Marki » C » kwiatowo - drzewno - piżmowe « Grupy

Noa Cacharel dla kobiet

Noa Cacharel dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 203
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 80 Miałem: 153 Chcę: 49 Ukochany zapach: 2

główne akordy
kwiatowy
piżmowy
świeży
białe kwiaty
zielony
balsamiczny
Filmy
Noa Cacharel dla kobiet Filmy Noa Cacharel dla kobiet Filmy
Zdjęcia
Noa Cacharel dla kobiet Zdjęcia Noa Cacharel dla kobiet Zdjęcia Noa Cacharel dla kobiet Zdjęcia Noa Cacharel dla kobiet Zdjęcia

Noa marki Cacharel to kwiatowo - drzewno - piżmowe perfumy dla kobiet. Noa został wydany w 1998 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Olivier Cresp. Nutami głowy są Śliwka, nuty zielone, frezja, brzoskwinia, piwonia i białe piżmo; nutami serca są zielona trawa, lilia, jaśmin, ylang-ylang, konwalia i róża; nutami bazy są kolendra, drzewo sandałowe, fasolka tonka, wanilia, kawa, kadzidło i cedr.

Perfume rating: 3.43 out of 5 with 203 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Śliwka Nuty zielone Frezja Brzoskwinia Piwonia Białe piżmo

Środkowe Nuty
Zielona trawa Lilia Jaśmin Ylang-ylang Konwalia Róża

Dolne Nuty
Kolendra Drzewo sandałowe Fasolka tonka Wanilia Kawa Kadzidło Cedr

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 4
 
słaba 4
 
przeciętna 14
 
duża 15
 
bardzo duża 3
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 14
 
przeciętna 12
 
duża 11
 
olbrzymia 4
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Noa by Cacharel.

Ten zapach przypomina mi...  
Royal Muska
7 nie tak
Noa Summer 2012
3 nie tak
Eternity Summer 2010
3 nie tak
White Jasmine
3 nie tak
Pur Blanca
2 nie tak

Advertisement

Noa Recenzje Perfum

Charleen
Charleen

Tak mógłby pachnieć sprzęt Appla :)

Pamiętam wersję sprzed reformulacji. Piękna, kremowa i cudownie trwała w taki nienachalny sposób (w czasach megakillerów czyniło to różnicę). Na mojej skórze nuty piżmowe rujnowały tę spójną cytrusowo mleczną kompozycję, ale wąchać uwielbiałam. Nie raz wodziłam za koleżankami i myślałam, jak pięknie się na nich układa i jak dyskretną smużkę zostawia. Bardzo podobała mi się butelka, trochę jak szklana kula z bajki o królowej śniegu, sam widok był dla mnie kojący.

Jeżeli ktoś będzie miał szansę spróbować starej wersji, zachęcam. Natomiast "ulepszoną" odradzam, to baaardzo nie to.

Oct
28
2016
SylviaInVogue
SylviaInVogue

Bardzo się napaliłam na ten zapach, bo wiem, jak zabójcze potrafią być zapachy Cacharel. Amor Amor, Anais Anais czy LouLou to potężna dawka bodźca dla nosa. Tutaj jest zupełnie inaczej. I choć skład wydawał mnie się idealny, to jednak nic z tego nie wyszło… Powód jest prosty – ten zapach na mojej skórze pachnie niczym. Dosłownie.

Sprawdziłam, czy na blotterze będzie to samo. Przy psiknięciu podobnie jak na skórze – czuję tylko alkohol typowy przy rozpylaniu czegokolwiek – czy to perfum, czy dezodorantu, czy wosku do wycierania drewna. Potem długo długo nic. Wróciłam do blottera po godzinie. Dopiero wtedy COŚ czuć. To „coś” określiłabym jako piżmo i białe kwiaty czyli nic szczególnego. Wszystko bardzo rozwodnione i ledwo wyczuwalne nawet przy mocnym wwąchiwaniu się w papierek. Zapach ładny, ale co tu dużo mówić - zwyczajny. A parametry noszenia to chyba jakaś kpina. Temu produktowi mówię stanowczo: nie!

Oct
27
2016
shiraishi
shiraishi

Jak bardzo ten zapach do mnie nie mówi!

Z całego gąszczu niebanalnych składników zostaje na mnie mydło. Coś nieśmiało mruga - a to frezją, a to konwalią, a to nutką brzoskwini, puszy futerko bobem tonka, sugeruje coś głębszego piżmem. Byle nie za mocno. Byle nie z charakterem.

Wąchałam Noa pierwszy raz jako osiemnastolatka, zachwycona nowym wtedy Eau de Eden i przekonana, że Cacharel jest absolutnym mistrzem. I dostałam... mydlaną gęś. Taką pretensjonalną pensjonarkę, naiwną, głupiutką, potulną a egzaltowaną białą ptaszynę. Co to buzię w ciup, rączki w małdrzyk i chichocze.

Po latach postanowiłam sprawdzić, czy coś się zmieniło od czasów mojego chmurnego przełomu tysiącleci. ;-) Może nie doceniłam wdzięku niewinności? Może nie zauważyłam finezji?
I wychodzi na to, że nie dojrzałam. Dalej Noa jest mydlaną pensjonarką. Miłą, niewinną, słodką i nieopisanie irytującą.

Oct
06
2016
TakaAnia
TakaAnia

Zużyłam całe 100ml i cóż - zapach miły, lekki, ozonowy ze szczyptą piżma. Nic szczególnego - kiedyś strasznie o nim marzyłam, wiele sobie po nim obiecywałam, liczyłam że będzie piżmowy, pudrowy i uwodzicielski, ale chyba już do niego nie wrócę. Dla mnie to zapach jak tysiące innych - ładny ale dość płaski. Lubię go za ciepłą i delikatnie otulającą piżmową nutę, jest delikatnie kremowy i pudrowy, na mojej skórze rozwija się w ciepłą ale niestety też zielonkawą nutę. Nie czuję ani śliwki ani brzoskwini, dla mnie to kolejny świeżak z lekkim pazurem - jak dla mnie pazur zdecydowanie zbyt lekki, powinien otulać rozgrzewającym ciepłem - tak zawsze go sobie wyobrażałam. Oczekiwałam po nim większej głębi i cięższej nuty a dostałam mydlaczka na letnie dni. Nie był zły, ale też nie wzbudził mojego zachwytu - po prostu był, kupiłam, lubiłam, zużyłam i zapomniałam. Zero emocji i zachwytu.

Sep
26
2016
Sylwia74
Sylwia74

Bardzo delikatny, dyskretny zapach. Kojarzy mi się z czystością, z białym kremowym mydłem i świeżą pościelą. I to tyle. Nie czuję kawy ani nut drzewnych, jedynie frezje i jaśmin. Według mnie idealny zapach dla świeżo upieczonej mamy, skromnej nastolatki, która dopiero zaczyna swą olfaktoryczną przygodę albo młodej zakonnicy. Flakon bez wątpienia uroczy.

Jul
14
2016
kpnz
kpnz

Jakoś inaczej wyobrażałam sobie Noa przez wiele lat, niż jest w rzeczywistości.
Myślałam, że jest bardziej mleczny, odrobinę pudrowy, otulający. Wprawdzie należy do zapachów dyskretnych i osobistych, ale inne nuty zapachowe wizualizowałam, patrząc na reklamę. Można zauważyć, że zapach powstał w latach 90', ponieważ czuć charakterystyczną mieszankę nut, jakie były wtedy modne. Zwłaszcza baza, która podkreśla charakter perfum już od początku kompozycji. Kawa jest tu wyczuwalna, ale w dziwnym połączeniu z innymi nutami. Czuć również kwiaty, których nie potrafię zidentyfikować i nuty drzewne. To wszystko jest lekko wodniste i rozmyte, jednak tuli się do skóry i łączy z jej zapachem, przez co nabiera indywidualnego charakteru. Myślę, że na każdej skórze będzie pachniał inaczej.

Jul
13
2016
lexis1979
lexis1979

Jedne z najbardziej rozczarowujących perfum, z jakimi miałam do czynienia. I to nie dlatego, że nie są ładne. To dlatego, że na mnie są totalnie niewyczuwalne. I żadne ilości ani okoliczności ich stosowania tego nie zmienią.
Oczekiwania miałam ogromne - kawa (którą w perfumach uwielbiam i której namiętnie poszukuję), piżmo, jaśmin, frezja, wanilia, nuty zielone i ukochane kadzidło. No bajka. Niestety, nie dla mnie. Nie zdążyłam poczuć nic, bo te perfumy po prostu na mnie znikają. Próbowalam testowac je wielokrotnie - w różnych perfumeriach, z odlewek, z całej butelki, latem i zimą. I nic.
Coś mnie przy otwarciu butelki musnęło - coś zielonego, może nieco białego piżma, może lilia, nieco kolendry. Uciekło po minucie. Bardzo żałuję, bo tak chciałam je poczuć.

Sep
29
2015
Zombianka
Zombianka

Justyna zawsze była oryginalna. Zawsze do przodu, trochę arogancka i apodyktyczna, ale tak kobieco piękna, że to rekompensowało jej trudny charakter. Spędziłam z nią trzy lata w liceum- kiedy chodziłyśmy do jednej klasy, a ona wytyczała nowe ścieżki stylu w LO, bo oczywiście najlepiej znała się na nowoczesnych telefonach i na modzie... A pachniała!- woalem tajemnicy, uniwersalną dumną elegancją, powabem, szumem wiatru. Kiedy pochwaliłam jej perfumy, otworzyła torebkę i pokazała mi obły flakon. Noa. Tydzień później miałam własną Noę 50 ml. Poszłam w niej na studniówkę- wytrzymała ze mną od 18 wieczorem do 5 nad ranem, zabierałam ze sobą gdzie się dało przez półtora roku, póki się nie skończyła. Widzę ją często w drogeriach, ale recenzja Savanoi za każdym razem powstrzymuje mnie od testów- nie chcę się zawieść, bo może moja Noa była sprzed reformulacji- a nie mam jak sprawdzić, bo nie zachowałam opakowania ani flakonu...

Sam zapach wspominam jako subtelność żyjącą własnym życiem, ten zapach oddychał z każdym uderzeniem serca nosicielki, przenikliwa świeżość na otwarciu przechodziła płynnie i niespiesznie w zroszone miękkim piżmem białe kwiaty, a każdy z nich był jak poduszka, w która chciałam zanurzyć głowę. Pamiętam niewysłowioną łagodność piwoniowo- liliowo- frezjowo- konwaliową, na Justynie bardziej wybijał się jaśmin. Nie wiem, jak ona, ale mimo tęsknoty za starą Noą nie powącham nowej, bo nie bierze się do ręki tego, co nie jest nasze...

Jul
22
2015
chjena
chjena

NOA było moim pierwszym, spontanicznym zakupem perfumeryjnym - później już było tylko gorzej... . Mimo, że wydawałyby się zupełnie nie w moim stylu (zresztą porzuciłam je na pewien czas w kąt wraz z rosnącą kolekcją mocnych słodziaków), to nie mogłam oderwać nosa od nadgarstka jakby wyszorowanego białym, kremowym mydłem, a na koniec natartego jakąś leczniczą, ale delikatną ziołowo-pieprzną maścią...

NOA to dla mnie anty-zapach, ale absolutnie nie w negatywnym sensie. To zapach który zakładam, gdy chcę mieć gwarancję, że nie będzie mnie męczył. Gdy muszę się mocno skupić i nie chcę być rozproszona. Gdy nie chcę atakować nim nadmiernie otoczenia. Gdy jest upał i cała reszta zbiorów wydaje się nieodpowiednia.

NOA to intymna, mydlana czystość, złożona z piżma, kawy, pieprzu. Z NOĄ mogłabym się godzinami wylegiwać nago w wykrochmalonej białej pościeli, z poduszkami obszytymi koronką. Dla kogo jest ten zapach? Dla Carly Bruni śpiewającej "Quelqu'un m'a dit", nie mam wątpliwości. Kobiecość subtelna i delikatna.

NOA niestety ulatnia się już po 4-5 godzinach, pozostawiając jedynie wspomnienie porannej czystości. Przez pewien czas myślałam również, że ma słabą projekcję. Zdanie zmieniłam gdy przez kilka godzin czekałam w wąskim korytarzu na egzamin, poszłam do łazienki, wróciłam i chciałam pochwalić czyjeś perfumy, aż zorientowałam się, że... to moja własna NOA. Choć w dalszym ciągu skromna i dobrze wychowana, nie narzucająca się.

Nie używam ich codziennie, muszę mieć nastrój i potrzebę, więc flakonik z pewnością długo ze mną pozostanie. Ach, właśnie - co prawda nie przepadam za rozwiązaniami bez korka, ale tej świetlistej kuleczce z zatopioną perłą jestem w stanie to wybaczyć.

Jun
11
2014
Savanoja
Savanoja

Kolejne rozczarowanie po latach, kolejny totalnie wykastrowany zapach. Recenzja Newelki doskonale opisuje ich charakter, ich cudowny klimat delikatności i subtelności. Myślę, że Newelka opisuje perfumy sprzed kastracj gdyż obecne Noa to coś zupełnie innego. Kiedyś pomimo całej swej delikatnej konstrukcji Noa trzymały się dobrze wyczuwalne przez prawie cały dzień, dziś te popłuczyny nawet się nie rozwijają :(

Feb
15
2014
ulok79
ulok79

Kiedys- moja wielka miłość, na każdą okazję, powąchane po latach przyniosły wielkie rozczarowanie...

Jan
12
2014
Madzia2109
Madzia2109

Noa, Noa... Tajemnicza ostoja kobiecości. Lekki, mydlany. Tuż po aplikacji na myśl przychodzą mi bańki mydlane i świeżo wyprasowana pościel. Zapach nie do podrobienia, wyjątkowy. Zaryzykowałam i nosiłam je w pracy-jest delikatny i z pewnością nie przeszkodzi nawet wybrednemu noskowi ;)

Oct
08
2013
newelka
newelka

Zaczyna się ostro i zielono. Czuję tu, poza nutami zielonymi, kawę i kolendrę. Póżniej przeradza się w delikatny, pudrowo-mleczno-kwiatowy zapach podszyty aromatem... hmm... jakichś droższych pieluszek dziecięcych. Czy zapachu dzieciństwa, noworodka - w każdym razie jakiegoś kosmetyku do pielęgnacji niemowląt. Zapach który mi się kojarzy ściśle z opieką nad malutkim dzieckiem, łagodnością, czułością. Poczuciem bezpieczeństwa.
Domem z czasów dzieciństwa.

Pachnie jak młoda mama starająca się być sexy, a mimo to nadal jest prosta, słodka i łagodna. Trochę kokieteryjna, trochę infantylna. Zwyczajnie urocza.
Mimo to - niezła próba!

Warto sięgnąć szukając spokoju i relaksu, za każdym razem gdy dopada nas stres czy tęsknota za dzieciństwem. Ja najczęściej używam tylko do snu, mimo że lubię ten zapach. Dla mnie aromat kojarzący się z dzieckiem jest tak intymny, że wręcz wstydzę się je nosić wobec ludzi. I to jeszcze podszyty piżmem, mlekiem, aromatem kawy czy moją słodką ukochaną kolendrą... Naprawdę rozumiem dlaczego mężczyźni zazwyczaj tak entuzjastycznie reagują na ten zapach - to coś jak atawizm domu, szczęścia rodzinnego, czułej i kochającej matki i żony - w dzisiejszym zabieganym świecie.

W nawiązaniu do tego co napisałam powyżej - jak dla mnie absolutnie nie nadaje się do pracy.

Zapach na romantyczne spotkania z Ukochanym. I to dokładnie "romantyczne", nie "sensualne" - perfumy te tworzą dystans, wrażenie "niedotykalnej" kobiety: kobiety która nie jest obiektem seksualnym, a raczej - takim ideałem do którego się wzdycha ;)

Trwałe, nawet bardzo - czuję je dalej na skórze nawet po kąpieli.

May
10
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Cacharel Noa, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Cacharel Noa, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Noa marki Cacharel. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Noa marki Cacharel reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Lacoste Lacoste Pour Femme Kenzo Kenzo Amour Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka Christian Dior Dior Addict Christian Dior Dolce Vita Prada Prada Candy Thierry Mugler Innocent Lancome Poeme Cacharel Eden Hermes Eau des Merveilles Christian Dior Dune Bottega Veneta Bottega Veneta Guerlain Shalimar Parfum Initial Lancome Miracle Lanvin Oxygene Chanel Allure Sensuelle Yves Saint Laurent Elle Moschino Cheap & Chic I Love Love Prada Infusion d'Iris Estée Lauder Sensuous

Advertisement

Popularne marki i zapachy: