardzo, że aż się pokocha, bo co niby można zrobić innego z Coco Chanel?

Nie powstydziła by się go Maria Ludwika Gonzaga i Marysieńka Sobieska z domu de La Grange d’Arquien. Odwaga, siła i władza przypudrowana urokiem i zmysłowością. Czuć w nim i rozgrzane ciało i barokowe ogrody (bo choć słodki, to geometrycznie się rozwija i nie przytłacza) i znowu goździki, które w dobie baroku bynajmniej nie trafiały pod strzechy. Jest jak mała czarna z pikowaną torebką od Chanel lub garnitur z Savile Row. Po prostu leży. W odróżnieniu od swojego następcy, A szkoda.

Oct
28
2013
Ann
Ann

Coco... ekstrakt z baroku, skroplone bogactwo.
Kultowy, klasyczny zapach, naprawdę wyrafinowany, a jednak pełen swobody. Idealny na wielkie okazje, ale daje się nosić na codzień, jeżeli tylko potrafimy go okiełznać. Dość uniwersalny- pasuje i do klasycznej małej czarnej, i do jeansów w połączeniu z eleganckim swetrem. Cenię w nim jego nowoczesność (czy może raczej "współczesność") idealnie połączoną ze stylem retro. Co w nim wyczuwam? Nie wiem. To jeden z niewielu zapachów, w którym nie potrafię wyodrębnić poszczególnych nut! Na pewno jest w nim mocna, krwistroczerwona róża, która pręży się wśród kwiatów pomarańczy. Goździk? Hmm... Tak, ale w niewielkiej ilości. Nie jest zbyt słodki, raczej wytrawny, ale jednocześnie nie gorzki. Coco jest bardzo spójna, aksamitna i po prostu... Kobieca. Stanowcza, odważna, a przy tym zachowuje niesamowitą klasę. Szlachetna, nie groteskowo mocna, ale nie mdła i nijaka, o nie. Ma charakter i to jaki!

Trwałość na wysokim poziomie, flakon EDP piękny, pasujący do zapachu.

Sep
03
2013
gerda_w
gerda_w

Zapach COCO był dla mnie zawsze kwintesencją elegancji i kobiecości, nawet bardziej niż No5. Zapach jest niezwykle wyrafinowany i zmysłowy. Utrzymuje się na mojej skórze prawie cały dzień. Używam edp, gdyż jej kompozycja jest bogatsza i głębsza niż edt, trwałość i projekcja również są na wyższym poziomie niż w edt. Gdybym miała użyć jednego tylko na nie określenia, byłoby to - DEKADENCKIE...

Jan
28
2013
Lincoln
Lincoln

Nieśmiertelnie klasyczne perfumy przez duże P, których piękno jest ukryte w wytwornej prostocie.

Oct
10
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Chanel Coco Eau de Parfum, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Chanel Coco Eau de Parfum, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Coco Eau de Parfum marki Chanel. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Coco Eau de Parfum marki Chanel reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Guerlain Shalimar Christian Dior Dolce Vita Kenzo Kenzo Jungle L'Elephant Christian Dior Dune Yves Saint Laurent Opium Chanel Chanel N°5 Guerlain Samsara Eau de Parfum Christian Dior Dior Addict Guerlain Shalimar Parfum Initial Lancome Poeme Chanel Chanel No 19 Eau de Parfum Givenchy Organza Christian Dior Poison Estée Lauder Sensuous Noir Calvin Klein Obsession Fendi Fendi Theorema Cartier Must de Cartier Chanel Coco Noir Jean Paul Gaultier Classique Yves Saint Laurent Opium

Advertisement

Popularne marki i zapachy: