Marki » B » orientalno - przyprawowe « Grupy

London for Men Burberry dla mężczyzn

London for Men Burberry dla mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 172
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 122 Miałem: 59 Chcę: 51 Ukochany zapach: 3

główne akordy
tytoniowy
słodki
drzewny
cynamonowy
skórzany
ciepły korzenny
Filmy
London for Men Burberry dla mężczyzn Filmy
Zdjęcia
London for Men Burberry dla mężczyzn Zdjęcia London for Men Burberry dla mężczyzn Zdjęcia London for Men Burberry dla mężczyzn Zdjęcia London for Men Burberry dla mężczyzn Zdjęcia

London for Men marki Burberry to orientalno - przyprawowe perfumy dla mężczyzn. London for Men został wydany w 2006 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Antoine Maisondieu. Nutami głowy są lawenda, bergamotka i cynamon; nutami serca są mimoza i skóra; nutami bazy są opoponaks, liść tytoniu, drzewo gwajakowe i mech dębowy.

Perfume rating: 4.29 out of 5 with 172 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Lawenda Bergamotka Cynamon

Środkowe Nuty
Mimoza Skóra

Dolne Nuty
Opoponaks Liść tytoniu Drzewo gwajakowe mech dębowy

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 1
 
słaba 5
 
przeciętna 40
 
duża 8
 
bardzo duża 2
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 8
 
przeciętna 38
 
duża 7
 
olbrzymia 1
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about London for Men by Burberry.

Ten zapach przypomina mi...  
Architect
14 nie tak
Fan di Fendi pour Homme
2 nie tak
Bogart Pour Homme
1 nie tak
Brut Alaska
1 nie tak
Surrender
0 nie tak

London for Men Recenzje Perfum

BlueJeans
BlueJeans

Jedno z moich ulubionych odkryc 2015 roku. Kojarzylem zapach z ulicy natomiast nigdy nie bylo mi dane skorzystac z testera i wyprobowac na sobie. Zapach ten jest zdecydowanie orientalny i slodki z odczuwalnym kacentem cynamonu. Intensywnosc tych perfum nie jest przytlaczajaca i w bardzo przeyjemny sposob rozwiajaja sie. Jedynie co moge zarzucic tym perfumom to trwalosc, ktora w moim przypadku po 2h na skorze jest malo wyczuwalna. Mimo tego uwazam ze Burberry London jest swietnym jesienno/zimowym zapachem.

Feb
24
2016
KMWTW
KMWTW

Świetne pachnidło. Wiele osób ogranicza jego używanie tylko i wyłącznie do okresu jesienno-zimowego. Poniekąd rozumiem takie zachowanie. Sam bardzo rzadko sięgam po Londyńczyka wiosną czy latem. Jest to zapach z gatunku tych łatwiejszych, milusich przyjemniaczków, który śmiało można kupić w ciemno ze znikomym ryzykiem, że komuś nie przypadnie do gustu. Nie oznacza to jednak, że jest pozbawiony przez to klasy czy polotu, o nie. Tego Londyńczykowi odmówić nie można. Kapitalnie podana mieszanka tytoniu, skóry i lawendy, okraszona słodkawym cynamonem i szczyptą żywicy. Pojawia się również nutka szlachetnego alkoholu, mianowicie wina Porto. Całość tworzy charakterystyczny, piernikowo-wiśniowy obraz, kojarzący się ze świętami Bożego Narodzenia. Dosyć dobra trwałość na poziomie 6-7 godzin i przyjemny ogonek, ciągnący się za noszącym przez pierwsze 2-3 godziny od aplikacji. Ponadto bardzo zachęcająca cena, bowiem 100ml moża spokojnie nabyć za około 100 złotych. Bez wątpienia jedna z lepszych pozycji w dzisiejszym mainstreamie. Ocena bardzo dobra.

Feb
16
2016
ganczar666
ganczar666

Zapachświą Bożego Narodzenia.. Pieczony piernik , cudny cynamon , piękny męski tytoń.. Można się zakochać bardzo szybko.. Cudo. Szkoda tylko, że walory użytkowe dośc słabe. Propozycja obowiązkowa. Polecam . P.S - Oriflame Architect pachnie prawie tak samo :-)

Jun
29
2015
Tommy H.
Tommy H.

to były piękne dni ..to były piekne dni...mozna by śpiewać bez końca, tak o to pamiętam ten specjałł, aż bym sie winka napił Porto !
wiele lat minęło a ja nadal nie znalazłem drugiego takiego zapachu ktory potrafi połaczyc słodkośc owoców z męskimi nutami, wyrafinowanie z szarmacką spontanicznośią, elegancje ze sportowym stylem ulicy duzego miasta.
nie da sie go podrobić, bo to kompozycja i jej złożoność sprawia że nie ma podróbek, owszem sa zblizone zapchy ale do pięt nie dorastają.
zaskakuje mie skład jaki tu napisali, ja nic z tytoniu np. nie wyczuwam n moze troszke cynamonu w srodkowej fazie, bo połaczenie chyba tych wszystkich skladników i to co z nich wyszło zaskoczyło podejrzewam samych twórców a im należy sie oskar !
musze do niego wrócić, brakuje mi go tak samo jak winka na plaży w letni wieczór :)))

Jun
09
2015
edK
edK

Pamiętam, gdy świat zapachów dopiero co otwierał się przedemną otworem nie był to jeszcze czas na dzieła takie jak qourom czy inne iście męskie zapachy w swej wymowie. Po Londyńczyka sięgnąłem skuszony licznymi przychylnymi recenzjami i muszę przyznać był to strzał w dziesiątkę.Nie zapomnę czasu, gdy oczekiwałem z zapartym tchem na przesyłkę nakręciłem się tym winem wiśniami piernikami i innymi ustrojstwami.Więc, gdy nadszedł ten wiekopomny dzień i dostałem sms z paczkomatu czym prędzej po pracy podrałowałem na pobliskie BP., lecz, gdy tylko doszedłem na miejsce spotkała mnie bardzo przykra sprawa otuż numer telefonu nie zgadzał się z nr kodu paczki a kontakt ze sprzedawcą z allegro jak na złość niemożliwy no, ale co się dziwić, jak już było grubo po 19.Napisałem meila, że zaszła pomyłka z nr tel., po czym udałem się w drogę powrotną do domu jak na złość pod domem pojawił się meil zwrotny z nr na jaki została nadana paczka okazało się, że numer telefonu poprzedziło zero z tąd ta nieściłość, więc niewiele myśląc wróciłem pod paczkomat (jakieś 20 min drogi w jedną stronę)i odebrałem paczkę. W drodze powrotnej cały czas mnie kusiło, by czym prędzej go sprawdzić, więc ukradkiem zaczełem go odpakowywać i, nim się spostrzegłem solidna hmura wylądowała na moim lewym nadgarstku jakież było moje zdziwienie i skonsternowanie stałem tak na środku chodnika a w umyśle rozległ się huk!! swoiste beng!!!!!!! Jakże to było inne niż to , co do tej pory wąchałem poczułem się jakbym wylądował w stercie świeżo przyniesionych choinek z lasu tak mocno zigliwiło to mój umysł, że nie mogłem na raz wyłapać tych wszystkich składników jedno co mi tylko przeszło przez głowę czy aby nie jest to zbyt dziwne?, żeby to ubrać na siebie ??Dzisiaj po roku czasu mam go na sobie nie robi już takiego wrażenia jak ten pierwszy raz, ale wiem jedno w moim sercu i na mojej półce zawsze znajdzie się dla niego miejsce zwłaszcza w taki dzien jak dzisiaj :)Wesołych świąt Przyjacielu!!!niech dobra passa nigdy Cię nie opuszcza ;)

Dec
24
2014
p_vacvavik
p_vacvavik

Klasyczne, eleganckie, męskie, mocne, piękne!
Zdecydowanie dodają klasę mężczyźnie.

Dec
14
2014
Albalonga
Albalonga

Fajny ten pan Londyńczyk, takie "ciacho" bym powiedziała. Nazwa niewątpliwie sugeruje, że pan noszący London nie tylko będzie smakowitym kąskiem niczym cynamonowe ciasteczko, ale dżentelmenem pełną gębą. Bo z czymże może się nam kojarzyć kraj sztywnych kamerdynerów i wyścigów konnych w Ascot?

Cynamon jest głównym sprawcą mojej sympatii do tego zapachu. Bardzo zgrabnie miesza się z równie piękną wonią suchego tytoniu. Podobnie jak reszta, też czuję w tych perfumach nutkę jakiegoś szlachetnego alkoholu. To połączenie sprawia, że pan pachnie jak pan pachnieć zawsze chciał - whisky i cygarami. Nie bylejakimi, z pewnością. London jest zapachem zawsze odpowiednim i na miejscu, ale w bardzo pozytywnym znaczeniu tego określenia.

Jun
29
2014
Michał_80
Michał_80

Jeden z moich ulubieńców, mimo, że mam zastrzeżenia do trwałości.Jest elegancki, ponadczasowy i męski. Nie przytłacza i nie jest nachalny. Taki w sam raz dla miłego odbioru.Bardzo brytyjski. Używam do pracy, dobrze komponuje sie z marynarką - byłby idealny, gdyby nie jego mizerna trwałość. Dostałem w prezencie 2 lata temu i mam już poniżej 1/2 butelki. Myślę, że jest na tyle trudno dostępny, że przyjdzie mi szukać innego zapachu na jego miejsce.

May
26
2014
arturovittorio
arturovittorio

Zapach z kategorii uspokajających, ciepłych, stwarzających poczucie bezpieczeństwa. Elegancki i "domowy" zarazem. Na początku wiśnie, a może raczej czereśnie - nieco kapryśne, połączone z aromatami kwiatowymi. Z czasem uładza się i dochodzi do etapu ciepłej dostojności manifestującej się w słodkim winie, przyprawach i nutach drzewno-tytoniowych. Uwielbiam do niego wracać, na samą myśl o użyciu poprawia mi się humor. Świetnie nosi się w pracy, ale również w wielu innych sytuacjach (knajpka, teatr, spacer etc.). Będę bronił często krytykowanego flakonu, który może nie jest szczytem dizajnu, ale dobrze oddaje charakter kompozycji - perfumy otulają jak szal Burberry, w którego kawałek owinięto butelkę.
Dla wciąż lub chwilowo łaknących spokoju ducha, czyli właściwie dla wszystkich.

Dec
26
2013
Argentum
Argentum

London to dowód na to, że w mainstreamie można znaleźć coś oryginalnego. Ogromny sukces tego zapachu to nie kwestia przypadku. Doskonała jakość składników i oryginalne ich połączenie, subtelna projekcja, umiarkowana trwałość i wyważona słodycz. Oto recepta na perfumy, które nie znikną z perfumeryjnych półek przez następne 10 lat.
Ciepły, wzbogacony o odrobinę kwaskowatości akord głowy jest zdominowany przez jednoznacznie męską lawendę. Cały akord nie trwa długo, lawenda znika po pięciu minutach, a bergamota stapia się z innymi składnikami, nadając charakterystycznego, herbacianego polotu. Serce kompozycji jest przepiękne, zresztą jak cały zapach. Przyprawowe, ciepłe, bijące. Wydaje mi się, że sypnęli tu trochę goździka, choć za ten efekt może odpowiadać ostry opoponaks, w spółce z cynamonem. Skóra, którą oferuje nam Burberry to skóra luksusowa, pozbawiona zwierzęcych akcentów, maksymalnie przetworzona, choć nie syntetyczna. Przejścia między poszczególnymi akordami są bardzo subtelne, poruszanie się w tej kompozycji jest bardzo trudne. Na mojej skórze, bazowy akord składa się ze słodkiego tytoniu, ostrego, słodkawego opoponaksu i czegoś kwaskowatego. Cały zapach leży w klimacie umiarkowanej słodyczy i lekkich, alkoholowych akcentów. Przyłączam się do tych, którym nasuwają się wyskokowe skojarzenia. Czerwone wino i przyprawowy grzaniec to dwa trunki, z którymi London bezpośrednio się kojarzy. Nie można przejść obok tego zapachu obojętnie, w swojej klasie jest jednym z najlepszych. Dystansuje konkurencje swoją oryginalnością i sugestywnością. Trudno znaleźć kogoś, komu ten zapach się nie podoba. Nie drażni syntetycznymi składnikami, nie atakuje swoją mocą i mimo swojej oryginalności nie szokuje. Owacje na stojąco dla Pana Maisondieu.
Słów kilka o flakonie… Nie mam pojęcia, w jakim celu owinięto szkło w tę onucę. Materiał się pobrudzi, i co potem? Będziemy trzymali takie „brudne coś” na półce? Raczej nie. Taka mała, negatywna dygresyjka.
Na mojej skórze zapach trzyma się osiem godzin. Projekcja dobra, ale tylko przez pierwsze cztery godziny po aplikacji, później stopniowo słabnie, a po sześciu godzinach robi się bliskoskórna.

Nov
13
2013
Johnny Tetris
Johnny Tetris

O niektórych perfumach napisano już chyba wszystko, co można było napisać, a może nawet więcej. Nie jest wyjątkiem w tej materii 'londyński przyjemniak' od Burberry. Na temat tych i podobnych pachnideł mam nawet swoje teorie.
Chcecie posłuchać? Nie? Trudno i tak je zaprezentuję:
1. im brzydszy flakon tym lepsza jego zawartość
2. są perfumy wymyślone po to, żeby podobały się każdemu
3. najlepsze są zawsze rzeczy najprostsze

I tak; flakon to senny koszmar przywodzący na myśl - niczym tango w wykonaniu Mariusza Pudzianowskiego - poczucie niezrozumiałej estetyki. Nie mogli chyba stworzyć niczego bardziej odstraszającego. Wygląda jak gwiazdkowy prezent dla 97-letniego dziadka...
Sam zapach; prostotą z której w magiczny sposób wydobyto głębię i przyjemny zarazem w odbiorze sznyt poszczególnych składników, to mistrzostwo świata. Tytoń w wydaniu Burberry to absolutnie 100% kozacki ekstrakt, pałujący jak kiedyś ZOMO stoczniowców inne orientalne kompozycje z jego udziałem.
Do tego słodka mirra. Wyraźnie wyczuwalny cynamon i fantastyczna kreacja 'drzewa życia' czy jak tam się zwie Gwajakowiec.
Siła tkwi w prostocie. Nie ma cienia snobizmu czy nadęcia, odzwierciedlającego się w przesadnej cenie.
Jest za to, absolutnie wszystko co potrzebne, żeby sprawić,
że całość kompozycji tak pięknie rozbrzmiewa na skórze, noszącego ten zapach mężczyzny. Zapach jest elegancki, ciepły, pełen subtelnej męskości i pozytywnej energii. Do codziennego użytku w chłodne dni, jak i na szczególne okazje.

Trwałość niestety nie jest mocną stroną tej przepięknie pachnącej wody. U mnie to max. 6h przy czym najczęściej po 5h zapach zaczyna słabnąć. A chciałoby się mieć go na sobie cały dzień... Projekcja jest subtelna. I taka akuratna.
W tym przypadku, zupełnie mi nie przeszkadza. Otulamy się cudownie wonnym szaliczkiem i to nam wystarcza. Bo i po co mielibyśmy cieszyć nosy innych? Niech sami sobie kupią ten perfum, to też im będzie tak dobrze jak nam.

Rekomendacja? Tak. To jeden z nielicznych zapachów, które można kupować w ciemno. Nie znam osobiście nikogo, komu London for Men nie przypadłby do gust. Kobietom się podoba. Idealny pomysł na jesień / zimę. Przedział wiekowy to jeśli o mnie chodzi sprawa otwarta. Pachnie tak dobrze, że może nosić go każdy bez wyjątku, młody szczaw lub wspomniany wcześniej 97-letni oldboy.

Nov
04
2013
yhmmma
yhmmma

Zapach, który jednoznacznie przypomina mi okres świątecznych przygotowań. Kojarzy mi się z grzanym winem i piernikami. Wiele razy przechodziłem obok tego zapachu obojętnie - bo zawsze uważałem, że coś ciekawszego jest do testów. W końcu nadszedł jego czas - i po testach stwierdziłem, że muszę mieć flakon. Prosty zapach, ale jakże genialny. Męski, ale nie drażniący otoczenia. Subtelnie słodki - chyba dlatego tak mnie urzekł - mimo tego, że lubię słodziaki to powoli wszystkie zaczynają mnie męczyć, a London jest idealnie wyważony. Taka słodycz, która mnie nie męczy i daję full radości z noszenia. Na chłodniejsze pory roku + wieczory. Flakon bardzo prosty, ale podoba mi się :) Projekcja umiarkowana. Trwałość ok. 8 h.
Cena za flaszkę rewelacyjna ! Wart każdej wydanej złotówki. Mógłby kosztować dużo więcej i tak by miał swoich zwolenników np. mnie 8-)

Aug
17
2013
PeterPan
PeterPan

Bardzo interesujacy wybor na wieczor i garnitur lub do biura. Napewno nie nadaje sie na dlugie spacery, raczej kolacja lub wyjscie do teatru. Jest to woda, ktora nazywam `ciezka` o dosc intensywnym ale bardzo charakterystycznym zapachu, ktory przypomina mi troche Fahrenheita, troche, ale jakos kojarze te wody.
Polecam dla gentlemana.
Zawsze dobry wybor.

Jan
27
2013
xentrix
xentrix

świetny zapach, do tego oryginalny i niedrogi. Raczej pasuje do eleganckiego ubioru aniżeli do jeansów i koszulki polo.Polecam,bo zdecydowanie warto.

Dec
22
2012
xell
xell

Ten zapach jest fantastyczny. Uwielbiam go i od kilku lat jesień kojarzy mi się właśnie z tym zapachem.
Jest niczym ciepły szalik, który otulając ciało separuje nas od chłodu i nieprzyjemnej pogody.
No i jak tu już ktoś wcześniej wspomniał - potrafi przegonić depresję i przywraca uśmiech.

Oct
22
2012
Roq
Roq

Ostatnimi czasy, niewiele zapachów zebrało tyle pochwał, jak tytułowy London.
Owszem, lubię London, bo jest dobrze skrojonym zapachem, choć nie wybitnym. Jest jakby właściwą odpowiedzią, na oczekiwania rynku. Może nawet zbyt dosłowną.
Mimo, że całość tworzy troszkę barokową mieszankę, jednak bez zbytniej ciężkości i przeładowania.
Jest i las, niemęczące kadzidła i butelka dobrego porto.
W rezultacie wyszedł zapach zimowych świąt, co jakby podcina mu troszkę skrzydła i zmniejsza spektrum używalności. Być może popadłem w dziwny schemat czując, że sięgając po niego, automatycznie powinienem założyć jeszcze czerwony sweter z zielonymi reniferami, ale to problem natury mentalnej :)
Flakon jak dla mnie - tragedia. Nawet słynna kratka Burberry chamsko przyklejona klejem do flakonu, wygląda, jak zwykła szmata.
Podsumowując, wobec mizerii panującej na rynku, London zasługuje na dobrą ocenę, mimo, że jego trwałość mogła by być troszkę większa.

Oct
11
2012
pknbgr
pknbgr

Od niego rozpoczęło się moje perfumowe znienormalnienie. Zrozumiałem, że nie tylko Szarym Bossem można pachnieć. Odtąd zacząłem być upierdliwym bywalcem perfumerii. Ale ja nie o tym miałem. London pachnie przecudnie. Może być wino, może być i piernik. Dla mnie to połączenie tytoniu zanurzonego w jakiejś żywicy doprawionych winem na końcu. Świetnie to pachnie, rewelacyjnie się nosi. Jak wygodną marynarkę. Dobry do wszystkiego (no może nie do dresu). Podnosi poziom elegancji o +10 punktów.
Trwałość ma jedynie kapryśną. Rozpiętość 4-10 godzin.

Apr
16
2012
Krzysztof M.
Krzysztof M.

Chyba też mój ulubiony typek od Burberry i nawet Brit mu nie dorównuje. Wolę Escada Magnetism z takich klimatów, ale niestety wyszedł z produkcji i zostało mi 30ml, a na rynku drogi jak sku...syn. Nie robię wielkiej draki wokół Londona. Miły, bezkompromisowy i bardzo uniwersalny. Na mnie bardzo delikatny. Wbrew pozorom stosuję na luźne okazje..

Apr
08
2012
pirath
pirath

przepiękne perfumy, ciepłe, dyskretnie otulające, kojące stany depresyjne i wprowadające w stany melancholijne... ten zapach jest w stanie przemienić jesienną słotę w wiosenny deszcz... przynajmniej w sensie mentalnym...
kompozycja wręcz idealna w każdym aspekcie... na mojej skórze trwałość Londona spokojnie dobija do 12 godzin, przy rozsądnej aplikacji...

Apr
07
2012
belor
belor

London jest pięknie klasyczny, słodki zmienny i niezwykle ciepły. Fajna i rzadko spotykana nuta wina porto, pierniczek, ogółem świetna kompozycja.
Szwankuje projekcja i trwałość, niemniej i tak to jedne z najładniejszych perfum jakie wąchałem.

Apr
07
2012
Sheila
Sheila

Moje ulubione perfumy męskie od Burberry i najbardziej ukochane na moim mężczyźnie. Mogę je wąchać godzinami, sama czasem skrapiam sobie nadgarstki. Pachnie porto i ciepłymi, zalanymi nektarem wiśniami. Bardzo ciepłe, słodkawe a jednocześnie bardzo męskie. Kocham!

Apr
07
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Burberry London for Men, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Burberry London for Men, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum London for Men marki Burberry. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu London for Men marki Burberry reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Kto lubi te perfumy, lubi także
Gucci Gucci Pour Homme II Yves Saint Laurent Opium Pour Homme Hermes Terre d'Hermes Lalique Encre Noire Yves Saint Laurent La Nuit de l`Homme Christian Dior Fahrenheit Christian Dior Dior Homme Intense Gucci Gucci pour Homme Creed Aventus Calvin Klein CK One Shock For Him Carolina Herrera 212 Men Lalique Lalique White Christian Dior Dior Homme Kenzo Kenzo pour Homme Guerlain L'Instant de Guerlain pour Homme Yves Saint Laurent Body Kouros Rochas Rochas Man Bentley Bentley for Men Intense Yves Saint Laurent M7 Lalique Lalique Pour Homme Equus

Popularne marki i zapachy: