Marki » C » orientalno - kwiatowe « Grupy

Secret Obsession Calvin Klein dla kobiet

główne akordy
świeży korzenny
drzewny
białe kwiaty
pudrowy
tuberozowy
ambrowy
Zdjęcia
Secret Obsession Calvin Klein dla kobiet Zdjęcia Secret Obsession Calvin Klein dla kobiet Zdjęcia Secret Obsession Calvin Klein dla kobiet Zdjęcia

Secret Obsession marki Calvin Klein to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet. Secret Obsession został wydany w 2008 roku. Secret Obsession stworzyli Givaudan, Ann Gottlieb i Calice Becker. Nutami głowy są Śliwka, róża, gałka muszkatołowa i owoc muszkatołowca; nutami serca są tuberoza, jaśmin, kwiat pomarańczy, orchidea i ylang-ylang; nutami bazy są ambra, drzewo sandałowe, wanilia, cedr, piołun, drzewo kaszmirowe i irys.

Perfume rating: 2.59 out of 5 with 78 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Śliwka Róża Gałka muszkatołowa Owoc muszkatołowca

Środkowe Nuty
Tuberoza Jaśmin Kwiat pomarańczy Orchidea Ylang-ylang

Dolne Nuty
Ambra Drzewo sandałowe Wanilia Cedr Piołun Drzewo kaszmirowe Irys

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 2
 
przeciętna 8
 
duża 5
 
bardzo duża 1
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 1
 
przeciętna 11
 
duża 5
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Secret Obsession by Calvin Klein.

Ten zapach przypomina mi...  
Queen of Hearts
2 nie tak
L'Agent
1 nie tak

Advertisement

Secret Obsession Recenzje Perfum

samsara
samsara

Płonie ognisko i szumią knieje, piękność nocy jest wśród nas...to zapach zdecydowanie wieczorny, dla pięknej i odważnej kobiety, lubiącej wyróżniać się z tłumu. Ciepły i intrygujący niczym wieczór przy ognisku na zalesionym terenie. Czuję wędzoną śliwkę, coś jakby śliwka z węglem, czuję też igliwie i morze gałki muszkatołowej, w której skąpane są poszczególne składniki. Jakieś 7 lat temu wąchałam je, będąc w Walii - cóż to był za zjadliwy stwór, odurzający, wręcz wgryzający się w skórę orient. Na swetrze pachniał tydzień. Uznałam wtedy, że jest zbyt retro jak dla mnie. Po latach nagle jednak zapragnęłam je mieć. Czułam, że już je udźwignę, a poza tym miałam ochotę na odrobinę kontrowersji w wersji light. Dziś zakupiłam i o dziwo po tamtym potworze ani śladu. Nie jest już tak gryzący i nachalnie domagający się uwagi. Zapachowi ktoś zdecydowanie spiłował pazury i przyszlifował rogi. Obecna obsesja jest rzeczywiście sekretna. Wyczuwalna przy pocałunku lub gdy ktoś podąża za Tobą w wietrzny dzień. Baza jest przepiękna, jak i cała kompozycja, choć o ironio trochę brakuje mi tego, co kiedyś mnie odrzuciło. Mimo to cieszę się z nabytku, gdyż brakowało mi w kolekcji subtelnego , niebanalnego orientu.

Jul
10
2016
Arsenicum
Arsenicum

Nastąpiła pomyłka! Ktoś musi to odkręcić, ktoś musi ponieść konsekwencje! Nie wierzę, że coś tak mocnego, ostrego i wyzywającego znalazło się w perfumach sygnowanych nazwiskiem Klein! To jedno z największych zaskoczeń, w mojej trwającej pół życia przygodzie z perfumami. Niebywałe! Calvin Klein, słynący z popłuczyn, zapachów lekkich, "amerykańskich", a dodatkowo w przypadku kobiet – kwiatowych, zaserwował nam agresywny, dziwny, chemiczny orient. Jestem zdez(orient)owany, naprawdę. Trudno mi zdefiniować te perfumy pod względem jakości, ponieważ w towarzystwie pylistych przypraw, ostrej gałki muszkatołowej, gorzkich, mokrych skorupek orzechów fistaszkowych (ta nuta ekstremalnie wybija się na mojej skórze!)i odurzającej mieszanki białych kwiatów, pałęta się coś chemicznego i plastikowego. Nawet nie będę ukrywał, że to połączenie eleganckich szpilek, doskonale dopasowanej sukienki, tlenionych włosów i błękitnych tipsów mi się podoba. Dziwne, ale prawdziwe, bo testuje tego killera już –nasty raz i za każdym razem czuję, że coś się tu gryzie. Ale to takie małżeńskie sprzeczki.;)

Secret Obsession, to nietypowy, dziwaczny orient, typowo kobiecy, typowo wieczorowy, cholernie mocny, wręcz odurzający. Naprawdę polecam, choć konstrukcja, jak i materiały użyte w kompozycji, są naprawdę... dziwne? Warto znać, myślę, że jeśli je wycofają, to staną się klasykiem na miarę Theoremy, czy Nu.

May
28
2016
Zombianka
Zombianka

Nie wiem, dlaczego zwykle omijałam tę butelkę w perfumerii. Przecież indyjskie kadzidełka, śliwka i orientalny klimat powinny były mnie szybciej zwabić- obawiałam się chyba efektu babcinego palta z futrem, o którym to wcześniej była mowa. Ale że moje drugie imię to Kontrowersja, więc zaryzykowałam. Opłaciło się, tę odsłonę polubiłam na równi z innymi Obsesjami.
Zapach pasuje najlepiej do rudzielca w jasnobrązowym prostym płaszczu i wiśniowych kozakach pod kolano. W jednej dłoni trzyma aktówkę, a w drugiej kubek aromatycznego grzańca, który kupiła sobie po pracy w drodze do domu. Mała, ale charyzmatyczna kobietka z klasą, wokół wieje srogo jak na Kołymie, a ona jedna zdaje się promieniować nieoczywistym ciepłem.

Te perfumy kryją w sobie jakiś chłodny dystans, ale nie odrzucają, dają szansę, chcą być wygodne jak wyściełany fotel w gabinecie. Otwarcie jest w sam raz przyprawowe i duszne od kwiatów, potem mogłoby być co prawda intensywniej, ale i tak jest dobrze, niemęcząco. Jest słodkawo, pyliście, pluszowo, śliweczka jest podwędzana a róża szczęśliwie nie przymula. Na mnie całościowo brzmią jako połączenie Perceive i Little Black Dress od Avonu. Ta słynna avonowska nuta wyraźnie w nich migocze, ale nie przeszkadza mi, raczej wzrusza- tyle lat nie wąchałam już niczego z Avonu, a przecież to moje lata licealne. Ogólnie to pudrzasty, trochę szminkowy drzewny zapach jak lekko drapiący sweter, który w dotyku jest jednak miękki. Trwałość dobra, projekcja umiarkowana.
Miły towarzysz na spacery.

Jan
28
2016
Lizbet
Lizbet

Klein to dla mnie taka marka cicha pęk. Tak sobie skromniutko, nieprzegadanie coś ukręca, bez jakiegoś olbrzymiego szumu - a z tego kręcenia porobiło się już sporo zapachów kultowych.

Secret Obsession to jakaś pomyłka przy pracy. Silnie przyprawowy i śliwkowy, wali po nosie bez pardonu. Nawrzucane do środka co nie tylko, "na bogato". Nadmiar nut, które tworzą jakieś koszmarne powidło, zatyka nozdrza.

No, ale ten się nie myli, kto nic nie robi. Miejmy nadzieję, że ten koszmarek szybko zniknie z półek i zrobi miejsce na jakiś kolejny kultowy zapach.

Aug
26
2015
Buraska
Buraska

Bardzo ładny zapach, różano-śliwkowo-ambrowy z niewielkim dodatkiem przypraw. Ciepły i otulający. Wcale nie agresywny czy gryzący, właśnie dość subtelny.Moim zdaniem niedoceniony.

Jul
30
2015
tofik1984
tofik1984

Zapach ciekawy i drapieżny, ale mi wogóle się nie podoba. Kojarzy mi się z starym futrem nadjedzonym prze mole. Niestety kupiłam 100 ml w ciemno bo była okazyjna cena w Rosmenie. Ostrzegam, ten zapach koniecznie trzeba wcześniej przetestować. Mało komu się spodoba, jest taki kanciasty i zadziorny, niby słkodkawy i taki gryząco-gorzki. Lubie zapachy słodko-gorzkie no Code Armaniego, ale Obsession to porażka.
Nie polecam...

Jul
30
2015
cirilla
cirilla

Śmierdziuszek!
Ja nie wyczuwam w nim ani grama śliwki, tylko jakąś kwasotę. Trochę znaną z innych zapachów Kleina np. Eternity. Nie mogłabym nim pachnieć. Jest orientalny, tu mogę pokiwać głową. Napewno nie jest słodki i kojarzy mi się z jakimś zielskiem np. piołunem, albo gałką oraz żywicą. Och, właśnie! Orientalne kadzidełka z allegro pachną tak jak te perfumy! Wypisz, wymaluj.

Jul
23
2015
sniadanienaplutonie
sniadanienaplutonie

Dość intrygujący orient, na kimś powącham z przyjemnością ale na mnie pachnie paskudnie, jak stara ciotka i jej jeszcze starsza kanapa:D

Mar
15
2015
kaktuska01
kaktuska01

Jestem z niego bardzo zadowolona. To zapach dla amatorów orientali. Ta woda to dzienne zastępstwo dla fanów mocnych zapachów takich jak np. kadzidlane Opium ale chcących w ciągu dnia pachnieć delikatniej i subtelniej. Zgadzam się,że jest to zapach trudny. I nie mam pretensji do przeciwników. Ja jednak nie uważam go za wodę dziwną, ale po prostu inną, trudną w odbiorze. Muszę pochwalić twórców- bardzo dobra robota. Mam jednak dwa zastrzeżenia- niestety jest to aromat nie trwały i z małą projekcją. To mnie niestety zasmuciło.
Początek to duża dawka gałki muszkatułowej i drewna. Całość tworzy efekt kadzidła. Cały czas przebija słodka nuta. Myślę, że to wanilia. Koniec jest tylko tchnieniem dogasającego kadzidełka, nie ma już tego wielowymiarowego początku i piękna ale nadal jest przyjemnie.
Zachęcam do testów. Może zdarzy się tak, że rzeczywiście Was urzeknie?
Dopisuję. Dla mnie zapach idealny na mszę w kościele. I jest to komplement. Z ołtarza dochodzi zapach białych kwiatów, unosi się drzewny aromat ręcznie rzeźbionych ławek i w tle buchające kadzidło.

Dec
12
2014
Beata Maria
Beata Maria

Secret Obsession jest jakiś ... niedorobiony. Bogactwo ciekawych składników a na niczym specjalnie nie da się "zawiesić". Niestety muszę tę propozycję określić jako nieciekawą, z bardzo słabą trwałością i kiepską projekcją. Po takiej marce oczekiwać należało wielkiego WOW ale jest niestety jeszcze większe ŁEEE. Klikam "nie lubię". Jedyne co zasługuje na jaką-taką uwagę to flakonik, i to wszystko. Nie polecam.

Nov
15
2014
Pluszowy Misiek
Pluszowy Misiek

Lubię ten zapach, bardzo fajnie wibruje gałka w nim, nadaje mu głębi, ostrości i orientalnego wydźwięku.
Na mnie bardzo mało trwały, na początku uderza w nas orientalna piękna woń, a potem w ciągu 2 godzin nie ma na mnie praktycznie już nic, bardzo wielka szkoda bo zapach mi się niesamowicie podoba.

Nov
15
2014
kadanka
kadanka

najgorszy zapach Calvina Kleina, na rowni z Downtown. o ile tamten to nudna ulepa, to Secret Obsession to jakis zapachowy chaos i wielki zgrzyt. jest duszący, orientalny a jednoczesnie chlodny (moim zdaniem fatalne polaczenie)winą za caly ten chaos obarczam galke muszkatolowa. sliwka to tez nie jest skladnik, ktory lubie w perumach - zawsze jest bardzo ciezka. z kolei piolun odpowiada za ziolowa goryczke, ktora naprawde czuc. ten zapach moge opisac jednym slowem - nieporozumienie. i chyba generalnie taki byl jego odbior, bo w smiesznie krotkim czasie po swiatowej premierze (i kosztownej kampanii z eva mendes) zaczal byc wyprzedawany w rossmanach i super-pharmach w smiesznie niskiej cenie (80zl za 100ml?.. jakos tak)

Oct
18
2014
marta34
marta34

Kupiłam zachęcona recenzjami i zapachem na mojej koleżance. Zapach bogaty w nuty,ciekawy, sexowny i typowo jesienny. Niestety w połączeniu z moją skórą a raczej moim PH , tworzą substancję toksyczną! Na innych osobach bardzo mi się podoba:) I wcale nie pachnie starą ciotką, no może ale taka elegancką cioteczką z Paryża:)

Sep
23
2013
Izabela
Izabela

Kiedyś miałam Obsession CK i męczyłam się z nimi bardzo. Toteż utrwaliłam sobie w głowie stereotyp, że orientalny flankier Obsession = kłopoty.
Toteż do tych perfum podeszłam zakładając z góry, że mi się nie spodobają.
Tymczasem to zupełnie inna bajka.
Są typowym orientem, są słodkie, ale nie przesadzone, są po prostu intrygujące.
Bardzo mi się podobają, czuję w nich konfiturę śliwkowo-różaną, odrobinę tuberozy oraz ciepłą, żywiczną ambrę z wanilią, która jak lawa zalewa pozostałe składniki.
Natomiast dodatek gałki muszkatołowej dodaje pikanterii i powoduje, że słodycz poprzednich nut zostaje utemperowana. Gałka odpowiada za efekt, który ja nazywam wiatrem w kompozycji, ona kręci nutami, powodując olśniewający efekt.
No cóż, wpadłam jak śliwka, chyba poszukam pełnego flakonu.
Lubię taki orient... Nie jest za ciężki, dla mnie dotychczasowej wielbicielki lekkich kwieciuchów, są absolutnie do udźwignięcia.

Aug
04
2013
lexis1979
lexis1979

Zgodnie z przeczytanymi recenzjami zapach powinien mi odpowiadać, bo nie jestem bardzo młoda i nie lubię lekkich, wodnych świeżaków, więc cięższy orientalny powinien być dla mnie idealny. I niestety, rozczarowałam się.
Zapach okazał się za ciężki (choć to naprawdę rzadko sie zdarza), bardzo duszący i przytłaczajacy. Oczywiście czuję przede wszystkim różę, której w większości perfum nie znoszę, w połączniu ze śliwką, za którą również nie przepadam. Szkoda, że nie czuję w nim żadnej słodyczy, nic pikantnego, zero wanilii i mojego lubionego jaśminu (choć ponoć być powinny).
Nie wiedzieć czemu kojarzy mi się ze starszą panią, nie czuję w nim natomiast elegancji czy klasy. Dodatkowo jest kompletnie nietrwały, znika z mojej skóry około pół godziny po aplikacji. Ze mną kompletnie nie współpracuje, a szkoda, bo męczę 100 ml, które dotałam na prezent i pewnie trochę to potrwa.

Jun
02
2013
Ala_9
Ala_9

Przepiękny zapach, szczególnie na tę porę roku (jesień/zima). Dostałam te perfumy jako mikołajkowy prezent, ale oczywiście Mikołaj wcześniej dostał list z marzeniami, więc nie była to taka zupełna niespodzianka:) Zapach jest dość ciężki i intensywny, orientalny, ale nie indyjsko-pudrowy, tylko raczej taki soczyście słodko-cynamonowy-różany. Może być niechętnie odbierany przez osoby lubiące nuty zdecydowanie wodne i świeże. Secret Obsession jest dla mnie w górnych granicach normy orientalnej słodkości, przekroczenie tej granicy oznaczałoby śmierdzidło, taki żakiet starej babci wiszący bez prania w szafie od 10 lat:) Ale nie jest taki, bez obaw! Jest piękny! Taki w klimacie Organzy, jeśli wiecie, o co mi chodzi:)
Butelka bardzo ładna, ale nie piękna. Już bardziej podoba mi się kartonowe opakowanie.
O trwałości się na razie nie wypowiem, bo dziś pierwszy raz mam Secret Obsession na sobie. Ale już musiałam (po 3 godz) zaaplikować je sobie ponownie, bo nos się przyzwyczaił a chciałam je znów poczuć:)

Dec
07
2012
perfumeholic88
perfumeholic88

Chciałam zakupić ten zapach w ciemno, po okazyjnej cenie, ale udało mi się przypadkowo go przetestować i dzięki Bogu, bo zakup pełnowymiarowego flakonika byłby błędem. Tak jak uwielbiam klasyczne Obsession, tak wersja Secret do mnie nie przemawia. Zapach jest zbyt przytłaczający, męczy mnie w nim ta śliwka z różą okraszona gałką muszkatałową. Czuję, jak dodaje mi lat. Nie dobrze się w nim czułam.
Poleciłam go natomiast Mamie, bo byłam przekonana, że jej przypadnie do gustu. Myliłam się. Mama co prawda kupiła chyba 100ml, ale zmuszała się potem do zużycia. Na pociechę było to, że często dostawała za ten zapach komplementy od znajomej właścicielki sklepu, której zapach niezwykle się podobał.
Nie kupiłabym dla siebie raczej napewno.

Jun
29
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Calvin Klein Secret Obsession, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Calvin Klein Secret Obsession, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Secret Obsession marki Calvin Klein. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Secret Obsession marki Calvin Klein reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Cacharel LouLou Christian Dior Poison Calvin Klein Obsession Estée Lauder Sensuous Noir Lolita Lempicka Si Lolita Lalique Perles De Lalique Guerlain Guerlain Shalimar Parfum Initial L'Eau Agent Provocateur L'Agent Kenzo Flower by Kenzo Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka Christian Dior Dolce Vita Thierry Mugler Womanity Angel Schlesser Angel Schlesser Oriental Edition II Guerlain Samsara Eau de Parfum Yves Rocher Neonatura Cocoon Kenzo Kenzo Jungle L'Elephant Christian Dior Dune Cartier Le Baiser Du Dragon Slava Zaitsev Maroussia Laura Biagiotti Roma

Advertisement

Popularne marki i zapachy: