Marki » B » kwiatowo - owocowe « Grupy

Burberry Women Burberry dla kobiet

Burberry Women Burberry dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 120
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 60 Miałem: 60 Chcę: 26 Ukochany zapach: 4

główne akordy
owocowy
drzewny
pudrowy
waniliowy
słodki
Zdjęcia
Burberry Women Burberry dla kobiet Zdjęcia Burberry Women Burberry dla kobiet Zdjęcia Burberry Women Burberry dla kobiet Zdjęcia Burberry Women Burberry dla kobiet Zdjęcia Burberry Women Burberry dla kobiet Zdjęcia

Burberry Women marki Burberry to kwiatowo - owocowe perfumy dla kobiet. Burberry Women został wydany w 1995 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Michel Almairac. Nutami głowy są czarna porzeczka, brzoskwinia, morela, gruszka i zielone jabłko; nutami serca są jaśmin, drzewo sandałowe i mech; nutami bazy są piżmo, wanilia i cedr.

Perfume rating: 3.65 out of 5 with 120 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Czarna porzeczka Brzoskwinia Morela Gruszka Zielone Jabłko

Środkowe Nuty
Jaśmin Drzewo sandałowe Mech

Dolne Nuty
Piżmo Wanilia Cedr

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 2
 
słaba 0
 
przeciętna 20
 
duża 14
 
bardzo duża 1
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 5
 
przeciętna 28
 
duża 2
 
olbrzymia 1
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Burberry Women by Burberry.

Ten zapach przypomina mi...  
Fancy Love
13 nie tak
Ghost Deep Night
7 nie tak
All About Eve
5 nie tak
Ame Toscane
5 nie tak
La Collina Toscana Hillock Sunflower
3 nie tak

Advertisement

Burberry Women Recenzje Perfum

elektrokot
elektrokot

Burberry robi całkiem niezłe zapachy. One są bezpieczne, nie zapuszczają się w nieznane olfaktorycznie obszary. Weżmy takie Women Burberry. Ma się czasem zapachowy kryzys i kompletny brak wizji, w jakiej to woni wyjść do ludzi. I co wtedy robi ów człowiek(ja)? Sięga po Burberry Women. No bo przecież to taki miły, okrągły, gładki zapach. Układa się grzecznie i nie wyczynia szaleństw. Co mamy? Wanilię, jakieś owoce, ale nie jest bardzo słodko, bo drewienko sandałowe nie pozwala. Jakieś Burberry dobrze mieć.

May
28
2016
malwusia
malwusia

Zanim zacznę ocenę tych pefum, przypomnę ich skład ( ze strony Burberry), a to dlatego, iż na większości portali jest on błędny:

"A fruity fragrance with top notes of blackcurrant and fresh green apple
Combined with heart notes of cedar wood, jasmine, moss and sandalwood, the fragrance has a rich and sensual tone
Musk and vanilla smooth the scent for a gentle warmth"

Mamy więc tutaj :
- czarną porzeczkę i świeże zielone jabłko;
- cedr, jaśmin, mech i drzewo sandałowe;
- piżmo i wanilię.

Choć w Burberry Classic Women każdą z nut da się wyczuć z osobna, to całość jest doskonale zmiksowana i jakby "okrągła".
Jest słodko-owocowo-leśnie, a wszystko w dobrych proporcjach.
Sporo jest tu akordów leśnych - mchu, cedru, drzewa. Czasem jak dla mnie odrobinę za dużo, nuty te w dużej koncentracji odbieram jako męskie, ale bez tego byłoby pewno banalnie, spożywczo i nijako, a tutaj jest fajny pazurek, to "coś", co odróżnia je od setek innych zapachów.

Najmocniej wyczuwam zielone jabłko, jaśmin, wanilię i cedr.
Wanilia nie jest przydymiona, drzewna, tylko słodziutka, kremowa, otulająca. Jabłko jest soczyste i mało dojrzałe, świeże.
Czarnej porzeczki jak na mój nos jest tam niewiele.
Brzoskwini, moreli i gruszek nie ma wcale.
Baza w ostatniej fazie (po 12-14 godzinach) przypomina Diune - tu także mamy wanilię, piżmo, mech i drzewo sandałowe.
Burberry Classic Women to pogodny, otulający, bezpieczny zapach, który sprawdzi się na dzień i raczej nie zmęczy otoczenia. Nie można go przedawkować, najlepszy na jesień/zimę, bardzo trwały.
Genialna relacja ceny do jakości.

Nov
19
2015
martamil
martamil

Wiele lat temu długo „chodziłam” wokół tego zapachu, który wyniuchałam na półce w berlińskiej drogerii. W końcu skusiłam się, a dla studenckiej wówczas kieszeni była to poważna inwestycja. Jednak fascynacja była tak ogromna, że nie mogłam się powstrzymać. Kiedy testowałam ten zapach był dla mnie kwintesencją elegancji, taki klasyczny beżowy trencz w butelce:) Klasyk, który zawsze dobrze się komponuje, na codzień i od święta. Ale od kiedy kupiłam, z każdym dniem zapach ten stawał się dla mnie coraz bardziej... nieznośny. Aż do zemdlenia i całkowitego odrzucenia po kilku tygodniach. Nie wiem co i dlaczego się stało, ale któregoś dnia po prostu całkowicie stracił dla mnie całą swoją magię, a zamiast tego zafundował potężny ból głowy, który czułam ilekroć próbowałam do niego wrócić. A ponieważ kupiony flakon to było 50ml, prób było kilka. Wobec żadnych innych perfum moje nastawienie nie zmieniło się tak diametralnie. Początkowa fascynacja zmieniła się w skrajne odrzucenie, w niemożność zniesienia nawet najlżejszej woni tego zapachu. W końcu poddałam się, jeszcze pełny flakon powędrował w jakieś łaskawsze mu ręce i nos. W przeciwieństwie do autorki poprzedniej recenzji, doceniam w perfumach ciekawe połączenia brzoskwini z wanilią (a jeszcze bardziej śliwki z wanilią), w wielu klasycznych zapachach to połączenie działa rewelacyjnie. I pewnie to właśnie połączenie brzoskwini z wanilią „winię” za moją początkową fascynację Burberry. Naprawdę zastanawiam się, która z nut, albo połączenie których nut odpowiedzialne jest za późniejszą niechęć. Patrzę na nuty i w sumie nie ma w nich czego nie lubić. Chyba, że jaśminu, którego rzeczywiście unikam jak mogę, bo nam ze sobą nie po drodze. Więc obstawiam, że ta toksyczna kombinacja, która mnie od tej kompozycji odstręczyła to jakiś specyficzny miks zbyt ciężkiego jaśminu ze zbyt intensywnym piżmem. Ale - pomimo mojego osobistego urazu - uważam tę kompozycję za oryginalną i dość szlachetną, na pewno warto ją poznać, szczególnie jeśli jest Wam z jaśminem i piżmem bardziej po drodze niż mnie:)

Nov
11
2015
perfumeholic88
perfumeholic88

Jednym z moich znienawidzonych perfumowych duetów jest brzoskwinia z wanilia. Nie mogę znieść ich w parze, a uraz pozostał mi po The One. Wiedziałam, że z Burberry nie będzie lepiej. Czułam to od samego początku i dostałam to czego tak się bałam. Suche, pozbawione soku morele i brzoskwinie z sypką, suchą, niezbyt świeżą już wanilią. Nic się tu nie dzieje, bo owoce z przyprawa zawładnęły całością i dają mi popalić tak, że mam serdecznie dość nosząc cały dzień tę kompozycję. Czy jest kobieco, zmysłowo, elegancko? Nie dla mnie. Jest pospolicie brzoskwiniowo- waniliowo, ale o dziwo nie tak zupełne słodko.W każdym razie słodziakiem bym Burberry nie nazwała. Słaba trwałość i projekcja tym razem mnie ucieszyła. Nie mogę, nie chcę, nie lubię.

Oct
31
2015
Jasolcia
Jasolcia

Te perfumy są ze mną już od ... 17 lat.... Praktycznie cały czas mam je w swojej kolekcji (nie ten sam flakon oczywiście ;)). Są uniwersalne, na wyjście i jako podomka w jesienne wieczory, delikatne, doskonale wyważone, niczego nie ma w nich za dużo, nie wybijają się na plan pierwszy przez to nie męczą, są eleganckie i przytulne jednocześnie, przyjemnie towarzyszą, stanowią jakby drugą skórę, świetnie się "wtapiają". Są bardzo pozytywne, optymistyczne, pełne dziewczęcego wdzięku, wesołe, "niepoważne", a jednocześnie eleganckie. Wg mojego nosa nie jest to wybitnie waniliowy zapach jakby to wynikało z głosów. Wanilia stanowi tylko podbicie dla owoców i drewna i to te czuję przede wszystkim. Dużo czarnej porzeczki i brzoskwini, ale takiej przyjemnej, aksamitnej, nie ulepnej i soczyste jabłko. Dla mnie cały zapach jest "aksamitny". Ten zapach ma coś z Joop!All About Eve i Mira Bai Chopard, ale nie jest tak "gryzący" i jednostajny jak Joop i ulepny jak Mira Bai. Miałam wszystkie i zaliczyłam je do tej samej grupy, choć każdy ma oczywiście swój indywidualny wydźwięk. I drogą selekcji podczas redukcji flakonów Burberry bezkonkurencyjnie zwyciężył. Będzie ze mną tak długo dopóki będzie na rynku, choć wydawało się w pewnym czasie, że jego dni są policzone, ale wrócił na półki.
Ten zapach najbardziej pasuje mi do słonecznej złotej jesieni, do jesiennego spaceru wzdłuż klonowej alei w mglisty poranek, choć używam go cały rok, ale najrzadziej latem. Chyba nie mam drugiego tak uniwersalnego zapachu nie będącego uniseksem ;) W dodatku można go w tej chwili kupić za niewielkie pieniądze.
Nie jest to zapach, który ciągnie się ogonem, ale jest wyczuwalny cały dzień, na ubraniach jeszcze długo. Przyskórny, delikatny, ale wyczuwalny. Super! jeden z moich ulubionych.

Sep
21
2015
jagoda5706
jagoda5706

Urocze perfumy , niezwykle subtelny , ciepły i słodki kobiecy zapach stosowny niemal na każda okazję , ale przede wszystkim do codziennego użytku o każdej praktycznie porze roku . Początek bardzo owocowy , dominuje soczysta słodka borzoskwinia z gruszką , nieco kwasku dodaje jabłko i porzeczka , dość szybko dołącza jaśmin i wanilia i drzewo sandałowe i zapach robi się taki bardzo ciepły i przytulny ,delikatny i dziewczęcy , że przez moment zastanowiłam się czy nie jestem do niego za dorosła . Kupiłam perfumy kilka dni temu i przetestowałam pewnego chłodnego czerwcowego dnia. Koleżanka w pracy stwierdziła nie wiedzieć czemu , że pachnę egzotycznie jakbym wróciła z ciepłych krajów ,a więc odebrała go jako bardzo ciepły i słoneczny, a mąż skwitował , że pachnę dziś apetycznie i przystępnie .Zakup był niezaplanowany , spontaniczny , ale jestem zadowolona bo zapach ładny , nieskomplikowany ,uniwersalny i godny praktycznie każdego komplementu .

Jun
23
2015
chjena
chjena

Burberry Women to taki niepozorny zwyklak, który jednak przyczaja się na skórze niepozornie tylko dlatego, by w odpowiednim momencie chwycić nas za serce (lub za nozdrza) i już nie puścić.

Mamy tutaj wspaniały miks wanilii i brzoskwini. Można powiedzieć "nihil novi", wzruszyć ramionami i odejść w poszukiwaniu dalszych olfaktorycznych wrażeń. Drugie wyjście to porozkoszować się odpowiednio długo tym niby banalnym, ale wciąż bardzo przyjemnym połączeniem, a ostatecznie dać się zaskoczyć wspaniałym, herbacianym aromatem, który wkrótce się ujawnia i czyni z Burberry Women zapach nietypowy, brytyjski, lecz z odpowiednio dużą dawką słońca. To takie dni w Anglii, gdy deszcz na chwilę przestaje męczyć, a o piątej popołudniu na nakryty do herbaty stół wpadają promienie słoneczne.

Za ten quasi-herbaciany efekt odpowiedzialna jest prawdopodobnie szczypta cedru z drzewem sandałowym. Składniki te, mimo swojej zwyczajowej mocy, nie są tutaj nachalne, ale bardzo delikatne i kremowe, jak cała kompozycja.

Cena flakonika jest więcej niż przyzwoita, stąd wróżę sobie kolejną flaszkę w swojej kolekcji... Usprawiedliwiam się tym, że nigdy za wiele zapachów na każdą okazję, a zwłaszcza takich, które pasują jednocześnie do swetra po domu i na herbatkę z angielską królową!

Mar
22
2015
Amber92
Amber92

Cudowny i przekobiecy zapach ! Bardzo ciepły, przytulny, domowy (ale na wyjścia oczywiście też, taka kompozycja musi wyjść do ludzi!!).
Nie czuję za bardzo na starcie gruszki,porzeczki ani jabłka.Początek nie jest też dla mojego nosa nieprzyjemny, a czytałam takie opinie.W zasadzie od razu czuję piękny jaśmin zmiksowany ze słodką brzoskwinią.Impulsów jest oczywiście więcej, nie umiem jednak ich uchwycić - wszystko jest pięknie zgrane i skomponowane.Po niedługim czasie do wspomnianego duetu dochodzi wanilia - słodka i puchata.Od tego momentu zapach ten jest jeszcze słodszy, jeszcze bardziej otulający.
Bardzo cieszę się, że te trzy (moje ulubione zresztą) nuty grają na mojej skórze pierwsze skrzypce, bo rezultat jest oszałamiający.
Dla jakich kobiet jest ten zapach ?Dla wszystkich. Na jakie okazje? Na większość okazji, a i bez okazji do czytania książki czy leniuchowania.Nie ubiorę tego zapachu na imprezę, bo preferuję wtedy mocniejsze pachnidła.Tu trochę można postawić zarzut tym Burberry, że nie mają pazura.Ale akurat w ich przypadku nie przeszkadza mi to ani trochę.
Dodałabym do nich jedynie większa moc rażenia.Chciałabym aby miały większą projekcję, coś na zasadzie podgłośnienia, bez zmiany natury zapachu.Trwałość do 5h.
Jak tylko wykończę sporą odlewkę(pomme!) nabędę drogą kupna :> flakon.
Polecam wszystkim kobietom, to ciekawa 'perfumowa baza' wokół której łatwo jest dobudować pozostałe flakony na różne okazje.

Mar
18
2015
lili-ya
lili-ya

Mam swój flakonik Burberry Woman od dwóch miesięcy, a testowałam ten zapach przez kilka miesięcy przed zakupem. Uwielbiam te perfumy, myślę, że bardzo do mnie pasują i spośród wszystkich moich zapachów zbierają najwięcej komplementów. Tylko z recenzją tych perfum miałam problem, zresztą dalej mam, ale już nieco mniejszy. Bardzo rzadko mi się zdarza, że zupełnie nie potrafię rozgryźć jakiegoś zapachu, jeżeli chodzi o nuty przewijające się w nim. Dla mnie Burberry Woman to perfumy tak idealnie skomponowane, że żadna z nut nie wybija się ponad inne. Trochę głupio kojarzy mi się zupa-krem, niezwykle smakowita, ale tak starannie zmiksowana, że trudno rozróżnić, co się na ten smak składa. Jakieś olśnienie nastąpiło dopiero wtedy, gdy kupiłam sobie saszetkę do szafy o zapachu Bergamotka & Wanilia. Wybrałam tę wersję zapachową, bo pachniała jakoś tak znajomo. Po chwili już wiedziałam: znam ten zapach z Burberry Woman, to na tych nutach zbudowana jest cała kompozycja. Żeby rozszyfrować resztę składników, musiałam pomagać sobie spisem nut. I tu niespodzianka, znalazłam dwie zupełnie różne piramidy nut: tę podaną na Fragrantice oraz taką: nuta głowy: limonka, lodowa gruszka, zielone migdały; nuta serca: biała peonia, migdały w cukrze; nuta bazy: drzewo mahoniowe, żywica, wanilia, bób tonka.
Ja, po wielokrotnym wwąchiwaniu się w nadgarstki, w końcu stwierdzam, że wyczuwam (poza wspomnianymi wcześniej bergamotką i wanilią) czarne porzeczki, morele czy też brzoskwinie, gruszki, zielone jabłko, trochę limonki, migdały (zielone czy pocukrzone? – aż na tyle mój nos nie rozgryzł jeszcze tego zapachu), nuty drzewne, piżmo i chyba jaśmin (chociaż jaśmin bardzo, bardzo lubię, tutaj nie mam stuprocentowej pewności, czy to akurat te kwiaty wyczuwam), może jeszcze jakieś żywice i bób tonka, ale wszystko jest tak dokładnie zmiksowane, że są to raczej domysły mojego nosa (chociaż, żeby myśleć, nos powinien mieć mózg, a z tego co wiem, nie ma własnego – korzysta z mojego).
Dla mnie jest to przepiękny, przekobiecy zapach, który noszę tylko do bardziej eleganckich ubrań, bo z dżinsami i bawełnianą bluzką jakoś mi się on nie zgrywa. Dla mnie to zapach na egzaminy, rozmowy kwalifikacyjne, randki i imprezy z gatunku tych mniej szalonych (i mniej pijanych zarazem). Zapach wprost stworzony na angielską jesień, w takie słotne dni pachnie najpiękniej.
Mimo, że w Burberry Woman czuję się bardzo kobieco, dla mnie ten zapach ma małą nutkę czegoś męskiego (może to ten cedr? a może połączenie bergamotki z wanilią?). Ja nazywam Burberry Woman młodszą (choć faktycznie starszą), zdecydowanie grzeczniejszą, lepiej wychowaną i bardziej kobiecą siostrą J’Ose Eisenberga. Nigdy nie spotkałam opinii, że dla kogoś – tak ja dla mnie – te dwa zapachy coś łączy, ale ja tak to wyczuwam. Możliwe, że to ta wanilia, która pachnie mi jak drożdżówka nadziewana waniliowym budyniem – tak jak w J’Ose. Te dwa zapachy robią zupełnie inne wrażenie i zupełnie inne skojarzenia przywołują, ale - tak jak w rodzinie – niby dwie siostry są zupełnie niepodobne, ale jak się dokładniej przyjrzeć, wcale nie tak mało je łączy.
Uff - ale się rozpisałam. Jeśli komuś zechce się to wszystko przeczytać - szczerze gratuluję i dziękuję zarazem :).

Feb
14
2014
amanda
amanda

Nie przepadam zupełnie za kategorią kwiatowo owocową i raczej staram się ją omijać jeśli chodzi o posiadanie , ale perfumeryjna ciekawość prowadzi chociażby do sprawdzenia ich i bywają rzadko odstępstwa,które jednak zatrzymują mnie przy tych zapachach na tyle , że flakon staje w szafce.
Wolę jak w tej kategori jest więcej przewagi kwiatów lub kwiaty z owocami są tak umiejętnie skomponowane, że nie tworzą mdłej nijakiej mieszanki.
Otwierają się bardzo przyjemnie lekką, zwiewną słodyczą jaśminu, wanilii i owoców.
Zapach jest raczej rześko słodki ,powiedziałąbym ,że to taki nowoczesny owocowy szypr.

Dec
28
2013
lexis1979
lexis1979

Świetny zapach, jeden z moich ulubionych. Kompozycja zdecydowanie nie przeładowana, elegancka i świetnie zrównoważona. Na początku wyczuwalne są delikatne nuty owocowe, ale nie słodko - ulepkowate, tylko nieco wytrawne, bo zaraz ujawnia się mech, drzewo sandałowe i cedr, które nadają im trochę cierpkości. Nie wiedzieć czemu te perfumy kojarzą mi się z dobrym winem, skórą (choć nie ze względu na obecność takich nut), polowaniami, eleganckim brytyjskim ziemiaństwem. Wanilii nie wyczuwam w ogóle, piżma też ale może to ułomności mojego węchu. Ogólnie perfumy bardzo gustowne, eleganckie, dla kobiet z klasą, które nie muszą podkreślać swojej osobowości szalonymi zapachami, ale są świadome swojej wartości. Pasują na wiele okazji, świetnie sprawdzają się w pracy. Są bardzo trwałe i nie męczą otoczenia, a jednocześnie, moim zdaniem pasują raczej na chłodniejszą porę roku.

Nov
21
2013
Hazardzistka
Hazardzistka

Na mojej skórze to zabójca. Od samego początku czuję jaśmin, który wwierca się w nos i nie jest to bynajmniej przyjemne doznanie. Nie pozwala dojść żadnym innym składnikom do głosu, dopiero po około godzinie zostaje lekko ułagodzony wanilią. Później ta mieszanka trwa już do końca, pod koniec wzbogacona aromatem piżma.

Natomiast spryskałam nimi moją Mamę i tu spotkało mnie zaskoczenie. Zapach jest dużo bardziej miękki, na przód wybija się jakaś ciepła, słodka nuta (zapewne wanilia lub drzewo sandałowe), a później dopiero czuć jaśmin. Mimo tej zmiany, wciąż nie jest to mój typ zapachu i nawet w takiej ułagodzonej wersji nie czułabym się dobrze. Myślałam, że poczuję jakieś owoce, jednak niestety moja skóra ma skłonność do wzmacniania nut białych kwiatów.

Dodam, że flakon jest bardzo ładny i na żywo prezentuje się niezwykle elegancko.

Nov
21
2013
kasia7bhp
kasia7bhp

Jak dla mnie powinny trwac dłużej i miec większą projekcję. Zapach bezpieczny, uniwersalny, słodki, ciepły taki sam raz na jesień. Ta waniliowo - jaśminowa słodycz mnie uspokaja ;-)

Sep
28
2013
xenia012
xenia012

Otulające , ciepłe i ponadczasowe.
Dla mnie jedne z najpiękniejszych perfum jakie miałam.Bardzo wytrawne,wyważone z taką tajemniczą arystokratyczną nutą.Słodkie,soczyste owoce-czuję soczystą śliwkę i owoce leśne z przepięknym drzewno-waniliowym aromatem ,który nadają im tą charakterystyczną nutę - tajemniczą-która intryguje i zachwyca.Nie jest to zapach nachalny,nie można go raczej przedawkować,ale otula właścicielkę ciepłem.Jest bliskoskórny,odprężający.Na pewno nie dla kobiety-wampa,raczej dla kobiety z klasą,która zna swoją wartość i nie robi wokół siebie wiele hałasu aby zostać zauważoną.

Sep
20
2013
Ola78
Ola78

Na mojej skorze nie pachnie słodko.Raczej jak zapach czegos z apteki,ale bardzo przyjemnie.Uwielbiam go.Trudno mi znalezc cos rownie ukochanego.

Aug
03
2013
Tam
Tam

Ponadczasowa elegancja i klasyka ponad wszelkimi podziałami. To jest taka perfumeryjna "mała czarna" , zawsze na miejscu. Znakomita propozycja dla osób niepewnych swoich wyborów, wahających się, co na daną okazję włożyć na siebie. Wybierając Burberry Woman nigdy nie zrobi się błędu. Gruszka i brzoskwinia w składzie, wanilia i piżmo zapowiadają ulepkowatą słodycz, a jednak tego efektu dało się uniknąć za sprawą dodatku winnego jabłka, cudnie ! Cóż więcej dodać? Może to jeszcze, że jest zbieraczem komplementów od mężczyzn w przedziale wiekowym 3-85 lat, serio, serio :)
Mam je i mieć będę, zapas tego pięknego zapachu poczyniony.

Jul
17
2013
Lady Mitsouko
Lady Mitsouko

Niby owocowo-kwiatowe, a jednak eleganckie i z klasą! Cudowna, gładka, kemowa kompozycja. Nie za słodkie - to pewnie dzięki nutom drzewnym, które uwielbiam :)

W składzie nie widzę śliwek, ale dla mnie te perfumy tak właśnie pachną - śliwkowo, jesinnie. Przy tym jest to zcydowanie słoneczna jesień w sadzie, gdzie zbiera się ostatnie, dojrzałe owoce, a popołudniowe słońce wyzłaca barwy spadających liści :)

Przy tym najlepszy stosunek jakości do ceny, z jakim spotkałam się w świecie perfum. Uff ;)

Jan
16
2013
monika690
monika690

Kiedyś szalałam za tym zapachem, a teraz mi przeszło. Teraz jest zwyczajnie ciepło, leniwie owocowo- waniliowo-piżmowy. Zużyję flakonik 30ml do końca bo niewiele zostało, ale bardziej z obowiązku niż z przyjemności. Kiedyś trwałość była bez zarzutu, ale teraz jest dziwnie nietrwały(w porównaniu do Burberry Touch). Nie powtórzę zakupu z tego względu ze zapach "przejadł mi się".

Jan
13
2013
Mad-Lainey
Mad-Lainey

Burberry Classic jest jednym z moich faworytow.
Zapach slodki, ale nie meczacy i pospolity jak wata cukrowa.
Owocowe nuty glowy, jasmionowe serce i wanilia w nucie bazy sa swietna kompozycja; prosta, ale jakze udana!
Zapach jest otluajacy, bardzo pozytywnie odbierany przez otoczenie!
Jak dla mnie - idealne na wieczorne wyjscie do ekskluzywnego lokalu jak i spotkanie rodzinne.
Plusem jest fakt, ze ciezko jest go przedawkowac.
Jest bardzo przyzwoity cenowo, za te rewelacyjna jakosc spodziewalabym sie ceny 3, 4 krotnie wyzszej.
Z pewnoscia spodoba sie paniom gustujacym w zapachach z kategorii owocowej / waniliowej.
Trwalosc i moc bez zarzutu.
Buteleczka prosta i jakze praktyczna w torebce!

Sep
06
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Burberry Burberry Women, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Burberry Burberry Women, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Burberry Women marki Burberry. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Burberry Women marki Burberry reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Hermes Elixir des Merveilles Bottega Veneta Bottega Veneta Christian Dior Dune Lanvin Eclat d’Arpège Laura Biagiotti Roma Hermes Eau des Merveilles Jean Paul Gaultier Classique Nina Ricci Nina Givenchy Organza Lolita Lempicka Si Lolita Lalique Amethyst Thierry Mugler Alien Christian Dior Pure Poison Jimmy Choo Jimmy Choo Jean Paul Gaultier Classique Eau de Parfum Christian Dior Dior Addict Lanvin Oxygene Yves Saint Laurent Cinema Prada Prada (Amber) Guerlain Samsara Eau de Parfum

Advertisement

Popularne marki i zapachy: