Marki » A » orientalno - fougere « Grupy

Jubilation for Men Amouage dla mężczyzn

Jubilation for Men Amouage dla mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 64
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 51 Miałem: 15 Chcę: 24 Ukochany zapach: 4

główne akordy
balsamiczny
słodki
drzewny
owocowy
dymny
ciepły korzenny
Zdjęcia
Jubilation for Men Amouage dla mężczyzn Zdjęcia Jubilation for Men Amouage dla mężczyzn Zdjęcia Jubilation for Men Amouage dla mężczyzn Zdjęcia

Jubilation for Men marki Amouage to orientalno - fougere perfumy dla mężczyzn. Jubilation for Men został wydany w 2008 roku. Nutami głowy są pomarańcza, kolendra, labdanum, estragon, olibanum i jeżyna; nutami serca są drzewo gwajakowe, cynamon, liść laurowy, miód, orchidea, róża, goździk (przyprawa) i nasiona selera; nutami bazy są opoponaks, paczula, mirra, cedr, piżmo, mech dębowy, ambra, agar (oud) i kocanka.

Perfume rating: 4.32 out of 5 with 64 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Pomarańcza Kolendra Labdanum Estragon Olibanum Jeżyna

Środkowe Nuty
Drzewo gwajakowe Cynamon Liść laurowy Miód Orchidea Róża Goździk (przyprawa) Nasiona selera

Dolne Nuty
Opoponaks Paczula Mirra Cedr Piżmo Mech dębowy Ambra Agar (oud) Kocanka

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 3
 
duża 10
 
bardzo duża 6
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 0
 
przeciętna 10
 
duża 9
 
olbrzymia 1
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Jubilation for Men by Amouage.

Ten zapach przypomina mi...  
Costume National Homme
1 nie tak

Advertisement

Jubilation for Men Recenzje Perfum

Kiszonyogor95
Kiszonyogor95

Nie będę zbyt oryginalny gdy napiszę, że Amouage Jubilation XXV to jedna z najdoskonalszych kompozycji zapachowych jakie kiedykolwiek powstały, no ale co zrobić – takie są fakty. Ponadto, jest to bodaj jedyny zapach zmieszany przez Bertranda Duchaufoura, który naprawdę uwielbiam…
Obcując z przebogatym aromatem Jubilata odnosi się wrażenie, że wszystko jest w nim idealnie poukładane, każdy składnik misternej układanki znajduje się na swoim miejscu, co w efekcie daje wręcz magiczne, królewskie pachnidło, w 100% godne uczczenia jubileuszu tak zacnej marki jak Amouage.
Dla mnie Jubilation to przede wszystkim zapach owocowo-żywiczny. Od pierwszych chwil mocno wyczuwalny jest fantastyczny, unikatowy akord słodkawej jeżyny, pojawia się również soczysta pomarańcza, a wszystko to oblane jest płynnymi, obłędnie balsamicznymi żywicami – opoponaksem w dużym stężeniu, mirrą oraz olibanum. Tlącego się kadzidła moim zdaniem tu nie za wiele, jedynie od czasu do czasu gdzieś tam się lekki dymek pokaże. Te wszystkie miękkie i komfortowe żywice, są wspaniale dopełnione miodową słodyczą i odpowiednio posypane przyprawami, które szczęśliwie stanowią jedynie dodatek, nie zaburzając wybrzmiewania pozostałych ingrediencji. Całość zamykają akcenty drzewne – sporo przyjemnego gwajaka i odrobina oudu, pojawiającego się właściwie tylko w bazie zapachu. Wszystko to wybrzmiewa ze sobą tak zgodnie i naturalnie, iż momentalnie wywołuje zachwyt i podziw dla kunsztu autora. To po prostu piękno i bogactwo orientu w czystej postaci…
O kompozycji mogę, a wręcz muszę mówić w samych superlatywach, jednak jest jedna rzecz do której nie sposób się nie przyczepić. Pech chciał, że dane mi było poznać jedynie nową, poreformulacyjną wersję tego jakże wspaniałego pachnidła. Ileż to ja się naczytałem o niekończącej się, majestatycznej projekcji Jubilata… Niestety, nic z tych rzeczy, przynajmniej w nowej odsłonie. Charakter projekcji mógłbym porównać do męskiego Memoir - właściwie od początku, mimo dobrej wyczuwalności, zapach wydaje się być dość cichy i jakby nieśmiały. Nie byłoby w tym w zasadzie nic złego, tyle że biorąc pod uwagę totalnie inny charakter obu pachnideł, jakoś mi takie stonowanie do orientalnego przepychu Jubilata nie pasuje. Trwałość również nie jest „szalona” i po mniej-więcej 8-9h ta olfaktoryczna orgia dobiega końca, z czego przez ostatnie 4h rozgrywa się ona już tylko blisko skóry nosiciela. Szkoda, naprawdę szkoda, że tak wybitnemu dziełu podcina się skrzydła…
Co by nie mówić, Jubilation to pachnidło jedyne w swoim rodzaju, przemyślane od początku do końca i sklecone ze składników najwyższej jakości. To prawdziwa perełka w zapachowym świecie, którą poznać powinien każdy entuzjasta perfum. Fantastyczna kompozycja zarówno dla mężczyzn jak i kobiet, teoretycznie przeznaczona na chłodniejsze okoliczności pogodowe, ale ja mógłbym nosić ją zawsze i wszędzie :) Przed zakupem powstrzymują mnie tylko te nieszczęsne parametry, ale nie wiem jak długo wytrzymam…
Polecam z całego serca!

Sep
02
2016
Rysio
Rysio

Cena jest odzwierciedleniem jakości. Jubilation XXV jestr drogi, ale ja z radością zapłacę za to co mi daje.
Jest jak wspaniała muzyka, która dotyka mojej duszy.

Oct
18
2015
Smenkhare
Smenkhare

Jak to ktoś ładnie opisał wcześniej perfumy te "powaliły mnie na kolana", sprawiły że poczułem się jak szach w swoim haremie, reakcje otoczenia były także pełne uwielbienia, a wręcz histerii- na jednej imprezie dziewczyna chciała ze mnie zerwać koszulę, tak spodobały się jej te perfumy, 10ml odlewka z rozbiórki wizażowej starczyła mi na bardzo długo.
Były to chyba jedne z najwytrwalszych i najintensywniejszych perfum, jakie dane było mi poznać. Wiedziałem, że pełnowymiarowy flakon musi być mój.
Dziś przyszła do mnie paczka z nowym flakonem.

Mój flakon jest już z korkiem magnetycznym, bardziej praktycznym, ale na tym się kończą zachwyty, bo to co zrobiła zapachowi reformulacja woła o pomstę do nieba!!
Poreformulacyjny zapach ma dosłownie 1/10 mocy i po 2 godzinach staje się bardzo słabo wyczuwalny.
Pomyślałem, że może to moje indywidualne odczucie, ale po 2 psikach za uszami, 2 na nadgarstki i jednym na klatę po ok 3-4 godzinach osoby które się pytałem czy coś czują, potwierdzały wąchając nadgarstek, te które znały poprzednią wersję powiedziały, że musiałem kupić podróbkę bo praktycznie nic nie czuć, zakup był w znanej i polecanej perfumerii internetowej, czyli raczej podróba odpada. Jestem strasznie zawiedziony i smutny, nie chodzi mi tylko o kasę, ale naprawdę uwielbiałem te perfumy, a to co obecnie proponuje marka to cień ich pierwowzoru.

May
19
2015
aegon
aegon

Pływam po tym oceanie już długi czas. Dobijam do kolejnych zaginionych wysp pełnych wetywerii, lawendy i drzew sandałowych. Odnajduję lądy porośnięte cedrem, cyprysem, paczulą i sosną. Wącham tam łąki pełne róż, irysów, wrzosów i konwalii. Zbieram naręcza szałwii, paproci i bazylii. Wspinam się na strome klify, aby podziwiać palmy, eukaliptusy i figi. Zwiedzam wyspy owocowe pełne ananasów, jabłek, czarnych porzeczek i malin. Odnajduję wysepki przyprawowe, a na nich cynamon, wanilię i gałkę muszkatu. Niektórych wysp nie potrafię dobrowolnie opuścić, z innych natomiast spieprzam czym prędzej, bo aura tam mało sprzyjająca. Moja tratwa mknie, pchana południowymi prądami, jednak częściej zmaga się z wysoką falą i nieprzychylnym wiatrem...Cóż, zdobywanie nowych lądów to pasjonująca, lecz także wymagająca przygoda.

I tak, zwiedzając kolejne wyspy i wysepki natrafiłem na egzotyczny atol o nazwie Amouage Jubilation. Gdy do niego docierałem, z oddali nic nie wskazywało na to, co na nim zastanę. Tratwa kołysała się niepewnie na wzburzonej fali, ale w końcu osiągnąłem plażę Jubilation. Postawiłem stopę na nowym lądzie i już wiedziałem, że zagoszczę tutaj dłużej. Był to orientalno-owocowy raj!
Wyspę pokrywały żywiczne drzewa i krzewy różnych gatunków, wydzielające mirrę, opoponaks, olibanum, labdanum i agar (zastanawiacie się skąd to wiem, otóż przy drzewach ktoś wkopał tabliczki z nazwami ;)). Pomiędzy nimi wyrastały samotne róże i orchidee, a na pobliskich wzgórzach dumnie kołysały się okazałe cedry. Dolinę zaś, ścieliły szeregi niepozornych drzew pomarańczy. W samym centrum wyspy królowało jeżynowe pole, z krzakami uginającymi się pod ciężarem dorodnych owoców. Nie wiem skąd, ale morska bryza przynosiła wyraźny zapach cynamonu i miodu (możliwe, że z sąsiednich wysp ;)). Unikatowy klimat pozwalał na odprężenie i relaks, zatopiłem się więc w orientalnej aurze wyspy i czułem, że mógłbym na niej zamieszkać na stałe. Gdy zapadł zmrok, rozpaliłem ognisko i przy spokojnym szumie morza - błogo zasnąłem. Rankiem zrozumiałem jednak, że wszystko co dobre, kiedyś się musi skończyć...
Gdy odpływałem, u wybrzeży wyspy znalazłem unoszącą się na powierzchni wody ambrę. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że w pobliżu żyją wieloryby i powinienem podążać ich śladem. Znów byłem na swojej tratwie, a obok mnie wynurzały się i chowały świecące cielska ogromnych waleni.
Wyznaczały mi nowy kierunek, ku nieznanym wyspom...

Mar
27
2015
agat1969
agat1969

Zapach, który powstał w rocznicę 25-lecia firmy Amouage.
Dołożono wszelkich starań aby powstało godne dzieło.
Według mnie tak się stało.
Wszystko zagrało.

Skład ma przeogromny.
Powstał zapach misterny, bogaty, ale nie krzykliwy. Można by powiedzieć, że skromny ale jednocześnie arystokratyczny.
Posiada porządane przez mnie składniki takie jak drzewo gwajakowe, cynamon, miód, róża, paczula, cedr, ambra, agar.
Już od roku są to jedne z moich ulubionych zapachów.
Zapach jest wspalnale odbierany przez otoczenie.
Parametry jakościowe znakomite.
Trwałość ponad 12 godzin.
Projekcja znakomicie wyważona.

Zapach polecam nie tylko Panom.
Znakomicie sprawdzi się u Pań.

Aug
04
2014
Marcin__
Marcin__

Jubilation to najbardziej orientalny z poznanych przeze mnie męskich perfum Amouage.

Nut na mojej skórze jest tyle, że w pewnym momencie się zgubiłem i przestałem rozkładać kompozycję na poszczególne frakcje, a po prostu zacząłem się delektować całością.

Najbardziej wyczuwalne są dla mojego nosa: kadzidło i mirra(przez pierwsze 8 h), suszone owoce/opponax(przez cały czas), przyprawy - a w szczególności cynamon oraz miód(przez cały czas) oraz drewno agarowe, czyli słynny oud (w końcowej fazie trwania zapachu, czyli mniej więcej od 7 godz. do 15 godz. po aplikacji). Reszty ingrediencji nie za bardzo czuję, bo mój nos już się gubi w ich bogactwie.

Trwałość, jak to z zapachami Amouage u mnie bywa jest zmienna, ale najlepsza ze wszystkich dotąd przeze mnie testowanych. Wynosi ona od 12 do 20 h. Jubilation uważam za "najgęstsze" ze wszystkich zapachów marki, jakie testowałem(zaraz po nim jest Interlude, następnie Epic, Memoir i na końcu Lyric, naturalnie wszystkie męskie). I chyba najlepsze. Może mi się jeszcze odmieni na rzecz Memoir, ale na razie na to się nie zanosi.

Jul
02
2014
zielona
zielona

O tak, też jestem pod czarem Jubilation XXV.
Zapach, który nie potrafi mi się znudzić [a to prawdziwa rzadkość] i który ciągle zachwyca. Bogactwem, mocą i zmiennością. Majestatycznym kadzidłem, nieprzesadnie dosłodzonym śliwkowo-korzennymi akordami, perfekcyjnie ulepioną żywiczno-balsamiczną bazą. Ciepły, zmysłowy, tajemniczy. Kojarzy mi się z jesienią, ale tak naprawdę o każdej porze roku będzie się świetnie układać i rozwijać.

Apr
22
2012
kpnz
kpnz

Jeśli jakikolwiek zapach powalił mnie na kolana to jest to właśnie męski Jubilation od Amouage. Mimo niepochlebnej opinii ze strony otoczenia nie mogę pogodzić się, że ceny próbek na quality tak gwałtwonie wzrosły.

Jubilation jest niezwykle złożony, aromatyczny, bogaty. Posiada nuty drzewne, balsamiczne, przyprawy. Jest doskonale przyprawiony, niezwykle enigmatyczny i nie dający się uchwycić w ramy. Klasyczny i jednocześnie nowoczesny, ponadczasowy i wyrazisty. Coś pięknego. Bardzo, bardzo trwały. Mam wrażenie, że jego rozwój trwa około 3 dni :))).

Nigdy nic mnie tak nie zachwyciło jak ten zapach.

Apr
22
2012
Seth
Seth

Luksusowy, męski zapach otwierający się na mojej skórze ziołowo-owocową nutą, do której dołącza woń przypraw i słodycz miodu. Wszystko spowija wyraźne kadzidło, wespół stapiając się w otchłani ciepłych i intensywnych nut drzewnych. Wirtuozeria twórcy oraz najwyższej jakości ingrediencje odpowiadają za imponującą projekcję i bardzo dobrą trwałość, tworzą zapach ekskluzywny oraz pełen orientalnego przepychu. Zapach polecałbym na nieformalne okazje dzienne: jesień/zima, jednak idealnie sprawdzi się w tych porach wieczorem, także przy formalnych okazjach. W skali (1-6): za kompozycję - 5; oryginalność - 4; intensywność - 5; trwałość - 5. Ocena końcowa: 4,75.

Apr
06
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Amouage Jubilation for Men, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Amouage Jubilation for Men, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Jubilation for Men marki Amouage. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Jubilation for Men marki Amouage reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Creed Aventus Olivier Durbano Black Tourmaline Amouage Amouage Epic Man Yves Saint Laurent M7 Nasomatto Black Afgano Gucci Gucci pour Homme Yves Saint Laurent La Collection M7 Oud Absolu Serge Lutens Fille en Aiguilles Amouage Memoir Man Lubin Idole Eau de Parfum Olivier Durbano Cristal de Roche (Rock Crystal) Christian Dior Dior Homme Intense Tom Ford Tobacco Vanille Hermes Terre d'Hermes Montale Dark Aoud Yves Saint Laurent Opium Pour Homme Montale Black Aoud Amouage Interlude Man Lalique Encre Noire Tom Ford Tuscan Leather

Advertisement

Popularne marki i zapachy: