Marki » B » kwiatowo - drzewno - piżmowe « Grupy

Burberry Brit Rhythm for Women Burberry dla kobiet

Burberry Brit Rhythm for Women Burberry dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 78
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 32 Miałem: 11 Chcę: 14

główne akordy
aromatyczny
drzewny
kwiatowy
świeży korzenny
piżmowy
Zdjęcia
Burberry Brit Rhythm for Women Burberry dla kobiet Zdjęcia Burberry Brit Rhythm for Women Burberry dla kobiet Zdjęcia Burberry Brit Rhythm for Women Burberry dla kobiet Zdjęcia Burberry Brit Rhythm for Women Burberry dla kobiet Zdjęcia Burberry Brit Rhythm for Women Burberry dla kobiet Zdjęcia Burberry Brit Rhythm for Women Burberry dla kobiet Zdjęcia

Burberry Brit Rhythm for Women marki Burberry to kwiatowo - drzewno - piżmowe perfumy dla kobiet. Są to nowe perfumy, Burberry Brit Rhythm for Women został wydany w 2014 roku. Burberry Brit Rhythm for Women stworzyli Nathalie Gracia-Cetto i Antoine Maisondieu. Nutami głowy są lawenda, różowy pieprz, neroli i aldehydy; nutami serca są irys, kwiat pomarańczy, petalia i liść jeżyny; nutami bazy są wetyweria, piżmo, nuty drzewne, cedr i kumaryna.

Perfume rating: 2.54 out of 5 with 78 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Lawenda Różowy pieprz Neroli Aldehydy

Środkowe Nuty
Irys Kwiat pomarańczy Petalia Liść jeżyny

Dolne Nuty
Wetyweria Piżmo Nuty drzewne Cedr Kumaryna

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 1
 
przeciętna 5
 
duża 11
 
bardzo duża 4
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 2
 
przeciętna 11
 
duża 7
 
olbrzymia 1
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Burberry Brit Rhythm for Women by Burberry.

Ten zapach przypomina mi...  
Insolence Eau Glacee
5 nie tak
Infusion d'Iris
2 nie tak
Insolence Eau de Parfum
1 nie tak
212 Sexy Men
0 nie tak

Advertisement

Burberry Brit Rhythm for Women Recenzje Perfum

lady Vader
lady Vader

Irysowe mydło, lekko przypudrowane, z dodatkiem odrobinę sztucznych kwiatów. Bardzo nietrwały i mało intensywny.

Aug
24
2016
Beata Maria
Beata Maria

Po kolejnym teście Brit Rhytm odrobinkę zmieniłam zdanie, in plus ale to w dalszym ciągu nie powoduje nawet maleńkiego chciejstwa tego zapachu. Co to, to nie!
Mimo iż jestem wielbicielką cieżkich zapachów to ta propozycja od Burberry przytłacza mnie i męczy. To in plus pojawiło się niedawno jako fakt, że mogę nawet całą noc w tym zapachu wytrzymać ale rano- szorowanie. Więcej go nie chcę.
Całość zdominowana jest przez irysowo-piżmowy duet lekko podkręcony lawendowymi akordami.Ja natomiast mam uczucie jakby spadło na mnie jaśminowe niebo w najbardziej skwarny dzień, a pomiędzy nadmiarem płatków przemknęły irysowe kamory bombardując moją głowę.Męczące "toto" jest. Innych cudowności nijak dopatrzeć się nie moge. Gdzie ten różowy pieprz, gdzie ten kwiat pomaranczy, gdzie aldehydy i cała reszta?!
Niestety, nie jest to zapach dla mnie. Poza tym trwałośc średnia, na ubraniach zostawia dosyć ładną "poświatę" i to mi się spodobało. Projekcja na długośc ramion. Flakon kompletnie nie przywodzacy na myśl składu i tego co wnętrze prezentuje. Jest w stylistyce Burberry ale nie podoba mi się. Ogólnie -jestem na nie.

Jul
04
2016
cudmiódmalina
cudmiódmalina

Kurcze,nie potrafię opisywać poszczególnych nut zapachowych, szkoda bo moja opinia mogłaby być fajniejsza bo ten zapach według mnie na to zasługuje. Sprawia mi ogromną przyjemność, frajdę- lubię nim pachnieć. Na mojej skórze pachnie niesłychanie długo - od nocy do rana i na odwrót ;) . Zostawia przyjemny ogonek ale nie jest nachalny. Bardzo komplementowany!! Za tą cenę ( tu mam na myśli perfumerie internetowe) prawdziwa rewelacja i godny polecenia.

May
21
2016
amanda
amanda

Niestety,nie zbliżymy się do siebie
Czuję się jakbym znalazła się w pralni z dawniejszych czasów, gdzie unosi się zapach mydlin i jest mnóstwo pary.
Irys pojawia się w oparach piżma,które wychodzi jak..szare mydło i raczej tylko ono gra tu główną rolę.
Tu pachnie czymś pomiędzy szarym mydłem,płatkami mydlanymi i delikatną słodyczą kwiatów.
Owe kwiaty ratują zapach przed totalną topornością i zamydleniem.
Jednak już sam przyciężkawy wstęp,jak w męskich zapachach z dawniejszych lat nie zachęci mnie więcej by do niego wrócić.

Mar
01
2016
liczi
liczi

Pachną na mnie szamponem, jakim jako dziecko miałam mytą głowę. Kojarzą mi się też z czystą, krochmaloną i chłodną pościelą w jaka wsuwałam się zaraz po kąpieli z jeszcze wilgotnymi włosami. Brrr
W sumie skojarzenie nie jest takie złe, mam sentyment do tamtych czasów, późnego PRLu ;) ale flakonu nie kupię.

Feb
02
2016
katrinka
katrinka

Ja najbardziej czuję tu irysa i stąd też kojarzy mi się z perfumami LouLou Cacharel, gdzie on też występuje w składzie. I w związku z tym, że mam sentyment do LouLou (bo to moje pierwsze perfumy, podkradałam z szuflady cioci, gdy tylko nadarzyła się okazja i psikałam się nimi namiętnie mając 15-16 lat) nie skreślam ich zupełnie, melancholijnie cofają mnie w przeszłość… Ale przemawiają tu tylko skojarzenie i sentyment, i tyle. Poza tym nie porywają, bo dużo im brakuje. Trwałość dobra.

Jan
13
2016
newelka
newelka

Tak w ogóle to mam wrażenie że ten produkt u nas i produkt w Stanach to zupełnie co innego - użytkowniczki anglojęzycznej Fragrantiki rozpisują sie o "lawendowej świeżości", podczas gdy u nas dominuje opinia o "irysowej ciężkości"... To tak rozległe że aż zastanawiające.

I ja właśnie z otwarą głową, mimo niepochlebnych opinii tutaj, nastawiałam się na rzeczoną "lawendową świeżość". Nic z tych rzeczy - a lawendy na mnie to tutaj jak na lekarstwo (o ile w ogóle warto wspomnieć). Tu króluje bezapelacyjnie irys, z piżmem za pan brat.

Pierwszego dnia testów miałam po ich użyciu wrażenie wypucowanej w ostrym mydle skóry, a dzisiaj już mnie wręcz zamęczyły duszną irysowatością. Daję za wygraną, to ostatnie testy.

Projekcja - wyczuwalne gdy ktoś z nami rozmawia. Trwałość świetna (spryskałam się 11-12 godzin temu i potrzebowałam prysznica żeby się od nich uwolnić).

Dec
09
2015
perfumeholic88
perfumeholic88

Z zapachami Burberry mam tak, że albo są całkiem ładne i do noszenia, ale serce nie bije mi po nich szybciej, albo są tak bezpłciowe, że nie potrafię ich zapamiętać i z Rhytm jest tak właśnie. Dodam, że reklama to jakieś nieporozumienie kompletnie do tego zapachu nie pasuje! Kompozycja nie ma za grosz zadziorności, brak tu pazura, rocka,energii itd itp. Codzienny irysowo aldehydowy zwyklak z mydłową nutą do użytku wszędzie byle nie do skórzanych ciuchów i na koncert ukochanej kapeli, bo pasuje tam jak kwiatek do kożucha. Zamiast Rhytm nazwałabym go Iris i radzę darować sobie kupno. Nie warto.

Sep
05
2015
Lizbet
Lizbet

Brit Rhythm jest to zapach przyjemny, z kilkoma poważnymi ALE.

Brit Rhythm to oda do irysa, intensywne irysowe nuty otoczone są piżmem, nutami zielonymi, mieszaniną kwiatów i odrobiną drewna. Całość jednocześnie świeża i pudrowa.

Ale nr 1. Irys sztuczny, niestety.
Ale nr 2. Bardzo podobne w klimacie do Insolence i jego flankerów, z tym, że nie tak krzyczące, bardziej pudrowe, za to bez klasy Geurlaina. Za to może bardziej noszalne, bo nie tak głośne. I IMHO flakonik ładniejszy.
Ale nr 3. NAJWAŻNIEJSZE! Ten zapach ma dwa zupełnie różne oblicza w zależności od temperatury. W lecie sztuczność składników jest silnie wyczuwalna, całość robi się mydlana, lekko ostra, zielone nuty gryzą irysa. Nie polecam. Natomiast w zimie, o to zupełnie co innego. W zimie na prowadzenie wysuwa się irys. Osiada on na subtelnym piżmie, nuty zielone prawie niewyczuwalne. Sztuczność irysa też nie tak oczywista. Całość irysowo pudrowa o średniej projekcji i dobrej trwałości. Idealne zastępstwo dla Insolence, gdy nie chcemy być zapachowo bezczelni. Jeśli ktoś uwielbia irysowe nuty to warto temu zapachowi dać szansę, ale tylko przy niższych temperaturach powietrza. Nie jest to zapach mistrzowski, ale da się go lubić.

Aug
23
2015
fortissimo1603
fortissimo1603

Otwarcie zapachu bardzo fajne, rześkie za sprawą lawendy. Później robi się mega pudrowo mydlany i tak trwa do końca. Nuta irysa jest obecna przez cały czas. Lubię irysy i ten zapach też mi odpowiada, choć jest bardzo przytłaczający a nawet duszący. Szczególnie wtedy gdy temperatura skacze do +20 stopni. Ale jak jest jeszcze chłodna wiosna to pokazuje swoją ładniejszą stronę. Daje więcej przestrzeni i potrafi poprawić humor. Jednak nie wróżę mu dobrej przyszłości, raczej docenią go tylko fani irysów. Trwałość bardzo dobra, ponad 8 godzin, projekcja też całkiem niezła.

May
04
2015
mamigora
mamigora

Przykro mi, ale to jeden z najmniej przyjemnych zapachów jakie do tej pory poznałam. Odurzająco pudrowy i kwaśny na mojej skórze. Podobne wrażenie odnoszę przy Burberry Sport. Oba jak dla mnie 'nienoszalne' przyprawiające o zawroty głowy. Myślę że podobną aurę uzyskałabym tarzając się w talku albo zaprawie murarskiej, a wszystkiemu jak zwykle winna neroli, której nie darzę sympatią, bo mi zwyczajnie bruździ w olfaktorycznej przestrzeni. Zapach jest suchy, szorstki, a jednocześnie metaliczny. Wyobrażam sobie, że tak pachnie kombinezon astronauty, ale niestety kosmicznie sie w nim nie czuję.

Mar
27
2015
Savanoja
Savanoja

Krótko będzie i póki co pobieżnie, bo testowałam dopiero raz. I po tym pierwszym teście nie wiem czy wrócę do kolejnego, bo na swojej skórze wyczuwam głównie piżmo "mydlaste". Owszem, na początku jest nieco pieprzu i lawendy oraz naprawdę bardzo dużo irysa, który rozwija się na mnie w typowy sposób czyli najpierw efekt tynku :/ Po czym tynk schnie ukazując swoją charakterystyczną pudrowość. Jednak dominująca jest nuta mydła, bardzo mocno wyczuwalna. Mydło jest ostre, aż drapie... Jeśli ktoś szuka perfum o zapachu świeżego prania, czystości to polecam. Trwałość niesamowita! Etap bazowy czyli mydło utrzymał się bite 10 godzin! Niestety na mojej skórze nuty drzewne łącznie z wetiwerem zabite są piżmem.

Jul
24
2014
vertigo
vertigo

Zgadzam się z recenzją poniżej: Burberry Brit Rhythm to zapach zdecydowanie IRYSOWY.
Mi się dość podoba, choć jest "średni": przeciętnie pudrowy, przeciętnie mocny, przeciętnie trwały.
Wyczuwam jeszcze odrobinę nut drzewnych i piżma w bazie.

Sama kiedyś nie znosiłam irysa w perfumach, obecnie go doceniam, ale moją wyobraźnię poruszają tylko te najbardziej intensywne.

Dysonans pomiędzy flakonem i nazwą a zawartością jest odczuwalny. To, co widzimy, sugeruje nowoczesny lekki zapach, zapewne kwiatowo-owocowy lub kwiatowo-piżmowy, a to, co czujemy, to irys, który mi kojarzy się z dojrzałością, elegancją i zapachem klasycznych perfum.

Irys nieczęsto występuje w roli głównej we współczesnych ogólnodostępnych kompozycjach, dlatego Burberry Brit Rhythm jest wart poznania przez wielbicieli tej nuty.

Apr
01
2014
lili-ya
lili-ya

Piszę tę recenzję ze smutkiem, bo markę Burberry darzę ciepłymi uczuciami. Brit Rhythm znam od miesiąca i po pierwszym teście byłam wręcz zachwycona. Tego samego dnia, gdy w Sephorze psiknęłam najnowsze dzieło marki Burberry na nadgarstek, rozpoczęłam allegrowe poszukiwania własnego flakonu. To nowość, więc na Allegro flakonów mało i drogie, co - dzięki Bogu - uratowało mnie przed nabyciem Brit Rhythm. Bo testów było więcej, konkretnie trzy i czwartego nie będzie. Ciekawe, jak mogą się zmienić odczucia odnośnie zapachu w ciągu dosłownie dwóch czy trzech tygodni. Bardzo ładny flakon może zmylić - mi kojarzy się z zupełnie inną zawartością: świetlistymi, lekkimi, delikatnymi kwiatowymi perfumami z niewielkim dodatkiem nut owocowych. A Brit Rhythm to zapach ciężki, irysowo-pudrowo-przykurzony, ten pudrowy irys przesłania wszystkie inne składniki, gdzieś w tle nieśmiało mignie co jakiś czas lawenda, ale zaraz w popłochu ucieka przed Królem Irysem. Fanki irysowości mogą się tym zapachem zachwycić, bo nie jest brzydki, absolutnie, ja jednak z irysem nie jestem za pan brat. Czuję się jego zapachem przytłoczona: za mocny, za ciężki, zbyt stateczny. Nosząc Burberry Brit Rhythm (ale nie tylko ten zapach, także Iris Noir Yves Rocher) czuję się o co najmniej dwie dekady starsza. A nie boję się mocnych zapachów retro, przez niektórych nazywanych "babciowymi", mam Obsession, mam Shalimar i obydwa chętnie nosze, wciąż czując się dwudziestoczterolatką. Po prostu: nie dla mnie irysy.

Mar
11
2014

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Burberry Burberry Brit Rhythm for Women, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Burberry Burberry Brit Rhythm for Women, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Burberry Brit Rhythm for Women marki Burberry. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Burberry Brit Rhythm for Women marki Burberry reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Agent Provocateur L'Agent Cacharel LouLou Lacoste Lacoste Pour Femme Moschino Cheap & Chic I Love Love Givenchy Ange ou Demon Narciso Rodriguez Narciso Rodriguez for Her Eau de Parfum Kenzo L'Eau par Kenzo Guerlain Shalimar Parfum Initial Calvin Klein Contradiction Prada Prada Candy Karl Lagerfeld Karleidoscope Shiseido Zen Masaki Matsushima Masaki Shiro Yves Saint Laurent Elle Guerlain Insolence Christian Dior Poison Giorgio Armani Armani Mania Christian Dior Dune Kenzo Kenzo Amour Roberto Cavalli Roberto Cavalli Eau de Parfum

Advertisement

Popularne marki i zapachy: