Marki » B » kwiatowe « Grupy

Soir de Paris (Evening in Paris) Bourjois dla kobiet

Soir de Paris (Evening in Paris) Bourjois dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 40
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 13 Miałem: 19 Chcę: 13

główne akordy
pudrowy
kwiatowy
drzewny
różany
waniliowy
owocowy
Zdjęcia
Soir de Paris (Evening in Paris) Bourjois dla kobiet Zdjęcia Soir de Paris (Evening in Paris) Bourjois dla kobiet Zdjęcia Soir de Paris (Evening in Paris) Bourjois dla kobiet Zdjęcia Soir de Paris (Evening in Paris) Bourjois dla kobiet Zdjęcia Soir de Paris (Evening in Paris) Bourjois dla kobiet Zdjęcia Soir de Paris (Evening in Paris) Bourjois dla kobiet Zdjęcia Soir de Paris (Evening in Paris) Bourjois dla kobiet Zdjęcia Soir de Paris (Evening in Paris) Bourjois dla kobiet Zdjęcia Soir de Paris (Evening in Paris) Bourjois dla kobiet Zdjęcia

Soir de Paris (Evening in Paris) marki Bourjois to kwiatowe perfumy dla kobiet. Soir de Paris (Evening in Paris) został wydany w 1928 roku. Soir de Paris (Evening in Paris) stworzyli Francois Demachy, Jacques Polge i Ernest Beaux. Nutami głowy są bergamotka, brzoskwinia, morela i fiołek; nutami serca są róża, heliotrop, jaśmin, ylang-ylang, konwalia i irys; nutami bazy są ambra, piżmo, drzewo sandałowe i wanilia.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Bergamotka Brzoskwinia Morela Fiołek

Środkowe Nuty
Róża Heliotrop Jaśmin Ylang-ylang Konwalia Irys

Dolne Nuty
Ambra Piżmo Drzewo sandałowe Wanilia

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 1
 
przeciętna 8
 
duża 0
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 2
 
przeciętna 8
 
duża 0
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Soir de Paris (Evening in Paris) by Bourjois.

Ten zapach przypomina mi...  
Coco Eau de Parfum
2 nie tak
Le Baiser
1 nie tak
Tresor
1 nie tak
Coco Eau de Toilette
0 nie tak

Soir de Paris (Evening in Paris) Recenzje Perfum

chjena
chjena

Najpiękniejsze retro cudo, jakie było dane mi poznać, udało mi się dostać sampla starej wersji. W tym zapachu zamknięto gwiaździste niebo i letnie powietrze, roziskrzone srebrzystą wieżą Eiffla na horyzoncie. Wprost z eleganckiej opery wychodzimy, jeszcze w futrzanych etolach i frakach, na spacer nad Sekwaną, popijając wino prosto z butelki. Dopieszczone toalety wieczorowe owija naturalna woń malutkich, delikatnych fiołków. Bonsoir! Bonsoir! Krzyczymy do innych przechodniów, a oni, rozbawieni, obserwują jak obcasy zapadają się w miękkiej trawie, a krawaty coraz bardziej poluzowane.

W mojej opinii są absolutnie dostosowane do każdej okazji, nie są nazbyt poważne, ale jednocześnie niebywale szykowane.

Euforia, szczęście i klasa. Taki jest wieczór w Paryżu. C'est la vie!

Apr
04
2016
martamil
martamil

Soir de Paris to zapach klasyczny i niepodważalnie szlachetny. Sprzed kilkunastu lat zapamiętałam zapach, który wydał mi się wtedy zbyt dorosły, ale który bardzo mi się spodobał – nutami, głębią, przestrzenią. Trochę słodki, ale nie za bardzo. Trochę szyprowy, ale nie za ostro (choć teoretycznie nuty szyprowe nie występują w składzie, jednak są delikatnie mimikowane przez inne składniki). Zapach "wklejający" się w skórę i wydobywający z niej to, co najlepsze, tak że po paru godzinach już nie wiadomo, czy to ciągle perfumy, ktore dzięki naszej skórze nabrały barwy, czy nasza skóra, która przegryzła się przez woń perfum. Moim zdaniem to nie jest zapach, który nada Wam, czy wykreuje Waszą osobowość – nie jest jak ostry makijaż czy przebojowa kreacja, za którymi możecie się schować. To raczej zapach, który podkreśli Waszą osobowość, wydobywając Wasze atuty. Kobiecy, aksamitny, elegancki. Suchy i bardzo pudrowy. Wiem, że za to, że podoba mi się tak bardzo odpowiedzialne są nuty bergamotki, brzoskwini, róży, żywicy bursztynowej, drzewa sandałowego i wanilii, czyli mój „żelazny” zestaw nut, który znajdę prawie we wszystkich moich ulubionych zapachach (zapachy grające na nutach z tego zestawu, wzbogaconego jeszcze o śliwkę i cedr, prawie zawsze przypadają mi do gustu). Porównania do zapachów Chanel wydają mi się trafione nie tyle przez bezpośrednie podobieństwo, ale przez wyobrażenie kobiety – zdecydowanie kobiety, nie dziewczyny – do której te zapachy są adresowane. Moim zdaniem - francuska elegancja, mimo, że w przypadku Soir de Paris w cenie dużo mniej burżuazyjnej niż Chanel No 5 czy Coco. Kobiety, które trzymają swoje „5” na specjalne okazje, powinny dobrze się czuć ze Soir de Paris na codzień. Sama nazwa - trafiona genialnie.

Oct
18
2015
darkblueyed
darkblueyed

Klasyka kobieca- moja Prababcia Anna- to byly Jej perfumy- piekno do ntej potegi, kapelusze, fil d 'Ecossowe ponczoszki i Ona. Roze i fiolki, kropelka heliotropu i drzwi wspomnien sie otwieraja. Francuski z lekkim belgijskim akcentem i ciastka z jablkami. Lustro tremo ze skrzydlami, niciane serweteczki i rumianki w krysztalowym wazoniku- lekko przywiedle. Otwieram buteleczke i wracasz, Prababciu, w calej krasie jedwabnej bluzki z obciaganymi guziczkami i kordonkowymi rekawiczkami plus kapelusik z wloskiej slomki. Obiecaj mi, ze tym zapachem mnie przywitasz u sw Piotra...

Mar
11
2015
Roma
Roma

Szypry sa dla mnie idealne, bo piekne, skomplikowane, interesujace i niedopowiedzen pelne...
Soir de Paris to delikatny, szyprowy zapach. To prawdziwie kobiece perfumy. Tak wlasnie wyobrazalam sobie te dawne wonie perfum... piekne, wysublimowane (to wersja vintage) pachnidlo, tak lekkie, tak mile... ze opisac (mi) trudno...
Przecudne kwiaty w brzoskwiniwo-morelowym tle - idealnie zmieszana mikstura - fioletowe kwiaty: fiolek, heliotrop, irys. Wszystko to podane naprawde z ogromna klasa, jak to u najlepszych, jak np. w Shalimar. Nie ma tu, co prawda, tej szorstkosci i az tak wielkiego dystansu, a jest spokoj, zrownowazenie, piekno, zalotosc.
Lekko, polwytrawna, fiolkowo - heliotropowa kompozycja. W bazie to, co lubie: amber, drewno, wanilia:-) To ma w sobie jakis ogien, kojarzy sie z jesienia, z dymami ciagnacymi sie z pol...
Czuje tu odrobine mchu debowego, suchosc (moze) lisci, troche "zielonosci", wilgotnosc konwalii, aromatycznosc i miekkosc drewna sandalowego. "Natura" podana bardzo fajnie, subtelnie.
To mlode perfumy, jak dla mnie - wspaniale - nic mi tu nie zgrzyta, nie straszy, nie swiruje - wszystko gra bezblednie. Te wode moglabym z pelnym zachwytem nosic codziennie, choc jednoczesnie szkoda by mi bylo tak ja traktowac ;-]
Bardzo chcialabym miec Soir de Paris, ale pewnikiem ta wersja (vintage) jest slabo dostepna, bo juz nieprodukowana, a jesli, to na pewno - szalenie droga. Ale chcialabym...
To nie wszystko jednak, te perfumy umieja pokazac sie z innej strony, bywaja nie tylko piekne, zmienne, ale i mocne, seksowne... Niepowtarzalne:-)
Ech, miec taki flakon perfum jak ten niebieski, z prawdziwymi perfumami...
Troche wczesniej mialam nowa wersje, ale nie spodobala mi sie, byla mocna, toporna, pachniala jakby sztucznie, ech, to juz nie to, nie to:/
Te wode vintage moglam ponosic i (d)ocenic dzieki Savanoi:-)

Oct
13
2014
agusia12321
agusia12321

Jest heliotrop i jest sandałowiec, jest także fiołek i irys i zawsze kiedy obecne są te piękne nuty w zapachu perfumy mają tę ostrość w sobie, którą mój nos nie jest w stanie zaakceptować do końca.
Tak też jest w tym przypadku.
Soir de Paris są ciekawe, na pewno nieinfantylne i na pewno nienudne.
Na pierwszy plan wysuwa się heliotrop, fiołek i irys, sandałowiec jeszcze bardziej podkręca zażyłość tego kwietnego towarzystwa, innych nut niestety nie wyczuwam.

Jun
04
2014
marialisa
marialisa

Wieczór w Paryżu w latach 60-70 (eau de cologne) spędzony raczej w lasku Boulogne, na mokrej trawie, tuz przed brzaskiem.
Wersja edp z lat 80-tych - komfortowy hotel co najmniej 3 gwiazdkowy, dobre jedzenie, a potem leniwy seks na prześcieradłach z egipskiej bawełny:)

May
11
2014
xentrix
xentrix

Miałem styczność z tym zapachem.Nie wiem czy to wersja EDT czy EDP ani czy stara czy nowa.Nie spodziewałem sie niczego ciekawego a tu niespodzianka.Na podstawie opisów poniżej mogę sie domyslac,ze to stara wersja.Otwarcie dosyć mocne.Przede wszystkim na pierwszy plan wysuwa sie kwiatowy miks.W tle brzoskwinia.Zapach utrzymany w stylistyce lat 80 i 90.Bardziej widziałbym go na dojrzałej kobiecie niz na nastolatce.Klasyka za rozsądne pieniądze.

May
11
2014
amanda
amanda

Nowa wersja

Ciepłe,rozleniwione słońcem dojrzałe morele i brzoskwinie,które nic tylko rwać i smakować, splątane zapachem słodkiego heliotropu i wanilii wysuwają się na prowadzenie zapachu.
Podoba mi się pudrowy irys z aromatycznym drewnem sandałowym , bo oboje wprowadzają miły, ciepły, puszysty nastój. Również trzeba i zuważyć tutaj różę z ylang ylangiem, delikatnym fiołeczkiem, jaśmin bo każdy wygrywa tutaj swoją melodię składającą się na całość.
Podoba mi się on, bo przyciąga mnie swoją pudrowością i ciepłem, przyjemnie się nim otulić w chłodniejsze dni.

Stara wersja

Nie wiem co to dokładnie za nuty dają ten wyraz,ale z samego początku czuję podobobieństwo do nut w Shalimarze. Jest ta podobna ostrość wybijająca z mocą.
Może to piżmo zebrane z drewnem sandałowym i heliotropem? dają nie powiem, dla mnie przyjemną woń.
Nie ma tu słodkich kwiatuszków i kuszących owoców ani pudrowości, tego całego cieplutko przytulnego,leniwego klimatu. Zapach bardziej idzie w stronę wody kolońskiej, ma po prostu urok zapachów z dawniejszych lat,gdzie królowały szypry, aldehydy zapachy zapierające dech w piersiach.
Soir de Paris vintage to wieczór w spódnicy za kolana, w bluzeczce z żabocikiem albo i innym noszonym krojem w tamtych czasach, koniecznie z halką pod spodem.
To nie wieczór w wydekoltowanej kolorowej sukience w kwiaty, gdzie ramiączko co jakiś czas figlarnie się zsuwa a włosy rozwiewa wiatr.

Feb
24
2014
dandysek
dandysek

"najmilsza jednak była bluzeczka zamszowa
pachnąca mocno Soir De Paris"

Jeśli Mietek poświęcił tym perfumom miejsce w swojej piosence, to znaczy że są grzechu warte ;)

Feb
20
2014
Caligo
Caligo

Ja od początku miałam z nimi problem. Kupiłam w ciemno sugerując się recenzjami i historią perfum. Otwarcie mnie zawiodło, ale cierpliwie czekałam, co dalej.
Nie mam skojarzeń z lakierem do włosów, ale może pewnego rodzaju kwaskowatość górnych nut powoduje te skojarzenia u innych. Mnie ta cierpkość drażni, szczególnie że zaraz potem czuję zazwyczaj lekko gorzką plastikową nutę. I to jest najgorszy moment tych perfum. Chyba coś podobnego (tylko w sposób zwielokrotniony) zdarzało mi się przy noszeniu SMS Lagerfelda. SMS oddałam, nad losem tych wciąż się zastanawiam.
Soir de Paris to dla mnie perfumy nazbyt kwiatowe w ogólnym wyrazie, jednak z piękną sandałową bazą. Nie przepadam za początkiem, zawsze czekam poprzez irys, jaśmin, różę i heliotrop (w sumie miłe to czekanie) na sandałowe nutki, prawie niezauważalnie rozedrgane, przyprószone wyciszającą wanilią... Jest jeszcze coś, co cenię w tych perfumach. To pulsacja fiołka i może jeszcze konwalii – pojedyncza czysta nuta potrafi swoją radosną rześkością przebić się do nozdrzy nawet po paru godzinach od aplikacji. To bardzo zaskakujący efekt, i bardzo urokliwy.
Tak się składa, że zazwyczaj używam tych perfum idąc na długi spacer (np. z aparatem fotograficznym), często w wietrzną pogodę. We włosach czuję tylko te ‘właściwe’ nuty i taki spacerowy Soir poprawia mi samopoczucie:)
Trwałość i projekcję oceniam bardzo dobrze.
Żałuję, że nie mam buduarowej starej wersji. Opisałam współczesne edp.

Edit: Po przeczytaniu recenzji Amandy jeszcze bardziej żałuję, że nie mam wersji vintage, skoro kojarzyć się może ona z Shalimarem...

Feb
19
2014
MrGwyn
MrGwyn

WERSJA DZISIEJSZA
jest prosta. Otwarcie jest najpierw świeże i przechodzi od róży z miąższem brzoskwini i moreli do konwalii, jaśminu i ylang-ylang, by skończyć na fiołku, heliotropie i irysie, a to z dodatkiem piżma. Akord złożony głównie z fiołka, brzoskwini i piżma daje złudzenie lakieru do włosów. Zapach potem lekko się pudruje. Jest dość ustabilizowany i niezbyt krzykliwy. Nie stracił jednak swojego klimatu, choć jest to już zdecydowanie druga połowa XX wieku. Łagodne i niewymagające, ale i raczej sztuczne. W porównaniu ze starą wersją zasługują na kategorię drogeriowych.

STARA WERSJA [EDC]
jest mocna i bardzo heliotropowa, a nie jak w przypadku dnia dzisiejszego, fiołkowa. Czuć też słodycz ylang-ylangu, dochodzi dużo akordu ambry i prawdziwego piżma wraz z większą ilością słabej róży oraz kwiatowym, dusznym tłem. Perfumy są ciężkie i zawiesiste, bardziej wieczorne, niż dzienne, jak w przypadku nowego produktu. Są dojrzalsze i jeszcze bardziej pudrowe. Projekcja jest również mocniejsza. Owoce są niemal niewyczuwalne; całkowita dominacja fioletowych kwiatów. Nazwałbym je buduarowymi. Mają specyficzną, unikalną nutkę.


dodatkowo nasze krajowe Być Może London wydaje się być niejakim pokojowym kompromisem między tymi dwoma wersjami

Feb
19
2014
lady Vader
lady Vader

Nie znam starej wersji - a nowa niestety nie przypadła mi do gustu.

Początek bardzo mi się podoba - delikatne, wiosenne kwiaty, z których na czoło wybija się przepiękny, bardzo naturalnie oddany zapach ogrodowych fiołków.

Niestety później pojawia się dziwna nuta przypominająca pudrową, gorzką lawendę. W połączeniu z kwiatami daje wrażenie zapachu starej szafy, w której leciwa właścicielka przechowuje kulki na mole, stary puder, zasuszone kwiaty i przeterminowane lekarstwa.

Spore rozczarowanie:(

Dec
29
2013
EJo
EJo

Poczytałam, iż Soir de Paris powstał w latach 20-tych ubiegłego stulecia a zmian w oryginalnej recepturze Ernesta Beaux dokonał sam J.Polge - wstyd więc byłoby nie spróbować takiego rarytasu. Oczywiście wersji vintage nigdzie dostać nie mogłam, moje odczucia opieram więc na zapachu z 1992 roku. Pięknie opisały go moje poprzedniczki, ja ze swej strony dodam iż dziwnym trafem mój nos wyczuwa niewymienione w piramidzie aldehydy w górnych nutach wraz z lekko szyprowym, orzeźwiającym początkiem zapewne za sprawą bergamotki i konwalii. Później do głosu dochodzą fioletowe kwiaty zmieniając SdP w szalenie kobiece, miękkie i nad wyraz intensywne pachnidło - słodki heliotrop, pudrowy irys i jedyny w swoim rodzaju śliczny, świeży fiołek którym towarzyszy brzoskwinia bardzo podobna do tej w Tresor. Czuję też odrobinkę jaśminu i róży, raczej jako delikatny dodatek do wielkiego fioletowego trio, które trwa sobie na skórze przywołując wizję wiosennego wieczoru - nie wiem, czy koniecznie w Paryżu ;) Jest ciepło, powoli zapalają się latarnie, przejrzysty zmierzch otacza szaro-niebieskie domy, powietrze jeszcze lekko drży od słońca niosąc już w sobie zapowiedź chłodnej nocy. Suchy kurz osiada na chodnikach a lekki wiatr niesie woń kwiatów...

Rozmarzyłam się :D Nie sądziłam, że SdP tak do mnie przemówi. Fajny jest, choć łagodny jak baranek. Ma w sobie dużo mniej przestrzeni i jedynego w swoim rodzaju niepowtarzalnego nastroju, którymi dysponują opisujące tę samą porę dnia L'Heure Bleue, zaś więcej ciepła i słodyczy. Dość linearny, co wynagradza naprawdę świetnymi - przynajmniej na mnie - środkowymi nutami.
Kolejny fajny zakup w ciemno. Bardzo mi się podoba, choć to (podobno) tylko kwieciuch ;)

Nov
12
2013
gardenia
gardenia

Pamiętam jak przez gęsta mgłę ten zapach z końcówki lat 80-tych, a właściwie zdziwienie, że tak pachną ukochane perfumy mojej Mamy, która przez cały czas Komuny mogła o "Wieczorze w Paryżu" we flakonie, ale i nie tylko, jedynie pomarzyć. Wydaje mi się, że były dosć w stylu "Być Może" i stąd ten mój zawód ;), ale też trochę Chanel NO 5, co pasowałoby do twórcy obu zapachów z resztą. Na pewno były bardzo ciepłe, głębokie, aldehydowo - różano - drzewno - zielone, ciemne jak wieczór w Paryżu, ciężkie i namiętne...
Dzisiejsza wersja jest trochę jaśniejsza, nie taka gęsta, to bardziej zmierzch, szara pora między popołudniem a wieczorem.
Dużo tu fiołka w parze z różą, ale to niebiesko-fioletowy fiołek gra pierwsze skrzypce. Dołącza sie do tego niezwykle kremowy irys, jaśmin, suchawy migdałowy heliotrop i konwalia, odświeżone wszystko bergamotką, podprawione piżmem i wanilią. Trochę drewna i ciut ambry, ale dla mnie to przede wszystkim elegancki i nostalgiczny liliowo-niebiesko-szary bukiet kwiatów, pudrowy, trochę suchy i niezbyt lekki, ale ma w sobie na szczęście też sporo romantyzmu, który uwidacznia się w bazie, początek wydaje mi się bowiem trochę zbyt sztywny i klasyczny.
Na pewno warto spróbować tej wersji, to perfumy na co dzień, ale tez na romantyczne spotkanie we dwoje. Mają w sobie ten francuski sznyt i obydwaj twórcy postarali się o klasyczne i piękne oddanie atmosfery Paryża wieczorową porą.
Ja jestem na tak i cieszę się, że posiadam ten ładny granatowy flakonik.
U mnie z trwałością nie najgorzej.

Sep
17
2013
perfumeholic88
perfumeholic88

Pudrowość fiołka, jaśmin i kremowy heliotrop plus lekka nutka retro. Oto czym dla mnie pachnie Wieczór w Paryżu.
Kobiecy, kwiatowy, przypadł mi do gustu na tyle, że mam w planach zakup flakonika. Szkoda tylko, że projekcja i trwałość jest słaba.

Jul
19
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Soir de Paris (Evening in Paris) by Bourjois 3.69 out of 5 based on 40 ratings and 15 user reviews

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Bourjois Soir de Paris (Evening in Paris), ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Bourjois Soir de Paris (Evening in Paris), możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Soir de Paris (Evening in Paris) marki Bourjois. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Soir de Paris (Evening in Paris) marki Bourjois reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Kto lubi te perfumy, lubi także
Angel Schlesser Angel Schlesser Oriental Edition II Guerlain Mitsouko Eau de Toilette Chanel Coco Eau de Parfum Yves Rocher Neonatura Cocoon Clinique Aromatics Elixir Hermes Elixir des Merveilles Thierry Mugler Angel Eau de Toilette Paloma Picasso Paloma Picasso Thierry Mugler Angel Garden Of Stars - La Rose Angel Molinard Habanita Calvin Klein Obsession Montale Intense Cafe Cacharel LouLou The Different Company Sublime Balkiss Salvador Dali Salvador Dali Nina Ricci L'Air du Temps Kenzo Kenzo Jungle L'Elephant Yves Saint Laurent Opium Serge Lutens Feminite du Bois Guerlain Shalimar

Popularne marki i zapachy: